16 maja 2014 – miss internet

W sobotę, 17 maja po raz 6. na całym świecie obchodzony jest Dzień Scratcha. W Polsce z tej okazji organizowanych jest aż 16 różnych wydarzeń, co daje nam drugie miejsce w Europie. Popularność tego intuicyjnego języka programowania nad Wisłą wynika, w dużej mierze, z działań prowadzonych w polskich szkołach w ramach programu edukacyjnego Mistrzowie Kodowania. Scratch narodził się w 2006 roku w MIT (Massachusetts Institute of Technology), jego pomysłodawcą i twórcą jest Mitch Resnick, edukator, programista i innowator. Scratch to bezpłatny,wizualny język programowania, a równocześnie platforma do dzielenia się własnymi projektami, umożliwiająca współpracę z innymi użytkownikami. Wystarczy mieć komputer, pobrać program (lub działać online), aby w dowolnym miejscu na świecie, za pomocą kolorowych puzzli, zaprogramować interaktywną animację, czy grę edukacyjną. Dzięki swojej dostępności i intuicyjności ten język programowania ma na świecie już ponad 3 miliony wiernych użytkowników. Został przetłumaczony na 45 języków narodowych i cały czas jest intensywnie rozwijany. Właśnie powstaje jego wersja na Android. „Dzisiaj w szkole wszyscy bez wyjątku musimy się uczyć. Także nauczyciele. – powiedział w wywiadzie dla portalu edunews.pl Mitch Resnick - Jest to bardzo ważne, aby i oni eksperymentowali, odkrywali, próbowali nowego, nie bali się także porażek, jeśli coś nie wyjdzie. Dzięki temu uczniowie będą widzieli, że ich nauczyciel też stara się, poszukuje, a to zawsze działa motywująco. Potrzebujemy nowego podejścia do celów nauczania, ale najważniejsza zmiana musi się dokonać w głowach nauczycieli.” 17 maja, z okazji Światowego Dnia Scratcha, w ponad 50 krajach na całym świecie programiści gromadzą się na różnych, organizowanych lokalnie, wydarzeniach by podzielić się swoimi doświadczeniami i przez zabawę rozwijać kreatywność, uczyć się pracy zespołowej i rozwiązywania problemów. Również w Polsce odbędą się pikniki, spotkania i konkursy dla dzieci. Swoje „Dni Scratcha” organizuje aż 8 szkół podstawowych biorących udział w programie Mistrzowie Kodowania. Mapę i opisy wydarzeń można znaleźć na stronie www.day.scratch.mit.edu. Po więcej informacji na temat Mistrzów Kodowania zapraszamy na stronę www.mistrzowiekodowania.pl.

"Jeśli Ty nie opowiesz swojemu dziecku o otaczającym je świecie – zrobią to za ciebie inni”.W najbliższą sobotę 17 maja o godz. 10.00 w Gdańsku, w Olivia Sky Clubie w Olivia Business Centre (budynek Olivia Tower, przy ul. Grunwaldzkiej 472 A), odbędzie się wykład pt. ”Postawy rodziców w badaniach Fundacji Mamy i Taty”, który wygłosi prezes Fundacji Paweł Woliński. Projekt wykładu jest objęty patronatem Pary Prezydenckiej Anny i Bronisława Komorowskich w ramach organizowanych w maju i czerwcu na terenie całego kraju obchodów Międzynarodowego Dnia Rodzin. W tym roku przypada 20. rocznica ustanowienia tego dnia przez Organizację Narodów Zjednoczonych. To szczególna okazja do refleksji nad życiem rodzinnym i mobilizacji do działań dla rodzin i w partnerstwie z rodzinami. Jest to okazja do przypomnienia, jak ważna jest równowaga między życiem zawodowym i rodzinnym, co oznacza partnerstwo w wychowaniu dzieci oraz jak ważne są dobre relacje między pokoleniami. Olivia Business Centre włącza się w międzynarodowy Dzień Rodzin będąc Partnerem wykładu, który skierowany jest do