miss internet – Strona 70 – Aktualności i wiadomości prasowe: uroda, moda, wnętrza

12 wyjątkowych fotografii obrazujących architekturę Manhattanu można będzie oglądać na Politechnice Gdańskiej. Autorem zdjęć jest Maciek Czarnecki, absolwent Wydziału Architektury, rocznik 2008.  Wernisaż wystawy pt. "Manhattan” zaplanowano na najbliższy czwartek, 15 maja o godz. 18.00 w Galerii Architektury (poziom 400 w Gmachu Głównym PG). Ekspozycję można będzie oglądać tylko przez 2 tygodnie. – W grudniu 2013 spędziłem kilka dni w Nowym Jorku. Przez 72 godziny robiłem zdjęcia architektury Manhattanu, starałem się na nich ująć architekturę tego miejsca, tworząc jednocześnie niemal abstrakcyjne kompozycje – mówi Maciek Czarnecki. – Wszystkie zdjęcia zostały przetworzone graficznie. Fotografie zostały wydrukowane na płótnie, dzięki czemu działają bardziej jak obrazy niż tradycyjna fotografia. Warto dodać, że z końcem maja wystawa prezentowana będzie w Nowym Jorku.     

Czy fotel RM58 Romana Modzelewskiego z 1958 roku jest jedynym oryginalnym projektem docenionym przez międzynarodowe grono znawców designu? Ten znajdujący się w kolekcji Victoria and Albert Museum w Londynie mebel to pierwsze w Europie siedzisko wykonane z tworzywa sztucznego. Czy polskich designerów stać w dzisiejszych czasach na taki projekt, a jeśli tak, to kto go doceni? „Polski design to takie kółko nowoczesnych gospodyń miejskich, czytających kolorowe gazety w trendy kawiarniach, na trendy ulicach największych polskich miast” – podsumował DesignAlive.pl, serwis branży projektowej po przeprowadzonej w 2012 r. ankiecie na temat kondycji polskiego designu. Na pytania podczas jednego z najważniejszych wydarzeń artystycznych w Polsce – Łódź Design Festival odpowiadali ludzie związani z branżą (młodzi projektanci oraz architekci wnętrz),. Czy faktycznie jedyne, co przychodzi nam na myśl, kiedy próbujemy skojarzyć słowo „design” z polską sztuką projektową to kurpiowskie wycinanki i koronki rodem z Koniakowa?  Cudze chwalicie  Bynajmniej. Współczesne polskie wzornictwo to także kreatywne projekty, które znajdują swoich odbiorców poza granicami naszego kraju. Stołek „Plopp” Oskara Zięty, porcelanowa kolekcja „Circus” Marka Mielnickiego, czy projekty Kosmos Project wzbudzają zainteresowanie podczas imprez międzynarodowych, tj. London Design Festival, Design Tide w Tokio, czy Stockholm Design Week. Anna i Marek Lorens podczas Salone Internazionale del Mobile w Mediolanie mieli okazję zaprezentować m. in. stolik „Cloud” (wykonany ze sklejki i dopasowywany do wielkości pomieszczenia), który był częścią wystawy indywidulanej, nieczęsto organizowanej dla polskich projektantów w ramach targów o takiej renomie. Oprócz designerów, którzy zajmują się wzornictwem przemysłowym mamy również sławy w kręgu „motoryzacyjnym”. Janusz Kaniewski jest autorem najnowszego logo Fiata, współautorem linii Alfa Romeo MiTo, Ferrari California, Citroena C4 Picasso, czy Suzuki Kizashi. Jego nazwisko znalazło się na liście najbardziej kreatywnych przedsiębiorców w Polsce według magazynu Brief. Poza tym możemy pochwalić się również znakomitymi projektantami mody. Ewa Minge prezentowała swoje kolekcje podczas Mercedes Fashion Week w Nowym Jorku i w Moskwie, a Maciej Zień dwukrotnie brał udział w pokazie prêt-à- porter w czasie paryskich Tygodni Mody. Dorobek współczesnych polskich projektantów jest całkiem pokaźny. Co zatem sprawia, że na co dzień ich nie zauważamy? Odkrywany na nowo Wciąż panuje przekonanie, że design w polskim wydaniu to bardziej rzemiosło niż artystyczne realizacje innowacyjnych projektów. Być może jest to efekt niewielkiej siły nabywczej polskich klientów i ograniczonego dostępu do sztuki użytkowej. Fotel RM 58 powrócił w nowej odsłonie, ale jego cena jest na tyle wysoka, że mało kto będzie mógł wstawić go sobie do salonu. Świadomość tego, jak istotna jest promocja kreatywnego podejścia do projektowania mebli, urządzeń, czy samochodów ma przełożenie bezpośrednio na programy nauczania nowopowstających wydziałów wzornictwa przemysłowego na uczelniach wyższych. Akademie Sztuk Pięknych, czy poznańska School of Form kształcą młodych adeptów wzornictwa, którzy w przyszłości mają szansę na karierę międzynarodową. Współpracując podczas zajęć ze specjalistami z naszej firmy, studenci mają szansę zetknąć się z rzeczywistymi potrzebami odbiorców i zaprojektować przedmioty, łącząc artystyczną wizję z cechami użytkowymi. – tłumaczy Beata Jankowska, koordynator współpracy z architektami sieci Drzwi i Podłogi VOX – Studenci w School of Form są w centrum uwagi. Zależy nam, aby ich wyjątkowe umiejętności były cenione na całym świecie. Myślę, że pomogą im w tym wartości, którymi się kierujemy: pragnienie poznawania, współtworzenia i zmiany. Liczymy na to, że dzięki odpowiedniemu kształceniu polski design stanie się rozpoznawalny i świat odkryje go na nowo, a nazwiska rodzimych projektantów na stałe wpiszą się w historię światowego designu – dodaje.  Atmosfera sprzyja kreatywności Coraz częściej polskie firmy współpracują ściśle z architektami wnętrz, antropologami lub socjologami, aby wyjść naprzeciw rzeczywistym potrzebom użytkowników. Sieć Drzwi i podłogi VOX posiada w swojej ofercie zaprojektowane właśnie w takich interdyscyplinarnych zespołach produkty: innowacyjne drzwi z klapką dla czworonogów, skrzydła drzwiowe wyposażone w lustra, tablice magnetyczne czy zwiększające funkcjonalność haczyki. W salonach sprzedaży sieci można spotkać architektów wnętrz na bieżąco realizujących projekty we współpracy z klientami. Specjalne kubiki przeznaczone dla spotkań z  projektantami tworzą atmosferę, w której rodzą się innowacyjne pomysły i niestandardowe rozwiązania. Galopujące koszty związane z rozpoczęciem własnej działalności bardzo często skutecznie zniechęcają młodych projektantów do podjęcia ryzykownej w dzisiejszych czasach inicjatywy. Mimo preferencyjnych stawek ZUS, nadal pozostaje kwestia stałych zobowiązań w postaci wynajmu biura, zakupu komputera, telefonu, czy rozliczenia się z księgową. Aby zminimalizować koszty, które ponosi początkujący architekt postanowiliśmy udostępnić nieodpłatnie przestrzeń biurową (wspomniane wcześniej kubiki), bezpośrednio w naszych salonach sprzedaży – mówi Beata Jankowska. Doskonale rozumiemy, że zarówno klient jak i architekt potrzebują wsparcia. Architekt od strony zaplecza, a klient od strony koncepcyjnej. Łącząc  jedno i drugie postanowiliśmy dać szansę na wydajną, twórczą współpracę obu stronom. Klienci nie muszą się martwić jak zaaranżować przestrzeń, a architekci, gdzie spotykać się z klientami – tłumaczy Beata Jankowska. Architekci wydają się pozytywnie zaskoczeni pomysłem. Nie sądziłam, że salon sprzedaży może jednocześnie stać się moim miejscem pracy – opowiada Anna Szczygieł architekt, który w warszawskim salonie Drzwi i podłogi VOX pomaga klientom w wykreowaniu wymarzonych wnętrz. Dzięki koncepcji tzw. kubików architekta nie muszę gromadzić próbek produktów i katalogów w swoim mieszkaniu. To ogromne ułatwienie – dodaje Anna Szczygieł. Wszystko po to, by projekt finalny spełniał oczekiwania klienta, uwzględniając jednocześnie ograniczenia związane z dostępną przestrzenią i cechami zastosowanych materiałów. Quo Vadis, polski projektancie? Inicjatywy podejmowane przez VOX pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Studenci School of Form aktywnie współpracują z, reprezentującymi różne dziedziny wiedzy, ekspertami firmy: wkrótce to właśnie ci młodzi ludzie mogą stanowić o sile polskiego designu i bez kompleksów stawać w szranki z kolegami z zagranicy. Łatwiejszy start zapewni im przestrzeń do pracy z klientami dostępna w salonach sprzedaży. O dostęp do topowych produktów im dedykowanych nie muszą się martwić. W katalogu dystrybucyjnym sieci pojawia się coraz więcej docenianych w całym designerskim świecie produktów skierowanych bezpośrednio do nich. Przykładem mogą być tutaj, prezentowane podczas tegorocznych targów BUDMA na stoisku „Vox dla architekta”, kompozytowe podłogi Esthec, szwajcarskie podłogi Lico, czy dywany B.I.C. Warto odnotować, że wykonany w 100% z czystej nowozelandzkiej wełny dywan STONE ostatniego z wymienionych producentów jest stałym elementem wystawy Designu w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Polski design ma się dobrze. Aby mógł rozwijać się bez przeszkód, trzeba tylko stworzyć dla niego odpowiednie warunki i wesprzeć młode talenty, dając im zaplecze i okazję do realizacji własnych pomysłów.    

