Wiadomości branżowe – Strona 10 – miss internet

Skyscanner sprawdził, jakie zasady drogowe mogą zaskoczyć Polaków w kilku chętnie odwiedzanych krajach Europy, a także porównał ceny wypożyczenia samochodu Wsiadając za kierownicę za granicą, należy liczyć się z tym, że zasady ruchu drogowego mogą różnić się od tych, znanych nam z polskich dróg. W tym sezonie urlopowym jest to szczególnie ważne, ponieważ Unia Europejska wprowadziła przepisy, które pozwalają z większą skutecznością ścigać sprawców wykroczeń drogowych. Skyscanner – najpopularniejsza w Europie wyszukiwarka podróży, pozwalająca także porównywać oferty wypożyczalni samochodów – zwraca uwagę na najbardziej zaskakujące przepisy obowiązujące w krajach[1], do których chętnie udają się Polacy, a także na obowiązujące limity prędkości dla aut osobowych. Sprawdzono również średnie ceny wynajęcia samochodu we Włoszech, Hiszpanii i Francji. Na co uważać? WłochyRzym i Mediolan znalazły się na pozycjach 4 i 8[2] na liście miast, do których w ubiegłym roku lataliśmy najczęściej, są również częstym celem wakacyjnych i weekendowych wyjazdów, dlatego na włoskich drogach nie brakuje polskich kierowców. Na co warto zwrócić uwagę jeżdżąc po Italii?W miastach obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h podobnie jak w Polsce. Na zwykłych drogach obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Limity prędkości są o 10km/h mniejsze niż w Polsce na drogach ekspresowych (maksymalna prędkość 110 km/h) oraz autostradach (maksymalna prędkość 130 km/h; uwaga: są one płatne). Szczególnie uważać muszą młodzi kierowcy – jeśli nie posiadają prawa jazdy od co najmniej trzech lat, to wolno im poruszać się na drogach ekspresowych jedynie 90 km/h a na autostradach jedynie 100 km/h. W miastach samochody parkować można wyłącznie po stronie jezdni zgodnej z kierunkiem jazdy. Zabronione jest używanie urządzeń wykrywających lub zakłócających radary – karą może być konfiskata urządzenia i mandat w wysokości 3 000 euro! Francja Paryż był drugim najchętniej odwiedzanym miastem w 2013 r. Jeżdżąc po stolicy Francji nie odczujemy specjalnej różnicy, tu również nie wolno nam przekraczać 50 km/h o ile znaki nie pokazują inaczej. Pozostałe ograniczenia prędkości są takie same jak we Włoszech z jednym zastrzeżeniem – w czasie deszczu dopuszczalna prędkość na autostradzie obniża się o 20 km/h a na drogach ekspresowych i pozostałych o 10 km/h. To, co może zaskoczyć Polskiego kierowcę to m.in. obowiązek posiadania certyfikowanego alkomatu w samochodzie, oraz fakt, że większość sygnalizatorów świetlnych nie posiada światła żółtego – sygnał zmienia się od zielonego do czerwonego. Co istotne, we Francji zabronione jest nie tylko posiadanie urządzeń zakłócających pracę radarów, ale również systemów nawigacyjnych wskazujących ich rozlokowanie.  Hiszpania i Wyspy Kanaryjskie W słonecznej Hiszpanii ograniczenia prędkości są takie same zarówno na autostradach jak i drogach ekspresowych i wynoszą 120 km/h. Na pozostałych drogach obowiązuje limit 90 km/h, ale nie dotyczy to manewru wyprzedzania – w jego trakcie można przyspieszyć do 110 km/h. Uważać powinni kierowcy z wadą wzroku. Hiszpański odpowiednik kodeksu drogowego mówi, że jeśli kierowca nosi okulary, to zobowiązany jest mieć w samochodzie zapasową parę. Posiadanie urządzeń wykrywających radary może skutkować dużym mandatem. W niektórych miastach zaskakiwać mogą skomplikowane zasady parkowania na ulicach jednokierunkowych – w parzyste dni miesiąca obowiązuje parkowanie po stronie ulicy z parzystymi numerami domów, w dni nieparzyste odwrotnie. Zdarzają się ulice, na których motocykliści zobowiązani są parkować po jednej stronie ulicy w pierwszej połowie miesiąca i po drugiej w drugiej.  Z wyjątkiem kilku niewielkich różnic, te same zasady obowiązują na Wyspach Kanaryjskich – uważać jednak należy na kosze na śmieci. Na wyspach opróżniane są one na bieżąco i jeżeli jakieś auto blokuje dostęp do pojemnika, to zostanie ono odholowane. PortugaliaW Portugalii również obowiązuje ograniczenie do 50 km/h w miastach, na zwykłych drogach limit wynosi 90 km/h, 100 km/h na drogach ekspresowych i 120 km/h na autostradach. Część autostrad pozbawionych jest bramek poboru opłat, co nie znaczy, że są one darmowe. Winiety na 3 lub 5 dni można kupić na portugalskiej poczcie. Zabronione jest używanie nie tylko urządzeń wykrywających radary, ale również kamer montowanych w samochodach. Podobnie jak we Włoszech, parkując w mieście musimy zostawić samochód po stronie zgodnej z kierunkiem jazdy. Najbardziej uważać trzeba wjeżdżając na słynny most 25 Kwietnia (Ponte 25 de Abril) w Lizbonie. Z uwagi na jego długość (blisko 23 km) zabronione jest wjeżdżanie na niego bez odpowiedniego zapasu paliwa – jeśli zabraknie nam benzyny sprawa nie skończy się jedynie na bieganiu z kanistrem.  „Przelot oraz wypożyczenie samochodu na miejscu są bardzo wygodną formą podróżowania. Unikamy w ten sposób zmęczenia związanego z długim prowadzeniem a na miejscu mamy możliwość dotarcia do interesujących lokalizacji oddalonych od portów lotniczych czy po prostu słabo skomunikowanych. Jeśli podróżujemy w kilka osób jest to również korzystne cenowo, a dzięki wyszukiwarce Skyscanner można znaleźć najbardziej atrakcyjną ofertę wynajmu auta jeszcze przed dotarciem na miejsce. Warto dodać, że dokonując rezerwacji wcześniej, mamy większy wybór aut, a ceny są niższe niż przy dokonywaniu tego na lotnisku.  Wsiadając za kierownicę za granicą warto poznać podstawowe zasady ruchu drogowego, by uniknąć płacenia mandatów wynikających z niewiedzy. Zwłaszcza, odkąd kraje Unii Europejskiej wprowadziły większą kontrolę mandatów wystawianych zagranicznym kierowcom” – powiedziała Magdalena Greloff, Marketing Manager w Skyscanner. Ile kosztuje wynajęcie samochodu? Skyscanner przeanalizował również ceny i zasady obowiązujące w największych wypożyczalniach samochodów na terenie Francji, Włoch i Hiszpanii, jako popularnych turystycznie kierunków. We Włoszech, zanim wypożyczymy auto, warto zapoznać się z dodatkowymi opłatami w przypadku kradzieży samochodu (co niestety się zdarza). Średni koszt wynajęcia auta na tydzień bez dodatkowych opłat to 180,5 euro[3]. W Hiszpanii jest znacznie taniej, średnio za wynajęcie samochodu na tydzień trzeba tu zapłacić tylko 118 euro. Zdecydowanie najdroższe jest wynajęcie auta we Francji – tutaj zapłacimy aż 243 euro. Pamiętać należy, że do ceny auta często dochodzą dodatkowe opłaty – np. wynajęcie fotelika dla dziecka albo zgłoszenie dodatkowego kierowcy, jeśli planujemy dłuższe trasy i zmienianie się za kierownicą. Warto zainwestować także w rozszerzone ubezpieczenie – standardowo oferta działa zwykle od określonej kwoty, szkody poniżej tej wartości trzeba pokryć z własnej kieszeni. Jak zaoszczędzić? Jeśli potrzebujemy fotelika dla dziecka, warto zabrać go ze sobą – zaoszczędzimy w ten sposób kilkadziesiąt euro a większość linii lotniczych pozwala przewozić je za darmo. Należy również pilnować 24 godzinnego terminu wypożyczenia, przekroczenie go najczęściej wiąże się z dodatkową opłatą. Podobnie jest z poziomem paliwa przy oddawaniu samochodu – większość wypożyczalni wynajmuje samochody z pełnym bakiem paliwa i w takim samym stanie trzeba je zwrócić.  O Skyscanner Skyscanner jest wiodącą na świecie i najpopularniejszą w Europie bezpłatną wyszukiwarką podróży, pozwalającą na kompleksowe i wiarygodne porównanie cen lotów a także ofert hoteli i wypożyczalni samochodów. Strona Skyscanner wystartowała w 2003 roku i obecnie obsługuje 25 mln unikalnych użytkowników w każdym miesiącu, umożliwiając im odnalezienie w Internecie, a także na urządzeniach mobilnych najlepszych ofert podróży. Wyszukiwarka jest dostępna w 30 językach, również w polskim. Darmowe aplikacje mobilne Skyscanner oferowane na urządzenia iPhone, iPad, Android, Windows Phone, BlackBerry oraz Windows 8 zanotowały już ponad 30 mln pobrań. [1] Stan aktualny na maj 2014. [2] Dane własne Skyscanner. Lista najchętniej odwiedzanych miast w 2013 r.: 1. Londyn, 2. Paryż, 3. Bangkok, 4. Rzym, 5. Nowy Jork, 6. Barcelona, 7. Lizbona, 8. Mediolan, 9. Warszawa, 10. Stambuł. [3] Pod uwagę wzięto oferty 7 największych firm oferujących wypożyczenie samochodu. dostarczył infoWire.pl