mieszkańców Gdańska i wszystkich zainteresowanych rozwojem kompetencji wychowawczych. Jak pokazują badania wykonane na zlecenie Fundacji, wielu rodziców uważa, że we współczesnym świecie maleje ich wpływ na wychowywanie swoich dzieci. Wychodzą z założenia, że dziś wychowują media, popkultura, Internet, rówieśnicy, szkoła, ale nie rodzice. Badani rodzice coraz chętniej w praktyce rezygnują z podejmowania trudów wychowawczych, tłumacząc to sobie natłokiem codziennych obowiązków, wątpliwościami co do modelu wychowania, jaki powinni przyjąć, albo niewystarczającymi kompetencjami. Chcą także, aby ich rolę wychowawczą przejął ktoś inny - głównie szkoła i tzw. zajęcia pozalekcyjne, myląc tym samym edukację z wychowaniem. „Chcemy w tej kampanii przypomnieć rodzicom, że wychowanie dzieci to ich podstawowy obowiązek, ale też przywilej. Chcemy wzbudzić głębokie przekonanie, że żadne instytucje nie mogą i nie powinny ich w tej roli zastępować oraz przypomnieć, że jeśli sami nie opowiedzą otaczającego świata swoim dzieciom, zrobią to za nich inni, ale niekoniecznie tak, jakby sobie tego życzyli” – tłumaczy prezes Fundacji Mamy i Taty Paweł Woliński. Podczas wykładu będą omawiane następujące zagadnienia i tematy:Czym jest dziś wychowanie? Kim jest dobrze wychowane dziecko? Dobry rodzic? - co myślą o sobie współcześni rodzice. Kary i nagrody czyli narzędzia wychowawcze w praktyce. Seriale, celebryci, internet - w poszukiwaniu współczesnych wzorów i inspiracji wychowawczych? Rodzice jutra? Osoby zainteresowane uczestnictwem w wykładzie prosimy o kontakt z Piotrem Bednarskim, Szkoły Fregata, tel. kom. 797 529 606

Pracownicy ponad 150 wrocławskich przedsiębiorstw 17 maja pobiegną alejami Parku Grabiszyńskiego w 2. edycji charytatywnego Biegu Firmowego. Dochód z tegorocznej imprezy zostanie przekazany na sfinansowanie kompleksowego leczenia i rehabilitacji dwóch braci – Łukasza i Mateusza Koniecznych. Bieg wspierają wrocławskie zakłady 3M, a na starcie stawi się również 62 osobowa reprezentacja pracowników firmy. Głównym celem Biegu Firmowego jest pomoc dzieciom chorym i niepełnosprawnym. W tym roku cały dochód z biegu zostanie przekazany na pomoc podopiecznym Fundacji Everest. Obok możliwości sponsorowania biegu firmy mogą „wystawić” swoje reprezentacje. Obok aspektu charytatywnego, istotne  jest też promowanie zdrowej rywalizacji oraz aktywności fizycznej wśród pracowników zarówno małych firm jak i międzynarodowych korporacji. Uczestnicy biegu to pracownicy ponad 150 wrocławskich firm.Wśród czteroosobowych sztafet, które przebiegną dystans  5 kilometrów, wystartuje również reprezentacja firmy 3M. - Cieszymy się, że możemy być sponsorem tak fantastycznej inicjatywy, która integruje środowisko biznesowe w szczytnym celu. Również nasi pracownicy zaangażowali się w przedsięwzięcie i do udziału w tegorocznym Biegu Firmowym zgłosiło się ponad 60 osób. Oprócz wspólnie spędzonego czasu i pokonywania własnych słabości będziemy mogli realnie pomóc Łukaszowi i Mateuszowi – mówi David Hardiman, Dyrektor Zakładów Produkcyjnych 3M w Polsce. Bieg Firmowy to także idealna okazja na piknik podczas, którego można aktywnie spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. W pierwszej edycji biegu wzięło udział blisko 2000 uczestników z ponad 300 firm, kibicowało im ponad 3000 osób. W tym roku ma pobiec dwukrotnie więcej uczestników.