Jak to się dzieje, że płynie prąd? Co to są odnawialne źródła energii? Ile prądu zużywa telewizor, a ile czajnik elektryczny? Gdzie schronić się podczas burzy? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznali mieszkańcy Rybnika, którzy 8 i 9 maja gościli w mobilnym centrum nauki „Planeta Energii”. Wizyta interaktywnego miasteczka to nagroda dla uczniów z klasy III A i pani Sylwii Linek z Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego w Nędzy za zwycięstwo w IV edycji ogólnopolskiego konkursu edukacyjnego Grupy ENERGA. W ciągu dwóch dni miasteczko odwiedziło niemal 2,6 tys. dzieci i 800 dorosłych. Grupa ENERGA w ramach programu „Planeta Energii” już od czterech lat edukuje najmłodszych na temat bezpiecznego i racjonalnego korzystania z prądu. Projekt realizowany jest w formie konkursu dla nauczycieli i uczniów klas I-III szkół podstawowych. Jego laureaci nagradzani są dwudniową wizytą mobilnego centrum nauki „Planeta Energii”. Uczniowie z klasy III A i pani Sylwia Linek z Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego w Nędzylaureatami IV edycji konkursu „Planeta Energii”. - Moja klasa zrealizowała wszystkie zadania programu Planeta Energii, a dodatkowo wydaliśmy w tym roku książkę, zawierającą wspomnienia wszystkich działań realizowanych w ramach programu. Są tam zdjęcia, notatki i płyta CD z nagranym przez nas klipem – mówi Sylwia Linek z Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego w Nędzy. – Cieszymy się niezmiernie z wygranej, bo to dla nas ogromne wyróżnienie. Na sukces pracowaliśmy od kilku lat, bo dopiero za trzecim razem udało się wygrać. Jednak było warto czekać. Co wydarzyło się na „Planecie Energii” w Rybniku? W mobilnym centrum nauki ENERGI jako pierwsi pojawili się uczniowie ze zwycięskiej klasy, którzy przywitali kosmiczną ekipę piosenką o Planecie Energii. Punktualnie o godz. 9:00 dzieci w towarzystwie profesora Volta i Energoludka otworzyły miasteczko dla mieszkańców Rybnika. Następnie rozpoczęły swoją edukacyjną podróż po świecie energii elektrycznej. Swoją wyprawę najmłodsi rozpoczęli od Energobusu – laboratorium na kółkach – w którym poznali historię energii elektrycznej od atomu po elektrownię. W trakcie zabawy dzieci dowiedziały się m.in. czym są i w jaki sposób przemieszczają się ładunki elektryczne. W kolejnej strefie edukacyjnej uczniowie poznali odnawialne źródeł energii. Tutaj można było dowiedzieć się jak wytwarzać prąd wykorzystując siły natury: wodę, słońce i wiatr oraz zobaczyć prądnicę napędzaną strumieniem płynącej wody czy makietę z turbiną wiatrową. W miasteczku dzieci miały także okazję obejrzeć film 3D o Energoludkach – sympatycznych mieszkańcach „Planety Energii”, w trakcie którego dowiedziały się dlaczego i w jaki sposób należy dbać o naszą planetę. Ostatni przystanek to strefa eksperymentów, w której najmłodsi uczestniczyli w pokazach i doświadczeniach prowadzonych przez ekspertów z „Planety Energii”. Tutaj największym zainteresowaniem cieszył się  model domku, w którym można było sprawdzić ile prądu zużywają wybraneurządzenia gospodarstwa domowego. Ogromne zdziwienie wśród najmłodszych wzbudziło także zjawisko lewitującej kuli i przeskok iskry w maszynie elektrostatycznej. Cieszymy się, że nasze mobilne centrum nauki w Rybniku odwiedziło tak wiele dzieci. Mamy nadzieję, że dzięki naszej akcji zarówno najmłodsi, jak i dorośli będą bezpiecznie i świadomie korzystać z energii elektrycznej – mówi Marta Dankowska, koordynator programu z Biura Marketingu i Komunikacji ENERGA SA. Ile prądu zgromadzili mieszkańcy Rybnika w „Sztafecie 10 miast"? W godzinach popołudniowych miasteczko „Planeta Energii” gościło mieszkańców Rybnika. Z energetycznych atrakcji chętnie korzystały całe rodziny. Mieszkańcy włączyli się także do konkursu „Sztafeta 10 miast”, podczas którego wytwarzali prąd za pomocą siły własnych mięśni na rowerkach stacjonarnych. Cel zabawy jest szczytny, bowiem miasto które wygeneruje najwięcej energii zdobędzie dodatkową nagrodę dla swojej zwycięskiej klasy – multimedialną tablicę z akcesoriami. Ogłoszenie wyników nastąpi w czerwcu! Honorowy patronat nad wizytą miasteczka „Planeta Energii” objął Prezydent Miasta Rybnika pan Adam Fudali. Honorowy patronat nad programem „Planeta Energii" sprawują Minister Edukacji Narodowej oraz Rzecznik Praw Dziecka. Patronem merytorycznym jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Patronat medialny nad programem objęła „Gazeta Wyborcza”. *** „Planeta Energii” to projekt edukacyjny Grupy ENERGA realizowany od 2010 roku w ramach programu ENERGA Edukacja, skierowany do uczniów i nauczycieli klas I-III ze szkół podstawowych, którego głównym celem jest promowanie bezpiecznego i racjonalnego korzystania z energii elektrycznej. W trzech poprzednich edycjach programu praktyczną wiedzę o prądzie zdobyło niemal 109 tys. dzieci z całej Polski. Projektowi co roku towarzyszy wędrujące interaktywne miasteczko „Planeta Energii”, które do tej pory odwiedziło 35 miast. *** Grupa ENERGA jest jedną z czterech największych grup energetycznych w Polsce, z wiodącą pozycją na polskim rynku pod względem udziału energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych w produkcji własnej. Podstawowa działalność Grupy obejmuje dystrybucję, wytwarzanie oraz obrót energią elektryczną. Dostarcza i sprzedaje prąd ponad 2,9 mln klientów, zarówno gospodarstwom domowym, jak i przedsiębiorcom. Grupa ENERGA jest jednym z trzech największych sprzedawców energii elektrycznej w Polsce pod względem ilości energii sprzedawanej do odbiorców końcowych, z udziałem w rynku około 15 proc. Charakteryzuje się największym udziałem energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych w produkcji własnej spośród głównych grup energetycznych działających na polskim rynku. Energia zielona powstaje w 46 elektrowniach wodnych, trzech farmach wiatrowych oraz w instalacjach spalających biomasę. ENERGA od wielu lat angażuje się w inicjatywy prospołeczne. Czyni to w ramach programu ENERGA dla Ciebie, który obejmuje działania kształtujące postawy proekologiczne wśród najmłodszych, a także wspierające rozwój fizyczny i popularyzujące działalność kulturalną istotną dla społeczności lokalnych. Fundacja ENERGA niesie ponadto pomoc osobom poszkodowanym przez los oraz czynnie wspiera organizacje charytatywne. Elementem programu ENERGA dla Ciebie jest projekt ENERGA Edukacja.

