Warszawa, 14 maja 2014 r.: Co trzeci Polak nie ma zwyczaju jadać poza domem. Jeśli już się decydujemy na wyjście do restauracji, to połowa z nas wybiera tę, w której serwowane są dania kuchni polskiej. Jeśli danie na wynos, to królową wciąż jest włoska pizza. Przy podejmowaniu decyzji o wyborze lokalu ważne są lokalizacja, smak i cena, wskazuje raport firmy MAKRO Cash & Carry„Polska na talerzu 2014”. Co trzeci Polak w ogóle nie stołuje się poza domem. - Dokładnie taki sam rezultat został wygenerowany w zeszłorocznym badaniu opinii. Choć wynik może sugerować brak ożywienia na rynku Horeca, obserwujemy delikatne jego „odbicie“ w odniesieniu do poprzednich lat – mówi Anna Kaczor, menedżer ds. grupy klientów Horeca w MAKRO Cash & Carry. Wśród osób kupujących posiłki poza domem, wyraźnie dominują mężczyźni – dodaje. Co piąty mężczyzna deklaruje, że poza domem jada codziennie lub kilka razy w tygodniu, zaś co trzeciej kobiecie nigdy nie zdarza im się jeść kupowanych poza domem większych posiłków. Wśród najmłodszej grupy wiekowej (18-24 lata) odsetek osób jedzących co najmniej raz w tygodniu wynosi 63,9 proc. Im ludzie starsi, tym rzadziej zdarza im się jeść poza domem większe posiłki (zaledwie 7,6 proc. wśród osób powyżej 65 roku życia). - Konsumenci potwierdzają, że taka sytuacja spowodowana jest przede wszystkich względami finansowymi.- podsumowuje Anna Kaczor. Żyjemy szybciej, a dookoła wciąż przybywa restauracji i lokali, w których można szybko i za niedużą cenę zjeść posiłek lub kupić go na wynos. To właśnie wygoda jest głównym czynnikiem decydującym o jadaniu na mieście - wskazuje ją ponad 40 proc. respondentów. Oprócz wygody, wysoki odsetek wskazań notuje oszczędność czasu. Na tę odpowiedź wskazała prawie 1/3 ankietowanych. - Na pewno wygoda i oszczędność są bardzo ważnymi czynnikami, szczególnie przy co raz szybszym trybie życia wielu Polaków. Jednakże wydaje mi się, że są inne, równie ważne czynniki. Polskie społeczeństwo jest co raz bogatsze i ludzie coraz rzadziej przeliczają koszt obiadu na mieście na ilość obiadów w domu. Zmienia się również świadomość i styl życia Polaków. Podnoszą jakość swojego życia, co wiąże się z częstszymi spotkaniami ze znajomymi, w nowych miejscach, próbując różnorodnej kuchni. Obiad czy kolacja z rodziną lub znajomymi w ulubionej restauracji stała się częścią naszego codziennego życia, nie specjalną okazją zdarzającą się raz na jakiś czas. – mówi Michael Miasek, współwłaściciel tajskiej restauracji Why Thai. Co piąty respondent wskazuje, że jada poza domem ze względu na specjalne okazje, takie jak ślub czy urodziny, zdany egzamin czy podwyżka w pracy. Podobny odsetek wskazuje, że po prostu lubi się spotkać ze znajomymi na wspólnym posiłku. Jednocześnie bardzo liczna grupa uczestników badania opinii (30 proc.) przeprowadzonego na potrzeby raportu „Polska na talerzu 2014“ preferuje samodzielne przyrządzanie posiłków i jedzenie ich w domu. Co piątemu z nas domowe posiłki po prostu bardziej smakują, natomiast 15 proc. respondentów uważa, że jedzenie gotowane w domu jest zdrowsze. Zaledwie 15 proc. ankietowanych wskazuje, że do restauracji wiedzie ich chęć poznania nowych smaków. Co drugi Polak jedząc poza domem, wybiera lokale serwujące tradycyjną kuchnię polską, natomiast niespełna 18% decyduje się na miejsca specjalizujące się w kuchni włoskiej. To wyraźna zmiana w stosunku do ubiegłego roku, kiedy to włoskie potrawy jako najpopularniejsze wskazało aż 27 proc. Polaków. Nieznacznie wzrosło za to zainteresowanie naszych rodaków kuchnią europejską i śródziemnomorską specjalizującą się między innymi w owocach morza (9,1 proc. w roku 2013, w tym roku - 12,7 proc.). - Oczywiście, że przy wyborze między czymś znanym i nieznanym, bardzo dużo osób zachowa się bezpiecznie wybierając znany mu smak, jednak Polacy stają się co raz bardziej odważni i ciekawi nowych smaków. Kuchnia włoska jak i sushi są wszystkim już bardzo dobrze znane (gotowe sushi można kupić nawet na stacji benzynowej obok kanapek), że powoli zaczyna się to nam już „przejadać”. Ludzie, szczególnie Polacy, są z natury bardzo ciekawscy. Pragną odkrywać nowe miejsca, w tym i ich smaki. Ta ciekawość dodaje odwagi w kwestii próbowania nowych dań. Wydaje mi się, że wzrasta ze wzrostem popularności wycieczek w coraz to bardziej egzotyczne