W 2012 r. zbankrutowało aż 10 biur podróży, rok później – dwa. Trwający sezon na razie nie przyniósł złych wieści. Turyści wypoczywają za granicą bez obaw, choć zdarza się, że wymarzone wakacje nie spełniają warunków oferty z katalogu. W przypadku upadłości biura podróży turysta w pierwszej kolejności powinien zgłosić się do swojego rezydenta. U niego uzyska informacje, czy pobyt jest kontynuowany czy skrócony i kiedy nastąpi powrót do kraju.Jeśli nie ma kontaktu z przedstawicielem organizatora wyjazdu, należy skontaktować się z polskim konsulatem. „Stąd informacje trafiają do Urzędu Marszałkowskiego oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki. Uruchamiana jest gwarancja ubezpieczenia touroperatora, a środki z niej przeznaczane są na powrót turystów do kraju” – mówi serwisowi infoWire.pl Tomasz Rosset, sekretarz Polskiej Izby Turystyki.Z tej samej puli opłacane są roszczenia klientów upadających biur podróży. Niestety – często otrzymują oni tylko część pieniędzy. Ma się to zmienić wraz z utworzeniem Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego, nad którego przyjęciem pracuje obecnie rząd.Rekompensaty możemy żądać, gdy standard wycieczki jest inny niż ten, za który zapłaciliśmy. „Swoje uwagi należy niezwłocznie przekazać do rezydenta, najlepiej na piśmie z dołączonymi zdjęciami lub filmem. Ten ma obowiązek przyjąć reklamację” – dodaje Tomasz Rosset.Reklamację trzeba też złożyć po przyjeździe u touroperatora. Ma on 30 dni na ustosunkowanie się do naszych uwag. Jeśli tego nie zrobi, reklamacja zostaje uznana. Gdy organizator podróży nie uwzględni naszego stanowiska, skargę możemy zgłosić do Rzecznika Praw Konsumentów. Ostatecznością, choć występującą bardzo rzadko, jest droga sądowa. dostarczył infoWire.pl

Wiadomość do wszystkich, którzy wciąż wybierają się na wakacje - w sierpniu najgorętszym miejscem na polskim wybrzeżu będzie Trójmiasto! Nie ma na co czekać, pakujcie walizki, bierzcie kapelusze i kremy z filtrem i dołączajcie do nas na gdyńskiej plaży – czekamy z mnóstwem atrakcji i całym asortymentem najnowszych produktów Samsung. Gdynia to świetny kierunek na spędzenie letniego urlopu. Oprócz wielu nadmorskich atrakcji,  ciekawych muzeów i pięknych widoków, jest to także miejsce o bogatym kalendarzu imprez i wydarzeń kulturalnych. Słowem – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Teraz, dzięki inicjatywie Samsung, w sierpniu Gdynia ma jeszcze więcej do zaoferowania. W ubiegłym miesiącu Przystanek Samsung można było odwiedzać w Dębkach. Wszyscy, którzy wybrali się tam z odwiedzinami, przekonali się w jak miłej atmosferze można ciekawie spędzić z pozoru leniwe letnie południa oraz wieczory. Szczególną popularnością cieszyły się aktywności sportowe, w tym nasze zajęcia fitness i mecze siatkówki. Ruszamy z przytupem. Podczas otwarcia Przystanku w Gdyni odbędzie się wyjątkowy pokaz mody znanej polskiej marki Femi Pleasure. Femi Pleasure tworzą dwie siostry – Kamila i Anita, które połączyły swoją pasję do sportów ekstremalnych z modą i projektowaniem. Dzięki temu wyjątkowemu połączeniu możemy dziś nosić ich wyjątkowe i piękne wzory, które idealnie wpisują się w wakacyjny klimat. Dziewczyny w swojej pracy wykorzystują najnowocześniejsze technologie, które pomagają im zorganizować napięty grafik. Pracy dziewczyn, ich inspiracjom i przyszłym planom można przyjrzeć się na blogu Pięknie Proste www.pieknieproste.pl Tam też przekonacie się, jak produkty Samsung sprawdzają się w aktywnym i szalonym życiu młodych kobiet. Przystanek  warto jednak odwiedzić nie tylko podczas jego otwarcia. Na gości czeka cały szereg fantastycznych atrakcji w każdym tygodniu sierpnia. Przede wszystkim, codziennie do dyspozycji odwiedzających dostępny jest szeroki zasób najnowszych urządzeń Samsung. Gdzie indziej można tak swobodnie testować najnowocześniejsze smartfony, tablety, czy aparaty? W Przystanku znajduje się również telewizor Samsung UHD, na którym można oglądać wybrane w filmy w fantastycznej jakości. Oprócz tego, na gości codziennie czekają atrakcje takie jak wypożyczalnia rowerów, mecze siatkówki, ćwiczenia fitness, kącik mistrzów kodowania oraz miejsce zabaw dla dzieci. Z myślą również o mieszkańcach Trójmiasta, największe atrakcje zaplanowane zostały na każdy weekend sierpnia. Dzięki temu, nawet ci, którzy w sierpniu zostali w pracy, będą mogli cieszyć się z udanych weekendów. Soboty i niedziele obejmują osobne atrakcje, inne w każdym tygodniu. Planowany jest między innymi weekend sportu, kiedy nasi trenerzy przeprowadzają dla Was zajęcia fitness z zumbą i cross fit, weekend modowy z pokazami, a także weekend fotograficzny, podczas którego odbędą się warsztaty z fotografami National Geographic. Półmetek wakacji za nami, więc nie marnuj czasu! Zapraszamy do Przystanku Samsung w Gdyni, gdzie wykorzystasz swoje wakacje do potęgi piątej. dostarczył infoWire.pl