15 i 16 maja na placu przed pływalnią „Wodnik” w Krotoszynie zagości mobilne centrum nauki „Planeta Energii”. Wizyta miasteczka to nagroda w zorganizowanym przez Grupę ENERGA ogólnopolskim konkursie edukacyjnym, którego głównym celem jest propagowanie wiedzy o energii elektrycznej wśród najmłodszych oraz kształtowanie proekologicznych postaw. Pośród zwycięzców IV edycji konkursu znaleźli się uczniowie z klasy III i pani Bogumiła Klaczyńska ze Szkoły Podstawowej w Uciechowie, filia Raczyce. To właśnie dzięki nim mieszkańcy Krotoszyna będą mogli odbyć niezwykłą podróż do krainy prądu. Co to są i w jaki sposób przemieszczają się ładunki elektryczne? Jak płynie prąd w przewodzie? W jaki sposób można wytworzyć energię elektryczną w dużych ilościach? Jak bezpiecznie i racjonalnie z niej korzystać? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznają mieszkańcy Krotoszyna, którzy już w najbliższy czwartek i piątek odwiedzą mobilne centrum ENERGI. Na gości miasteczka czeka wiele atrakcji. Niecodzienne pokazy i eksperymenty prowadzone przez naukowców, zabawy edukacyjne oraz liczne konkursy z nagrodami, to tylko niektóre z nich. – W mobilnym centrum nauki „Planeta Energii” każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe – mówi Marta Dankowska, koordynator programu z Biura Marketingu i Komunikacji ENERGA SA. – W tym roku nasze miasteczko zaskoczy wszystkich nieznaną do tej pory odsłoną. Oprócz trzech ogromnych namiotów i atrakcji znanych z poprzednich edycji jak pokaz filmu 3D czy eksperymenty naukowe, na naszych gości czekać będzie wiele nowości. Wśród nich – model domku, w którym będzie można sprawdzić ile prądu zużywają wybrane urządzenia gospodarstwa domowego. Będzie można także poznać zasady segregacji śmieci czy gniazdka elektryczne z całego świata. Ale to nie wszystko! Największą nowością będzie kosmiczny Energobus! To centrum nauki na kółkach, w którym będzie można poznać historię prądu – od atomu do elektrowni. Wizyta mobilnego centrum nauki „Planeta Energii” to nagroda w konkursie edukacyjnym Grupy ENERGA za propagowanie wiedzy o energii elektrycznej oraz promowanie wśród najmłodszych odpowiedzialnych i proekologicznych postaw. Miasteczko do tej pory gościłow35 miejscowościach, w których jego progi przekroczyło niemal 67 tys. dzieci i 19 tys. dorosłych. Mobilne centrum nauki już po raz czwarty wyruszyło w podróż po 10 miastach, z których pochodzą laureaci tegorocznej edycji konkursu. Krotoszyn to szóste miasto, które odwiedzi. Uczniowie z klasy III i pani Bogumiła Klaczyńska ze Szkoły Podstawowej w Uciechowie, filia Raczyce wśród zwycięzców konkursu „Planeta Energii”! W IV edycji programu ENERGI wzięło udział prawie 500 nauczycieli i niemal 6 tys. uczniów. Uczniowie z klasy III i pani Bogumiła Klaczyńska ze Szkoły Podstawowej w Uciechowie, filia Raczyce znaleźli się wśród zdobywców nagrody głównej. Wycieczka do elektrowni wiatrowej, szkolny konkurs piosenki dot. energii elektrycznej, happening dot. oszczędzania prądu, spotkanie z elektrykiem i ratownikiem medycznym, to tylko nieliczne aktywności przeprowadzone przez laureatów, które zadecydowały o zwycięstwie. Dzięki ich wygranej z edukacyjnej atrakcji ENERGI będą mogli skorzystać wszyscy mieszkańcy Krotoszyna i okolic. Mobilne centrum nauki „Planeta Energii” zlokalizowane będzie na placu przed pływalnią „Wodnik”. W godzinach 9:00 – 14:00 dostępne będzie dla zaproszonych klas ze szkół podstawowych z Krotoszyna i okolic, a od 15:00 do 18:00 dla wszystkich chętnych. Wstęp wolny! – W centrum naukowym „Planeta Energii” przybliżamy zarówno dzieciom, jak i dorosłym otaczający nas świat energii elektrycznej – od atomu po elektrownie. Opowiadamy o budowie materii, jej pochodzeniu, o funkcjonowaniu otaczającego nas świata – mówi Tomasz Rożek, dr nauk fizycznych i ambasador programu „Planeta Energii”. – W tym wszystkim nie zapominamy także o ważnym aspekcie jakim jest ekologia i bezpieczeństwo. Poprzez zabawę uczymy jak korzystać z energii elektrycznej, by jej wpływ na środowisko był jak najmniejszy oraz przybliżamy zagrożenia związane z niewłaściwym użytkowaniem prądu. „Sztafeta 10 miast" – energetyczny konkurs dla mieszkańców Krotoszyna! Po godzinie 15:00 w miasteczku pojawi się sztafeta złożona z ośmiu rowerków. Urządzenie zostanie podpięte do baterii, w której gromadzona będzie energia elektryczna wytworzona za pomocą siły mięśni uczestników sztafety. Mieszkańcy miasta, którzy zgromadzą najwięcej prądu zdobędą dodatkową nagrodę dla swojej zwycięskiej klasy. Dlatego zachęcamy mieszkańców Krotoszyna do włączenia się w akcję. Ogłoszenie wyników nastąpi w czerwcu! Honorowy patronat nad wizytą miasteczka „Planeta Energii” sprawuje Burmistrz Miasta pan Julian Jokś. Honorowy patronat nad programem „Planeta Energii" sprawują Minister Edukacji Narodowej oraz Rzecznik Praw Dziecka. Patronem merytorycznym jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Patronat medialny nad programem objęła „Gazeta Wyborcza”. *** „Planeta Energii” to projekt edukacyjny Grupy ENERGA realizowany od 2010 roku w ramach programu ENERGA Edukacja, skierowany do uczniów i nauczycieli klas I-III ze szkół podstawowych, którego głównym celem jest promowanie bezpiecznego i racjonalnego korzystania z energii elektrycznej. W trzech poprzednich edycjach programu praktyczną wiedzę o prądzie zdobyło niemal 109 tys. dzieci z całej Polski. Projektowi co roku towarzyszy wędrujące interaktywne miasteczko „Planeta Energii”, które do tej pory odwiedziło 35 miast. *** Grupa ENERGA jest jedną z czterech największych grup energetycznych w Polsce, z wiodącą pozycją na polskim rynku pod względem udziału energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych w produkcji własnej. Podstawowa działalność Grupy obejmuje dystrybucję, wytwarzanie oraz obrót energią elektryczną. Dostarcza i sprzedaje prąd ponad 2,9 mln klientów, zarówno gospodarstwom domowym, jak i przedsiębiorcom. Grupa ENERGA jest jednym z trzech największych sprzedawców energii elektrycznej w Polsce pod względem ilości energii sprzedawanej do odbiorców końcowych, z udziałem w rynku około 15 proc. Charakteryzuje się największym udziałem energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych w produkcji własnej spośród głównych grup energetycznych działających na polskim rynku. Energia zielona powstaje w 46 elektrowniach wodnych, trzech farmach wiatrowych oraz w instalacjach spalających biomasę. ENERGA od wielu lat angażuje się w inicjatywy prospołeczne. Czyni to w ramach programu ENERGA dla Ciebie, który obejmuje działania kształtujące postawy proekologiczne wśród najmłodszych, a także wspierające rozwój fizyczny i popularyzujące działalność kulturalną istotną dla społeczności lokalnych. Fundacja ENERGA niesie ponadto pomoc osobom poszkodowanym przez los oraz czynnie wspiera organizacje charytatywne. Elementem programu ENERGA dla Ciebie jest projekt ENERGA Edukacja.

Sylwestrowa noc  to czas kiedy każda kobieta chce wyglądać zjawiskowo. Makijaż to ważny element stylizacji, który podkreśla kreację. Dobór odpowiednich kosmetyków kolorowych gwarantuje utrzymanie pięknego wyglądu przez całą noc. Baza Podstawą idealnego makijażu jest dobrej jakości baza, odpowednio dobrana do rodzaju skóry. Należy nałożyć ją na całą twarz, szyję i powieki, aby utrzymać idealny make up, aż do samego rana. Warto skorzystać ze sprawdzonych kosmetyków w rozsądnych cenach takich marek jak Lumene, Gosh lub Artdeco. Gwarancją dobrej jakości jest również marka Grashka i jej debiutująca na rynku baza pod cienie i do ust.   Podkład Dobry podkład wyrównuje koloryt cery, ukrywa niedoskonałości  i nadaje cerze zdrowego blasku. W zależności od indywidulanych potrzeb należy dobrać odpowiedni poziom krycia. Igruszka rekomenduje podkład marki Lumene - Double Stay. Jego nawilżające właściwości doskonale wyrównują niedoskonałości i gwarantują świeże, pudrowe wykończenie. Odważne oko Makijaż sylwestrowy to przede wszystkim mocno podkreślone oczy przykuwające spojrzenie. Najłatwiej uwydatnić je konturówką oraz eyelinerem marki Grashka. Precyzyjną aplikację ułatwia cienki pisak, przy użyciu którego narysujemy idealną kreskę. Ekstremalny efekt wydłużonych rzęs gwarantuje maskara tej samej marki. Dzięki nowoczesnej formule mamy pewność wyjątkowo trwałego efektu. Sylwester to czas szalonej zabawy, który pozwala na mocne akcenty nie bójmy się więc odważnych kolorów wykorzystując sprawdzone cienie marki Grashka. Usta Przy mocniejszym makijażu oczu zwykle rezygnujemy z wyrazistego koloru ust, ale w Sylwestra możemy pozwolić sobie na nutę szaleństwa i użyć  czerwieni, która nadaje zmysłowości. Duży wybór dostępnych odcieni sprawdzonej marki Artdeco znajdziemy na stronie www.igruszka.pl.  Dla mniej odważnych osób pozostają delikatne błyszczyki tej samej marki, nadające ustom świeżości.    Sylwester to wyjątkowa noc w roku, kiedy należy błyszczeć. Nie bójmy się więc  brokatu i koloru.  Przyciemnione, punktowe światło oraz godziny spędzone na parkiecie sprawiają, iż zbyt delikatny makijaż nie jest widoczny. To noc podczas której należy prezentować się nadzwyczajnie. W sklepie Igruszka.pl każda kobieta znajdzie odpowiednie kosmetyki w zależności od preferencji, potrzeb skóry i wieku.