miejsca, szczególnie do krajów azjatyckich. Przez to wzrasta popularność kuchni azjatyckich. – komentuje Michael Miasek Najchętniej wybieranym typem lokalu jest nadal restauracja z obsługą kelnerską (w zeszłym i bieżącym roku - połowa wskazań), dużą popularnością cieszą się również pizzerie i lokale typu fast food - wybiera je co piąty z nas. Tuż za nimi plasują się bary z kuchnią domową (19,8 proc.). Co trzeci Polak w ogóle nie stołuje się poza domem. Natomiast niecała połowa respondentów deklaruje, że jada poza domem tak samo często jak przed trzema laty. Najczęściej takie posiłki kupowane są przez mieszkańców dużych miast i metropolii (około 10% ankietowanych). Tymczasem sieć MAKRO kontynuuje ogólnopolski plebiscyt „Korona Smakosza”, który ma na celu pobudzenie popytu oraz promocję najlepszych praktyk w sektorze Horeca. Tegoroczna edycja plebiscytu zostanie przeprowadzona w 20 polskich miastach. Celem plebiscytu jest promocja lokalnej gastronomii i najlepszych zdaniem konsumentów lokali – mówi Anna Kaczor, menedżer ds. grupy klientów Horeca w firmie MAKRO. Warto zwrócić uwagę na pewne rozwarstwienie ekonomiczne jadających „na mieście” – dwie najliczniejsze grupy respondentów deklarują przeznaczanie na jednorazowy posiłek poza domem odpowiednio: ponad 45 złotych (19,4 proc.) oraz 10-25 złotych(43,5 proc.). Badanie w ramach raportu „Polska na talerzu 2014” na zlecenie firmy MAKRO Cash & Carry przeprowadził w lutym 2014 r. Instytut Badania Opinii „Homo Homini”, na próbie reprezentatywnej N = 1006.
Dzień: 2014-05-15
19 i 20 maja na placu przed halą „Kalisz Arena” zagości mobilne centrum nauki „Planeta Energii”. Wizyta miasteczka to nagroda w zorganizowanym przez Grupę ENERGA ogólnopolskim konkursie edukacyjnym, którego głównym celem jest propagowanie wiedzy o energii elektrycznej wśród najmłodszych oraz kształtowanie proekologicznych postaw. Pośród zwycięzców IV edycji konkursu znalazły się dzieci z kółka przyrodniczego „Świetliki” i panie Magdalena Galuba oraz Dżesica Marciniak ze Szkoły Podstawowej w Opatówku, filia w Sierzchowie. To właśnie dzięki nim mieszkańcy Kalisza będą mogli odbyć niezwykłą podróż do krainy prądu. Co to są i w jaki sposób przemieszczają się ładunki elektryczne? Jak płynie prąd w przewodzie? W jaki sposób można wytworzyć energię elektryczną w dużych ilościach? Jak bezpiecznie i racjonalnie z niej korzystać? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznają mieszkańcy Kalisza, którzy już w najbliższy poniedziałek i wtorek odwiedzą mobilne centrum ENERGI. Na gości miasteczka czeka wiele atrakcji. Niecodzienne pokazy i eksperymenty prowadzone przez naukowców, zabawy edukacyjne oraz liczne konkursy z nagrodami, to tylko niektóre z nich. – W mobilnym centrum nauki „Planeta Energii” każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe – mówi Marta Dankowska, koordynator programu z Biura Marketingu i Komunikacji ENERGA SA. – W tym roku nasze miasteczko zaskoczy wszystkich nieznaną do tej pory odsłoną. Oprócz trzech ogromnych namiotów i atrakcji znanych z poprzednich edycji jak pokaz filmu 3D czy eksperymenty naukowe, na naszych gości czekać będzie wiele nowości. Wśród nich – model domku, w którym będzie można sprawdzić ile prądu zużywają wybrane urządzenia gospodarstwa domowego. Będzie można także poznać zasady segregacji śmieci czy gniazdka elektryczne z całego świata. Ale to nie wszystko! Największą nowością będzie kosmiczny Energobus! To centrum nauki na kółkach, w którym będzie można poznać historię prądu – od atomu do elektrowni. Wizyta mobilnego centrum nauki „Planeta Energii” to nagroda w konkursie edukacyjnym Grupy ENERGA za propagowanie wiedzy o energii elektrycznej oraz promowanie wśród najmłodszych odpowiedzialnych i proekologicznych postaw. Miasteczko do tej pory gościło w 35 miejscowościach, w których jego progi przekroczyło niemal 67 tys. dzieci i 19 tys. dorosłych. Mobilne centrum nauki już po raz czwarty wyruszyło w podróż po 10 miastach, z których pochodzą laureaci tegorocznej edycji konkursu. Kalisz to siódme miasto, które odwiedzi. Dzieci z kółka przyrodniczego „Świetliki” i panie Magdalena Galuba oraz Dżesica Marciniak ze Szkoły Podstawowej w Opatówku, filia w Sierzchowie, wśród zwycięzców konkursu „Planeta Energii”! W IV edycji programu ENERGI wzięło udział prawie 500 nauczycieli