Globalny sondaż miesięcznika Reader’s Digest wykazał, że aż 33 % Polaków uważa święta za bardziej stresujące niż radosne. Święta, święta... szybko zbliża się znów magiczny, wymarzony czas. Rzeczywiście, jak wynika z przeprowadzonego w różnych stronach świata sondażu miesięcznika Reader’s Digest, większości ludzi ten okres kojarzy się z radością. W żadnym z objętych badaniem krajów na pytanie: czy święta są dla ciebie stresujące, czy radosne, odpowiedź „stresujące” nie zyskała przewagi. Na Filipinach cieszą się nimi prawie wszyscy – aż 97%. W Rosji podobnie – 96%, w Niemczech – 95%. We Francji nieco mniej – 85%. W USA – 82%. Na tym tle wynik w Polsce wygląda niepokojąco – tylko 67% ankietowanych zadeklarowało radość, a aż 33% stres związany ze świętami. Gorzej jest tylko w Czechach, gdzie aż 40% wybrało odpowiedź „stresujące”, i na Węgrzech, gdzie 36% osób przyznało, że głównie stresuje się świętami. Może, ulegając presji, żeby wszystko było jak w kolorowej reklamie, zagubiliśmy gdzieś najbardziej istotny sens tych świąt – mówi Anna Esden–Tempska, redaktor naczelna polskiego wydania Reader's Digest. – Warto się nad tym zastanowić i postarać się skupić na tym, co dla nas samych najbardziej się liczy.
Reader Digest
Zwykła płukanka z soli na uczulenie? To działa! Botoks na ból głowy? Sprawdza się świetnie. Beta-blokery na wysokie ciśnienie krwi? Pomimo powszechnego stosowania, istnieją niezbite dowody na to, że to nie jest dobry wybór. Ograniczenie kalorii? To wcale nie jest najlepszy sposób na utratę wagi. Książka Co się sprawdza, a co nie. Wszystko, co najważniejsze o zdrowiu powstała w oparciu najbardziej autorytatywne badania z całego świata oraz konsultacje z wybitnymi lekarzami i specjalistami od ochrony zdrowia. Autorzy książki wzięli pod lupę wszystko, co jemy, zażywamy, robimy oraz stosujemy w naszym domu i co ma przełożenie na nasze zdrowie. Szczególną uwagę zwrócono na kuracje powszechnie stosowane na różne dolegliwości- od witaminy C na przeziębienie poprzez suplementy diety z zawartością błonnika na zaparcia po angioplastykę na zablokowane tętnice. Przeanalizowano również bezpieczeństwo niektórych powszechnie stosowanych produktów, jak dezodoranty, domowe środki czystości, barwniki spożywcze. Książka podzielona została na cztery części. W pierwszej znajdziemy odpowiedź na pytanie, jak skutecznie korzystać z medycyny. Z drugiej części dowiemy się więcej m.in. o botoksie, liftingu, kolagenie, kremach na celllulit, laserowej depilacji, liposukcji oraz produktach na porost włosów. W tej części znajdziemy również wiele cennych porad na temat odchudzania. Poznamy zalety białka i błonnika, dowiemy się, że liczenie kalorii to nienajlepszy sposób na utratę wagi, a tabletki odchudzające powinny stanowić ostatnią deskę ratunku. Autorzy nie zapomnieli również o propozycji ciekawych ćwiczeń, które pomogą nam stracić zbędne kilogramy. Trzecia część książki skupia się na kuracjach, które stosujemy powszechnie na dolegliwości zdrowotne. Każda z nich została poddana ocenie specjalistów, dzięki czemu dowiadujemy się m.in., że na alergię dobre są antyhistaminiki, a filtry powietrza nie mają wpływu na poprawę naszego samopoczucia. Chorując na astmę warto przestrzegać diety bogatej w warzywa, owoce i pełne ziarna, natomiast badacze z Londynu twierdzą, że nic nie wskazuje na to, by powszechnie stosowana akupunktura mogła być pomocna w leczeniu tej choroby. Czwarta, ostatnia część książki, zawiera odpowiedzi na pytania, czy takie zabiegi jak anestezja, badania rentgenowskie, czy hormonalna terapia zastępcza są bezpieczne dla zdrowia. Dowiemy się również, czy swobodnie możemy używać domowych środków czystości, korzystać