Dzień 31 grudnia spędzany przed ekranem telewizora, kojarzy się wielu Polakom z nudą oraz zaprzepaszczoną szansą na dobrą zabawę. Tak jednak nie musi być! Dzięki aplikacjom platformy Samsung Smart TV, Sylwester spędzany z pilotem w ręku może być ekscytującym doświadczeniem. Samsung Smart TV zawiera aż 65 aplikacji w języku polskim*. Wśród nich znajduje się wiele rozwiązań, które przydadzą się każdemu, kto planuje spędzić sylwestra w domowym zaciszu w towarzystwie najbliższych. Sprawdź w jaki sposób pożegnać stary rok razem z twoim Smart TV. Prywatka z Samsung Smart TVOrganizujesz sylwestra u siebie w domu? Nie wiesz jak się do tego zabrać? W menu swojego telewizora znajdziesz aplikacje, które z pewnością pomogą świetnie rozkręcić imprezę. Jedną z nich jest Tuba FM. Jest to aplikacja powstała w oparciu o popularny serwis tuba.fm, doskonale znana posiadaczom smartfonów oraz tabletów. Dzięki Tuba FMmożemy wybrać konkretny gatunek muzyczny jakiego chcemy słuchać (np. pop, soft rock) czy też motyw przewodni dla puszczanych utworów (np. przeboje lat 80-tych). Aplikacja umożliwia także słuchanie ulubionego artysty. Dzięki temu możemy spędzić sylwestra na przykład z niezapomnianymi przebojami ABBY. Bardzo przydatną funkcją jest możliwość stworzenia własnego kanału, gdzie własnoręcznie dobierzemy muzykę, która będzie odpowiednia dla naszej domówki. Tuba.fm na pewno zdobędzie wielu odbiorców wśród posiadaczy Samsung Smart TV. Interesującą propozycją na muzycznego Sylwestra jest aplikacja Tuba TV. Umożliwia ona stworzenie własnej telewizji muzycznej, dostosowanej do indywidualnych gustów i potrzeb. Aplikacja wyszukuje teledyski i umożliwia tworzenie playlist m.in. w oparciu o ulubionych artystów czy gatunki muzyczne. Można również skorzystać z gotowych tematycznych kanałów z najpopularniejszymi stylami muzycznymi. Tuba TV posiada także kolekcję klipów w jakości HD. Nie trzeba więc już skakać po kanałach telewizyjnych aby znaleźć najbardziej nam odpowiadające teledyski. Kolejną aplikacją, która umożliwi nam doskonałą atmosferę muzyczną na sylwestra jest PolskaStacja.pl. Zapewnia ona wybór wielu kanałów oferujących różnorodne gatunki muzyki (od muzyki biesiadnej, folkowej, przez jazz, lounge, disco polo, pop czy też rock), co ważne – ulubiona muzyka nie jest przerywana blokami informacyjnymi. Aplikacja może być też uruchamiana z smartfonów i tabletów Samsung z systemem Android. Powyższą listę aplikacji uzupełniają także aplikacje Polskie Radio Czwórka i RMFon.pl – ze wszystkimi z nich nasza prywatka na pewno zakończy się pełnym sukcesem! Aplikacja RMFon.pl oferuje 87 tematycznych internetowych stacji radiowych o zróżnicowanym repertuarze, tak aby zaspokoić muzyczne gusta każdego! Maraton filmowy z twoim Smart TVRozrywka przed telewizorem nie musi ograniczać się do oferty kanałów telewizyjnych czy też aplikacji muzycznych zawartych w Samsung Smart TV. Co jeśli nie organizujemy żadnej prywatki, a w sylwestra chcielibyśmy się po prostu zrelaksować leżąc na kanapie przed naszym Smart TV? Z pomocą przychodzi nam bogata oferta różnych serwisów  oferujących filmy. Aplikacja Iplex.plto baza filmów, podzielonych na różne kategorie. Dzięki temu możemy zaserwować sobie relaksujący sylwestrowy maraton z thrillerami, horrorami czy też kolekcją filmów w reżyserii Woodego Allena. Aplikacja Ipla, pozwala nie tylko na oglądanie filmów, ale zawiera też dostęp do ulubionych seriali, programów rozrywkowych typu talk-show czy programów sportowych. Aplikacja ta to niezwykle bogata programowo baza materiałów wideo dostępnych na platformie Samsung Smart TV, w której każdy – niezależnie od wieku – znajdzie coś interesującego dla siebie. Kolejną aplikacją jest TVN Player. Zapewnia dostęp do bogatej i na bieżąco aktualizowanej biblioteki seriali, show i programów (również prapremierowych) emitowanych na antenach TVN i nie tylko.. Warto polecić aplikację VoD Onet oferującą bogatą bazę filmów, seriali, dokumentów czy bajek oraz aplikację Strefa VOD z ciekawymi filmami, kinowymi hitami polskiej i zagranicznej kinematografii. Baw się przy twoim Samsung Smart TVJak widać, sylwester przed telewizorem nie musi kojarzyć się z nudą. Wykorzystaj ten czas i przywitaj nowy rok razem ze Smart TV! * Dostępność aplikacji może się różnić w zależności od platformy Smart TV. Samsung Electronics Co., Ltd. Samsung Electronics Co., Ltd. jako światowy lider w dziedzinie elektroniki i podzespołów, wprowadza najbardziej innowacyjne rozwiązania we wszystkich oferowanych przez siebie produktach – telewizorach, smartfonach, komputerach, drukarkach, kamerach, lodówkach, dyskach SSD i kartach pamięci. Szeroka gama urządzeń i najnowszych rozwiązań technologicznych oferowanych przez Samsung, pozwalają na odkrywanie niespotykanych możliwości jeszcze większej liczbie osób w różnych krajach. Aby dowiedzieć się więcej, odwiedź stronę www.samsung.com

Ponad 37 Polaków ocenia swoją obecną sytuację finansową jako złą. Dodatkowo, zdecydowana większość tych, którzy sądzą, że ich sytuacja majątkowa zmieni się w nadchodzącym roku, spodziewa się jej pogorszenia. Co zamierzamy robić, oczekując trudnego roku? Przede wszystkim mniej pożyczać i starać się oszczędzać – wynika z badania przeprowadzonego w ostatnich dniach przez Instytut Homo Homini na zlecenie mBanku. Tylko 14,5 proc. badanych ocenia, że ich obecna sytuacja finansowa jest dobra. Dla większości, czyli 47 proc., jest raczej przeciętna, natomiast 37 proc. uważa, że jest zła (18,5 proc. twierdzi wręcz, że jest bardzo zła). Najgorzej swoją sytuację ekonomiczną oceniają osoby w wieku między 25 a 34 rokiem życia (41 proc. osób w tej grupie wiekowej ocenia swoją sytuację finansową jako bardzo złą). Najlepiej swój stan finansowy oceniają osoby w wieku 45-54 lata (27 proc. pozytywnych wskazań). Zwykle nadchodzący Nowy Rok witany jest z nadzieją na poprawę sytuacji, także tej ekonomicznej, jednak tym razem Polacy nie liczą na optymistyczny scenariusz. Aż 82 proc. z tych, którzy oczekują zmiany swojej sytuacji finansowej, spodziewa się jej pogorszenia, zaledwie 18 proc. poprawy. – Zmian na gorsze w swoich finansach spodziewa się w roku 2013 dokładnie połowa wszystkich Polaków. Kolejne 33 proc. nie oczekuje zmian w tym zakresie, a tylko niecałe 11 proc. liczy na poprawę sytuacji finansowej – mówi Janusz Mieloszyk, dyrektor Departamentu Produktów Oszczędnościowych i Inwestycyjnych w mBanku i MultiBanku. – Tak negatywne przewidywania  respondentów wynikają zarówno z oceny własnych finansów, jak i absorbowania przez nich dużej liczby informacji o spowolnieniu gospodarczym, które coraz częściej pojawiają się w mediach – mówi Mieloszyk. Sytuację tę potwierdzają także prognozy głównego ekonomisty BRE Banku, który zapowiada, że Polska w pierwszej połowie 2013 r. znajdzie się w recesji. W konserwatywnym scenariuszu makroekonomistów BRE, w przyszłym roku polski PKB wzrośnie tylko o 0,5 proc. (2,8 proc. w 2014 r.), a w pierwszym półroczu nasza gospodarka znajdzie się w technicznej recesji, przede wszystkim ze względu na mniejszy poziom inwestycji oraz konsumpcji. Natomiast ożywienia możemy spodziewać się dopiero od trzeciego kwartału przyszłego roku. Wbrew pozorom jednak tak pesymistyczne podejście co do oceny własnej sytuacji finansowej może być, jak sądzi Joanna Wesołowska z mBanku, korzystne dla nas i naszych domowych budżetów. – Sama świadomość, że zbliżają się trudniejsze czasy, powoduje, że rozsądniej podchodzimy do wydatków, zaczynamy je planować. Oczywiście także je ograniczamy, co pozwala mniej dotkliwie odczuwać gospodarstwom domowym efekty spowolnienia gospodarczego – komentuje Wesołowska. – Skłonność do oszczędzania widzimy także po tym, jaką popularnością cieszy się wdrożony przez nas program regularnego oszczędzania. Do tej pory skorzystało z niego już blisko 190 tys. osób. To znaczy, że nasi klienci nawet kiedy muszą wydać pieniądze, jednocześnie myślą o oszczędzaniu. Produkty te umożliwiają bowiem automatyczne odłożenie drobnej kwoty pieniędzy przy każdej płatności kartą – dodaje. Ponad 15 procent Polaków zamierza w roku 2013 regularnie oszczędzać, odkładając co miesiąc określoną kwotę. Kolejne 31,4 proc. myśli o odkładaniu pieniędzy w miarę możliwości, jednak bez ścisłej dyscypliny. – Łącznie blisko 47 proc. Polaków poważnie myśli o oszczędzaniu w przyszłym roku – podsumowuje Joanna Wesołowska.   Co ciekawe, o odkładaniu pieniędzy myślą głównie osoby młode, od 18 do 24 roku życia. W tej grupie wiekowej w przyszłym roku zamierza to robić aż 76,3 proc. badanych. Najmniej o oszczędzaniu myślą natomiast osoby nieco starsze, pomiędzy 25 a 34 rokiem życia – w tej grupie wiekowej o regularnym odkładaniu określonej kwoty myśli zaledwie 10,7 badanych (kolejne 17,9 proc. zamierza to robić w miarę możliwości, a 66 proc. nie planuje oszczędzania w ogóle). Jednocześnie, 95 proc. Polaków nie planuje zaciągnięcia kredytu w roku 2013. Tylko 2,3 proc. deklaruje, że skorzysta z pożyczki gotówkowej, dokona zakupu na raty lub wykorzysta limit kredytowy w koncie. – Istotnie, w przypadku rynku kredytów hipotecznych możemy oczekiwać, że klienci biorąc pod uwagę zwiększoną niepewność na rynku pracy, będą dużo ostrożniejsi podczas podejmowania decyzji o zakupie i kredytowaniu nieruchomości – tłumaczy Dariusz Solski, dyrektor Departamentu Produktów Kredytowych w mBanku i MultiBanku. – Jednak deklaracje względem kredytów konsumpcyjnych mogą być mocno przesadzone. Są to bowiem produkty, których klienci najczęściej nie planują z rocznym wyprzedzeniem, a korzystają z nich bardziej kompulsywnie, pod wpływem określonej potrzeby. Dodatkowo, pozytywną dynamikę rynku kredytów konsumpcyjnych może przynieść poluzowanie regulacji, zwłaszcza zmiany w rekomendacji T – dodaje Solski. Badanie na zlecenie mBanku zrealizował Instytut Homo Homini w dniach 17- 18 grudnia, na reprezentatywnej próbie 1100 respondentów – pełnoletnich mieszkańców Polski. Pomiar zrealizowano metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych, wspomaganych komputerowo (CATI). BRE Bank (którego częścią są mBank i MultiBank) to trzeci największy bank w Polsce pod względem aktywów. Obsługuje ponad 4 mln klientów w Polsce, Czechach i na Słowacji. Pod marką BRE oferowane są usługi bankowości korporacyjnej, skierowane do największych przedsiębiorstw i firm segmentu MSP oraz jednostek sektora publicznego. Usługi bankowości detalicznej dla klientów indywidualnych i mikrofirm świadczone są z kolei pod markami mBanku i MultiBanku. mBank jest największym bankiem internetowym w kraju, niezmiennie od ponad 12 lat pozostając synonimem bankowości elektronicznej. MultiBank specjalizuje się w usługach personal banking i kieruje ofertę do osób zamożnych. BRE Bank notowany jest na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych wśród dwudziestu największych spółek.