14 maja 2014 roku, podczas specjalnej konferencji prasowej w Aleksandrowie Łódzkim, IQ Sport Advisory Group wraz z Burmistrzem Aleksandrowa Łódzkiego i firmą Magellan S.A. zainaugurowała II edycję sportowo-charytatywnej akcji „Biznesowa Liga Pomocy”. W tym roku w meczu charytatywnym łódzcy biznesmeni reprezentujący rozmaite branże spotkają się na boisku z przedsiębiorcami z Trójmiasta, aby zagrać dla małych pacjentów szpitala w Łęczycy. Akcję wspierają znani piłkarze i trenerzy Czesław Michniewicz oraz Michał Probierz. Spotkanie prasowe inaugurujące II edycję „Biznesowej Ligi Pomocy” odbyło się w siedzibie MOSiR w Aleksandrowie Łódzkim, w bezpośrednim sąsiedztwie Stadionu im. Włodzimierza Smolarka, na którym 14 czerwca 2014 r. zostanie rozegrany mecz: Łódzkie kontra Trójmiasto. W drużynie łódzkiego biznesu wystąpią przedstawiciele m.in. takich firm jak: Noble Bank, Deloitte, CC Group, WIK-BUD czy STORM Media. W tym roku celem wydarzenia jest zebranie środków finansowych na zakup sprzętu medycznego na Oddział Dziecięcy Szpitala w Łęczycy. Dochód z meczu zostanie przeznaczony m.in. na sfinansowanie zakupu skanera naczyń krwionośnych oraz pulsoksymetru (urządzenia do nieinwazyjnego pomiaru saturacji krwi). - Zależy nam, aby być obecnym w życiu lokalnej społeczności. Dlatego zdecydowaliśmy się na współtworzenie „Biznesowej Ligi Pomocy”, która jednoczy środowisko biznesowe w szczytnym celu. Działamy w sektorze medycznym i tym bardziej cieszy nas, że w tym roku pomożemy szpitalowi w Łęczycy – mówi Krzysztof Kawalec, Prezes Zarządu Magellan S.A. Mecz będzie też interesującym widowiskiem sportowym i okazją do wspólnych zdjęć, autografów i spotkań ze znanymi piłkarzami, którzy zagrają w barwach „Biznesowej Ligi Pomocy”, m.in. Radosławem Matusiakiem – najskuteczniejszym zawodnikiem pierwszego meczu charytatywnego BLP, Jarosławem Bieniukiem, Adrianem Budką i Krzysztofem Ostrowskim. - Zawsze chciałem zbudować firmę, która robiłaby wielkie rzeczy. Inicjatywa „Biznesowej Ligi Pomocy” jest pierwszym krokiem do spełnienia tego celu - tłumaczy Marcin Ciącio z IQ Sport Bieniuk Advisory. - Od początku, kiedy dyskutowaliśmy o tym pomyśle, to chcieliśmy, aby ten mecz odbywał się co roku. W tym roku „Biznesowa Liga Pomocy” otworzy Dni Aleksandrowa Łódzkiego – dodaje. W ramach Dni Aleksandrowa Łódzkiego odbędą się m.in. koncerty Dżem i Perfect. Wiele atrakcji zaplanowano również dla najmłodszych uczestników wydarzenia. Honorowy patronat nad „Biznesową Ligą Pomocy” objęli: Wojewoda Łódzki, Pani Jolanta Chełmińska; Marszałek Województwa Łódzkiego, Pan Witold Stępień; Poseł Sejmu R.P., Pani Agnieszka Hanajczyk oraz Poseł do Parlamentu Europejskiego, Pani Joanna Skrzydlewska. W „Biznesowej Lidze Pomocy” mogą zagrać reprezentanci firm, którzy wykupią zgłoszenia-cegiełki o wartości 1.000 zł.

Wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków, już na etapie projektu ustawy, budziło wiele emocji. Z ogólnopolskich badań wynika, że szkoły i nauczyciele są dobrze przygotowani na ich przyjęcie. Jednak wielu rodziców chce odroczyć ten moment. Skąd wynika ich niepewność? Jak zapewnić sześciolatkowi dobry start w nauce jest jednym z częściej zadawanych pytań.Rząd już od kilku lat apeluje do rodziców, by posyłali sześcioletnie dzieci do szkół. Wcześniej opiekunowie mogli wybierać pomiędzy przedszkolem a szkołą. Jednak od momentu wejścia w życie ustawy 14 listopada 2013 roku uległo to zmianie. Tej jesieni w szkolnych ławkach zasiądą dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 roku. Te, które na świat przyszły w drugiej połowie, rozpoczną edukację w 2015. Pomysł ten nie spodobał się jednak rodzicom. Uważali oni, że dzieci w tym wieku są zbyt małe i nie powinno się zabierać im dzieciństwa. Ponadto twierdzili, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nie mieli zaufania również do nauczycieli. Każde dziecko jest inne. Zdaniem psycholog Tatiany Ostaszewskiej-Mosak „[…] rodzice muszą bardzo dokładnie obserwować swoje dziecko i zobaczyć czy faktycznie jest gotowe, aby pójść do szkoły”. Nie jest odkryciem, że dzieci rozwijają się w różnym tempie. „Jest wiele dzieci sześcio- a nawet pięcioletnich, które bardzo chcą się uczyć. Jednak są różne metody przekazywania wiedzy i jeśli dzieci trafią na nieodpowiednią grupę lub nieodpowiednich nauczycieli, mogą się bardzo szybko zniechęcić” – kontynuuje Tatiana Ostaszewska-Mosak.Obawy opiekunów są zrozumiałe, jednak jak się okazało - strach ma wielkie oczy. Wyniki badań, przeprowadzonych na rodzicach sześciolatków, po pierwszym roku nauki, nastrajają pozytywnie. Aż 79% z nich zrobiłoby to jeszcze raz. Uważają, że na przyjęcie dzieci przygotowani byli też nauczyciele (96%) i szkoły (89%). Kluczem do sukcesu może być przekonanie rodziców do postawienia pierwszego kroku i posłanie sześciolatka do szkoły.Dlaczego warto posłać dziecko wcześniej do szkoły? Bożena Łotecka, dyrektor Zespołu Szkół Miejskich nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu uważa, że „[…] korzystają na tym wszyscy. Dla dzieci jest to pozytywne i szybciej zaspokajają swoje pragnienia związane z poznawaniem świata. Dziecku można pokazać szkołę jako miejsce, w którym dzieje się dużo ciekawych rzeczy”. Lista pozytywnych argumentów jest dłuższa. Zdaniem prof. UW dr hab. Małgorzaty Żytko „[…] potencjał rozwojowy dzieci jest tak duży, że warto dawać im szanse na to, by ten rozwój wspierać. Jeżeli dziecko będzie miało swobodę działania, jeśli będzie odpowiednia baza psychologiczna, a nauczyciel rozpocznie pracę od diagnozy, jest szansa na to, że będzie to przebiegało lepiej. Ogólnie rzecz biorąc warto posłać sześcioletnie dziecko do szkoły, natomiast trzeba dbać o to, by podstawówka stanęła na wysokości zadania”.Gdzie w takim razie można dopatrywać się zagrożeń? Zdaniem ekspertów czułym punktem mogą być nauczyciele. „Dzieci w większości są gotowe, natomiast szkoła jeszcze nie zawsze. Teraz to pedagog będzie musiał wznieść się na poziom tych sześciolatków w sensie ich potencjału i możliwości. Pod względem organizacyjnym, szkoły są zapewne przygotowane na przyjęcie dzieci. Chodzi natomiast o przygotowanie nauczyciela. A to dotyczy zarówno sześcio- jak i siedmiolatków" – dodaje Małgorzata Żytko.Każda zmiana niesie za sobą fale różnych opinii. Podobnie jest w przypadku reformy, która trafia bezpośrednio w rodziców i dzieci. Czy posłanie sześciolatków do pierwszej klasy jest dobrym rozwiązaniem i przyczyni się do ich szybszego rozwoju, okaże się w przyszłości.

