Informacja prasowa, czerwiec 2014 Soczyste kolory w Simple CP Orzeźwiające lemoniady, owocowe sorbety i kolorowe smoothie to style i kolory, które najbardziej skupiają się z gorącymi […]
Miesiąc: czerwiec 2014
Geometria to podstawa Regularne wzory w tym czasie prezentują zupełnie nowe oblicze. Przeskalowane grafiki są w odwrocie ? na pokazach światowych projektantów, m.in.RalphaLaurena, królowały drobne geometryczne […]
Wykrywanie korupcji jest coraz większe, natomiast nie ulegają poprawie standardy etyczne Polaków. Tolerancja wszelkich niepoprawnych zachowań jest największą bolączką naszego społeczeństwa. Owszem, potępiamy zachowania korupcyjne na najwyższym szczeblu, przeciwstawiamy się wyzyskowi i nadużyciom w przedsiębiorstwach, jednak sami bardzo często dopuszczamy się nieetycznych zachowań w naszym „małym świecie”. Korupcja jest nadużyciem stanowiska w celu osiągnięcia prywatnych korzyści. Jej poziom może być bardzo różny, w zależności od danej sytuacji i możliwości, wynikających z pełnionej funkcji. Z korupcją możemy spotkać się praktycznie wszędzie i to jest główny problem, ponieważ każde tego typu zachowanie jest złe i ma znamiona patologii, niezależnie czy jest to przyjęcie łapówki za ustawienie dużego przetargu, czy upominek podarowany lekarzowi za dobrą opiekę. W związku z tym, jak rozpoznać takie nadużycie? Jak mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Witalis z firmy EY „[…] najbardziej kojarzy się przysłowiowa koperta, ale od wielu lat łapówki mają szerszy zasięg. Prezent, sponsorowanie wycieczki, czy jeszcze bardziej miękkie formy, jak pomoc w zatrudnieniu kogoś z członków rodziny. Tych mechanizmów jest bardzo dużo, a ich ilość ciągle rośnie”. Widzimy więc, że nie zawsze łatwo jest dostrzec to zjawisko. W niektórych krajach ten problem jest większy, w innych mniejszy. Jak zauważa Wojciech Nagel z Giełdy Papierów Wartościowych „[…] Bułgaria jest krajem, w którym obniżono system podatkowy 2-3-krotnie, w zależności od tego, z jakich źródeł płynie. Postanowiono w ten sposób stworzyć swoistą tarczę antykorupcyjną. Uznano, że jeśli obywatel będzie płacił 10-procentowe podatki, nie będzie mu się chciało wręczać łapówek”. Trudno jednak zakładać, że zmniejszenie podatków uzdrowi cały system. „[…] Moim zdaniem problem tkwi głębiej. Chodzi o przyzwolenie na różnego rodzaju zachowania, na przykład jazdę pod wpływem alkoholu. To, co jest potrzebne, to ruch w kierunku zmiany zachowań mentalnych ludzi” – twierdzi Wojciech Nagel. „[…] Są takie zachowania, wobec których nie mamy żadnego problemu. To zaczyna się od rzeczy prostych, takich jak ściąganie na egzaminach, różnego rodzaju fuch, na których sobie dorabiamy. Nikt jednocześnie nie patrzy na to z perspektywy pracodawcy, który płaci pracownikowi za pracę, a nie za to, żeby równolegle jeszcze sobie dorabiał. Ta tolerancja wobec nieetycznych zachowań powoduje, że one się zdarzają. Zazwyczaj krzywo patrzy się na sygnalistę, czyli osobę, która informuje o tych nadużyciach” – dodaje Mariusz Witalis. Niepokój powodują wyniki przeprowadzonych niedawno badań, według których 50% ludzi pełniących funkcje kierownicze w polskich przedsiębiorstwach, byłoby skłonnych podjąć działania nieetycznie, jeżeli miałoby to na celu biznesowe powodzenie firmy. To oznacza, że w sytuacji wyboru - co drugi przedsiębiorca jest gotowy dopuścić się co najmniej nagięcia przepisów i prawa, w celu uzyskania własnych korzyści. Z każdym zachowaniem patologicznym należy walczyć, a takim bez wątpienia jest korupcja. Natomiast jak to zrobić? „Jestem przeciwnikiem tego, żeby