i niemal 6 tys. uczniów. Dzieci z kółka przyrodniczego „Świetliki” oraz panie Magdalena Galuba i Dżesica Marciniak ze Szkoły Podstawowej w Opatówku, filia w Sierzchowie, znaleźli się wśród zdobywców nagrody głównej.Zajęcia z pracownikiem firmy ENERGA-OPERATOR SA, organizacja wystawy książek przyrodniczych, spotkania z dziadkami dot. energii elektrycznej, zajęcia ze zdrowego żywienia pod hasłem „Jak dostarczać energię do ciała” oraz zbiórka elektrośmieci, to tylko nieliczne aktywności przeprowadzone przez laureatów, które zadecydowały o zwycięstwie. Dzięki ich wygranej z edukacyjnej atrakcji ENERGI będą mogli skorzystać wszyscy mieszkańcy Kalisza i okolic. Mobilne centrum nauki „Planeta Energii” zlokalizowane będzie na placu przed halą „Kalisz Arena”. W godzinach 9:00 – 14:00 dostępne będzie dla zaproszonych klas ze szkół podstawowych z Kalisza i okolic, a od 15:00 do 18:00 dla wszystkich chętnych. Wstęp wolny! – W centrum naukowym „Planeta Energii” przybliżamy zarówno dzieciom, jak i dorosłym, otaczający nas świat energii elektrycznej – od atomu po elektrownie. Opowiadamy o budowie materii, jej pochodzeniu, o funkcjonowaniu otaczającego nas świata – mówi Tomasz Rożek, dr nauk fizycznych i ambasador programu „Planeta Energii”. – W tym wszystkim nie zapominamy także o ważnym aspekcie jakim jest ekologia i bezpieczeństwo. Poprzez zabawę uczymy jak korzystać z energii elektrycznej, by jej wpływ na środowisko był jak najmniejszy oraz przybliżamy zagrożenia związane z niewłaściwym użytkowaniem prądu. „Sztafeta 10 miast" – energetyczny konkurs dla mieszkańców Kalisza! Po godzinie 15:00 w miasteczku pojawi się sztafeta złożona z ośmiu rowerków. Urządzenie zostanie podpięte do baterii, w której gromadzona będzie energia elektryczna wytworzona za pomocą siły mięśni uczestników sztafety. Mieszkańcy miasta, którzy zgromadzą najwięcej prądu zdobędą dodatkową nagrodę dla swojej zwycięskiej klasy. Dlatego zachęcamy mieszkańców Kalisza do włączenia się w akcję. Ogłoszenie wyników nastąpi w czerwcu! Honorowy patronat nad wizytą miasteczka „Planeta Energii” sprawuje Prezydent Miasta Kalisza pan Janusz Pęcherz. Honorowy patronat nad programem „Planeta Energii" sprawują Minister Edukacji Narodowej oraz Rzecznik Praw Dziecka. Patronem merytorycznym jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Patronat medialny nad programem objęła „Gazeta Wyborcza”. *** „Planeta Energii” to projekt edukacyjny Grupy ENERGA realizowany od 2010 roku w ramach programu ENERGA Edukacja, skierowany do uczniów i nauczycieli klas I-III ze szkół podstawowych, którego głównym celem jest promowanie bezpiecznego i racjonalnego korzystania z energii elektrycznej. W trzech poprzednich edycjach programu praktyczną wiedzę o prądzie zdobyło niemal 109 tys. dzieci z całej Polski. Projektowi co roku towarzyszy wędrujące interaktywne miasteczko „Planeta Energii”, które do tej pory odwiedziło 35 miast. *** Grupa ENERGA jest jedną z czterech największych grup energetycznych w Polsce, z wiodącą pozycją na polskim rynku pod względem udziału energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych w produkcji własnej. Podstawowa działalność Grupy obejmuje dystrybucję, wytwarzanie oraz obrót energią elektryczną. Dostarcza i sprzedaje prąd ponad 2,9 mln klientów, zarówno gospodarstwom domowym, jak i przedsiębiorcom. Grupa ENERGA jest jednym z trzech największych sprzedawców energii elektrycznej w Polsce pod względem ilości energii sprzedawanej do odbiorców końcowych, z udziałem w rynku około 15 proc. Charakteryzuje się największym udziałem energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych w produkcji własnej spośród głównych grup energetycznych działających na polskim rynku. Energia zielona powstaje w 46 elektrowniach wodnych, trzech farmach wiatrowych oraz w instalacjach spalających biomasę. ENERGA od wielu lat angażuje się w inicjatywy prospołeczne. Czyni to w ramach programu ENERGA dla Ciebie, który obejmuje działania kształtujące postawy proekologiczne wśród najmłodszych, a także wspierające rozwój fizyczny i popularyzujące działalność kulturalną istotną dla społeczności lokalnych. Fundacja ENERGA niesie ponadto pomoc osobom poszkodowanym przez los oraz czynnie wspiera organizacje charytatywne. Elementem programu ENERGA dla Ciebie jest projekt ENERGA Edukacja.