Z okazji Dnia Dziecka, Lidl przygotował szeroką ofertę zabawek oraz ubranek dla dzieci.  30 rodzajów klocków LEGO, lalki Monster High, trampolina, piaskownica oraz wiele innych atrakcyjnych produktów, dostępnych będzie już od 19 maja! Ponadto modne ubrania dla najmłodszych i nastolatków znajdziesz w sklepach Lidl od 26 maja. Z myślą o najmłodszych, z okazji Dnia Dziecka, Lidl przygotował wiele niespodzianek w postaci zabawek i gier. Lubiane nie tylko przez najmłodsze dzieci klocki LEGO rozwijają zdolności konstrukcyjne, do wyboru wiele zestawów, m.in. Creator, City lub Friends (od 24,99 zł do 159 zł za 1 zestaw). Dziewczynkom spodobają się zabawki z popularnej serii Monster High: kolorowe puzzle 200, 300 lub 35 elementów (17,99 zł za 1 szt.), lalki o pięknych, długich włosach (55 zł za 1 szt.), czy zestaw kreatywny do projektowania mody złożony z arkuszy, naklejek oraz szablonów (39,99zł za 1 szt.).  W ofercie Lidla znajdzie się także bogaty wybór zabawek edukacyjnych. Ciekawe gry planszowe (od 14,99 zł do 44 zł za 1 szt.), kalambury (29,99 zł za 1 szt.), czy puzzle (od 12,99 zł do 49,99 zł za 1 szt.) pomogą rozwijać w dziecku kreatywności i wyobraźnię. Małych wielbicieli Angry Birds ucieszą książki, kolorowanki i łamigłówki z wesołymi bohaterami tej gry (od 8,99 zł do 24,99 za 1 szt.). Pomysłowym prezentem będzie także tablica dwustronna z wieloma dodatkami takimi jak kreda, symbole liter i cyfr, która świetnie sprawdzi się jako pomoc do nauki pisania i liczenia (99 zł za 1 szt.) oraz rozkładany domek do kolorowania ze stabilnego kartonu, który można malować farbami lub kredkami dostępny w dwóch wzorach (39,99 zł za 1 szt.).  Lato jest doskonałą okazją do rekreacji na świeżym powietrzu, dlatego w ofercie Lidla nie zabraknie sprzętów sportowych dla najmłodszych, np.: rowerów biegowych idealnych do nauki jazdy dla dzieci od 2 roku życia (111 zł za 1 szt.), kolorowych hulajnóg (79,90 zł za 1 szt. lub 139 zł za 1 szt.) czy latawców w 5 wersjach kolorystycznych (24,99 zł za 1 szt.). Idealnym elementem przydomowego ogródka, który ucieszy dzieci, będzie trampolina ogrodowa o stabilnej konstrukcji (649 zł za 1 szt.) lub piaskownica z daszkiem chroniącym milusińskich przed promieniami słońca (179 zł za 1 szt.). 

Znana i nagradzana w Polsce i na całym świecie reżyserka filmowa, Dorota Kędzierzawska ("Wrony", "Jestem", "Jutro będzie lepiej"), debiutuje w teatrze. I to od razu w niezwykły sposób - we współczesnej opowieści o Medei (charyzmatyczna Magdalena Boczarska) główne role zagrają... dzieci!  Premiera spektaklu "Medea" według australijskiego tekstu opartego o dramat Eurypidesa, odbędzie się 22 maja w Teatrze Polonia. W tytułowej roli zobaczymy Magdalenę Boczarską, jedną z najwybitniejszych aktorek swojego pokolenia, cechującą się magnetyczną wręcz osobowością, zaś w rolach synów Medei i Jazona wystąpią (w dublurach) Feliks Matecki i Wincenty Matecki lub Jan Rogaliński i Adam Tomaszewski. Dorota Kędzierzawska znana jest z filmów, w których poruszające i ważne role grały dzieci. W przygotowywanym przez nią spektkalu to dzieci - Leon i Teoś - będą prowadzić widzów przez dramatyczną historię związku Medei i Jazona. Będzie to spektakl o miłości, bólu i zemście, której ofiarami stają się dzieci właśnie.  "Medea" powstała podczas wielomiesięcznej pracy-improwizacji  teatralnej z dziećmi, oparta jest o niezwykły pomysł reżyserski i wyjątkowy tekst - poruszający, ważny, współczesny, aktualny do bólu. Spektakl ten jest godzien szczególnej uwagi, ponieważ po raz pierwszy w Polsce tak duże role powierzono dzieciom, prowadzonym przez rezyserkę, która słynie z filmów, w których najważniejsze i poruszające role zagrały dzieci. Teatr Polonia zaprosi więc swoich widzów na unikalne przedstawienie - opowiedziane z perspektywy dzieci, ze światem ukazanym ich oczyma.  Próba dla mediów odbędzie sie w Teatrze Polonia we wtorek 20 maja o 12:00, R.S.V.P. Józefina Bartyzel, tel. 695 492 970, [email protected] w Teatrze Polonia juz w czwartek, 22 maja 2014 roku.