penalizować wszystko i podwyższać kary. Działania edukacyjne, akcje na rzecz lepszej komunikacji wewnątrz społecznej, pokazywanie dobrych praktyk jest tym, co trzeba robić. Należy promować dobre rozwiązania i je nagradzać. Z kolei kary powinny być czymś ostatecznym” – uważa Wojciech Nagel. Z jednej strony możemy być optymistami, ponieważ wykrywalność nadużyć w Polsce rośnie. Z drugiej strony niestety fakt, że wykrywalność jest wyższa oznacza, że te zjawiska ciągle występują, a to już pocieszające nie jest. Powszechna akceptowalność korupcji powoduje, że bardzo ciężko jest z nią walczyć. W związku z tym nadużyciom musimy powiedzieć stanowcze „nie”, a naprawę systemu zacząć od siebie – dając dobry przykład. dostarczył infoWire.pl
POP UP STORY W PLACU UNII CITY SHOPPING W nowoczesnych przestrzeniach warszawskiego centrum handlowego Plac Unii City Shopping już 15 czerwca wystartuje wyjątkowy multibrandowy butik z […]
Dwukrotny mistrz świata i ambasador marki Castrol od 2009 roku, Cafu, jest przekonany, że rozpoczynający się wkrótce w jego ojczyźnie turniej będzie obfitował w gole i okaże się najbardziej emocjonujący w historii. W przededniu rozpoczęcia najważniejszego turnieju piłkarskiego 2014 roku ambasador Castrol i rekordzista pod względem liczby rozegranych meczów podczas mistrzostw świata powiedział: „Wiele osób jest rozczarowanych tym, co działo się podczas mundialu w 2010 roku. To, co miało być prawdziwym świętem piłki nożnej, mimo udziału największych gwiazd okazało się przede wszystkim pokazem gry defensywnej, czego efektem była najmniejsza średnia liczba bramek na mecz od 1990 roku”. Cafu zauważył, że fani piłki nie muszą się martwić o powtórkę i jest pewny, że miejsce rozgrywania turnieju wpłynie na postawę uczestników mistrzostw. „Wszyscy lubią oglądać ofensywną grę, a w reprezentacjach takich krajów, jak Argentyna, Holandia, Urugwaj i Belgia świetnych napastników nie brakuje. Mamy nadzieję, że nasz duch rywalizacji i brazylijska samba już zainspirował graczy, którzy pokażą pełnię swoich umiejętności, dając widzom znakomite show” – mówił Cafu w swoim domu w Sao Paulo, gdzie oglądał wspólnie z dziennikarzami film Castrol Footkhana. W rolach głównych wystąpili w nim ambasador Castrol, jedna z największych gwiazd futbolu, Neymar, i ikona rallycrossu – amerykański kierowca Ken Block. Wideo błyskawicznie stało się hitem internetu, z 15 milionami wyświetleń, co stanowi rekord wśród filmów reklamowych sponsorów Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej FIFA 2014. Film można zobaczyć na stronie www.castrol.com/footkhana. Castrol, jako oficjalny sponsor piłkarskich mistrzostw świata FIFA 2014, ponownie zaprezentuje wskaźnik Castrol Index, który analizuje i ocenia występy poszczególnych piłkarzy. Wykorzystywany wcześniej podczas Pucharu Konfederacji w 2009 i 2013 roku, a także w czasie mistrzostw świata w 2010 roku, Castrol Index oblicza dane każdego gracza – uwzględniając każde podanie, przyjęcie czy ruch na boisku. Zależnie od tego, czy zagranie było udane czy też nie, a także czy w jego wyniku drużyna zdobyła czy straciła gola graczowi przydzielane są punkty – maksymalnie 10. Na szczycie notowania Castrol Index w ubiegłym roku znalazł się brazylijski napastnik Frederico Chaves Guedes, bardziej znany jako Fred, a podczas mistrzostw świata w 2010 roku najlepszym piłkarzem okazał się Hiszpan – Sergio Ramos. Kolejne notowania Castrol Index będą publikowane na stronie www.fifa.com/castrolindex po każdej rundzie meczów brazylijskiego turnieju, a pierwszego zestawienia kibice mogą