Minęło 10 lat, odkąd Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Nie da się ukryć, że na członkostwie skorzystało całe społeczeństwo. Dzięki funduszom unijnym rozwinęła się rodzima gospodarka. Zniesienie granic pozwoliło na swobodne poruszanie się po Europie. Korzyści czerpią wszyscy, nawet ci, którzy nie są bezpośrednimi beneficjentami. Poza profitami, mamy też obowiązki - między innymi ten dotyczący udziału w wyborach.Wybory do Parlamentu Europejskiego zbliżają się wielkimi krokami. Już 25 maja Polacy wybiorą 51 osób, które będą reprezentować Polskę w Brukseli. O wspólnym prawie i o dalszych losach zjednoczonej Europy będzie decydować 766 posłów, wybranych w 28 Państwach Członkowskich Unii Europejskiej. Swoją kadencję będą sprawować przez najbliższe pięć lat. Paweł Zalewski, eurodeputowany w kadencji 2009-2014 podkreśla, że praca w Brukseli to trudne i odpowiedzialne zadanie. „To jest miejsce, w którym istnieje możliwość zrobienia wielu bardzo dobrych rzeczy dla Polski. Istnieje możliwość walczenia o nasze interesy finansowe czy gospodarcze, jak również te dotyczące poszczególnych branż i konkretnych ludzi”.Dzięki decyzjom posłów do Parlamentu Europejskiego: podróżujemy bez paszportu, pracujemy i studiujemy w innych krajach Unii, gminy mogą ubiegać się o dofinansowanie inwestycji, a przedsiębiorcy o pomoc finansową dla swojej działalności. Reprezentanci Polski w Brukseli walczyli między innymi, o jak największą pulę pieniędzy dla naszego kraju w rozdaniu 2014-2020, w którym Polska otrzyma 105,8 mld euro. Jak zaznacza Ewa Michnowska z Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego „[...] Około 80% prawa Unii Europejskiej podlega współdecydowaniu przez Radę Parlamentu Europejskiego. Ponieważ Polska jest członkiem UE, musi to prawo przyjąć. Nie możemy powiedzieć – nie, to prawo nam nie pasuje. Oczywiście w pewnych kwestiach możemy wynegocjować inne zapisy, ale na ogół to, co jest w Brukseli podejmowane, powinno być w Polsce implementowane”. Michnowska zachęca również do tego, by zastanowić się, dlaczego pewnych spraw nie udało się zrealizować na korzyść Polski. Warto rozliczyć polskich eurodeputowanych z pracy w Brukseli. Bardzo łatwo jest krytykować ludzi, którzy byli w Parlamencie Europejskim, ale to my ich wybraliśmy. Oni są naszym lustrem, podobnie jak posłowie w kraju. Więc jeśli wybraliśmy ich ad hoc, byliśmy bierni lub nie interesowaliśmy się tym, nie możemy mieć pretensji — dodaje.Niestety frekwencja w wyborach europejskich ciągle spada. W pierwszych wyborach do Parlamentu Europejskiego w 1979 wynosiła ponad 60%. W następnych utrzymywała się na poziomie powyżej 55%. W 2004 roku wynosiła już niewiele ponad 45% a w ostatnich wyborach 43%. W Polsce było jeszcze gorzej, podkreśla Katarzyna Malinowska z Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana. „[...] W pierwszych wyborach - 2004 rok - w których Polacy wybierali swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, frekwencja wyniosła niewiele ponad 20%. Co piąty Polak zdecydował się na oddanie swojego głosu w wyborach europejskich. W 2009 roku obecność była nieco wyższa, wyniosła około 24%”. Artur Budny również z Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana wyjaśnia, skąd mogą brać się problemy z małą frekwencją. „[...] Przeciętnemu obywatelowi wydaje się, że wybory do Parlamentu Europejskiego są bardzo odległe. Strasburg, Bruksela, to nie jest tu na miejscu, w Polsce. Tych ludzi nie można spotkać na ulicy. Myślę, że ta odległość jest pewną barierą, która nie pozwala ludziom przekonać się, że oddanie swojego głosu jest naprawdę ważne”.W wyborach do Parlamentu Europejskiego może wziąć udział każdy pełnoletni Polak. Oddać głos można na jednego kandydata. Wybór może być dość trudny — listy wyborcze pękają w szwach. Większość to dotychczasowi polscy deputowani ubiegający się o reelekcję. Na listach są też celebryci oraz mniej znane nazwiska. „[...] Warto zapoznać się z programami wyborczymi partii, do której należy kandydat. Jeśli sprawia nam to trudność, nie jesteśmy w stanie poświęcić czasu na przeczytanie programów, proponuję skorzystanie z aplikacji internetowych. Jedną z nich jest Latarnik Wyborczy, w której odpowiadając na pewne pytania, otrzymujemy odpowiedź, która partia – jej program - jest zbieżny z naszymi poglądami” - podpowiada Katarzyna Malinowska.Polityka energetyczna, osobny budżet i parlament dla krajów strefy euro – to najważniejsze kwestie, z którymi będzie musiał się zmierzyć Parlament Europejski w nowej kadencji. Jak to się przełoży na Polskę i Polaków, będzie zależeć między innymi od tego, na którego kandydata oddamy głos. Można zagłosować na sprawdzonych eurodeputowanych lub na nowe osoby, które jeszcze nie próbowały swoich sił w Brukseli. Ważne, by 25 maja pojawić się w punkcie okręgowej komisji wyborczej i wrzucić kartę do urny.