Oczy są jednym z najważniejszych narządów człowieka. Dzięki nim, aż 82% bodźców jest przekazywanych do mózgu, dlatego tak niezwykle ważny jest komfort widzenia. Współcześnie blisko połowa Polaków ma problemy ze wzrokiem. Najczęstsze wady to krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm oraz starczowzroczność. Wady wzroku stanowią ogromny problem szczególnie dla reprezentantów grup zawodowych, u których dobry wzrok bez użycia okularów i soczewek kontaktowych jest koniecznością. Najczęściej praktykowane metody korekcji wad wzroku, jak stosowanie okularów czy noszenie w ciągu dnia soczewek kontaktowych, nie są jednak w pełni komfortowe. Okulary w wielu sytuacjach są kłopotliwe i niewygodne, szczególnie dla osób prowadzących aktywny tryb życia czy osób pracujących w niekorzystnych warunkach wysokiego pylenia czy w zadymionych pomieszczeniach. Całodniowe noszenie soczewek kontaktowych również nie zawsze jest wygodne. Na dyskomfort narażone są osoby pracujące w warunkach dużej suchości powietrza (nawiew, klimatyzacja, ogrzewanie) oraz spędzające wiele godzin za kierownicą samochodu oraz przy monitorze komputera. Wady wzroku stanowią największy problem dla pracowników, u których dobry wzrok jest najważniejszym kryterium rekrutacji. Dotyczy to takich zawodów jak np.: policjant, strażak, żołnierz, marynarz, kierowca zawodowy, górnik czy sportowiec. „Obecnie rozwój nowych technologii umożliwia skuteczne wykrycie wad wzroku, a ich leczenie staje się coraz łatwiejsze i bardziej komfortowe. Rozwiązaniem, dla osób które nie mogą nosić okularów i soczewek kontaktowych w pracy, a także poddać się laserowej korekcji wzroku, jest zastosowanie soczewek korygujących wadę wzroku podczas snu” – mówi specjalista Optometrii Klinicznej, Piotr Toczołowski z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok, gdzie tego typu soczewki dobiera się z powodzeniem od 10 lat. Na czym polega metoda ortokorekcji? Ortokorekcja to niechirurgiczna metoda korekcji krótkowzroczności i niewielkiego astygmatyzmu, która polega na modelowaniu kształtu rogówki oka za pomocą najnowszej generacji soczewek ortokeratologicznych zw. OrtoK. Cały proces korekcji odbywa się podczas snu dzięki czemu w ciągu dnia pacjent widzi dobrze bez użycia tradycyjnych soczewek kontaktowych czy okularów. Prosta czynność, jaką jest założenie soczewek przed położeniem się do snu, zapewnia korekcję wady wzroku na 16 – 40 godzin, w zależności  od tego jak duża jest wada wzroku oraz jak długo są one stosowane. W ciągu pierwszych dni korekcja utrzymuje się przez kilkanaście godzin, a po kilku miesiącach nawet do 40 godzin, co pozwala zakładać soczewki co drugą noc. "Metoda ortokorekcji polega na zmianie krzywizny rogówki oka podczas snu. Efekt utrzymuje się w ciągu dnia, kiedy jesteśmy aktywni. Krótkowzroczność korygowana jest spłaszczeniem rogówki, dzięki czemu promienie świetlne skupiane są prawidłowo” – wyjaśnia optometrysta, Piotr Toczołowski. Ortosoczewki wykonuje się ze specjalnego gazoprzepuszczalnego tworzywa, dlatego nawet zamknięte oko pozostaje w pełni dotlenione, dzięki czemu nie odnotowuje się specjalnych powikłań powiązanych z soczewkami OrtoK.”– dodaje. Metoda ortokorekcji przeznaczona jest dla osób, u których krótkowzroczność nie przekracza 5 dioptrii, zaś astygmatyzm nie może być większy niż 1,5 dioptrii. Cały proces jest odwracalny co oznacza, że po zaprzestaniu stosowania ortosoczewek rogówka wraca do swojego pierwotnego kształtu i można ponownie zacząć nosić szkła kontaktowe lub okulary. Pacjenci, którzy zdecydowali się na tą metodę korekcji wady wzroku zwracają uwagę na korzyść jaką jest funkcjonowanie bez balastu jaki do tej pory stanowiło dla nich noszenie szkieł korekcyjnych. Zadymione lub klimatyzowane pomieszczenia, samochód, basen, kort tenisowy, sala gimnastyczna to tylko niektóre z miejsc, w których dyskomfort wynikający z noszenia szkieł kontaktowych i okularów jest szczególnie dotkliwy. Metoda ortokorekcji cieszy się coraz większym zainteresowaniem dając pacjentom nowe możliwości wyboru preferencyjnej dla siebie metody korekcji wad wzroku i nie ograniczającej ich aktywności życiowej.