się spodziewać 18 czerwca. „Jesteśmy bardzo dumni, że należymy do grona oficjalnych sponsorów mistrzostw świata FIFA 2014 , a dodatkowym smaczkiem jest fakt, że odbywają się one w ojczyźnie futbolu, w Brazylii. To z pewnością idealne miejsce na festiwal piłki nożnej. Nie możemy się doczekać, by zobaczyć w akcji ambasadora Castrol, Neymara, jedną z największych gwiazd narodowej drużyny Brazylii. Cenimy także współpracę z inną z legend futbolu – Cafu – jednym z najbardziej utytułowanych piłkarzy wszech czasów. Czekamy na jego prognozy i liczymy na mnóstwo bramek i emocji” – powiedział przed rozpoczęciem mistrzostw A.S. Ramchander, wiceprezes globalnego marketingu Castrol. dostarczył infoWire.pl
Nie ma bardziej oddanego i wiernego stworzenia na świecie niż pies. Zwierzę to, jak mało które, potrafi odstresować człowieka, pozytywnie wpłynąć na samopoczucie oraz uspokoić skołatane nerwy. Dla człowieka pies jest nie tylko najlepszym przyjacielem, ale też przewodnikiem i obrońcą. Jest on również doskonałym terapeutą.Pozytywny wpływ zwierząt na ludzkie zdrowie znany jest od czasów antycznych. Najstarszą terapią, a zarazem najbardziej rozpowszechnioną jest hipoterapia, do której wykorzystuje się konie. Od 1966 roku popularna jest onoterapia, czyli zajęcia z osłem, a od końca lat 70. ubiegłego wieku seanse terapeutyczne z udziałem delfinów. Dobrymi terapeutami są koty, ale najlepszymi psy.„Dogoterapia, nazywana również kynoterapią, wspomaga inne metody rehabilitacji. Motywuje dziecko lub osobę dorosłą do ćwiczeń. Sprawia, że zajęcia terapeutyczne są ciekawe” - wyjaśnia serwisowi infoWire.pl, terapeutka, Anna Bogucka-Timofiejew. Dogoterapię można stosować bez względu na wiek osoby. Wykorzystuje się ją w rehabilitacji schorzeń i chorób takich jak: ADHD, autyzm, zespół Downa, dziecięce porażenie mózgowe. Terapia z psem łagodzi objawy nerwicy, zaburzenia nastroju, pomaga także w łagodzeniu trudności szkolnych – zaburzeniach mowy i wzroku. „[...] Dogoterapia działa na bardzo wiele ludzkich sfer: emocjonalną i intelektualną, ale też na rozwój motoryczny rehabilitowanej osoby” - mówi Anna Bogucka-Timofiejew.Prekursorem terapii z udziałem zwierząt był pochodzący ze Stanów Zjednoczonych psycholog dziecięcy Boris Levinson. W Polsce „matką” dogoterapii jest Maria Czerwińska. Zajęcia terapeutyczne z psem prowadzone są przez rodzimych specjalistów od 1987 roku. Z kolei od siedmiu lat, dokładnie 15 czerwca, obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Dogoterapii.Choć występują różne poglądy na temat ras psów mogących służyć w dogoterapii, to jak zaznacza przewodniczka psa terapeuty Maja Pruska-Zbrzeska „[...] psy obronne, bojowe i stróżujące nie mogą uczestniczyć w zajęciach z dogoterapii. Zakodowane genetycznie zachowania, reakcje zwierzęcia, mogą się ujawnić w sytuacjach trudnych i stresujących”. Najczęściej spotykanymi rasami psów w kynoterapii są: Labrador Retriever i Golden Retriever, BorderCollie, Nowofundland, Cavalier King Charles Spaniel i Cocker-Spaniele, Berneński Pies Pasterski, Mopsy i Pudle. „[...] Pies musi być przewidywalny i nauczony zachowań, jakie mogą wystąpić w zaskakujących sytuacjach, które zdarzają się podczas terapii w przedszkolu, szkole czy szpitalu. Zwierzę uczymy bycia nieczułym na dotyk, aby można go było wszędzie dotknąć, aby nie reagowało na hałas, na wózek inwalidzki, na gwałtowne bieganie dzieci – tak, by pies w takich sytuacjach siedział spokojnie” - zaznacza serwisowi infoWire.pl Maja Pruska-Zbrzeska.Najważniejsze, by pies lubił pracę z dziećmi i dorosłymi. Zanim zacznie być