Autorytety o wartościach w biznesie i na uczelni podczas spotkań II konferencji „Ekonomia Kultura Wartości” – „W poszukiwaniu wartości” Czy etyczny biznes jest możliwy? Dlaczego ekonomia odeszła tak daleko od wartości pozafinansowych? Na czym polega prawdziwe przywództwo? Czy można przekonać menedżerów do tego, że etyka, przestrzeganie norm i zasad się opłaca? Czy firmowe kodeksy etyczne spełniają swoją rolę? Jakie wartości powinna zaszczepiać w studentach uczelnia i jak to skutecznie robić? Czy społeczna odpowiedzialność biznesu to tylko moda czy firmy dojrzały już do tego, by traktować ją poważnie? Na te i wiele innych pytań próbowali odpowiedzieć uczestnicy konferencji pt. „W poszukiwaniu wartości” zorganizowanej przez Wydział Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej i Gdański Klub Biznesu. Pierwszy dzień konferencji odbył się w wyjątkowym miejscu. Olivia Sky Club to centrum konferencyjne mieszczące się na najwyższym, 12 piętrze budynku Olivia Tower. Jest to jedyne takie miejsce w Trójmieście. Posiada 3 niezależne sale konferencyjne na 120 osób, przestrzeń cateringową, salę VIP oraz tarasy z przepięknym widokiem na panoramę Zatoki Gdańskiej. Dotychczas Olivia Sky Club było miejscem wiele różnorodnych wydarzeń oraz ciekawych konferencji i spotkań, m.in. dedykowanych środowisku innowacyjnej przedsiębiorczości, HR czy zarządzaniu m.in. Innovators: NOW!, Business Mixer czy Śniadanie HR i wielu innych, które przedstawiały znamienitych gości i wielu uczestników. „Wieczór z ekonomią” był spotkaniem poświęconym przywództwu, z udziałem prof. Andrzeja Koźmińskiego (Akademia Leona Koźmińskiego), Elżbiety Mączyńskiej (Polskie Towarzystwo Ekonomiczne), ks. dr. Krzysztofa Niedałtowskiego. - Prawdziwe przywództwo nie jest możliwe bez odwołania się do emocji i wartości. Nie może być przywódcą osoba, która nie potrafi wzbudzić emocji, odwołać się w swoich działaniach do wartości. Prawdziwymi przywódcami nie bywają ludzie, którzy działają tylko w swoim interesie – mówił prof. Andrzej Koźmiński, który na podstawie pogłębionych wywiadów z 29 wyróżniającymi się polskimi liderami, reprezentującymi środowiska przedsiębiorców, polityki, władz samorządowych, instytucji kultury i instytucji kościelnych, badał ich dominujące cechu i predyspozycje. – Przywódcy wykazują wybitne zdolności mobilizacyjne i wartości twórcze. To, czego im najczęściej brakuje, to zdolność do autorefleksji. A to, co ich ogranicza, to fakt, iż przywództwo popycha do nieetycznych zachowań. Pozostaje postawić pytanie: gdzie liderzy stawiają granicę kompromisu? Prof. Elżbieta Mączyńska podkreślała wagę wartości, które są istotnym elementem rozwoju społecznego, ale które trudno jest ująć w kalkulacji podstawowych wskaźników gospodarczych, takich jak chociażby PKB. Cytując Alberta Einsteina zwróciła uwagę, że „To, co umiemy policzyć coraz mniej się liczy, a coraz bardziej liczy się to, czego nie umiemy policzyć”. Prezentując analizę opracowań ekonomistów, w tym laureatów Nagrody Nobla, prof. Mączyńska zwróciła uwagę, że świat zbliża się do punktu, w którym konieczne będzie stworzenie nowych rozwiązań systemowych – Rewolucja technologiczna wymusza zmiany w systemie społeczno-gospodarczym. Dotychczas stosowane metody oceny dobrobytu wymagają uzupełnienia o mechanizmy, które pozwolą uwzględnić w ocenie poziomu rozwoju gospodarczego również wartości nierynkowe. Ponadto prof. Mączyńska zwróciła uwagę, że świat znajduje się momencie przełomu, przypominającym przejście od feudalizmu do kapitalizmu i również z tego względu istotną rolę definiującą przyszły kształt życia społecznego i gospodarczego będą odgrywały również wartości, które nie znajdują wyrazu monetarnego. Biznes i nauka – wartość we współpracy Konferencja „W poszukiwaniu wartości” odbyła się 7 i 8 maja br. Była to druga konferencja z cyklu „Ekonomia Kultura