Nie ma kąpieliska z idealnie czystą wodą – zaznaczają lekarze. Trzeba zatem zwracać uwagę na to, gdzie się kąpiemy oraz pamiętać o zasadach higieny. Woda w fontannach nie jest badana przez Sanepid - kąpiel w niej podejmujemy na własne ryzyko. „[...] To siedlisko ponad 30 chorobotwórczych drobnoustrojów. Poprzez kąpiel można zarazić się m.in. bakteriami fekalnymi. Może dojść do zakażenia układu pokarmowego i dróg moczowych”- mówi serwisowi infoWire.pl dr Joanna Pietroń, internista z Centrum Medycznego Damiana. Szereg zagrożeń niesie ze sobą kąpiel również w fontannach dyszowych. Jest to zamknięty obieg wody, której się nie wymienia i nie dezynfekuje. Do fontann wchodzą zwierzęta, myją się w nich bezdomni. Rodzice nie powinni zezwalać dzieciom na pluskanie się w takich miejscach.  W upalne dni najlepiej iść na pływalnię. Jednak i tu trzeba przestrzegać zasad higieny. „[...] Czysty kostium to podstawa. Przed każdym wejściem do basenu należy się dokładnie umyć - również po wyjściu z toalety. Pozbywamy się w ten sposób 2/3 bakterii z naszego ciała”- dodaje dr Pietroń. Pamiętajmy o klapkach, które chronią stopy przed grzybicą. Nie omijajmy rowków dezynfekujących. Nie istnieją kąpieliska z idealnie czystą wodą. Jednak to, czy unikniemy przykrych problemów, zależy od podejętych przez nas działań profilaktycznych. dostarczył infoWire.pl

Piwo to najpopularniejszy napój alkoholowy w Polsce. Jednak jego klasyczna odmiana już nam nie wystarcza. Coraz częściej szukamy nowych smaków.  Polska znajduje się w pierwszej dziesiątce światowej konsumpcji piwa. Statystyczny Polak wypija tego trunku ponad 90 litrów rocznie. Preferujemy jasne pełne, które stanowią około 79% rynku. Na drugim miejscu są piwa mocne – 16%. Dynamicznie rozwija się segment piw smakowych. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Joanna Dmochowska z Carlsberg Polska „[...] to głównie zasługa Radlerów i Beer Mixów, które charakteryzują się niską zawartością alkoholu i dobrymi walorami orzeźwiającymi”. Nic dziwnego, że po piwo coraz chętniej sięgają kobiety – dodaje. Najwięcej złocistego trunku pijemy podczas sezonu letniego – sprzedawane jest około 70% wyprodukowanego alkoholu. Co istotne cena nie jest najważniejsza. „Decydującą rolę przy wyborze piwa odgrywa marka” – uważa Joanna Dmochowska. dostarczył infoWire.pl

Sierpień Miesiącem Migreny Marka Excedrin MigraStop ogłasza sierpień 2014 Miesiącem Migreny. Program „ Zrozum lepiej swoją migrenę z Excedrin Migrastop” został zainagurowany specjalnie dla osób cierpiących na migrenę. Przez cały miesiąc migrenicy będą mieli okazję dowiedzieć się więcej o swojej dolegliwości i nauczyć się jak z nią postępować. W trakcie trwania programu, w wybranych aptekach pacjenci będą mogli otrzymać bezpłatny poradnik na temat migreny i spososobów radzenia sobie z nią. Życie z migreną jest niezwykle trudne, ponieważ oprócz uciążliwych symptomów choroby, takich jak bóle głowy, światłowstręt, nadwrażliwość na dźwięk, czy nudności, jest to także dolegliwość, która atakuje bez uprzedzenia. Dlatego migrenicy często mają problemy z radzeniem sobie z codziennymi obowiązkami zawodowymi i osobistymi. Jednak osoby cierpiące na migrenę mogą ograniczyć negatywny wpływ tej choroby na ich życie. Zbiorem użytecznych wskazówek jest stworzony przez markę Excedrin MigraStop specjalny poradnik Zrozum lepiej swoja migrenę z Excedrin MIgrastop, który zawiera istotne informacje właśnie dla osób cierpiących na migrenę. Z poradnika można dowiedzieć się, jak rozpoznać pierwsze objawy ataku migreny i znaleźć przydatne informację na temat leczenia i profilaktyki tej choroby. Poradnik pokazuje związek miedzy migreną a takimi czynnikami jak płeć, dieta, czy uwarunkowania genetyczne. Ponadto, zawiera 10 praktycznych porad na temat migreny, które każdy może od razu wprowadzić w swoje życie aby sprawić by życie z migreną nie było aż tak kłopotliwe. Uzupełnieniem ciekawych i praktycznych informacji, są liczne grafiki, które w prosty sposób ilustrują problemy migrenowe. Poradnik Zrozum lepiej swoją migrenę z Excedrin Migrastop już w sierpniu będzie można otrzymać bezpłatnie w wybranych aptekach. Excedrin MigraStop to jedyny taki lek w Polsce, dostępny bez recepty, stworzony specjalnie z myślą o osobach cierpiących na migrenę. Lek ten zawiera trójskładnikową formułę (paracetamol, kofeina, kwas acetylosalicylowy) o klinicznie potwierdzonym działaniu[1]. Dzięki takiej kombinacji zwalcza nie tylko ból głowy, ale też inne objawy migreny, takie jak nudności, światłowstręt czy dźwiękowstręt. 94% osób pacjentów, którzy wypróbowało Excedrin Migrastop potwierdziło w badaniu skuteczność tego leku[2] Więcej na www.excedrin.pl   O firmie Novartis Novartis jest światowym liderem w dziedzinie szeroko pojętej ochrony zdrowia. Firma odpowiada na rosnące potrzeby pacjentów i społeczeństwa, wprowadzając innowacyjne i skuteczne produkty farmaceutyczne oraz medyczne: leki innowacyjne, wysokiej jakości leki generyczne, szczepionki, materiały diagnostyczne oraz leki i wyroby medyczne dostępne bez recepty. Novartis jest jedyną firmą, która zajmuje wiodącą pozycję we wszystkich tych obszarach. Więcej informacji na stronie www.novartis.pl.   Więcej informacji udziela: Katarzyna Obłoza Junior Account Executive Edelman Polska Tel: (22) 576 35 55 e-mail: [email protected]   Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. Excedrin MigraStop. Tabletki powlekane. Jedna tabletka powlekana zawiera 250 mg kwasu acetylosalicylowego, 250 mg paracetamolu oraz 65 mg kofeiny. Wskazania do stosowania: Doraźne leczenie bólu głowy oraz napadów migreny z aurą lub bez aury. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na kwas acetylosalicylowy, paracetamol, kofeinę lub którąkolwiek z substancji pomocniczych. U pacjentów, u których stosowanie kwasu acetylosalicylowego lub innych niesteroidowych leków przeciwzapalnych, takich jak diklofenak czy ibuprofen, powoduje napady astmy, pokrzywkę lub ostre zapalenie błony śluzowej nosa; czynny wrzód żołądka lub jelit, krwawienie lub perforacja przewodu pokarmowego oraz u pacjentów ze zdiagnozowanym owrzodzeniem żołądka i jelit; hemofilia lub inne skazy krwotoczne; ciężka niewydolność nerek lub wątroby; ciężka niewydolność serca; przyjmowanie metotreksatu w dawce większej niż 15 mg na tydzień; trzeci trymestr ciąży. Podmiot odpowiedzialny: Novartis Consumer Health GmbH, Niemcy. Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i jest skierowany do Państwa w ramach przysługującego prasie prawa do bieżących informacji na temat nowych produktów leczniczych lub ich nowych właściwości. Materiał ten opisuje właściwości produktów leczniczych, który to opis – po jego upublicznieniu - może być uznany za reklamę tychże produktów w rozumieniu ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne. Z uwagi na powyższe uprzejmie prosimy o redagowanie ewentualnych informacji prasowych z użyciem niniejszego materiału w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami”. PL1407224641       [1]  Na podstawie badania marketingowego przeprowadzonego przez GFK Polonia na zlecenie Novartis Poland, n=9344, kwiecień 2013r [2]  Na podstawie badania marketingowego przeprowadzonego przez GFK Polonia na zlecenie Novartis Poland, n=9344, kwiecień 2013r dostarczył infoWire.pl