z telefonów komórkowych, oglądać telewizję… Książka Co się sprawdza a co nie. Wszystko, co najważniejsze o zdrowiu to poradnik, w którym znajdziemy wiele cennych informacji o wartości, bezpieczeństwie stosowania i kosztach poszczególnych badań i terapii, lekarstw i artykułów spożywczych, suplementów diety, naturalnych metod oraz ćwiczeń. autor: praca zbiorowa tytuł: Co się sprawdza, a co nie tytuł oryginału: What works what does't język oryginału: angielski liczba stron: 416 miejsce wydania: Warszawa rok wydania: 2011 oprawa: twarda wymiary: 200 x 260 mm wydawca: Reader's Digest ISBN: 978-83-7684-057-4 Cena: 129, 96 PLN
Mimo problemów gospodarczych czołowe polskie marki radzą sobie doskonale. Jest wśród nich także Amica. W dorocznym zestawieniu dziennika Rzeczpospolita znalazła się ona się wśród marek, które osiągnęły najlepsze oceny w odniesieniu do poszczególnych wskaźników składających się na siłę marki. Spółka utrzymała tym samym silną, rynkową pozycję plasując się na 48 - na 100 możliwych - miejscu w ogólnym rankingu siły marki oraz osiągając wysoką lokatę w zestawieniu reprezentantów produktów niespożywczych. Stabilna pozycja Amiki w rankingu tegorocznym w stosunku do lat minionych jest spowodowana głównie utrzymaniem się dobrych opinii konsumentów, faktem, iż marka jest bardzo długo obecna na rynku oraz często i w sposób ciekawy promowana w mediach. Wyniki mówią same za siebie. Zdecydowanie najlepiej uplasowała się Amica w najważniejszym chyba zestawieniu: świadomości marki, oznaczającym po prostu jej znajomość. Biorący udział w ankiecie konsumenci wywindowali Amikę na 25 - z 60 możliwych - lokatę, dając jej 2,3 na maksymalne 3 punkty. Co istotne w konstrukcji tego zestawienia wykorzystano tzw. pamięć spontaniczną, w ramach której pytany w ankiecie respondent sam przypomina sobie nazwę marki, gdy podana jest kategoria wyrobów. Ten, określany mianem priorytetu w świadomości wskaźnik, dał Amice aż 11 - na 60 notowanych - miejsce i 1,1 punktu. To duży sukces. Tym bardziej, że świadomość marki pełni istotną rolę w procesie podejmowania decyzji o zakupie przez konsumenta sprzętu AGD. Amica była też dobrze punktowana w tabeli najczęściej wybieranych marek osiągając 5,5 punktu i 30 - z 60 możliwych - miejsce. O sile marki na rynku świadczą bowiem nie tylko udziały rynkowe, ale także, jeśli nie przede wszystkim zadowolenie klientów z używanych produktów. Kupując te oznaczone marką Amica jej klienci otrzymują sprzęt spełniający najwyższe normy jakości, bezpieczeństwa i ekologii. Doceniano to już nie raz. W roku 2009 Amica otrzymała po raz ósmy z rzędu wyróżnienie The Most Trusted Brand - Marki Godnej Najwyższego Zaufania, przyznawanej przez czytelników miesięcznika Przegląd Reader's Digest. Co istotne, zupełnie nową kategorią, która pojawiła się w badaniach było środowisko naturalne. Tym więc przyjemniej odnotować, że Amica została w niej nagrodzona. Wyróżnienie spółki jest zwieńczeniem długiego procesu promowania na rynku proekologicznych rozwiązań w zakresie urządzeń gospodarstwa domowego. Tym samym, godło marki najbardziej przyjaznej środowisku jest nagrodą dla wszystkich projektantów i konstruktorów, dzięki którym urządzenia Amiki są coraz oszczędniejsze w eksploatacji. Spełniają też wszystkie restrykcyjne normy w zakresie troski o środowisko naturalne posiadając najwyższą klasę efektywności energetycznej: A, A+ a wybrane modele nawet A++. Tak jak w przypadku Amiki także inne - ujęte w zestawieniu Rzeczpospolitej - marki wykazały tendencję stabilizacji lub wzrostu. W ciągu minionego roku przeciętny wskaźnik siły marki dla stu najsilniejszych polskich brandów wzrósł z 62,6 do 64,6 pkt.
