8 grudnia 2008 – miss internet

Chociaż jesteśmy na Politechnice Gdańskiej codziennie, przechadzamy się korytarzami i uliczkami uczelnianego kampusu, nie wiemy wszystkiego, co kryją zabytkowe politechniczne gmachy. O „Politechnice nieznanej” opowie dr Grzegorz Bukal z Wydziału Architektury. Wykład inaugurujący cykl „Z katedrą w tle” odbędzie się 10 grudnia, we środę, o godz. 17.00 w sali 300 politechnicznego Gmachu Głównego. Wstęp wolny. Opowieść o „Politechnice nieznanej” wprowadzi słuchaczy w nierozpoznane zakątki uczelni oraz przybliży im Politechnikę Gdańską, jako zespół zabytkowy.– Opowiem o politechnice począwszy od ogółu, zakończę natomiast omawiając niektóre detale. Przygotowałem przede wszystkim charakterystykę uczelni jako dobrze zachowanego zespołu zabytkowego. Opowiem słuchaczom co interesującego mieści się w uczelnianych budynkach. Będzie też miejsce na rozmaite odniesienia, a więc przedstawię politechnikę między innymi na tle architektury ówczesnej Europy, w tym Niemiec – mówi autor wykładu dr Grzegorz Bukal z Katedry Historii, Teorii Architektury i Konserwacji Zabytków, Wydziału Architektury PG. – Trudno mi omówić szczegółowo tematykę wykładu, gdyż w przypadku architektury kluczową rolę odgrywa obraz. Ilustracje są bardzo sugestywne, bez niech rozmowa o architekturze traci sens i smak. By urozmaicić wystąpienie przygotowałem wiele ilustracji. Inicjatorami cyklu wykładów „Z katedrą w tle” są pracownicy Katedry Historii, Teorii Architektury i Konserwacji Zabytków z Wydziału Architektury PG. Cykl przygotowali w odpowiedzi na potrzeby studentów, ale na wykłady zapraszają wszystkich, nie tylko pasjonatów architektury.  – Wykorzystując własne pasje, specjalizacje, badania i mając na uwadze doświadczenia w popularyzacji osiągnięć naukowych, postanowiliśmy zaproponować studentom i wszystkim zainteresowanym osobom otwarte wykłady „Z katedrą w tle”, dotykające wybranych problemów architektury, na które nie ma miejsca w obowiązkowym, skromnym kursie programowym – mówi prof. Romana Cielątkowska z Katedry Historii, Teorii Architektury i Konserwacji Zabytków, Wydział Architektury PG. Wykłady odbywać się będą co miesiąc, aż do końca roku akademickiego 2008/2009. Niektóre z nich łączyć się będą ze spotkaniami z architekturą w plenerze.Zaplanowano już wykłady: „Świątynia zakonna białych mnichów” , „Zabytki Wrzeszcza”, „Znane i nieznane zabytki Półwyspu Westerplatte”, „Architektura drewniana – kruche dziedzictwo” oraz „Gdyński modernizm – ulice i kamienice”. Zapraszamy: Wykład „Politechnika nieznana”, dr Grzegorz Bukal,  10 grudnia 2008, godz. 17.00, sala 300 Gmachu Głównego Politechniki Gdańskiej. Wstęp wolny.

Rekomendowany przez Związek Polskiego Leasingu Mieczysław Groszek został wybrany do zarządu (Board of Directors) Leaseurope, stowarzyszenia 46 związków z 34 krajów europejskich, reprezentujących firmy leasingowe i wynajmu pojazdów. Przewodniczącym nowego dwunastoosobowego zarządu, którego kadencja upływa w grudniu 2010 r., został R. von Folkersamb, a wiceprzewodniczącymi - J. Salonen i S. Soille. Misją Leaseurope jest promowanie interesów firm członkowskich. Szacuje się, że Leaseurope reprezentuje około 93% europejskiego rynku leasingu. Mieczysław Groszek jest  Prezesem Zarządu BRE Leasing Sp. z o.o. oraz od kwietnia 2006 r. Przewodniczącym Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu.   Informacja na temat BRE Leasing Sp. z o. o.BRE Leasing powstała w 1991 r. Udziałowcami są: BRE Bank SA - 50% udziałów + 1 udział, Commerz Real AG  -50% udziałów – 1 udział.Kapitał zakładowy BREL wg stanu na 31.12.2007 r. 88.816 tys. W skład Zarządu spółki wchodzą: Mieczysław Groszek - Prezes, Veit Martin - Wiceprezes, Ewa Bryx-Sołtysik - Członek Zarządu. BRE Leasing proponuje leasing tradycyjnie określany jako operacyjny i finansowy, indywidualne modele finansowania pozabilansowego, leasing zwrotny, limit leasingowy,  vendor leasing, leasing nieruchomości, finansowanie flot oraz zarządzanie flotami, a także leasing ruchomości w tym: pojazdów, maszyn i urządzeń według uproszczonych procedur. Oferta BRE Leasing jest dostępna dzięki sieci oddziałów i filii, zlokalizowanych w głównych miastach Polski, oddziałów BRE Banku, MultiBanku, a także za pośrednictwem Internetu pod adresem www.bre-leasing.com.pl.