Wystartowała nowa kampania promująca aukcje charytatywne WOŚP na platformie Allegro. W tym roku, do licytowania przedmiotów na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zachęca aktorka Katarzyna Bujakiewicz. W interaktywnej aplikacji ”Graj z nami” na Facebooku przekonuje użytkowników do idei pomagania poprzez udział w aukcjach. W związku ze zbliżającym się XXI Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Grupa Allegro po raz kolejny włączyła się we wspólne granie z Jurkiem Owsiakiem. Na platformie charytatywnej http://aukcje.wosp.org.pl/ znaleźć można tysiące przedmiotów, które wystawiono na sprzedaż by pomóc chorym dzieciom i seniorom. Wśród aukcji znajduje się wiele ofert przedmiotów podarowanych przez osoby powszechnie znane i lubiane, ale także przedmioty wystawione przez użytkowników serwisu, zgodnie z tegorocznym hasłem „kup lub sprzedaj cokolwiek”. Aukcje charytatywne promowane są przez kampanię display w owned media Grupy Allegro, mailing, a także aplikację „Graj z nami” na Facebooku. W interaktywnym spocie, Katarzyna Bujakiewicz przekonuje Internautów do wspólnego grania i licytowania przedmiotów. Spersonalizowany przekaz sprawia, że każdy użytkownik jest witany przez aktorkę po imieniu. Usłyszy także inne argumenty przemawiające za tym, że powinien dołączyć do pomagania dzieciom i seniorom. Aplikacja zaprezentuje także najciekawsze aukcje charytatywne (dopasowane do profilu użytkownika), a także przedmioty specjalne (m.in. koszulka Roberta Lewandowskiego, rEKOrdowa woda, EKOtorby z Przystanku Woodstock czy rower z podróży Joachima Czerniaka po Australii (http://joachim.allforplanet.pl/)). Użytkownicy aplikacji mogą także zmienić swoje zdjęcie w tle na banner promujący WOŚP, jak również ozdobić zdjęcie profilowe charakterystycznymi czerwonymi okularami i żółtą koszulą Dyrygenta orkiestry. - Mamy nadzieję, że w ten atrakcyjny i trochę żartobliwy sposób zachęcimy Internautów do wspólnego grania na rzecz Orkiestry. Chcemy by jak najwięcej osób dowiedziało się, że licytacje i aukcje to nie tylko dzień finału 13 stycznia. Ale pomagać możemy i przed i po tej dacie- mówi Krzysztof Śpiewek, kierownik ds. projektów specjalnych w Grupie Allegro.   Fundusze, które uda się zebrać dzięki aukcjom charytatywnym trafi na konto WOŚP. Serwis Allegro nie pobiera prowizji za wystawienie przedmiotu, ani za obsługę płatności. W ubiegłym roku, dzięki licytacjom obsługiwanym przez Allegro i PayU, udało się zebrać ponad 4,5 mln zł, a  w całej historii aukcji dla WOŚP- 20 milionów PLN.

O ile Święta Bożego Narodzenia Polacy spędzają kameralnie w gronie najbliższej rodziny, to Sylwester przyciąga zwolenników zagranicznych wyjazdów. Na taki odpoczynek może sobie pozwolić coraz więcej z nas, ponieważ koszt biletów lotniczych zaczyna się od 245 zł – wynika z analizy Tripsta.pl. Z badania TNS Polska wynika, że ponad połowa Polaków chciałaby otrzymać w prezencie świątecznym gotówkę, a z kolei co czwarty z nas chciałby pod choinką znaleźć wycieczkę zagraniczną. Poświąteczne wojaże – jak widać – coraz bardziej koncentrują naszą uwagę i nic w tym dziwnego, gdyż obecnie nie jest to żadna trudność. – Kilkudniową wycieczkę można zorganizować samemu, ponieważ w tym czasie nie brakuje okazji do kupienia taniego biletu lotniczego – mówi Marko Brinkmann z internetowego biura podróży Tripsta.pl. – Niezmiennie od wielu lat na zagraniczne wyjazdy  sylwestrowe najchętniej wybierane są  europejskie stolice, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze odległość między Polską a innymi państwami jest stosunkowo niewielka i samolotem można ją pokonać w ciągu ok. 2-3 godzin, po drugie bilety można kupić za niewielkie pieniądze – dodaje. Za ile można kupić bilety – Żeby kupić tani bilet lotniczy, wystarczy skorzystać z dostępnych w sieci wyszukiwarek lotów  – mówi Marko Brinkmann z Tripsta.pl. – Dzięki temu można w łatwy sposób znaleźć połączenie, porównać je z ofertami konkurencyjnymi i wybrać optymalną opcję. Co więcej, bilety kupione w Internecie są z reguły znacznie tańsze od tych, które oferują nam biura podróży – dodaje. Wówczas można upolować niedrogie połączenia, takie jak np. lot z Warszawy do Londynu i  z powrotem  za 244 zł.  Z kolei bilet w obie strony na trasie Warszawa-Amsterdam-Warszawa to wydatek ok. 500 zł. By dolecieć na Sylwestra do Dublina i wrócić z powrotem do Warszawy trzeba zapłacić 269 zł. Do Paryża bilet w obie strony kosztuje 774 zł.

Zmieniają się zwyczaje zakupowe Polaków, coraz chętniej zamiast na osiedlowym rynku czy w sklepie, świąteczne zakupy robimy przez internet. Dotyczy to nie tylko świątecznych prezentów, które on-line kupi nawet 44 proc. rodaków, ale też składników spożywczych do wigilijnych potraw. Część wydatków skredytują banki. Jak co roku karty pójdą w ruch. Pierwszy market w Polsce powstał w 1994 roku, dziś możemy robić zakupy już w ponad 300 sklepach wielkopowierzchniowych. Jak wynika z wyliczeń ceneo.pl, spędzamy tam dużo czasu, bowiem przeciętny Polak na zakupy w markecie poświęca około 144 godzin rocznie, czyli aż 6 dni. W tygodniu przedświątecznym średnio jest to 5 godzin. Ci, którzy nie chcą tracić świąt stojąc w kolejkach, z roku na rok coraz częściej zakupy robią on-line. Jak wynika z badań firmy Deloitte, w tym roku do wirtualnych sklepów uda się 44 proc. Polaków (9 proc. z nich kupi w ten sposób także produkty spożywcze). To więcej, niż w przypadku statystycznego Europejczyka. Na naszym kontynencie zakupy przedświąteczne w sieci zadeklarowało o 10 proc. mniej badanych. - Polacy już dawno temu przekonali się do zakupów przez internet. Lista produktów, które kupują on-line coraz bardziej się rozwija, aż po zakupy spożywcze. W ciągu ostatniego roku na rynku e-commerce liczba delikatesów wzrosła o 17 proc. To najwięcej spośród wszystkich kategorii sklepów internetowych przebadanych przez serwis sklepy24.pl. Obecnie w sieci jest ponad 330 sklepów oferujących produkty spożywcze – mówi Tomasz Lipiński, kierujący Wydziałem Rozwoju Marketingu Internetowego mBanku i MultiBanku. - Wynik ten nie powinien dziwić, jeśli przyjrzymy się strukturze wydatków Polaków i stosunkowo niskiej konkurencji w tej kategorii w sieci – dodaje. Jak podają przedstawiciele delikatesów Piotr i Paweł, posiadających jedną z najlepiej rozwiniętych sieci sprzedaży internetowej, Polacy szczególnie chętnie robią zakupy on-line właśnie przed świętami. - Zakupy przez internet w części spożywczej cechują się swego rodzaju sezonowością. A okresami wzmożonej liczby zamówień są właśnie święta, zarówno Wielkiej Nocy, jak i Bożego Narodzenia. W tym czasie liczba zleceń od klientów przekracza nawet 15 tysięcy miesięcznie – mówi Błażej Patryn, dyrektor Rozwoju Zakupów przez Internet sieci Piotr i Paweł. Czy w takim razie w wirtualnych delikatesach kupujemy także składniki na wigilijne potrawy? Jeszcze nie, ale zmiany idą w dobrym kierunku. - Wraz z rozwojem świadomości Polaków w zakresie zakupów w sieci zmienia się też struktura najchętniej kupowanych produktów. Nadal w top sprzedaży znajdują się te o dużym gabarycie (woda mineralna, cukier czy proszek do prania), ale zauważalnym jest już wzrost udziału produktów świeżych, takich jak wędliny, owoce i sery. Ich sprzedaż w ciągu ostatniego roku wzrosła w kanale e-commerce o około 10 proc. – dodaje Błażej Patryna. Wydamy ponad tysiąc złotych, część z tej kwoty skredytuje bank Niezależnie od tego czy zakupy zrobimy w stacjonarnym, a może wirtualnym sklepie, w tym roku na ten cel wydamy średnio 1100 zł. Około 40 proc. z tej kwoty stanowić będą prezenty (za Deloitte). Oznacza to, że na tegoroczne święta chcemy wydać o około 400 zł mniej niż w 2011 roku. W większości zakupy wigilijne sfinansujemy z oszczędności oraz karty kredytowej. Ten sposób wybrało odpowiednio 82 i 25 proc. ankietowanych. – Dane te potwierdzają również wyniki banku. W okresie przedświątecznym wykorzystanie limitów na kratach kredytowych wzrasta średnio o 15-20 proc. – mówi ekspert mBanku i MultiBanku. -  Grudzień to czas intensywnych wydatków oraz sprawiania sobie i innym przyjemności. Rzadko kto, myśli wtedy o oszczędzaniu – dodaje Tomasz Lipiński i podpowiada, że sposobem na pewną dyscyplinę kosztów jest kupowanie prezentów tam, gdzie możemy liczyć na upust. Takie zniżki oferowane są często w ramach programów rabatowych dodawanych do kart płatniczych. Aby z nich skorzystać wystarczy za zakupy zapłacić „plastikowymi pieniędzmi”. BRE Bank (którego częścią są mBank i MultiBank) to trzeci największy bank w Polsce pod względem aktywów. Obsługuje ponad 4 mln klientów w Polsce, Czechach i na Słowacji. Pod marką BRE oferowane są usługi bankowości korporacyjnej, skierowane do największych przedsiębiorstw i firm segmentu MSP oraz jednostek sektora publicznego. Usługi bankowości detalicznej dla klientów indywidualnych i mikrofirm świadczone są z kolei pod markami mBanku i MultiBanku. mBank jest największym bankiem internetowym w kraju, niezmiennie od ponad 12 lat pozostając synonimem bankowości elektronicznej. MultiBank specjalizuje się w usługach personal banking i kieruje ofertę do osób zamożnych. BRE Bank notowany jest na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych wśród dwudziestu największych spółek.