terapeutą musi przejść szkolenie, które zaczyna się już u hodowcy. Warto jednak wiedzieć, że nawet najlepiej wyszkolony pies nie może pracować sam. Osoba prowadząca zajęcia z dogoterapii – przewodnik psa terapeuty – też powinna mieć odpowiednie wykształcenie i wiedzę pozwalającą na prowadzenie terapii i pracy psa. Niestety – w Polsce brak jest uregulowań prawnych, które by porządkowały i precyzowały wymagania, jakie spełniać powinni terapeuci oraz psy terapeutyczne. Terapią zajmują się najczęściej miłośnicy psów posiadający wykształcenie pedagogiczne oraz fundacje.Niewątpliwie dogoterapia ma dużo zalet. Pies bardzo silnie działa na motywację chorych osób, bo akceptuje je takimi, jakie są. Dzieci, bez mrugnięcia okiem, wykonują nielubiane ćwiczenia rehabilitacyjne, które są ukryte w zabawie z psem. Niestety – udziału w terapii nie mogą brać osoby uczulone na sierść. Ponadto rodzice muszą pamiętać, że dogoterapia nie zastąpi normalnego leczenia, jest jego uzupełnieniem. dostarczył infoWire.pl
Flash News Warszawa, 10 czerwca 2014. Dalia odkrywa bieliźniane sekrety Elegancki biust w poporodowym size plus Jeśli zostałaś niedawno szczęśliwą mamą, poświęcasz dużo czasu na opiekę […]
29 maja marka Levi's? zaprezentowała swoją najnowszą kolekcję ubrań ?A Golden State Of Mind? na sezon jesień-zima 2014. W loftowych przestrzeniach Pies Czy Suka Pure Bar […]
Już w najbliższy piątek, 13 czerwca o godz. 10.30 w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie spotkają się przedstawiciele władz kilkudziesięciu polskich i zagranicznych miast, by rozmawiać o najważniejszych wyzwaniach współczesnych metropolii w zakresie ograniczania emisji dwutlenku węgla. Podczas drugiej edycji konferencji „Europolis. Inteligentne miasta przyszłości” przedstawione zostaną niskoemisyjne rozwiązania, które mogą stać się inspiracją oraz źródłem wiedzy dla wszystkich zainteresowanych zrównoważonym rozwojem nowoczesnych miast. Oto kilka przykładów inteligentnych rozwiązań, które ograniczają emisję CO2 w europejskich miastach. W 2011 roku Budapeszt jako pierwsze miasto na Węgrzech dołączył do grona miast uczestniczących w programie Low Emission Zones (Strefy Niskiej Emisji Komunikacyjnej). Do strefy znajdującej się w centrum miasta wjechać mogą jedynie samochody z potwierdzoną niską emisją spalin. W programie tym uczestniczy już 216 miast z 12 państw. Władze stolicy Danii postawiły przed sobą bardzo ambitny cel. Do 2025 roku chcą tak ograniczyć emisję CO2 w Kopenhadze, aby miasto stało się pod tym względem neutralne i nie zanieczyszczało środowiska spalinami. Aż 75% redukcji emisji CO2 ma pochodzić z zastępowania tradycyjnych źródeł energii odnawialnymi. W Brukseli od 2007 roku realizuje się program Exemplary Buildings (Wzorcowe Budynki). Poprzez dofinansowania i udzielanie fachowych porad miasto wspiera budowę nowych budynków oraz renowację już istniejących tak, aby budynki te zużywały mniej energii i produkowały mniej spalin. Udało się w ten sposób znacząco ograniczyć emisję CO2 jednocześnie tworząc ponad tysiąc nowych miejsc pracy. W ciągu dwóch lat w Warszawie powstał ósmy co do wielkości system bezobsługowych wypożyczalni rowerów. Składa się na niego 173 stacji (ciągle powstają kolejne) wyposażonych w 2650 rowerów, wypożyczanych za symboliczne kwoty 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, przez 9 miesięcy w roku. Jeśli chodzi o wygodę korzystania z tego rodzaju usługi, Warszawa znalazła się w pierwszej dziesiątce miast świata wg USA Today. „Konferencja „Europolis. Inteligentne miasta przyszłości” jest platformą