Wartości” zainaugurowanego w ubiegłym roku przez Wydział Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Wydarzenie wpisane zostało do kalendarza obchodów 110-lecia Politechniki Gdańskiej. Jej współorganizatorem był Gdański Klub Biznesu. Idea konferencji powstała na bazie opinii, iż brakuje miejsc i okazji, by uważniej pochylić się nad tematyką wartości, etyki i zasad – przestrzeganych lub nie – zarówno w świecie biznesu, jak i w świecie akademickim. O tym, że ziarno tej idei padło na podatny grunt, świadczy to, jak wiele autorytetów w dziedzinie zarządzania i etyki przyjęło zaproszenie do udziału w konferencji i jak wiele firm i instytucji włączyło się w jej organizację – jako partnerzy czy sponsorzy. Za wartość dodaną tego wydarzenia należy bez wątpienia uznać fakt – coraz bardziej świadomego i niosącego korzyści obydwu stronom – wzajemnego otwarcia się na siebie biznesu i nauki. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął prof. dr hab. Henryk Krawczyk, Rektor Politechniki Gdańskiej. Partnerzy merytoryczni: ESO Audit i MBA Politechniki Gdańskiej. Partnerzy: Forum Odpowiedzialnego Biznesu i Inicjatywa Firm Rodzinnych. Partner Strategiczny: DTC Gdańsk SA. Sponsor Strategiczny: REMONTOWA HOLDING SA. Sponsorzy Główni: Banque Privee Espirito Santo, Olivia Business Centre. Partnerzy: Grupa LOTOS SA, Naftoport, Port Gdańsk. Sponsorzy: Port Gdynia, Jeppesen, Curver, DDS Poland. Firmy wspierające: HK Finance, Port Północny, Europrojekt Gdańsk, Argo, Sevenet, Vifon, Hines, Centrum Biurowe Neptun, Farm Frites Poland. Patronat medialny: THINKTHANK, Odpowiedzialnybiznes.pl Szczegółowe informacje nt. konferencji dostępne są na: www.ekonomia-kultura-wartosci.zie.pg.gda.pl
W nadchodzący piątek, od godziny 15:55 do 21:00 Samsung Electronics zaprasza do Plażowej – nowego pawilonu zlokalizowanego nad Wisłą. Każdy będzie mógł przekonać się o niebywałej prędkości najnowszego smartfona Samsung GALAXY S5, uczestnicząc m. in. w wyścigu Formuły 1. Goście będą mogli też nabrać sił przed wieczorną imprezą w specjalnie zaaranżowej strefie relaksu. W ubiegły piątek, w oryginalnym wydarzeniu plenerowym wzięli udział Łodzianie. Teraz Samsung zaprasza mieszkańców Warszawy na nadwiślańską plażę, do pawilonu Plażowa zlokalizowanego w pobliżu Stadionu Narodowego. O godzinie 15:55 rozpocznie się event, którego bohaterem będzie najbardziej innowacyjny smartfon Samsung – GALAXY S5. Wszyscy goście aż do godziny 21:00 będą mogli poczuć na własnej skórze niebywałą prędkość urządzenia i transferu danych, a także przetestować najnowszy zegarek Gear Fit. Samsung zaprasza również do przetestowania… swoich umiejętności w symulatorze bolidów Formuły 1! Każdy będzie miał możliwość uczestnictwa w wyścigu – zwycięzcy zostaną nagrodzeni gadżetami lub przejażdżką sportowymi samochodami – Lamborgini lub Ferrari. Osoby spragnione chwil relaksu po tygodniu pracy lub chcące odpocząć przed wieczorną imprezą odbywającą się w Plażowej będą mogły skorzystać ze specjalnej strefy z leżakami i pufami. W ramach cyklu imprez Piątek z Piątką Samsung zaprasza również do wzięcia udziału w wirtualnej grze, składającej się z prostych zadań. Wystarczy wejść na stronę http://podbijpiatek.samsung.pl. Na uczestników co tydzień czeka nagroda – Samsung GALAXY S5 z zegarkiem Gear Fit. Relacje z imprez Piątek z Piątką Samsung można zobaczyć klikając na linki:- Kraków: www.youtube.com/watch?v=NDx3MOFNx30- Łódź: www.youtube.com/watch?v=LvMD2Q33sU4 Media zapraszamy do open baru! Więcej informacji na http://podbijpiatek.samsung.pl