Telewizor można powiesić na ścianie, umieścić w specjalnie zamykanej szafce lub nawet zamaskować przesuwną ścianą. Najczęściej jednak decydujemy się na kupno odpowiednich mebli RTV. Jak właściwie dobrać elementy wyposażenia salonu, aby dobrze spełniały swoją funkcję i nie zaburzały estetyki naszego domu? W przeciętnym polskim domu zmiana telewizora zazwyczaj oznacza przejście ze starego typu odbiornika kineskopowego na produkowane obecnie telewizory plazmowe, LCD bądź LED. Ponieważ nowoczesne telewizory mają znacznie większą przekątną ekranu i są nieporównanie płytsze, zmiana taka wiąże się najczęściej z poszukiwaniem pomysłu na nową aranżację wnętrza.  Najpierw należy zastanowić się w jakim stylu urządzony jest nasz pokój dzienny. Do salonów w stylu tradycyjnym poleciłabym szafki RTV z kolekcji MERANO – mówi Mariusz Król, Kierownik Działu Sprzedaży Kraj, ekspert z firmy HM Helvetia Meble. Jest to wyjątkowo gustowna kolekcja, której cechą charakterystyczną są proste bryły wykończone giętymi frontami. Łuki nadają wnętrzom bardziej przytulnego charakteru, a dzięki różnym dostępnym rozmiarom szafek coś dla siebie znajdą posiadacze standardowych, jak i bardzo dużych odbiorników telewizyjnych. We wnętrzach nowoczesnych najlepiej sprawdzają się stoliki, podczas gdy w bardziej tradycyjnych najczęściej królują szafki. Zasada ta jednak nie sprawdza się we wszystkich przypadkach – szafki RTV z kolekcji TOGO firmy HM Helvetia Meble stanowią najlepszy dowód na to, że można pogodzić nowoczesne wzornictwo z mnóstwem miejsca do przechowywania. Korpusy mebli wykonane są z płyty powlekanej nowoczesnym, odpornym na zarysowania i działanie promieni słonecznych laminatem w bardzo popularnym wśród Polaków kolorze wenge. Szyku nadają fronty oraz wieniec górny pokryte niezwykle modnym aktualnie czarnym szkłem. To trend na rynku jeśli chodzi o dodatki i wykończenie mebli. W TOGO te oryginalne przeszklenia podkreślają czarne, matowe listwy, które dopełniają minimalistycznego stylu całości. Szafka, podobnie jak cały system, wyposażona jest w mechanizm „cichego domyku”, dzięki któremu zestaw pracuje bezszelestnie. W cenę każdego z elementów zestawu wliczone jest efektowne oświetlenie LED, które podkreśla nowoczesny charakter kolekcji. Równie trafnym wyborem do salonu w stylu nowoczesnym powinny okazać się komponenty z kolekcji DOLOMITI. Wykonane są one z płyty laminowanej w technologii 3D, która pozwala   odzwierciedlić strukturę drewna i oddać charakter naturalnej okleiny. Proste, surowe bryły w kolorze platan Monaco ciemny to esencja nowoczesnego wzornictwa inspirowanego modernizmem. Wyrafinowanego charakteru dodają chromowane listwy wykończeniowe, które świetnie komponują się z kolorystyką najczęściej wykorzystywaną przez producentów sprzętu RTV.  

Co piąty Polak przeznaczy na nadchodzące Święta więcej pieniędzy niż rok temu. To drugi najwyższy wynik w Europie. Polskie przywiązanie do świątecznej obfitości pokazuje też wysoki odsetek osób finansujących te wydatki kredytem – wynika z badania „Finansowy Barometr ING”, zrealizowanego dla Grupy ING przez TNS NIPO w dziewięciu krajach Europy. Z międzynarodowego badania ING wynika, że dla 43% Polaków święta Bożego Narodzenia to czas, w którym nie martwią się o to, ile wydadzą. To najwyższy wynik w Europie -  średnia w pozostałych krajach wyniosła 33%. Polska znalazła się także w europejskiej czołówce krajów, pod względem odsetka mieszkańców, którzy planują wydać na Święta więcej niż rok temu. Choć z wynikiem 22% daleko nam do Holandii, gdzie 34% respondentów zamierza przeznaczyć na świąteczne wydatki więcej środków niż w ubiegłym roku, to i tak wyróżniamy się na tle pozostałych krajów (w tym Niemiec), w których odsetek waha się między 8 a 11% (z wyjątkiem Hiszpanii z 18%). Polacy wyróżniają się jeszcze na jednym polu – skłonności do zadłużania się na potrzebę pokrycia świątecznych przygotowań. 14% respondentów z Polski przyznało, że zeszłoroczne Święta sfinansowali z  kredytu. Dla porównania, średnia dla wszystkich badanych krajów wyniosła 10%. Najwyższy odsetek uzyskano 18% w Holandii, a najniższy w Niemczech i Belgii 6%. Te wyniki pokazują silne przywiązanie Polaków do Świąt, a zwłaszcza ich jednego wymiaru - finansowej beztroski podczas przedświątecznej gorączki. Wyniki międzynarodowego badania „Finansowy Barometr ING” znalazły też potwierdzenie w grudniowej ankiecie ING Banku Śląskiego, w której wzięli udział klienci korzystający z bankowości elektronicznej. 13% respondentów zadeklarowało, że tegoroczne prezenty świąteczne finansuje z kredytu – to tyle samo co w 2011 roku, oraz w „tłustych” latach 2007 i 2008. W stosunku do wcześniejszych lat wzrósł natomiast odsetek osób robiących świąteczne zakupy za pieniądze pożyczone od znajomych – z 4-5% przed globalnym kryzysem finansowym do 8% w tym roku. Wyniki skłaniają nas do konkluzji, że polscy konsumenci mogą jeszcze w grudniu zaskoczyć skalą wydatków, która nie przystaje do ich sytuacji finansowej. Będzie to jednak tylko efekt tradycji obfitego świętowania, ponieważ  w Nowy Rok wejdziemy już z mocniej zaciśniętym pasem. W trzecim kwartale mijającego roku Polska zanotowała najgorszy wynik wzrostu konsumpcji prywatnej od czasów transformacji. Grzegorz Ogonek, Ekonomista ING Banku Śląskiego Wyniki świątecznego badania „Finansowy Barometr ING”: - 43% Polaków deklaruje, że niezależnie od ich sytuacji finansowej, święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy pozwalają sobie nie martwić się wydawaniem pieniędzy. To najwyższy odsetek uzyskany w badaniu. Za Polską znalazły się m.in. Holendrzy (40%), Niemcy (35%), Włosi (27%) i Czesi (23%) - 22% Polaków planuje wydać w nadchodzące święta Bożego Narodzenia więcej niż rok temu. To drugi najwyższy odsetek uzyskany w badaniu, po Holandii (34%). Za Polakami znaleźli się m.in. Niemcy (10%), Francuzi (9%) oraz Belgowie (8%) - 14% Polaków zaciągnęło w ubiegłym roku kredyt na Święta. To drugi najwyższy wynik po Holandii (18%). Najmniej skłonni do zaciągania kredytu na Święta byli Niemcy i Belgowie (6%) Wyniki poświęcone wydatkom świątecznym stanowią część kolejnej edycji międzynarodowego badania grupy ING „Barometr Finansowy ING”, której pełna treść zostanie opublikowana w przyszłym roku. Badanie zostało zrealizowane dla Grupy ING przez TNS NIPO w listopadzie 2012 r. na grupie 8985 osób w dziewięciu krajach:  Polsce, Niemczech, Holandii, Belgii, Słowacji, Czechach, Hiszpanii, Włoszech, Francji.  