do debaty między tymi, którym zależy na poprawie jakości życia mieszkańców. Jest to możliwe tylko przy wspólnym zaangażowaniu władz miast, ekspertów, przedstawicieli biznesu oraz mieszkańców.” – mówi Prezes Fundacji Schumana Anna Radwan. Dlatego organizatorzy zaprosili do partnerstwa Komisję Europejską, Ośrodek Dialogu i Analizy THINK-TANK oraz firmy komercyjne. W tym roku partnerami konferencji są MasterCard, PKN Orlen, RWE i Siemens. „Energia jest sercem obecnych miast, zapewniając ich przemianę. Energia napędza rozwój aglomeracji przyszłości, które stają się bardziej nowoczesnym i przyjaźniejszym miejscem do życia.” – mówi Filip Thon, Prezes Zarządu RWE Polska S.A. „Już dziś RWE wprowadza innowacyjne rozwiązania, poprzez stymulowanie rozwoju odnawialnych źródeł energii i wytwarzania rozporoszonego. Dodatkowo jesteśmy zaangażowani w rozwój inteligentnych sieci przesyłowych, rozwiązań dla domów przyszłości, zero-emisyjnych budynków i zielonego transportu, za pośrednictwem E-mobility.” – dodaje Filip Thon. „W MasterCard nieustannie pracujemy nad rozwiązaniami technologicznymi wspierającymi rozwój nowoczesnych, inteligentnych miast. Współpracujemy z lokalnymi władzami na rzecz podnoszenia efektywności infrastruktury miejskiej, w tym m.in. transportu publicznego, jako jednego z najistotniejszych elementów współczesnego, niskoemisyjnego miasta. Konferencja Europolis stanowi doskonałą platformę dyskusji pomiędzy przedstawicielami miast, organizacji pozarządowych i biznesu, dlatego z przyjemnością dołączyliśmy do grona partnerów tegorocznej edycji wydarzenia” – mówi Michał Skowronek, Dyrektor Generalny na Polskę i Kraje Bałkańskie w MasterCard Europe. „Dla Siemensa inteligentne technologie w miastach to nie wirtualna, odległa w czasie rzeczywistość – to absolutna konieczność. I tym zajmujemy się w praktyce. Optymalne wykorzystanie istniejącej infrastruktury wymaga innowacyjnych rozwiązań, które my oferujemy i wdrażamy już dziś. Dlatego bierzemy udział w projektach stawiających sobie za cel budowę zrównoważonego otoczenia teraz i w przyszłości.”- deklaruje Marek Bielski, Członek Zarządu, Dyrektor Sektora Infrastructure & Cities, Siemens Sp. z o.o. dostarczył infoWire.pl
SUNLIGHT ? BIŻUTERIA STWORZONA W BLASKU SŁOŃCA YES stworzył niepowtarzalną kolekcję Sunlight, która otuli Cię swoim złotym blaskiem. Wykonane ze złota, niepowtarzalne projekty biżuterii rozświetlą Twoją […]
Buty Melissa - plastikowy zawrót głowy Co łączy Vivienne Westwood, Jeana Paula Gaultier i Jasona Wu? Każdy z nich zrewolucjonizował swoimi projektami świat mody. Każdy z […]
Zapraszamy na ?PRISM? ?PRISM? - trasa koncertowa Katy Perry, podczas której zachwyciła wszystkich w ozdobnych srebrnych kolczykach ze swojej autorskiej kolekcji dla marki Claire?s. Artystka nie […]
Największe przeboje muzyki filmowej w unikalnych plenerach gotyckiej starówki, uznani twórcy i młodzi debiutanci walczący o laury Przeglądu Konkursowego —Festiwal Piosenki i Ballady Filmowej już od pięciu lat przyciąga do Torunia gwiazdy i początkujących wokalistów. Tegoroczna edycja odbędzie się od 31 lipca do 2 sierpnia 2014 roku. Festiwal otworzy w czwartek (31 lipca) o godzinie 20.00 w Sali Wielkiej Dworu Artusa koncert niezapomnianych przebojów filmowych w wykonaniu zespołów „Alla Vienna” i „Vivid Singers”. Siedmiu instrumentalistów „Alle Vienny” związanych z Filharmonią Łódzką, Akademią Muzyczną i Filharmonią Świętokrzyską tworzy nowatorskie projekty, łączące różne gatunki muzyczne. „Vivid Singers” to mieszany chór kameralny, którego różnorodny repertuar obejmuje