48-letni Joachim Franz z Niemiec pokazał, że nie ma złych metod walki z AIDS. Batalie z nabytym zespołem braku odporności można prowadzić niekonwencjonalnymi sposobami. On wybrał sport. W tym roku miesięcznik Reader’s Digest przyznał mu tytuł „Europejczyk Roku 2009”. Poprzednią laureatką tej nagrody była Maria Nowak, Polka mieszkająca we Francji, która tysiącom osób pomaga wydźwignąć się z ubóstwa dzięki mikropożyczkom.Od 1996 roku redaktorzy naczelni 21 europejskich wydań Reader’s Digest wybierają osoby, które najlepiej uosabiają europejskie tradycje i wartości, nadając im tytuł „Europejczyk Roku”. Joachim Franz jest 14. laureatem. Oficjalna ceremonia wręczenia tytułu i nagrody w wysokości 5 tysięcy euro odbędzie się na początku 2009 roku. Jednocześnie sylwetka Europejczyka Roku zostanie zaprezentowana w 21 styczniowych wydaniach miesięcznika Reader’s Digest na całym świecie.Joachim Franz, urodzony w Dolnej Saksonii, był tokarzem w zakładach Volkswagena w Wolfsburgu. Nagle, przed trzydziestką, postanowił odmienić swoje życie, które było zaprzeczeniem jego marzeń. Do trzydziestki widział niewiele, niewiele też osiągnął. Dziś jest zupełnie innym człowiekiem, nawet inaczej wygląda. Stracił ponad 40 kg wagi, rzucił papierosy i alkohol, zaczął uprawiać sport, biegać w maratonach. W latach 90. biegał w triatlonach i trenował, by wziąć udział w słynnym biegu Ironman na Hawajach. I nagle poważny wypadek drogowy wyeliminował go ze sportu na półtora roku. Dziś Franz twierdzi, że wypadek miał na niego cudowny wpływ, że zawrócił go z prostej drogi ku bezsensownej sławie. Właśnie podczas rekonwalescencji po raz drugi odmieniło się jego życie. W szpitalu spotkał szkolnego kolegę, który umierał na AIDS.– Człowiek tak ciężko doświadczony przez chorobę nie jest już tym, którego kiedyś znałeś – mówi Franz, który pozostał przy chorym aż do jego śmierci.Wstrząśnięty podjął decyzję, by połączyć mistrzostwo sportowe z  pomocą dla innych. Biegając w wyścigach na wytrzymałość w krajach takich jak RPA, Filipiny i Nepal, widział, jakie spustoszenie sieje AIDS.W początku 2001 roku przejechał na rowerze dystans z Paryża do Dakaru i zebrał równowartość 100 tysięcy euro na walkę z AIDS. Dwa lata później pokonał w ciągu jednego dnia trasę z Kapsztadu do Johannesburga w RPA: najpierw 130 kilometrów na rowerze, a następne 50 km biegnąc. Wielokrotne problemy, jakie miał na trasie ze ścięgnem Achillesa, niemal zmusiły go do wycofania się z wyścigu, ale mimo to biegł dalej i zbierał wpłaty na walkę z wirusem HIV.– Jak mógłbym narzekać na mój ból, kiedy biegłem przez wioski, w których 90 procent mieszkańców zmarło na AIDS? – mówił na mecie.W kolejnych latach Joachim Franz organizował także niecodzienne akcje podnoszące świadomość zagrożenia AIDS. W roku 2004 z pomocą swojego zespołu zatknął na najwyższym szczycie Kirgistanu, Piku Pobiedy (7439 m  n.p.m.), 3-metrową „wstążkę pamięci o AIDS” jako wyraz protestu przeciw lekceważeniu AIDS w krajach Azji.W roku 2005 przejechał liczącą 23 tysiące kilometrów Autostradę Panamerykańską zaledwie w 35 dni. W październiku 2008 roku rozpoczął kolejną akcję – „cape2cape” (od przylądka do przylądka). Tym razem zdobył najwyższe szczyty 20 krajów położonych między Przylądkiem Północnym w Norwegii a