16 stycznia 2015 – miss internet

Bezrobocie na poziomie 11%, wyższe wynagrodzenie i więcej pracy w sektorach związanych z produkcją, nowymi technologiami, IT, energetyką, medycyną czy motoryzacją – tak ma wyglądać rok 2015 na rynku pracy w Polsce. Polska jest gigantem, jeśli chodzi o rynek usług, dlatego ogromne szanse na lepszą pracę będą miały osoby, które mówią w językach obcych, dwóch lub trzech – mówi serwisowi infoWire.pl Tomasz Misiak z Work Service. W ofertach mogą przebierać również pracownicy z branży technicznej i technologicznej. W północnej i zachodniej części Polski potrzebni będą spawacze, ślusarze, mechanicy i elektrycy. Warszawa i okolice zapewnią zatrudnienie pracownikom produkcji, operatorom wózków widłowych, rzeźnikom, drukarzom oraz elektrykom. W Katowicach najwięcej nowych ofert będzie dla spawaczy, ślusarzy, mechaników, elektryków i tokarzy. Rzeszów potrzebuje spawaczy, operatorów wózków widłowych, ślusarzy, tokarzy, elektryków i mechaników. We Wrocławiu zatrudnienie znajdą zaś pracownicy logistyki, copackingu, monterzy, spawacze, ślusarze, mechanicy, elektrycy, a także osoby z uprawnieniami do pracy na suwnicach i żurawiach. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Work Service. Na rynku trudniej będzie wykonującym prace proste. Jest to spowodowane tym, że obywatelom Ukrainy umożliwiono podjęcie pracy na okres pół roku bez konieczności posiadania karty stałego pobytu. Ponadto nadal problemem będzie słabszy rynek pracy na wschodzie kraju. „Rząd przeznaczył pieniądze na zwiększenie mobilności. Jeśli osoba znajdzie zatrudnienie poza miejscem zamieszkania, otrzyma finansowe wsparcie na zakwaterowanie i urządzenie lub dojazdy” – wyjaśnia Tomasz Misiak. Znaczną kwotę wydano też na aktywizację osób permanentnie bezrobotnych, których przekwalifikowaniem zajmą się prywatne firmy. dostarczył infoWire.pl

Zaczynają się 19 stycznia, a kończą 1 marca – mowa o feriach zimowych. Niewątpliwie dla uczniów jest to czas odpoczynku i zabawy. Niestety nie wszyscy będą mieli okazję wyjechać na zimowiska. Aż 70% dzieci dwa tygodnie zimowej przerwy od nauki spędzi w swojej miejscowości, z czego 10% będzie uczestniczyć w zajęciach organizowanych przez różne instytucje, a 37% zostanie w domu – najczęściej są to osoby mające rodzeństwo. „Ferie poza domem spędzi ponad 20% dzieci: 6% wyjedzie samemu na zorganizowane zimowiska, a 15% z rodzicami” – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Kasza z Provident Polska. Na wysłanie dziecka samego decydują się przede wszystkim rodzice jedynaków. Wynika to z faktu, że koszty wyjazdu jednego dziecka są niższe niż w przypadku rodzeństwa. Ponadto większość rodziców nie zamierza brać urlopu w czasie ferii, ponieważ wypadają one w mało atrakcyjnym czasie roku. A co za tym idzie na zimowy wypoczynek 40% respondentów nie zamierza przeznaczyć więcej niż 500 zł. To trzy razy mniej niż na wypoczynek latem. dostarczył infoWire.pl

(O)lśnij! Srebrne stylizacje na karnawał W okresie karnawału możesz pozwolić sobie na więcej. Srebrne ubrania i dodatki to świetny pomysł nie tylko na szaloną imprezę w […]