W najbliższy weekend, 26 – 27 lipca br., rusza malowanie największego serduszka WOŚP w Polsce. Wyjątkowy mural, wykonany w ramach projektu Dulux Let’s Colour, ozdobi budynek przy Alei Wyzwolenia w Szczecinie i upamiętni jedną z najpiękniejszych idei, które od ponad dwóch dekad poruszają serca Polaków. Miasto zostało wybrane przez internautów w konkursie zorganizowanym przez markę Dulux. Zimą tego roku firma AkzoNobel, właściciel marki Dulux, wygrała wystawione przez siebie serduszko, a całość wylicytowanej kwoty została przekazana na zakup specjalistycznego sprzętu dla dziecięcej medycyny ratunkowej i godnej opieki medycznej seniorów. Decyzję o tym, gdzie powstanie największe serduszko WOŚP postanowiono oddać w ręce internautów, którzy mogli głosować na lokalizacje zgłoszone przez urzędy miast Gorzowa Wielkopolskiego, Warszawy i Szczecina. Zasady były proste – mural o powierzchni do 220 m2 prezentujący logotyp Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, powstanie w miejscowości wskazanej przez internautów. Za realizację wygranej odpowiedzialna będzie ekipa Dulux Let’s Colour, która już od czterech lat odmalowuje budynki w całej Polsce. W najbliższą sobotę, 26 lipca br., rusza wielkie malowanie muralu, które zakończy się prawdopodobnie pod koniec kolejnego tygodnia. Szczecinianie mogą być z siebie dumni!   Dulux – Życie nabiera kolorów!   Zapraszamy na: duluxletscolour.pl http://www.facebook.com/DuluxLetsColourPolska http://www.youtube.com/DuluxLetsColourPolska   ***Czym jest projekt Dulux Let’s Colour   Dulux Let’s Colour jest globalną inicjatywą marki Dulux, której celem jest przekształcanie szarych przestrzeni w bardziej kolorowe oraz zachęcanie ludzi do wspólnego odmieniania rzeczywistości, w której żyją, za pomocą koloru. Wspólnie z mieszkańcami i artystami rozprzestrzeniamy kolor w miastach, zmieniając  życie ludzi na lepsze i sprawiając, że czują się lepiej w miejscach, w których funkcjonują, na co dzień. Naszym celem jest stworzenie  światowego ruchu Dulux Let’s Colour, do którego każdy może dołączyć i zmieniać świat na piękniejszy. Do tej pory malowaliśmy m.in. w Anglii, Francji, Brazylii, Turcji, Indiach i RPA. W 2011 roku do grona krajów, w których projekt jest implementowany, dołączyła Polska.  Przykłady globalnych realizacji Brazylia, Francja, Indie, RPA, Holandia, Turcja i Wielka Brytania to kraje, gdzie Dulux Let’s Colour zostawił już swój ślad. Mieszkańcy m.in. Paryża, Rio de Janeiro i Johannesburg’a zakasali rękawy, chwycili wałki i pędzle i przyłączyli się do nas, malując szkoły, ulice i place. Udało się nam zarazić ludzi entuzjazmem i dodać kroplę koloru do kawałka naszego globu. dostarczył infoWire.pl

Do Sejmu trafiły petycje przeciwko nowelizacji ustawy antydyskryminacyjnej. 138.588 obywateli wyraziło swój stanowczy sprzeciw wobec treści projektu Ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania. Parlamentarzyści pracują nad nowelizacją ustawy antydyskryminacyjnej, która zdaniem prawników uderza w konstytucyjną ochronę rodziny, ogranicza wolność gospodarczą oraz wolność słowa. W opinii organizacji prorodzinnych ma ona zapewnić uprzywilejowaną pozycję środowiskom homoseksualnym pod pretekstem walki z dyskryminacją. Zdaniem prawników z Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, projekt radykalizuje prawo antydyskryminacyjne. Na mocy nowelizacji przez wprowadzenie przesłanki dyskryminacji ze względu na tożsamość oraz ekspresję płciową, zaburzenia tożsamości płciowej takie jak transwestytyzm czy transseksualizm staną się cechami chronionymi. Poszerzenie definicji „molestowania”, które – inaczej niż dotychczas – odnoszone będzie również do treści zawartych w reklamie, oznaczać może konieczność tworzenia specjalnych reklam uwzględniających osoby prowadzące homoseksualny tryb życia. Reklama przedstawiająca naturalną rodzinę przy stole będzie mogła zostać uznana za stwarzającą „upokarzającą lub uwłaczającą atmosferę” wobec homoseksualistów – wyjaśnia dr hab. Aleksander Stępkowski, prezes Ordo Iuris. W połączeniu z rozszerzeniem pojęcia molestowania nowelizacja prowadzi do bezprecedensowego uprzywilejowania organizacji LGBT, które będą mogły z powodzeniem wytaczać procesy wszystkim podmiotom prezentującym treści niezgodne z ich światopoglądem. Zdaniem Jacka Sapy z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny – organizatora akcji protestacyjnej - lewicowy projekt bezpośrednio uderza w rodzinę. - W praktyce będzie to oznaczało zwalczanie postaw prorodzinnych i promowanie dewiacyjnych zachowań za nasze pieniądze. Stąd nasz protest. Nowa ustawa, to również zamach na wolne media, uważa dr hab. Aleksander Stępkowski. - Ciężar dowodu przerzucony jest w postępowaniach o dyskryminację na pozwanego. To dziennikarz lub redakcja będą zmuszeni do udowodnienia, że nie molestowali osoby lub organizacji, które im to zarzucają – wyjaśnia prawnik. Rozwiązania takie będą szczególnie niebezpieczne dla istnienia i niezależności mediów lokalnych lub obywatelskich, zwłaszcza zaś dla pluralizmu poglądów prezentowanych w przekazie medialnym. Projektodawcy chcą również, aby przepisy ustawy dotyczyły wszelkich usług edukacyjnych. - W świetle tej ustawy szkoła męska nie będzie mogła odmówić np. zatrudnienia homoseksualisty, jako nauczyciela W-F – wyjaśnia Jacek Sapa. W pierwszym czytaniu projekt został już przegłosowany ogromną większością głosów i został przyjęty do pracy w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. 30 czerwca br. Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, złożyło swoją opinię, zalecając nie nadawanie dalszego biegu pracom sejmowym nad ustawą. Natomiast 24 lipca złożono petycje podpisane przez blisko 140 tysięcy obywateli, którzy sprzeciwiają się wobec treści projektu. - Obowiązująca obecnie ustawa antydyskryminacyjna z 2010 r. całkowicie wypełnia, obowiązek implementacji dyrektyw UE w tym zakresie. Podobne zapisy prawne odrzucili już Anglicy, Irlandczycy oraz Austriacy. Mam nadzieję, że i w Polsce to się uda - puentuje Sapa. dostarczył infoWire.pl