zarówno muzykę chóralną, jak i standardy muzyki rozrywkowej. Drugi festiwalowy dzień zdominuje Przegląd Konkursowy, który odbędzie się w Teatrze „Baj Pomorski”. Młodych wokalistów i aktorów będzie oceniać jury pod przewodnictwem Krzesimira Dębskiego. W tym roku interpretacje młodych twórców oceniać będą także Jan Kanty-Pawluśkiewicz — uznany kompozytor muzyki teatralnej i filmowej, Jan Poprawa — krakowski publicysta i krytyk muzyczny, scenarzysta wielu widowisk estradowych, a także znani z wcześniejszych edycji Magdalena Wojewoda-Mleczko — dyrektor programowa RMF Classic oraz Jan Wołek. Sekretarzem jury będzie Aniela Hebel-Szmak — wyjaśnia Andrzej Szmak, dyrektor artystyczny festiwalu. Bardzo ciekawie zapowiada się także jedna z imprez towarzyszących festiwalowi — recital „Gdyby zegary poszły na wagary” w wykonaniu niezwykłego duetu: Macieja Małeckiego, uznanego kompozytora i pianisty oraz jego syna Grzegorza Małeckiego, popularnego aktora telewizyjnego, związanego z Teatrem Narodowym w Warszawie. Koncert odbędzie się drugiego dnia festiwalu, w piątek 1 sierpnia 2014 roku. Drugą imprezą towarzyszącą będzie koncert poświęcony twórczości Bartosza Chajdeckiego, kompozytora muzyki do jednego z najpopularniejszych seriali ostatnich lat — „Czasu honoru” — oraz dramatu wojennego non-fiction„Powstanie Warszawskie”. Wydarzeniem jubileuszowej edycji będzie plenerowy Koncert Galowy, który rozpocznie się o godzinie 20.30 w sobotę (2 sierpnia) na Rynku Nowomiejskim. Popularna aktorka młodego pokolenia, Katarzyna Dąbrowska, która wystąpiła w 2012 roku w Toruniu ze znakomicie przyjętym recitalem „Stan podgorączkowy. Osiecka filmowo”, w tym roku zaprezentuje się w roli prowadzącej Koncert Galowy. Partnerować jej będzie Bartosz Porczyk, polski aktor filmowy i telewizyjny, związany z Teatrem Polskim we Wrocławiu — zapowiada Andrzej Szmak. Podczas tegorocznego Koncertu Galowego słynne szlagiery filmowe usłyszymy między innymi w wykonaniu Katarzyny Żak, Joanny Kulig, Grzegorza Małeckiego i Mai Kleszcz oraz laureatek ubiegłorocznej edycji festiwalu Pauliny Walendziak i Beaty Banasik. Organizatorami festiwalu są Urząd Miasta Torunia i Toruńska Agenda Kulturalna. dostarczył infoWire.pl
Wady postawy to częsta przypadłość u dzieci i młodzieży. Zazwyczaj są to różnego rodzaju skrzywienia kręgosłupa, płaskostopie czy problemy z kolanami. Na rozwój wad wpływa nie tylko tryb życia prowadzony przez najmłodszych, ale też ciężki tornister. I choć od dawna poszukuje się sposobów na zmniejszenie wagi plecaka, to większość działań nie przynosi korzystnych efektów.Nie od dziś wiadomo, że siedzący tryb życia negatywnie wpływa na rozwój młodego człowieka. Niestety - dzieci siedzą nie tylko w szkole i podczas odrabiania lekcji, ale również odpoczywają w pozycji siedzącej - czytają, oglądają telewizję, grają na komputerze. Mięśnie słabną, obniża się ogólna sprawność i w efekcie dochodzi do wad postawy. Lekarze alarmują, już ponad 80% dzieci w wieku szkolnym ma problemy. Jak mówi dla serwisu infoWire.pl lek. med. Łukasz Antolak, ortopeda z Centrum Medycznego Gamma „[...] najczęściej spotykamy się z wadami kręgosłupa. Wśród nich najpopularniejszą jest skrzywienie boczne - skolioza, co widać, kiedy patrzymy na dziecko z przodu czy też z tyłu. Widać nierówne ustawienie barków, skośne ustawienie miednicy. Nieco rzadziej występują zaburzenia w płaszczyźnie strzałkowej tak zwane wypłaszczenie kręgosłupa lub pogłębienia krzywizn fizjologicznych: lordozy lędźwiowej i kifozy piersiowej. Wady mogą przekładać się na to, co dzieje się z kończynami