Jak obudzić ciało z zimowego snu i pozostać w klimacie relaksu? Trzeba tchnąć energię w nasze termoreceptory. Pomogą w tym rozgrzewające masaże robione wprawnymi dłońmi specjalistów. Dla zdrowia i urody! Choć przykryte ubraniami ciało nie może zimą brylować, tak jak latem, zasługuje na troskę i pielęgnację. Zwłaszcza, że w zimowym menu mamy zabiegi, które dodadzą energii nie tylko skórze, ale i umysłowi, poprawiając stan ducha. Takie możliwości dają termoreceptory umieszczone w skórze i reagujące na zmiany temperatury wykrywane przez wolne zakończenia nerwowe. Pobudzimy je przy pomocy masażu ciepłymi muszlami, kamieniami lub za pomocą rozgrzewających masaży sportowych. W rytmie morskich fal Gdy za oknem zawierucha i mrozy, wracają wspomnienia z wakacyjnych plaż. Masaż ciepłymi muszlami zabierze nas w ten inny świat, za którym tęsknimy szczególnie zimą. Ma on działanie relaksujące i wyciszające. Ciepły masaż pobudzi do życia obolałe i napięte mięśnie, poprawi krążenie krwi. Muszle z kolei wydzielają węglan wapnia, który wpływa na regenerację skóry i jej wygląd. Masaże wykonywane są szczególnym rodzajem muszli, poddawanych wcześniej obróbce: polerowaniu i wygładzaniu. Dzięki temu na ich powierzchni nie pozostaje kurz i zrogowaciały naskórek. Do wnętrza muszli aplikuje się „samą naturę” – żel z algami morskimi i wodorostami oraz aktywator złożony z wody, soli morskiej i olejków. Ten ostatni uwalnia ciepło i powoduje odprężające wrażenia w ciele. Delikatne ruchy muszli na skórze roznoszą ciepło po całym masowanym obszarze, a z czasem ochładzają się. – Masaż muszlami polecam szczególnie osobom skarżącym się na ogólne bóle i zmęczenie mięśni. To także świetny sposób na odstresowanie – mówi Wojciech Wolski, fizjoterapeuta i menadżer Instytut Wellness & SPA Terma Bania w Białce Tatrzańskiej. Kamienny oddech dla ciała Innym przykładem rozgrzewającej przyjemności cielesnej jest masaż ciepłymi kamieniami. Można go określić jako napój energetyzujący i oczyszczający dla naszego ciała. Pod wpływem ruchów gorącymi kamieniami nasze naczynia krwionośne się rozszerzają, krew przepływa przez mięśnie bardziej intensywnie. Przyspiesza to z kolei procesy wymiany tkankowej, czyli transport wartości odżywczych, a jednocześnie wydalanie niepotrzebnych substancji przemiany materii. Dobroczynny efekt relaksu wspomaga odprężająca muzyka, przyćmione światło i olejki aromaterapeutyczne. Pozbywamy się stresów i napięć. Jak to możliwe, że dzieje się to za pomocą kamieni?Kluczem jest ich kształt, wielkość i pojemność cieplna. Do masażu wybieramy bazaltowe. Mają one dużą zawartość żelaza, dzięki czemu więcej ciepła mogą pochłonąć, a następnie oddać naszemu ciału. Kiedy najbardziej potrzebujemy masażu ciepłymi kamieniami? Gdy przytłoczy nas stres, napięcie, odczuwamy bóle mięśni albo pierwsze symptomy przeziębienia. – Masowanie ciepłymi kamieniami poprawia pracę układów limfatycznego i krwionośnego, ułatwia odpływ krwi żylnej i zmniejsza opór krwi w tętnicach, ułatwiając pracę serca. To dobra propozycja dla sportowców, bo doskonale likwiduje wszelkie spięcia i bóle mięśni, zwłaszcza po długim wysiłku fizycznym – dodaje Wojciech Wolski z Termy Bania. Nie można zapominać o korzyściach czysto urodowych. Skóra oddycha, jest bardziej odżywiona, w jej naczyniach obieg krwi i limfy przyspiesza się, co wpływa na jej elastyczność i jędrność. Ciepłe masaże to dbałość o harmonię panującą w organizmie: ciału dodają życia a umysłowi spokoju. Dla sportowców masaż nóg Osoby aktywnie spędzające czas, zwłaszcza narciarze szusujący po stokach pobliskiej Kotelnicy Białczańskiej, mogą skorzystać z masaży sportowych. Ich celem jest zapobieganie poczuciu dyskomfortu, będącego wynikiem dużych obciążeń występujących w sporcie i zakwaszenia mięśni. Zalecane są szczególnie przed zjazdami jako forma rozgrzewki lub po wysiłku, aby ulżyć zmęczonemu organizmowi. – Swoim  klientom – narciarzom polecam masaż sportowy nóg. Możemy go zrobić przed jazdą na nartach, jako przygotowanie, lub po – jako regenerację. W pierwszym przypadku masujemy energicznie ciało, używając olejku silnie rozgrzewającego. W ten sposób stymulujemy mięśnie nóg, które są najbardziej narażone na nadmierne obciążenia w trakcie jazdy. Jego celem jest rozgrzanie mięśni, powięzi, ścięgien i więzadeł i przygotowanie do wysiłku– zachęca fizjoterapeuta Wojciech Wolski z Instytut Wellness & SPA Termy Bania. Z kolei masaż regenerujący jest wykonywany bardziej delikatnie. Jego głównym założeniem jest odprowadzenie składników przemiany materii, które powodują zakwasy. Dzięki temu możemy jeździć na nartach w kolejnych dniach, nie martwiąc się bólem i dyskomfortem. 

15 grudnia w Poznaniu, podczas uroczystej gali miało miejsce otwarcie Sali Ziemi – najnowocześniejszej i unikatowej w skali Polski sali widowiskowo-koncertowej, która wchodzi w skład Poznań Congres Center. Otwarcie zmodernizowanego Centrum uświetnił występ Macy Gray, a garderobę wokalistki w meble wyposażyły marki Etap Sofa i HF Helvetia Meble, wchodzące w skład międzynarodowej Grupy IMS. Poznań Congres Center to nowoczesny i dostosowany do organizacji międzynarodowych kongresów obiekt, który wchodzi w skład infrastruktury Międzynarodowych Targów Poznańskich.  Centrum zajmuje 13 000 m2, w obrębie których znajduje się 38 sal konferencyjnych o regulowanej wielkości, przestrzenie VIP oraz sala widowiskowo-koncertowa zdolna pomieścić  2 000 osób. Galę otwarcia poprowadził Marcin Prokop, a Macy Gray, jedna z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek soul i R&B na świecie, jako pierwsza wystąpiła na scenie w Sali Ziemi. Zarówno sama gwiazda, jak i przestrzeń Centrum wymagała dopasowanej stylistycznie oprawy. Grupa IMS, która stale współpracuje z MTP dostarczyła zestawy mebli wypoczynkowych marek Etap Sofa, m.in. kolekcję Frizzante, a także HF Helvetia Furniture z kolekcją Lexus, które posłużyły do zaaranżowania sfer VIP oraz garderoby artystki. Wysoka jakość użytych do produkcji materiałów i unikalny design naszych kolekcji świetnie wpasowały się w nowoczesną elegancję tej zarówno biznesowej, jak i artystycznej przestrzeni, dlatego bardzo cieszymy się, że mogliśmy mieć swój udział w stworzeniu wystroju tej prestiżowej gali – o udziale firmy w organizacji wydarzenia mówi Izabela Lipińska, Marketing Manager IMS Group.  

Świąteczne iluminacje, dekoracje centrów handlowych, niezapomniane muzyczne covery, hity filmowe czy są to elementy, bez których nie wyobrażamy sobie świątecznej atmosfery? A może natłok świątecznych dekoracji i symboli kultury masowej sprawia, że klimat świąt traci na swej sile? W ramach akcji „Świeć Się z ENERGĄ”, organizowanej przez Grupę ENERGA, wśród Internautów przeprowadzono sondę w okresie od listopada do grudnia 2012 roku. W ankiecie zapytano, co tak naprawdę decyduje o świątecznej atmosferze i dlaczego niektóre symbole kultury masowej są od lat niezmiennie kojarzone ze świętami Bożego Narodzenia. Świąteczne dekoracje, czyli co według ankietowanych buduje atmosferę świąt ? Według przeprowadzonej ankiety, Polacy nie wyobrażają sobie świąt bez iluminacji świetlnych. Jak wynika z sondy „Świeć Się”, aż 92 % ankietowanych uważa różne formy dekorowania światłem za istotny element bożonarodzeniowej scenerii. To właśnie miejskie iluminacje budują wyjątkowy klimat i sprawiają, że grudniowe dni wyróżniają się na tle całego roku. A święta dzięki nim są bardziej radosne i kolorowe. Tropem świątecznej dekoracji miast, pojawiają się także dekoracje w centrach handlowych. I tu postawiono pytanie: czy przedświąteczne zakupy w galeriach przepełnionych świąteczną dekoracją wpływają pozytywnie na nastrój Polaków? Okazuje się, że choć przyozdabianie sklepów spotyka się z pozytywną reakcją respondentów, to aż 59%  z nich przyznaje, że dekoracje w obiektach handlowych pojawiają się zbyt wcześnie. A Boże Narodzenie bez komercyjnych dodatków na święta byłyby spokojniejsze, skromniejsze i tańsze! „Last Christmas” zespołu Wham i film „Kevin sam w domu”, czyli symbole kultury masowej Wiedząc, że atmosfera świąt od lat jest związana z wieloma symbolami kultury masowej, sprawdzono, jak dwa najbardziej popularne elementy pop-kultury, wpływają na świąteczną atmosferę. W pierwszej kolejności pojawiło się pytanie o zimowy szlagier zespołu Wham – Last Christmas, który od lat towarzyszy Polakom dzięki stacjom radiowym i telewizyjnym w domach, w samochodach czy na zakupach. Aż 75 %  osób uczestniczących w sondzie „Świeć Się” zadeklarowało, że lubi świąteczny utwór i chętnie odtwarza go także w domowym zaciszu. Dlaczego? Większość internautów uważa, że to właśnie ten kawałek współtworzy atmosferę świąt. Częściej słuchają go kobiety, aż 80%. Natomiast wśród mężczyzn utwór cieszy się mniejszą popularnością, około 65%. Obok dekoracji czy przebojów, w bożonarodzeniowych zwyczajach Polaków są także hity filmowe. Tutaj od lat króluje „Kevin sam w domu” i choć widział go już chyba każdy, to aż 68 % respondentów przyznaje, że to tradycja, bez której święta nie byłyby takie same. Porównywalną grupę stanowią osoby, które twierdzą, że święta z lub bez tej komedii nie różnią się od siebie. Z odpowiedzi respondentów wynika, że wyjątkowa atmosfera utrzymuje się zarówno przed, jak i w trakcie świąt – twierdzi tak aż 61% przepytanych internautów. Przeprowadzone ankiety na temat symboli kultury masowej pozwoliły stwierdzić, że dekoracyjna, komercyjna czy medialna oprawa świąt wspiera bożonarodzeniowego ducha i powoduje, że czas ten wyróżnia się, zwraca na siebie uwagę i jest bardziej radosny niż jakikolwiek inny świąteczny okres w roku ! Ankiety zostały przeprowadzone na przełomie listopada i grudnia 2012 r. wśród aktywnych użytkowników Facebooka (fanów profilu „Świeć Się” oraz ich znajomych). W sondzie uczestniczyło 176 osób, a średnia wieku wynosiła 23 lata.