Przylądkiem Dobrej Nadziei w RPA, by zwrócić uwagę na ogromną liczbę niewykrytych lub ukrywanych przypadków choroby HIV/AIDS. Dzięki swojej działaności Joachim Franz stał się osobą znaną na świecie, mógł więc otrzymać wsparcie z UNAIDS (agendy ONZ do walki z AIDS) oraz od prywatnych sponsorów. Ma wykłady zarówno dla menedżerów wielkich firm, jak i dla więźniów. Tylko w minionym roku zebrał ponad 400 tysięcy euro na projekty pomocowe na całym świecie. Mimo że nadal nie wynaleziono jeszcze szczepionki przeciw wirusowi HIV, Franz nie zamierza zwolnić. Jego credo to: „Gdy stajesz na starcie, już jesteś zwycięzcą”.I właśnie za swoją wytrwałość w kroczeniu drogą, jaką sobie obrał, Joachim Franz otrzymuje tytuł „Europejczyk Roku 2009“ przyznany przez Reader’s Digest w roku 2009.Laureaci Nagrody Reader’s Digest „Europejczyk Roku” w minionych latach:2008: Maria Nowak z Francji, która tysiącom osób pomaga wydźwignąć się z ubóstwa dzięki mikropożyczkom.2007: Ruedi Luty, szwajcarski profesor medycyny, który udzielił pomocy tysiącom ludzi dotkniętych AIDS. Twórca kliniki AIDS w Zimbabwe. 2006: Ayaan Hirsi Ali z Holandii, która przez lata zrobiła wiele dla walki z fanatyzmem religijnym i wspierała prawa kobiet-muzułmanek.2005: Leonid Roszal, lekarz z Rosji, który pomógł najciężej poszkodowanym dzieciom, ofiarom ponad 20 katastrof na 4. kontynentach. Negocjator w Biesłanie.2004: Peter Eigen z Niemiec, założyciel i szef berlińskiej organizacji „Transparency International” walczącej z korupcją na całym świecie.2003: Simon Panek, założyciel czeskiej organizacji „Ludzie w Potrzebie”, która pomaga ofiarom katastrof w wielu krajach świata.2002: Eva Joly, była sędzia śledcza we Francji, która doprowadziła do wykrycia wielkich skandali korupcyjnych.2001: Linus Benedict Torvalds, urodzony w Finlandii wynalazca komputerowego systemu operacyjnego Linux.2000: Paul van Buitenem z Holandii, który ujawnił poważne nadużycia w Komisji Europejskiej.1999: Inge Genefke z Danii, działaczka na rzecz leczenia i rehabilitacji ofiar tortur.1998: Pete Goss, samotny żeglarz z Wielkiej Brytanii, który uratował życie swojego rywala, Francuza Rafaela Dinelli, kiedy ten zaginął podczas regat jachtowych.1997: Frederic Hauge z Norwegii, który walczy z zanieczyszczeniem Oceanu Arktycznego radioaktywnymi odpadami.1996: ojciec Imre Kozma, ksiądz węgierski, pomagający biednym, starym i bezdomnym. Więcej informacji na temat Joachima Franza: www.joachim-franz.com Miesięcznik „Reader’s Digest”, (www.readersdigest.com), najpopularniejsze czasopismo na świecie, ukazuje się w 50 wydaniach, w 21 językach i trafia do około 70 milionów czytelników w różnych krajach. Każde wydanie jest opracowywane lokalnie dla miejscowych odbiorców. Miesięcznik pokazuje to, co w ludziach najlepsze i przedstawia świat w całej jego różnorodności. W każdym numerze można znaleźć frapujące relacje reporterskie ze stron dalekich i bliskich, porcję humoru, rady z wielu dziedzin, w tym szczególnie na temat zdrowia, ciekawe historie z życia wzięte i wiele, wiele więcej. Miesięcznik należy do Reader’s Digest Association, światowej wielobranżowej firmy medialnej i marketingowej, która inspiruje i łączy czytelników na całym świecie. Siedziba RDA mieści się w Pleasantville, w stanie Nowy Jork w USA.