Budowanie „baz”, przesiadywanie na trzepaku, zabawa w chowanego – tak jeszcze niedawno dzieci spędzały czas na podwórkach. A teraz? Zdaniem 64 proc. Polaków maluchy zostają w domach, gdzie wolą grać w gry lub oglądać tv. Według badania przeprowadzonego dla marki JELP przez TNS Polska, większość z nas z rozrzewnieniem wspomina czasy dzieciństwa, uważając, że kiedyś dzieci były szczęśliwsze. W badaniu przeprowadzonym dla marki JELP, znanej rodzicom z hipoalergicznych środków piorących dla dzieci, zapytano Polaków, kiedy dzieci były szczęśliwsze. Jedynie co piąta osoba uznała, że pokolenie urodzone w XXI wieku jest szczęśliwsze niż ludzie urodzeni wcześniej. Im jesteśmy starsi, tym lepiej oceniamy czasy swojego dzieciństwa. – Nasze dzieci dorastają dziś w zupełnie innych warunkach - rozwój medycyny, nowych technologii, dostęp do produktów, których wcześniej próżno by szukać. Mimo to badani uważają, że dzieci wychowywane w latach 80., 70. i wcześniej były szczęśliwsze w porównaniu do współczesnych dzieci – komentuje wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie marki JELP, Joanna Skrzyńska z TNS Polska. Być może dzieciom brakuje zabaw na świeżym powietrzu? Coraz mniej maluchów widać na polskich podwórkach. Dlaczego? Większość Polaków (64%) uważa, że dzieci zostają w domu po to, by oglądać telewizję lub grać w gry. Co czwarty (24%) badany stwierdza, że brakuje placów zabaw, więc maluchy nie mają, gdzie się bawić. Zbliżona grupa wskazuje na dodatkowe zajęcia dzieci, które tym samym mają mniej czasu na zabawę. Czyżby podwórko zastąpił internet, gry i telewizja z szerokim wyborem programów dla dzieci? Kiedyś spędzaliśmy czas w zupełnie inny sposób. Powrót do przeszłości – słodkie czasy dzieciństwa W badaniu przeprowadzonym dla marki JELP zapytano Polaków, które podwórkowe zabawy są dziś passe. Niemal połowa badanych (47%) uważa, że do lamusa odeszły kultowe rozrywki chłopców – strzelanie z procy, kapsle – oraz ulubione zabawy dziewczynek, jak skakanie w gumę oraz gra w klasy. Również gry zespołowe, jak: podchody, zabawa w chowanego, „policjanci i złodzieje”, według Polaków, nie stanowią już atrakcyjnej formy spędzania czasu dla współczesnych dzieci. Na liście zabaw z dzieciństwa, które dziś odeszły do lamusa, znalazł się również – a jakże – legendarny trzepak, w którego obrębie kwitło niegdyś życie towarzyskie każdego osiedla. Więcej niż co trzeci Polak uważa, że w zapomnienie odeszły także takie zabawy z dzieciństwa, jak: budowanie „bazy” na podwórku, zabawy z życia wzięte (np. popularny w latach 70. „warzywniak”, „dom”), a nawet czytanie komiksów i bajek. Współcześni trzydziestolatkowie, czyli Polacy urodzeni na przełomie lat 70. i 80., częściej niż pozostali uważają, że podwórkowe „klasyki” bezpowrotnie przepadły. Może więc to oni mają poczucie największej straty i z rozrzewnieniem wspominają zabawy swojego dzieciństwa. Dzieci czyste i podatne na alergie? Pomimo znacznej poprawy jakości życia w ciągu ostatnich lat, liczba alergików rośnie, co jest trendem szczególnie zauważalnym po 1989 roku. – W ciągu ostatnich 25 lat Polska dogoniła Europę pod względem liczby osób, które borykają się z alergiami. Obecnie z tym schorzeniem może mieć do czynienia co czwarte dziecko w wieku przedszkolnym. Wśród przyczyn rozprzestrzeniania się tej choroby cywilizacyjnej wymienia się m.in. zanieczyszczenie powietrza, ale również nadmierną higienę, sterylne warunki życia, chemię w naszym otoczeniu – mówi dr Izabela Rogozińska, pediatra, ekspert marki JELP. TNS Polska, na zlecenie JELP, spytał Polaków dlaczego – ich zdaniem - alergie, nazywane przez wielu plagą XXI wieku, tak znacząco rozprzestrzeniły się w ostatnich latach. Niemal połowa badanych (47%) wskazuje na, nieobecne wcześniej, sztuczne substancje zawarte w jedzeniu. Nieco mniej osób – 41% badanych – jako powód rozprzestrzeniania się alergii podaje zanieczyszczone powietrze, a 38% niezdrowe pożywienie, czyli uwielbiane przez dzieci hamburgery, frytki lub chipsy. Mieszkańcy dużych miast, jako powód rosnącej liczby zachorowań na alergie, najczęściej zwracają uwagę na złą dietę dzieci oraz przesadną troskę o zdrowie maluchów. Czy faktycznie