2014 – Strona 23 – miss internet

Jak korzystać ze słońca, by nie doprowadzić do oparzeń, a przede wszystkim do rozpoczęcia procesów nowotworowych? Krem z filtrem i słomiany kapelusz mogą nie wystarczyć. Zobacz, co eksperci mówią o zasadach bezpiecznego opalania. Zdaniem Iwony Świdzińskiej, dermatologa z Centrum Medycznego Wellmed, powinniśmy stopniowo poddawać ciało nasłonecznieniu. Trzeba też stosować kremy z filtrami. W ciągu dnia należy nakładać je kilkukrotnie, gdyż ich potencjał ochronny ulega obniżeniu podczas kąpieli czy w czasie wycierania się ręcznikiem. Ważne, by unikać słońca w godzinach od 11 do 15 i chronić oczy okularami przeciwsłonecznymi. Zasada bezpiecznego opalania brzmi: im jaśniejszy odcień skóry, tym wyższy faktor SPF. „[...] Dla osób z jasną karnacją polecałabym kremy z filtrem SPF 30 i wyższe. Jeśli mamy ciemną karnację, wtedy można użyć kremu z SPF 15 lub 20” - mówi serwisowi infoWire.pl Monika Rzepka, ekspert z Laboratorium Naukowego Lirene. Krem z filtrem stosujmy nie tylko w dni słoneczne, ale również w pochmurne. Przed słońcem należy chronić dzieci. Kremy dedykowane specjalnie dla nich są bezpieczne dla wrażliwej skóry. „[...] Ponadto mają przyjemną aplikację, ciekawy kolor i zapach, przez co dzieci chcą być nimi smarowane” - podkreśla Monika Rzepka. Spray ułatwia aplikowanie produktu i dostarcza dzieciom zabawy. Kremy dla najmłodszych mogą stosować również osoby dorosłe, ale nigdy odwrotnie. Zdrowy rozsądek oraz regularne dbanie o skórę podczas opalania pozwoli na uniknięcie zaczerwienienia czy bólu. I choć są preparaty łagodzące objawy poparzenia słonecznego – to jak zaznaczają eksperci – nadmierne przebywanie na słońcu może być jednym z czynników rozpoczęcia procesów nowotworowych. Zachorowalność na czerniaka w ciągu ostatniej dekady wzrosła o 30%, co oznacza, że nie do końca pamiętamy o zasadach bezpiecznego opalania. dostarczył infoWire.pl

15 lipca obchodzimy ogólnopolski dzień bez telefonu. Obecnie nie potrafimy funkcjonować bez tego urządzenia. Jednak nadużywanie popularnych „komórek” niesie za sobą poważne konsekwencje. Eksperci podpowiadają, jak uniknąć fonoholizmu.Telefon komórkowy – co najmniej jeden – posiada 97% Polaków. Co trzeci nastolatek nie wyobraża sobie funkcjonowania bez niego nawet jednego dnia. Gdy go zapomnimy, to po niego wracamy. Budzik, aparat, odtwarzacz mp3, gry czy dostęp do Internetu - telefon przestał służyć tylko do komunikowania się.Nadużywanie telefonu może prowadzić do: zaniku zainteresowań, zaburzeń snu i relacji z otoczeniem. Natomiast notoryczne wysyłanie krótkich wiadomości tekstowych do zubożenia języka. To wszystko prowadzi do fonoholizmu.Anna Niziołek, psycholog kampanii „Uwaga! Fonoholizm!” wyjaśnia „[...] to uzależnienie od telefonu komórkowego. Mówimy o nim, gdy nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować bez tego urządzenia. Jest ono włączone 24 godziny na dobę, a gdy śpimy, jest w zasięgu ręki. Cały czas sprawdzamy, czy nie ma jakiegoś powiadomienia. Nie mogąc odebrać telefonu, czujemy niepokój, rozdrażnienie”.Na problem fonoholizmu najbardziej narażone są dzieci. Nie ma odpowiedniego wieku na kupno pierwszego telefonu. To jest decyzja indywidualna. Jednak, gdy zapadnie, to dobrze jest z dzieckiem ustalić zasady korzystania z urządzenia – mówi serwisowi infoWire.pl Anna Nizołek. A potem sprawdzać, czy nasza pociecha nie spędza za dużo czasu z telefonem w ręku.Jak radzić sobie z nadmiernym korzystaniem z komórki? Na początku można spróbować, walczyć z tym samodzielnie. Nie odbierać telefonu po godzinie 20, wyłączyć dźwięk dzwonka na noc, a potem na weekend. Jeśli to nie wychodzi, warto zasięgnąć porady specjalisty, terapeuty.Z telefonu trzeba nauczyć się mądrze korzystać. Ogólnopolska kampania społeczna „Uwaga! Fonoholizm!” zachęca do aktywnego udziału w dniu bez telefonu – 15 lipca. Na swoich stronach internetowych wyjaśnia też zasady komórkowego savoir vivre, o których dość często wszyscy zapominamy. dostarczył infoWire.pl