Dla wszystkich osób wykonujących usługi malarskie w Warszawie w ramach „Programu Profesjonalny Malarz” zostaną zorganizowane bezpłatne profesjonalne szkolenia pod nazwą „Trening Mistrzów”. Wystarczy tylko zarejestrować swój udział!   Profesjonalne szkolenie „Trening Mistrzów” zawiera: prezentację unikatowych technik malarskich możliwość sprawdzenia wiedzy i umiejętności malarskich na powierzchniach wielkoformatowych konkurs z nagrodami poczęstunek dla uczestników możliwość przystąpienia do Programu Profesjonalny Malarz oraz certyfikacji w nowoczesnym Centrum Szkoleniowym AkzoPedia.   DLA KAŻDEGO UCZESTNIKA – UPOMINEK pod koniec wydarzenia!   Trening Mistrzów w Warszawie    Warszawa Data: 24.07.2014 Miejsce: KWAPISZ Ul. BIEŻUŃSKA 1A, Warszawa   Start o godz. 10.00 Przewidywany czas trwania: ok. 5h   Zapisy na „TRENING MISTRZÓW”: na miejscu treningu, u sprzedawcy w sklepie pod numerem infolinii 662 015 830 za pomocą maila na adres: [email protected]. Mail powinien zawierać: Imię i nazwisko, adres, numer telefonu uczestnika szkolenia     LICZBA UCZESTNIKÓW OGRANICZONA!   Więcej informacji na stronie www.nobiles.pl  w sekcji Program Profesjonalny Malarz. Zapraszamy!                                             dostarczył infoWire.pl

Katastrofa samolotu pasażerskiego malezyjskich linii lotniczych na Ukrainie wstrząsnęła światem. Rynki zareagowały prawie natychmiast. Na razie nie wiadomo, kto stoi za zestrzeleniem samolotu, ale już wiadomo, że świat nie będzie obojętny wobec tej tragedii. Na pokładzie samolotu było 298 osób - 283 pasażerów - 173 Holendrów, 44 Malezyjczyków, 27 Australijczyków, 12 Indonezyjczyków i 9 Brytyjczyków, w tym troje niemowląt i 15 członków załogi. Wszyscy zginęli. Na zachodnie parkiety wiadomość o katastrofie na Ukrainie dotarła tuż po godzinach popołudniowych. Inwestorzy zareagowali prawie natychmiast - traciły wszystkie najważniejsze indeksy. Polska giełda była już zamknięta i dopiero w piątek na porannym otwarciu zanotowano silne spadki. Osłabił się także złoty. Świat czeka na informacje dotyczące przyszłych konsekwencji związanych z możliwym rozszerzeniem sankcji w stosunku do Rosji. Tracą wszystkie indeksy – Wcześniej konflikt ukraiński ograniczony był terytorialnie i świat zdyskontował ryzyko eskalacji. Zestrzelenie samolotu pasażerskiego, który należał do innego, niezwiązanego z konfliktem państwa, to wyraźny sygnał, że nikt nie może czuć się bezpieczny, gdy w Europie dochodzi do użycia broni. Indeksy na moskiewskim parkiecie traciły. Akcje głównych spółek, czyli Gazpromu i Lukoilu, straciły ponad 1%. Świat boi się dalszych sankcji związanych z wojną handlową. Wykluczenie gospodarcze Rosji nikomu nie służy - zwłaszcza, że jest to gigantyczne zaplecze surowcowe – stwierdza Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Kto korzysta na tej tragedii? – Wbrew pozorom reperkusje Rosjan również mogą negatywnie odbić się na naszej gospodarce i kondycji całej Europy, co w zasadzie już się dzieje, bo część analityków jest zgodna, że mniejsze od spodziewanego ożywienie w UE jest pośrednio związane z sytuacją na Ukrainie – dodaje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. – Pesymiści boją się, że strącony samolot może stać się nowym arcyksięciem - pretekstem do kolejnego wielkiego konfliktu. Optymiści mówią, że ta katastrofa może spowodować, że krytyka separatystów może posłużyć wygaszeniu konfliktu. Ale nie zapominajmy, że już teraz nastroje w Europie są złe i widzimy coraz większe wsparcie dla partii antysystemowych. To niebezpieczna sytuacja – powiedział dla Bankier.pl Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. Czy świat stoi na krawędzi wojny? – W 2014 roku mija 100 rocznica wybuchu pierwszej Wojny Światowej. Przy tej okazji najwięksi światowi przywódcy mogą sobie przypomnieć jak była ona kosztowna i jak wielkie spustoszenie wywołała. Nikt nie chce powtórki. Zwłaszcza rynki finansowe, które najwięcej zyskują w czasie spokoju. Teraz o losach świata decyduje przede wszystkim sytuacja gospodarcza i to, czy biznes wymusi na zwaśnionych stronach szybkiei polubowne zakończenie tego konfliktu – kończy Łukasz Piechowiak. Więcej na ten temat w portalu Bankier.pl Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl

Co najmniej 3 miliony Polaków choruje na cukrzycę. U 1/3 nie jest zdiagnozowana. Eksperci uważają, że jej przyczyną jest otyłość. Cukrzyca typu II jest najczęściej występującą na świecie. Powoduje ją zazwyczaj nadwaga, na którą wpływa jakość dostępnego jedzenia – mówi serwisowi infoWire.pl prof. Edward Franek, Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii i Diabetologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSW w Warszawie. Już co piąty Polak ma nadwagę, czyli wskaźnik masy ciała powyżej 30 kg/m2. „Cały czas poszukujemy leku i efektywniejszego sposobu walki z otyłością” – twierdzi prof. Leszek Czupryniak, Prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. W pracach naukowych zwraca się uwagę na wpływ regulacji jelita cienkiego i grubego na masę ciała. Nie bez znaczenia jest też rola bakterii przewodu pokarmowego. Zanim odnaleziona zostanie skuteczna metoda na zmniejszenie wagi, chorzy na cukrzycę muszą sami zmienić swoje przyzwyczajenia. Umiejętność racjonalnego żywienia, pozostaje najlepszym lekarstwem. dostarczył infoWire.pl