dolnymi”.Nieleczone wady postawy mogą prowadzić do rozwoju poważnych dolegliwości. Są one związane z bólami kręgosłupa i stanowią poważny problem społeczny. Występują blisko u 60% kobiet i 45% mężczyzn. Zatem im wcześniej wykryta wada tym lepiej. U małych dzieci zaleca się gimnastykę korekcyjną, pływanie przynajmniej dwa razy w tygodniu i odciążenie kręgosłupa od tornistra.To ostatnie wydaje się najtrudniejszym zadaniem. I choć było wiele pomysłów – szafki w szkołach, podręczniki dzielone na części – to nadal tornistry, które dźwigają uczniowie ważą 8-10 kilogramów. Według zaleceń ortopedów waga plecaka, dziecka poniżej 16 roku życia, nie powinna przekraczać trzech kilogramów dla dziewczynek i pięciu dla chłopców. „[...] Ciężki tornister noszony nieprawidłowo - na jednym ramieniu - może prowadzić do wad postawy polegających na skrzywieniu bocznym kręgosłupa, ale również zaburzeń w płaszczyźnie strzałkowej. Można zakupić plecak, który będzie lżejszy, ale też starać się pozostawić rzeczy, które są niepotrzebne” - podkreśla lek. med. Łukasz Antolak.Uczniowie dźwigają w plecakach wiele przedmiotów. Podręczniki stanowią tylko jedną trzecią wagi tornistra. Reszta to zeszyty w twardych oprawach, piórniki, książki z biblioteki, pudełka na drugie śniadanie, stroje na zajęcia z wychowania fizycznego, zabawki i wiele innych. Dzieci oczekują od rodziców różnych przyborów, a ci ulegają, nie zastanawiając się, ile to wszystko waży – podkreśla Bożena Łotecka, dyrektor Zespołu Szkół Miejskich nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu. „[...] Szafka na korytarzu nie jest dobrym rozwiązaniem. Uczeń może zgubić klucz lub kartę magnetyczną, a gdy czegoś zapomni, to musi wyjść z sali. Pojawia się zatem pytanie, co z jego bezpieczeństwem. Dlatego w mojej szkole, każde dziecko ma swoją szafkę lub szufladę w pomieszczeniu, w którym ma zajęcia. Zawsze może na lekcji do niej podejść i wyjąć kredki czy piórnik” - dodaje Bożena Łotecka.Nie tylko rodzice, ale także nauczyciele powinni zwracać uwagę na to, ile książek i przyborów uczniowie przynoszą do szkoły. Zdaniem prof. UW dr hab. Małgorzaty Żytko najmłodsze dzieci nie powinny w ogóle korzystać z podręczników i zeszytów. „[…] Można bardzo dobrze zorganizować zajęcia, korzystając z materiałów, które uczniowie mogą przynosić, ale w znacznie mniejszej ilości. Dzieci powinny badać, doświadczać, obserwować. Samodzielnie robić materiały, z których będą korzystać podczas nauki, a nie posługiwać się gotowymi” - podkreśla Małgorzata Żytko.Problem ciężkich tornistrów znany jest na całym świecie i poruszany już od wielu lat. W Polsce od roku szkolnego 2014/2015, plecaki najmłodszych uczniów odciążą darmowe podręczniki, które będą zostawiane w szkole. Trwają też prace nad e-podręcznikiem. Niestety nie ma idealnego rozwiązania dla ciężkich tornistrów. Rodzice częściej powinni sprawdzać, co dziecko w nim nosi i czy wszystko rzeczywiście jest aż tak bardzo potrzebne. I najważniejsze – należy zwracać uwagę, by plecak był prawidłowo noszony. dostarczył infoWire.pl
Niech pralka zadba o twoje ubrania! Do swoich ulubionych ubrań używamy specjalnych detergentów, odpowiedniej temperatury prania, starannie je segregujemy i prasujemy, bo nie chcemy, żeby się […]
Plaża non-stop! Poszukiwanie plażowej stylizacji nie ogranicza się jedynie do wyboru bikini i japonek. Latem, jak w plenerze spędza się całe dni i noce, niezbędne są […]