Ludzie dopuszczają się zdrad nie bez przyczyny. Monogamia nie jest dla nas naturalnym typem związku i nie tkwi w naszym DNA. Stąd niewierność, a gdzie o znalezienie nowego partnera najłatwiej? Oczywiście w Internecie.  Zaskakująco prezentują się wyniki ostatnio przeprowadzonych badań dotyczących religii i niewierności. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Christoph Kraemer, rzecznik portalu Ashley Madison „[…] Katolicy są bardziej kreatywni i gotowi do eksperymentów w sferze seksualnej niż protestanci”. Powodem może być istniejący w religii katolickiej sakrament spowiedzi. „Fakt, że można okazać skruchę i odpokutować za grzechy być może skłania ludzi do większej otwartości na eksperymenty” - dodaje.  Poszukiwanie romansu w swoim najbliższym środowisku niesie za sobą niebezpieczeństwo jego wykrycia. Stąd ucieczka do Internetu, który zapewnia dyskrecję i daje możliwość poznania nieograniczonej liczby osób, będących w podobnej sytuacji. Internet dodatkowo pozwala na udoskonalenie swojego wizerunku. Jak twierdzi psycholog i terapeuta Piotr Gumienny „[…] Mamy pełną kontrolę nad kreacją swojej osoby w Internecie”. I to jest najczęstszą przyczyną rozczarowania, gdy dochodzi do spotkania już w świecie realnym.  Powody poszukiwania romansu wśród kobiet i mężczyzn nie są tak odmienne, jak mogłoby się wydawać. „To przede wszystkim brak seksu w małżeństwie” - twierdzi Christoph Kraemer. Oprócz tego, kobiety szczególnie potrzebują uwagi, chcą być pożądane. Natomiast tej uwagi potrzebują również mężczyźni.  Tendencje są takie, że kobiety decydują się na starszych partnerów, a mężczyźni na młodsze partnerki. Coraz częstsze jednak są sytuacje odwrotne, a wiek użytkowników portali randkowych zaczyna się od 18 lat i nie ma górnej granicy. „Osób poszukujących romansu w sieci jest wiele a wybór jest duży” - dodaje Christoph Kraemer.  Dużo znajomości nawiązywanych przez Internet nigdy nie przekształca się w spotkanie w rzeczywistości. „[…] Taka relacja często rozpoczyna się i kończy w Internecie” – twierdzi Piotr Gumienny. To próba urozmaicenia swojego życia, niewinny flirt i odpowiedź na deficyt w związku.   Kwestia wierności i niewierności zależy jednak tylko od nas samych. Jak uważa Christoph Kraemer „[…] Bez względu na to, jak byśmy się reklamowali, nie skłonimy do romansu osób, które są w stu procentach szczęśliwe w swoich małżeństwach”.  dostarczył infoWire.pl

Niezwykle barwna marka odzieżowa VIPPI DESIGN (www.vippidesign.com) poszukuje Mam i Córek , które wezmą udział w wizerunkowej sesji zdjęciowej kolekcji jesień 2014/ zima 2015. Wymagania : […]

Dylon S.O.S Odbarwiacz ? na zafarbowane materiały Kiedy w pośpiechu robimy pranie, zdarza się nam zapomnieć o konieczności segregowania ubrań. Często niepożądanym efektem jest zafarbowany ulubiony […]

mySafety Warszawa, czerwiec 2014 Zanim wybierzesz się w wakacyjną podroż Podczas podróży nasze myśli są zaabsorbowane nowymi krajobrazami i miłymi skojarzeniami. To właśnie wtedy gubimy najwięcej […]