Chcąc bardzo szybko schudnąć, nie jemy kolacji lub zamieniamy produkty na te beztłuszczowe. To jednak nie sprawi, że osiągniemy długotrwały sukces. Zobacz, jakich błędów unikać.Zwłaszcza w okresie letnim panuje moda na atrakcyjny wygląd. Chcemy nie tylko czuć się dobrze we własnej skórze, ale przede wszystkim podobać się innym. W walce ze zbędnymi kilogramami może nam pomóc dieta. Niestety - przy jej stosowaniu popełniamy wiele błędów.Pierwszy z nich dotyczy sięgania po diety restrykcyjne, czyli jemy bardzo mało - mówi serwisowi infoWire.pl Monika Stromkie­-Złomaniec, specjalistka ds. żywienia człowieka z poradni dietetycznej Dietosfera. „[...] Nie jemy kolacji. To kolejny błąd, bo ostatni posiłek dnia jest równie ważny, jak pozostałe cztery” - dodaje. Błędem jest też sięganie po produkty typu light. Co prawda, są one pozbawione tłuszczu, ale zastępuje go cukier - dla smaku.Podczas stosowania diet, nie należy myśleć w sposób - albo wszystko, albo nic. Wyrzekamy się np. jedzenia czekolady, a gdy zjemy jej kawałek, to pozwalamy sobie na spożycie całej tabliczki - wyjaśnia dr Joanna Lewczuk, psycholog Medicover. Podczas odchudzania można jeść słodkości, ale w granicach rozsądku.Zbyt wygórowany, nierealistyczny i ogólny cel - to kolejny, bardzo często popełniany błąd przez osoby, które chcą schudnąć. „[...] Będę jadł mniej i więcej się ruszał - nie ma w tym żadnych konkretów” - zaznacza dr Joanna Lewczuk. „Odchudzanie, jest to stawianie sobie bardzo praktycznych, doprecyzowanych w każdym szczególe i przede wszystkim realnych do zrealizowania celów”.Jeśli nastawiamy się na trwałą zmianę, a przecież o taką chodzi osobom odchudzającym się, to należy uzbroić się w cierpliwość. Skupić się na kontroli zachowania, a nie masy ciała. W osiągnięciu sukcesu może pomóc specjalista, który nie tylko dobierze odpowiednią dietę, ale okaże też wsparcie. Wszytko, po to, by osiągnąć sukces i uniknąć efektu jo­jo. dostarczył infoWire.pl

Kawiarnia Starbucks® przy ulicy Nowy Świat 62 w Warszawie zaprasza na wyjątkowy wieczór poświęcony ojczyźnie kawy – Etiopii. Już 15 lipca o godzinie 18:00 przy filiżance afrykańskiej kawy Starbucks® Kati Kati Blend będzie można posłuchać wolontariuszy z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej i Fundacji dla Somalii. Wśród zaproszonych gości są też: Kinga Turkowska, która przeprowadzała badania nad kuchnią etiopską, oraz Anna Olej-Kobus – fotografka, podróżniczka oraz założycielka portalu internetowego www.etiopia.pl.   Etiopia to kolebka kawy. Legendy głoszą, że właśnie tam po raz pierwszy, około 800 roku, pasterz o imieniu Kaldi odkrył ziarna kawowca. Bariści Starbucks® razem z zaproszonymi gośćmi postanowili przenieść się w podróż do tego niezwykłego miejsca oraz przybliżyć jego kulturę. Po degustacji orzeźwiającej i bogatej w cytrusowe nuty kawy ziarnistej Starbucks® Kati Kati Blend wolontariusze z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej oraz Fundacji dla Somalii opowiedzą o uprawie i unikalnym rytuale picia kawy w Etiopii, warunkach życia w tym państwie oraz swoich doświadczeniach zdobytych podczas licznych misji. Prelegentką będzie też Kinga Turkowska, współpracująca z Fundacją Usłyszeć Afrykę i Centrum Inicjatyw Międzykulturowych. Odkryje ona tajemnice pikantnej i aromatycznej kuchni etiopskiej, która nie jest u nas jeszcze dobrze znana. Swoje historie z Etiopii przedstawi także Anna Olej-Kobus, nazywana nieformalną abasadorką Etiopii w Polsce. Od lat prezentując swoje zdjęcia i reportaże dba o to, by Etiopia kojarzyła się Polakom nie tylko z biedą, suszą i głodem, ale z niezwykle ciekawym i pięknym zakątkiem na ziemi o interesujących oraz nigdzie niespotykanych tradycjach. Etiopczycy powiadają: „jeśli masz zmartwienie – napij się kawy, jeśli się cieszysz – napij się kawy, jeśli jesteś zmęczony – napij się kawy”. Kawa, w lokalnym języku amharskim „bunna”, to nieodłączny element etiopskiej kultury. Niektórzy sugerują nawet, że nazwa tego czarnego napoju pochodzi od leżącego w Etiopii miasta Kaffa. Dziś w tym afrykańskim kraju produkuje się około 2 milionów worków kawy rocznie. Uprawia się tam wyłącznie Coffea arabica, czyli ziarna wysokiej jakości i o szlachetnym smaku. Kawowce rosną na wysokości od 1200 do 2100 m n.p.m.[1] Właśnie te najlepsze ziarna pozyskuje Starbucks® tworząc swoje mieszanki kaw ziarnistych. Wieczór poświęcony Etiopii to kolejna inicjatywa baristów Starbucks® szerząca wiedzę o kawie. W kawiarniach sieci cyklicznie odbywają się seminaria kawowe, czyli specjalne prezentacje dla gości, podczas których można nie tylko delektować się smakami różnych kaw ziarnistych Starbucks®, ale również posłuchać ciekawostek na temat kawy. Amatorów nowych kawowych smaków zapraszamy w każdy wtorek o godzinie 13:00 do warszawskich kawiarni Starbucks® na unikalne coffee tastingi. [1] Leszek Rum, Ilustrowany leksykon kawy, Poznań 2008, s. 89-90. dostarczył infoWire.pl

Jak korzystać ze słońca, by nie doprowadzić do oparzeń, a przede wszystkim do rozpoczęcia procesów nowotworowych? Krem z filtrem i słomiany kapelusz mogą nie wystarczyć. Zobacz, co eksperci mówią o zasadach bezpiecznego opalania. Zdaniem Iwony Świdzińskiej, dermatologa z Centrum Medycznego Wellmed, powinniśmy stopniowo poddawać ciało nasłonecznieniu. Trzeba też stosować kremy z filtrami. W ciągu dnia należy nakładać je kilkukrotnie, gdyż ich potencjał ochronny ulega obniżeniu podczas kąpieli czy w czasie wycierania się ręcznikiem. Ważne, by unikać słońca w godzinach od 11 do 15 i chronić oczy okularami przeciwsłonecznymi. Zasada bezpiecznego opalania brzmi: im jaśniejszy odcień skóry, tym wyższy faktor SPF. „[...] Dla osób z jasną karnacją polecałabym kremy z filtrem SPF 30 i wyższe. Jeśli mamy ciemną karnację, wtedy można użyć kremu z SPF 15 lub 20” - mówi serwisowi infoWire.pl Monika Rzepka, ekspert z Laboratorium Naukowego Lirene. Krem z filtrem stosujmy nie tylko w dni słoneczne, ale również w pochmurne. Przed słońcem należy chronić dzieci. Kremy dedykowane specjalnie dla nich są bezpieczne dla wrażliwej skóry. „[...] Ponadto mają przyjemną aplikację, ciekawy kolor i zapach, przez co dzieci chcą być nimi smarowane” - podkreśla Monika Rzepka. Spray ułatwia aplikowanie produktu i dostarcza dzieciom zabawy. Kremy dla najmłodszych mogą stosować również osoby dorosłe, ale nigdy odwrotnie. Zdrowy rozsądek oraz regularne dbanie o skórę podczas opalania pozwoli na uniknięcie zaczerwienienia czy bólu. I choć są preparaty łagodzące objawy poparzenia słonecznego – to jak zaznaczają eksperci – nadmierne przebywanie na słońcu może być jednym z czynników rozpoczęcia procesów nowotworowych. Zachorowalność na czerniaka w ciągu ostatniej dekady wzrosła o 30%, co oznacza, że nie do końca pamiętamy o zasadach bezpiecznego opalania. dostarczył infoWire.pl