Piątek, sobota i niedziela będą prawdziwym świętem muzyki. Na organizowanym już po raz pięćdziesiąty pierwszy Festiwalu, wystąpią największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej. W Opolu obecna będzie także marka TEEKANNE. Festiwal otworzy koncert SuperPremiery. Już dziś na scenie amfiteatru zaprezentowane zostaną nowe muzyczne propozycje, ale również doskonale znane przeboje Jacka Cygana oraz Ryszarda Rynkowskiego, którzy świętują 25- lecie pracy artystycznej. Także dzisiaj, w związku z przypadającą w tym roku 75. rocznicą urodzin i 10. rocznicą śmierci Czesława Niemena, odbędzie się koncert SuperDebiuty z Niemenem – Świat nie zginie dzięki nim! Drugi dzień Festiwalu to koncert w ramach plebiscytu SuperJedynki2014, który już po raz piętnasty organizuje TVP1 oraz Radio RMF FM. Wieczór rozpocznie recital Edyty Gepert. Następnie wystąpią laureaci ośmiu kategorii SuperJedynek, a także królowa polskiej sceny muzycznej Maryla Rodowicz. Sobotnia noc to również widowisko kabaretowe, które w tym roku nazwane zostało Folkowo & kabaretowo! W niedzielę 8 czerwca widzowie będą mogli natomiast zobaczyć koncert nawiązujący do 25. rocznicy wolnych wyborów w Polsce. 25lat! Wolność – kocham i rozumiem! – Gala Jubileuszowa - będzie spektaklem o charakterze muzyczno- taneczno- aktorskim ze specjalną oprawą graficzną. Opolski amfiteatr wypełniony zostanie zapewne po brzegi. Jak jednak co roku, opolskie koncerty będą mogli obserwować również widzowie przed telewizorami. Festiwal na żywo pokaże TVP1, TVP HD i TVP Polonia. Festiwal po raz pierwszy zorganizowany został w roku 1963, a jego gospodarzem od samego początku jest Opole. Od tamtej pory Festiwal nie odbył się tylko raz, w roku 1982 w związku ze stanem wojennym. W ubiegłym roku Opole gościło gwiazdy polskiej sceny muzycznej jubileuszowy, pięćdziesiąty raz. Doskonałej zabawy i wspaniałych, muzycznych emocji związanych z Festiwalem wszystkim uczestnikom i widzom przed telewizorami życzy marka TEEKANNE! dostarczył infoWire.pl
Nic tak nie poprawia humoru jak nowa para butów – to prawda znana kobietom nie od dziś. Aby polepszyć samopoczucie nie tylko paniom, centrum outletowe Factory Wrocław przygotowało niespodziankę. 6 i 7 czerwca br. odbędzie się akcja pod hasłem „Butobranie”. W tych dniach szpilki, baleriny, botki, sandały, czółenka, a także buty sportowe i męskie objęte zostaną dodatkową promocją. Nadchodzący piątek i sobota w dolnośląskim centrum Factory odbędą się pod znakiem specjalnych okazji. Rabaty czekają na klientów zainteresowanych nabyciem nowego, modnego obuwia, zarówno polskich, jak również zagranicznych producentów. – „Butobranie” to akcja zaplanowana z myślą o wszystkich wielbicielach butów – zarówno kobietach, jak i mężczyznach, którym każda nowa para obuwia przynosi radość, zwłaszcza gdy zakupiona została w atrakcyjnej cenie. W najbliższy piątek i sobotę, wybrane sklepy w Factory Wrocław zaproponują klientom buty, których ceny będą jeszcze niższe od tych outletowych. To prawdziwa gratka dla wielbicieli obuwia oraz dla osób, które traktują smart shopping jako najlepszy sposób na satysfakcjonujące zakupy – mówi Marta Kocik, Regional Marketing Manager w Centrach Factory. Promocje obejmują kolekcje damskie, męskie i dziecięce, w zależności od sklepu na cały asortyment, bądź wybrane modele. Niektóre salony, przy zakupie kilku par butów, oferują wyższe rabaty. Obuwie w okazyjnych cenach będzie można nabyć w wielu sklepach, między innymi w: - Asics - Big Star - Gabor - Gino Rossi - Guess - House - Kazar - Kinderstore - Mango - Quiksilver - Zdrowa Stópka Promocyjne ceny obuwia zaproponują również w tych dniach najemcy Futura Park, w tym: - Smyk - CCC - Deichmann dostarczył infoWire.pl