Z optymizmem, ale rzeczowo ku przyszłościWyniki sondażu Reader’s DigestRealiści i pragmatycy, umiarkowani optymiści, którzy chcą inwestować w swoją przyszłość, a dla których najważniejszą wartością jest rodzina i miłość – tak rysuje się najbardziej szkicowo obraz młodych ludzi z krajów Europy Środkowej. Reader’s Digest zlecił Instytutowi IPSOS badanie wśród młodzieży w wieku 17–27 lat w Polsce, Czechach, Rumunii (kolejna edycja miesięcznika Reader’s Digest rusza właśnie w Ruminii) i na Węgrzech. Okazuje się, że nasza młodzież nie różni się tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Ponad połowa (58%) ankietowanych Polaków widzi przyszłość naszego społeczeństwa optymistycznie i jest to wskaźnik zbliżony do Czechów (54% optymistów). Najjaśniej perspektywy swojego kraju oceniają młodzi Rumuni (76%), choć co czwarty chciałby emigrować. Wbrew powszechnym opiniom zamiar wyjazdu i pracy zagranicą deklaruje tylko 11% młodych Polaków. Większość (80% w Polsce) zdecydowanie nie chce angażować się w życie polityczne swego kraju (sondaż przeprowadzono przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi).Młodzi we wszystkich czterech krajach są przeważnie zwolennikami członkostwa w Unii Europejskiej (74% ankietowanych Rumunów, 72% Polaków, 67% Węgrów uważa, że jest ono korzystne). Ciekawe – w Czechach 59% młodzieży korzystnie ocenia wstąpienie do Unii, ale niemal 20% sądzi, że to była zła decyzja.Wszyscy patrzą krytycznie na sytuację w swoich krajach i przemiany ostatnich lat. Większość młodych ludzi w Europie Środkowej najbardziej narzeka na rosnącą korupcję – 64% Polaków uważa, że w tej kwestii sytuacja uległa pogorszeniu (tak sądzi też 66% Rumunów, 44% Czechów i tylko 34% Węgrów) oraz na gorsze możliwości znalezienia pracy (60% Polaków, 58% Węgrów, 57% Rumunów i 44% Czechów). Na pierwszych miejscach wśród zjawisk, których się obawiają młodzi, Polacy wymieniają bezrobocie (83%), biedę (80%) i wzrost przestępczości (79%). To lęki bardzo konkretne. W trzech pozostałych krajach młodzież bardziej boi się terroryzmu, katastrof ekologicznych czy wojen. Powrotu komunizmu boi się mniej niż co trzeci młody Polak, więcej (bo 40%) obawia się ekspansji kapitalizmu.Cele młodych w Europie Środkowej są podobne. Czyli – wszystko w swoim czasie: najpierw podstawy materialne, pozycja zawodowa, później to, co najważniejsze – założenie rodziny. Drogę do sukcesu młodzież w naszych krajach widzi w kształceniu się, znajomości języków obcych. Jedynie w Rumunii jest coś, co młodym wydaje się jeszcze ważniejsze na drodze do kariery – pewność siebie (81%). Wyniki ankiety przeprowadzonej w naszych krajach wskazują, że młodzi zdają sobie doskonale sprawę z trudności towarzyszących wchodzeniu w dorosłe życie, więc dokładnie planują, co zrobią, by osiągnąć założone cele. Jednak ostatecznie najbardziej liczy się dla nich – miłość, szczęście rodzina, wiara, uczciwość i przyjaźń.Wywiady zostały zrealizowane w 2005 roku na reprezentatywnych próbach przez instytuty badawcze: Ipsos – Polska na próbie 519 osób, Szonda Ipsos- Węgry na próbie 500, Gfk – Rumunia na próbie 532 oraz Mr.Think – Czechy na próbie 500 osób.