15 lipca obchodzimy ogólnopolski dzień bez telefonu. Obecnie nie potrafimy funkcjonować bez tego urządzenia. Jednak nadużywanie popularnych „komórek” niesie za sobą poważne konsekwencje. Eksperci podpowiadają, jak uniknąć fonoholizmu.Telefon komórkowy – co najmniej jeden – posiada 97% Polaków. Co trzeci nastolatek nie wyobraża sobie funkcjonowania bez niego nawet jednego dnia. Gdy go zapomnimy, to po niego wracamy. Budzik, aparat, odtwarzacz mp3, gry czy dostęp do Internetu - telefon przestał służyć tylko do komunikowania się.Nadużywanie telefonu może prowadzić do: zaniku zainteresowań, zaburzeń snu i relacji z otoczeniem. Natomiast notoryczne wysyłanie krótkich wiadomości tekstowych do zubożenia języka. To wszystko prowadzi do fonoholizmu.Anna Niziołek, psycholog kampanii „Uwaga! Fonoholizm!” wyjaśnia „[...] to uzależnienie od telefonu komórkowego. Mówimy o nim, gdy nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować bez tego urządzenia. Jest ono włączone 24 godziny na dobę, a gdy śpimy, jest w zasięgu ręki. Cały czas sprawdzamy, czy nie ma jakiegoś powiadomienia. Nie mogąc odebrać telefonu, czujemy niepokój, rozdrażnienie”.Na problem fonoholizmu najbardziej narażone są dzieci. Nie ma odpowiedniego wieku na kupno pierwszego telefonu. To jest decyzja indywidualna. Jednak, gdy zapadnie, to dobrze jest z dzieckiem ustalić zasady korzystania z urządzenia – mówi serwisowi infoWire.pl Anna Nizołek. A potem sprawdzać, czy nasza pociecha nie spędza za dużo czasu z telefonem w ręku.Jak radzić sobie z nadmiernym korzystaniem z komórki? Na początku można spróbować, walczyć z tym samodzielnie. Nie odbierać telefonu po godzinie 20, wyłączyć dźwięk dzwonka na noc, a potem na weekend. Jeśli to nie wychodzi, warto zasięgnąć porady specjalisty, terapeuty.Z telefonu trzeba nauczyć się mądrze korzystać. Ogólnopolska kampania społeczna „Uwaga! Fonoholizm!” zachęca do aktywnego udziału w dniu bez telefonu – 15 lipca. Na swoich stronach internetowych wyjaśnia też zasady komórkowego savoir vivre, o których dość często wszyscy zapominamy. dostarczył infoWire.pl

Ludzie dopuszczają się zdrad nie bez przyczyny. Monogamia nie jest dla nas naturalnym typem związku i nie tkwi w naszym DNA. Stąd niewierność, a gdzie o znalezienie nowego partnera najłatwiej? Oczywiście w Internecie.  Zaskakująco prezentują się wyniki ostatnio przeprowadzonych badań dotyczących religii i niewierności. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Christoph Kraemer, rzecznik portalu Ashley Madison „[…] Katolicy są bardziej kreatywni i gotowi do eksperymentów w sferze seksualnej niż protestanci”. Powodem może być istniejący w religii katolickiej sakrament spowiedzi. „Fakt, że można okazać skruchę i odpokutować za grzechy być może skłania ludzi do większej otwartości na eksperymenty” - dodaje.  Poszukiwanie romansu w swoim najbliższym środowisku niesie za sobą niebezpieczeństwo jego wykrycia. Stąd ucieczka do Internetu, który zapewnia dyskrecję i daje możliwość poznania nieograniczonej liczby osób, będących w podobnej sytuacji. Internet dodatkowo pozwala na udoskonalenie swojego wizerunku. Jak twierdzi psycholog i terapeuta Piotr Gumienny „[…] Mamy pełną kontrolę nad kreacją swojej osoby w Internecie”. I to jest najczęstszą przyczyną rozczarowania, gdy dochodzi do spotkania już w świecie realnym.  Powody poszukiwania romansu wśród kobiet i mężczyzn nie są tak odmienne, jak mogłoby się wydawać. „To przede wszystkim brak seksu w małżeństwie” - twierdzi Christoph Kraemer. Oprócz tego, kobiety szczególnie potrzebują uwagi, chcą być pożądane. Natomiast tej uwagi potrzebują również mężczyźni.  Tendencje są takie, że kobiety decydują się na starszych partnerów, a mężczyźni na młodsze partnerki. Coraz częstsze jednak są sytuacje odwrotne, a wiek użytkowników portali randkowych zaczyna się od 18 lat i nie ma górnej granicy. „Osób poszukujących romansu w sieci jest wiele a wybór jest duży” - dodaje Christoph Kraemer.  Dużo znajomości nawiązywanych przez Internet nigdy nie przekształca się w spotkanie w rzeczywistości. „[…] Taka relacja często rozpoczyna się i kończy w Internecie” – twierdzi Piotr Gumienny. To próba urozmaicenia swojego życia, niewinny flirt i odpowiedź na deficyt w związku.   Kwestia wierności i niewierności zależy jednak tylko od nas samych. Jak uważa Christoph Kraemer „[…] Bez względu na to, jak byśmy się reklamowali, nie skłonimy do romansu osób, które są w stu procentach szczęśliwe w swoich małżeństwach”.  dostarczył infoWire.pl