Już 13 stycznia 2013 r. Bank Pekao stanie u boku Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, by po raz 15. z rzędu zagrać wspólnie. Podczas kolejnego Finału Orkiestry zbieramy pieniądze dla ratowania życia dzieci oraz godnej opieki medycznej seniorów. Pekao dołoży do zebranej w efekcie Finału kwoty 2 miliony zł. Dodatkowo, aby jeszcze mocniej pomagać Orkiestrze, Bank wprowadza nową kartę prepaid i od każdej wydanej sztuki przekaże dodatkowe środki na rzecz Orkiestry. Pekao, jako Bankier WOŚP, podejmie się też przeliczenia każdej zebranej przez wolontariuszy złotówki. XXI Finał WOŚP to dla Banku Pekao kolejna okazja, by zagrać z Orkiestrą i wspomóc ją darowizną w wysokości 2 mln zł. Ponadto Bank wprowadza nową kartę prepaid, opatrzoną grafiką karuzeli - symbolu tegorocznego Finału. Karta kosztuje 10 zł, w co wliczony jest także koszt wysyłki. Bank nie pobierze także opłat za obsługę karty, która będzie aktywnie użytkowana*. Niezależnie od tego, jak często będzie używana i kiedy klient ją zamówi, Pekao przekaże Orkiestrze 2 zł po pierwszym doładowaniu karty kwotą min. 20 zł. Kartę będzie można zamawiać już od 20 grudnia przez Internet, Call Centre oraz w oddziałach Pekao. - Dla Pekao towarzyszenie WOŚP od 15 lat stanowi powód do dumy, ale też co roku ogromne wyzwanie. Postrzegamy rolę Bankiera WOŚP jako nasz przywilej, który zobowiązuje także do tego, by wspierać Fundację na co dzień. Dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie karty prepaid jako dobrego połączenia bankowości i pomocy charytatywnej. Chcemy co roku pomagać Orkiestrze tak mocno, jak to tylko możliwe – mówi Andrzej Kopyrski, Wiceprezes Zarządu Banku Pekao SA. Bank Pekao, jak każdego roku, będzie także pełnił funkcję Bankiera WOŚP. Około 2000 pracowników-wolontariuszy w ponad 100 specjalnie otwartych w tym dniu oddziałach Pekao w całej Polsce stawi się 13 stycznia, by przeliczać wszystkie zebrane banknoty i monety. Pracownicy mają nadzieję, że w tym roku monety będą stanowiły mniej niż 80% pieniędzy, jak to miało miejsce w ubiegłych latach, a większą część stanowić będą banknoty o wysokich nominałach. Wiele placówek Banku zamieni się też tego dnia w sztaby WOŚP. - Trudno byłoby sobie wyobrazić lepszego bankiera – mówi Jurek Owsiak, „dyrygent” Orkiestry. – Możemy na nich liczyć stale, co roku podejmując kolejne wyzwania w ramach Finału. Razem z Bankiem Pekao ratowaliśmy już zdrowie i życie dzieci, teraz ramię w ramię zawalczymy o godność seniorów. Liczymy na to, że złotówek zebranych w czasie akcji będzie jak najwięcej, a wiemy, że wszystkie zostaną dokładnie policzone – mamy to jak w banku! Kilkanaście lat współpracy Pekao i Orkiestry zaowocowało do tej pory całą kolekcją WOŚP-owych kart kredytowych (od 2003 i 2004 r.), specjalną debetówką (od 2011 r.) oraz od 21. Finału prepaidową. Wszystkie one dedykowane są do całorocznej pomocy Fundacji WOŚP. 14 wspólnych lat to też tony monet i miliony przeliczonych pieniędzy. To kilogramy biżuterii, zegarków, obrazów, sztućców, zabytkowych przedmiotów, a nawet cennych dla dzieci zabawek. Masa monet i banknotów w obcych walutach, których w 2012 roku przeliczono 141 142, 91 zł. 14 lat to wreszcie codzienna obsługa finansowa Fundacji – nie tylko do teraz i w dzień Finału, ale do końca świata i o jeden dzień dłużej.   Dalszych informacji udziela: Justyna Rysiak, Biuro Prasowe Banku Pekao, tel. 723 226 882.     * opłata nie jest pobierana w przypadku dokonania dowolnej wpłaty na rachunek karty lub transakcji bezgotówkowej raz na 6 miesięcy  

Międzynarodowy Kongres Gemba Kaizen to cykliczne wydarzenie, które od 8 lat gromadzi osoby zainteresowane doskonaleniem procesów zarządzania zgodnie z filozofią i narzędziami Kaizen. Tegoroczna, dziewiąta już edycja Kongresu odbyła się 21-22 listopada we Wrocławiu. Ze specjalnym wykładem wystąpił Guru filozofii Kaizen - Masaaki Imai. Partnerem wydarzenia była firma 3M.Podstawową regułą filozofii Kaizen jest doskonalenie wszelkich procesów związanych z działaniem firmy i jej pracowników. Idea Kaizen opiera się na zaangażowaniu oraz chęci ciągłego podnoszenia jakości pracy i produktu. Przez ostatnie 30 lat Masaki Imai promował koncepcje Kaizen na całym świecie. Jest on uznawany za jednego z liderów ruchu na rzecz jakości oraz za pioniera w dziedzinie doskonałości operacyjnej współczesnych przedsiębiorstw. Podczas Kongresu Masaki Imai wręczył podziękowania firmom, które będąc liderami w doskonaleniu swoich procesów dzielą się jednocześnie swoją wiedzą i współpracują z Kaizen Institute w obszarach Lean. W tym roku grona firm partnerskich Kaizen Institute dołączyła właśnie firma 3M Poland.- Odebrany dyplom z rąk samego Masaki Imai to ogromne wyróżnienie ale jednocześnie mobilizacja do jeszcze większej pracy na rzecz doskonalenia naszych procesów w firmie 3M  – mówi Piotr Kruczek z 3M Poland. – Zarządzanie firmą zgodnie z filozofią i narzędziami Kaizen jest odpowiedzią 3M na tradycyjne obarczone marnotrawstwem podejście do produkcji masowej. – wyjaśnia Piotr Kruczek. Oprócz licznych case study prezentujących wdrożone rozwiązania, uczestnicy Kongresu wzięli udział w GEMBA WALK, czyli praktycznej wizycie w jednej z firm wdrażających filozofię Kaizen. 3M Poland jako partner wspierający miał przyjemność zaprezentować uczestnikom Kongresu fabrykę OHES oraz rozwiązania z zakresu Lean i kompleksowego zarzadzania jakością. *Kaizen oznacza po japoński „poprawę, polepszenie” Gemba to „konkretne miejsce” albo „miejsce pracy”.

Jako styl wnętrzarski narodził się w XX wieku i stanowił przede wszystkim odpowiedź na minimalizm i funkcjonalizm. Dziś glamour stawia przede wszystkim na dekoracyjność, wyraziste barwy oraz grę świateł. Charakteryzując glamour, najprościej powołać się na barokowy przepych. Roślinna ornamentyka, zawirowania kształtów, złote zawijasy czy przyciągające uwagę błyszczące dodatki – oto wyznaczniki luksusu i ekstrawagancji. Przez niektórych odbierany jako zbyt kiczowaty nadal pozostaje jednak w czołówce najchętniej wybieranych aranżacji. Wielu dekoratorów wnętrz podkreśla, że kompozycje glamour są zarezerwowane nie tyle dla odważnych osób, co pomysłowych: - Glamour to tak naprawdę zabawa w eklektyzm. Największą sztuką jest umiejętne łączenie ze sobą ciekawej kolorystyki z np. nowoczesnymi meblami. Warto pamiętać, że o efekcie końcowym decyduje każdy szczegół – mówi Anna Łatoszyńka, manager marki Dekoral Fashion. Jak więc przemienić mieszkanie w urokliwy, a zarazem elegancki zakątek naszej prywatności? Fuzja kolorów Pierwszym punktem jest odpowiedni wybór kolorów ścian. W glamour bezsprzecznie królują energetyczne odcienie czerwieni, różu i fioletu. Ważne, aby barwy były matowe, ponieważ tylko wtedy stonują świecące elementy wyposażenia. Pomocna okaże się linia „Glamour” z serii Fashion Colour & Style marki Dekoral. W bogatej ofercie inspirowanej modą światowych wybiegów znajdziemy typowo glamourowe odcienie o wdzięcznych nazwach „zmysłowy fiolet” lub „namiętny wieczór”: - Nowoczesna emulsja poza zaletami czysto praktycznymi takimi, jak doskonałe właściwości aplikacyjne oraz matowe wykończenie, pozwala za pomocą zmysłowych kolorów z najnowszej kolekcji kreować własny i niepowtarzalny styl – dodaje Anna Łatoszyńska. Dynamiczne kontrasty przełamuje się zazwyczaj spokojnymi kolorami, beżami, pastelami czy szarością. Do łask wracają wzorzyste tapety oraz dekoracyjne listwy wykończeniowe. Światło tkwi w szczegółach Od tego, czy aranżowanie glamourowego wnętrza powiedzie się, zależy właściwy dobór dodatków. Należy jednak zachować umiar. Jeżeli decydujemy się na kryształowy żyrandol lub zdobione cekinami obszerne zasłony, zrezygnujmy z nadmiaru innych gadżetów. Dla miłośników mniej okazałych dodatków zasada jest jedna – wszystko musi błyszczeć, świecić i iskrzyć. Świetnie przyciągną wzrok szklane wazony, srebrne świeczniki, patery, szykowne ramki na zdjęcia, uchwyty od komody czy złota zastawa. Całości dopełnią ogromne lustra, najlepiej z obficie zdobionymi ramami. Sporo dekoracji możemy zresztą przygotować sami. Haftowane poduszki albo ręcznie robione zawieszki na karnisze zaprezentują się wybornie. Drogocenne kamienie także czekają na twórczą realizację w naszym salonie. Parada mebli W stylowych wnętrzach glamour ważną rolę odgrywają meble. Muszą być widoczne, a co więcej, wyeksponowane na tle całości. Renesans przeżywają miękkie, pikowane kanapy, wielkie fotele, skórzane krzesła albo ekskluzywne szezlongi. Tutaj również nie bójmy się wyrazistych kontrastów i mocnych zdobień z wykorzystaniem kryształu, szkła i metalu. Ponadto idealnie dopasowane materiały to aksamity, jedwabie, atłasy i plusze. Taka mała rewolucja bezpowrotnie przeobrazi tradycyjne wnętrze w barwną świątynię zbytku.   www.dekoralfashion.pl