Koncerty muzyczne, piknik rodzinny na Błoniach Nadwiślańskich, uroczyste odsłonięcie kolejnych „katarzynek” w Piernikowej Alei Gwiazd — podczasŚwięta Miasta od 20 do 24 czerwca w Toruniu odbędzie się wiele imprez artystycznych, edukacyjnych i plenerowych. Najciekawsze zjawiska muzyczne minionych dwunastu miesięcy w czterech kategoriach: wykonawca, płyta, nadzieja, DJ roku poznamy podczas koncertu „Toruńskie Gwiazdy”, który odbędzie się w piątek (20 czerwca) o godzinie 18.00 na Rynku Staromiejskim. Muzyką Toruń będzie rozbrzmiewał także w sobotę (21 czerwca) — od godziny 13.00 do 22.00, w obrębie Starego Miasta, w ramach Święta Muzyki odbędzie się wiele różnorodnych, otwartych dla publiczności koncertów muzycznych. Wykaz punktów muzycznych można znaleźć w serwisie internetowym wydarzenia. Mocnym punktem programu będzie energetyczny występ „L’ombelico del Mondo”, żywiołowej grupy perkusyjnej z Sochaczewa, grającej sambę i rytmy zachodniej Afryki. Podczas Święta Muzyki wystąpią popularne toruńskie zespoły: „Paraliż Band”, „Gribojedow”, „Barowe Żywioły” — zapowiada Paweł Kossakowski z Toruńskiej Agendy Kulturalnej. Bardzo ciekawie zapowiada się także sobotni piknik rodzinny na Błoniach Nadwiślańskich, podczas którego wystąpi zespół „Strachy na Lachy”. Tego samego dnia o godzinie 20.00 rozpoczną się regaty ósemek wioślarskich ze sternikiem o puchar Prezydenta Miasta Torunia. Bardzo ciekawie zapowiada się także II Toruńska Noc Muzealna, która rozpocznie się w sobotę o godzinie 18.00. Tradycyjnie w czerwcu podczas obchodów Święta Miasta odsłaniane są mosiężne tabliczki z autografami w kształcie toruńskich pierników „katarzynek”, które są umieszczane w granitowych płytach chodnika przed Dworem Artusa na Rynku Staromiejskim, tworząc Piernikową Aleję Gwiazd. Odsłanianie „katarzynek” zawsze ma charakter widowiskowej gali. Tegoroczni laureaci Piernikowej Alei Gwiazd — popularna aktorka Katarzyna Żak i zespół muzyczny „Kobranocka” — dołączą do znanych torunian uhonorowanych tym wyróżnieniem, między innymi Grażyny Szapołowskiej, Małgorzaty Kożuchowskiej i Bogusława Lindy — mówi Przemysław Draheim z Toruńskiej Agendy Kulturalnej. Piernikową Aleję Gwiazd poprzedzi recital Katarzyny Żak, który odbędzie się o godzinie 17.30 w Dworze Artusa. Drugi z laureatów — zespół „Kobranocka” wystąpi po uroczystym odsłonięciu „katarzynek”. Koncert zespołu na Rynku Staromiejskim planowany jest o godzinie 21.30. Podczas ostatniego dnia Święta Miasta, we wtorek 24 czerwca o godzinie 20.00 na Rynku Staromiejskim odbędzie się inauguracja XVIII Międzynarodowego Festiwalu „Europa–Toruń. Muzyka i Architektura”. Koncert zabrzmi pod batutą jednej z najbardziej rozpoznawalnych osobowości świata muzycznego — maestro Macieja Niesiołowskiego. Z pełnym programem Święta Miasta można zapoznać się w serwisie www.kulturalnelato.pl. dostarczył infoWire.pl

Wykrywanie korupcji jest coraz większe, natomiast nie ulegają poprawie standardy etyczne Polaków. Tolerancja wszelkich niepoprawnych zachowań jest największą bolączką naszego społeczeństwa. Owszem, potępiamy zachowania korupcyjne na najwyższym szczeblu, przeciwstawiamy się wyzyskowi i nadużyciom w przedsiębiorstwach, jednak sami bardzo często dopuszczamy się nieetycznych zachowań w naszym „małym świecie”. Korupcja jest nadużyciem stanowiska w celu osiągnięcia prywatnych korzyści. Jej poziom może być bardzo różny, w zależności od danej sytuacji i możliwości, wynikających z pełnionej funkcji. Z korupcją możemy spotkać się praktycznie wszędzie i to jest główny problem, ponieważ każde tego typu zachowanie jest złe i ma znamiona patologii, niezależnie czy jest to przyjęcie łapówki za ustawienie dużego przetargu, czy upominek podarowany lekarzowi za dobrą opiekę. W związku z tym, jak rozpoznać takie nadużycie? Jak mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Witalis z firmy EY „[…] najbardziej kojarzy się przysłowiowa koperta, ale od wielu lat łapówki mają szerszy zasięg. Prezent, sponsorowanie wycieczki, czy jeszcze bardziej miękkie formy, jak pomoc w zatrudnieniu kogoś z członków rodziny. Tych mechanizmów jest bardzo dużo, a ich ilość ciągle rośnie”. Widzimy więc, że nie zawsze łatwo jest dostrzec to zjawisko. W niektórych krajach ten problem jest większy, w innych mniejszy. Jak zauważa Wojciech Nagel z Giełdy Papierów Wartościowych „[…] Bułgaria jest krajem, w którym obniżono system podatkowy 2-3-krotnie, w zależności od tego, z jakich źródeł płynie.  Postanowiono w ten sposób stworzyć swoistą tarczę antykorupcyjną. Uznano, że jeśli obywatel będzie płacił 10-procentowe podatki, nie będzie mu się chciało wręczać łapówek”. Trudno jednak zakładać, że zmniejszenie podatków uzdrowi cały system. „[…] Moim zdaniem problem tkwi głębiej. Chodzi o przyzwolenie na różnego rodzaju zachowania, na przykład jazdę pod wpływem alkoholu. To, co jest potrzebne, to ruch w kierunku zmiany zachowań mentalnych ludzi” – twierdzi Wojciech Nagel. „[…] Są takie zachowania, wobec których nie mamy żadnego problemu. To zaczyna się od rzeczy prostych, takich jak ściąganie na egzaminach, różnego rodzaju fuch, na których sobie dorabiamy. Nikt jednocześnie nie patrzy na to z perspektywy pracodawcy, który płaci pracownikowi za pracę, a nie za to, żeby równolegle jeszcze sobie dorabiał. Ta tolerancja wobec nieetycznych zachowań powoduje, że one się zdarzają. Zazwyczaj krzywo patrzy się na sygnalistę, czyli osobę, która informuje o tych nadużyciach” – dodaje Mariusz Witalis. Niepokój powodują wyniki przeprowadzonych niedawno badań, według których 50% ludzi pełniących funkcje kierownicze w polskich przedsiębiorstwach, byłoby skłonnych podjąć działania nieetycznie, jeżeli miałoby to na celu biznesowe powodzenie firmy. To oznacza, że w sytuacji wyboru - co drugi przedsiębiorca jest gotowy dopuścić się co najmniej nagięcia przepisów i prawa, w celu uzyskania własnych korzyści. Z każdym zachowaniem patologicznym należy walczyć, a takim bez wątpienia jest korupcja. Natomiast jak to zrobić? „Jestem przeciwnikiem tego, żeby penalizować wszystko i podwyższać kary. Działania edukacyjne, akcje na rzecz lepszej komunikacji wewnątrz społecznej, pokazywanie dobrych praktyk jest tym, co trzeba robić. Należy promować dobre rozwiązania i je nagradzać. Z kolei kary powinny być czymś ostatecznym” – uważa Wojciech Nagel. Z jednej strony możemy być optymistami, ponieważ wykrywalność nadużyć w Polsce rośnie. Z drugiej strony niestety fakt, że wykrywalność jest wyższa oznacza, że te zjawiska ciągle występują, a to już pocieszające nie jest. Powszechna akceptowalność korupcji powoduje, że bardzo ciężko jest z nią walczyć. W związku z tym nadużyciom musimy powiedzieć stanowcze „nie”, a naprawę systemu zacząć od siebie – dając dobry przykład.   dostarczył infoWire.pl