tak jest? Przesadnie dbamy o zdrowie naszych dzieci? W badaniu przeprowadzonym dla marki JELP spytano również o to, jakie środki podjęlibyśmy, by chronić nasze maluchy przed grypą lub przeziębieniem. – Najwięcej Polaków w pierwszej kolejności zmieniłoby dietę dziecka na zdrowszą, ale również sięgnęło po naturalne, domowe sposoby. Co trzecia osoba, w ramach profilaktyki, wybrałaby się z maluchem na szczepienie, ale również podała dziecku witaminy lub suplementy diety. Szkoda, że wciąż tak mało zwolenników mają spacery, spędzanie generalnie większej ilości czasu na świeżym powietrzu. Dzięki temu uodparniamy nasze dzieci np. przed infekcjami – komentuje wyniki badania dr Izabela Rogozińska, ekspert marki JELP. Im jesteśmy starsi, tym bardziej sceptycznie podchodzimy do szczepień i mniej chętnie wysłalibyśmy na nie dziecko. Poparcie dla tej metody profilaktyki nieznacznie spada wraz z wiekiem – na szczepienie wysłałoby malucha 31% Polaków powyżej 40. roku życia, ale już 36% tych młodszych. Zwolennicy szczepień to głównie single, osoby z wyższym wykształceniem, zajmujące kierownicze stanowiska, dobrze sytuowane. Infografikę towarzyszącą badaniu można przeglądać w tym miejscu. Badanie zostało przeprowadzone techniką wywiadu bezpośredniego przy wykorzystaniu tabletów (CAPI) na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku 15 i więcej lat od 8 do 15 listopada 2013 roku przez TNS Polska. JELP był pierwszą marką w Polsce oferującą hipoalergiczne detergenty bezpieczne dla niemowląt oraz alergików. Ekologiczne środki piorące, produkowane w Danii, zostały wprowadzone na polski rynek w 1989 roku w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na hipoalergiczne produkty mogące zapobiegać podrażnieniom skóry, szczególnie u małych dzieci. Produkty JELP są w pełni hipoalergiczne, pozbawione potencjalnie szkodliwych substancji, co potwierdzają m.in. certyfikaty Instytutu Matki i Dziecka czy Polskiego Towarzystwa Położnych.
Ponad 180 intrygujących imprez popularnonaukowych – warsztatów, wykładów, pokazów, filmów i konkursów – zaplanowaliśmy na tegoroczny Bałtycki Festiwal Nauki. Zapraszamy na Politechnikę Gdańską w dniach 20–25 maja. Wstęp wolny. Aż pięć dni spędzić można na pożytecznej zabawie, która nie tylko odkrywa piękno nauki, ale i oswaja ze światem nauk technicznych i przyrodniczych. – Każdy festiwal nauki na Politechnice Gdańskiej jest okazją do spotkania z niezwykłą wiedzą. Pracownicy oraz studenci wszystkich wydziałów i uczelnianych centrów zaangażowali się w tworzenie festiwalowych atrakcji, zatem grafik jest bardzo zróżnicowany. Wystarczy wymienić choćby kilka tematów zajęć, które zaplanowaliśmy: „Magia fraktali”, „Codzienność w skali mikro”, „Za co kochamy czekoladę” czy też „Piknik z geodezją”- mówi prof. Henryk Krawczyk, rektor PG. W planie BFN na naszej uczelni są zarówno spotkania adresowane do dorosłych, młodzieży szkolnej, jak i do dzieci. Mocy atrakcji dla najmłodszych można spodziewać się na Dziedzińcu im. Jana Heweliusza, gdzie pod okiem naukowców i studentów dzieci będą miały szansę wykonać wiele ciekawych doświadczeń z dziedziny fizyki i chemii. Warto podkreślić, iż najwięcej spotkań z nauką zaplanował Wydział Chemiczny. Spis wszystkich imprez znajduje się na stronie festiwalu. Tegoroczny, dwunasty już Bałtycki Festiwal Nauki wpisuje się w obchody 110-lecia działalności Politechniki Gdańskiej Czytaj także: Warsztaty w Rivierze.
Spotkaj się z ekspertami i zdobądź wiedzę na temat sektora energetycznego Już 21 maja na Stadionie Narodowym inwestorzy indywidualni będą mogli uczestniczyć w konferencji, która przybliży im specyfikę sektora energetycznego oraz pozwoli zwiększyć wiedzę na temat inwestycji w spółki z tego sektora. Już dzisiaj włącz się do akcji z ENERGĄ i zarejestruj się na konferencję na stronie www.ir.energa.pl/pl/ir/dzien-inwestora. „Dzień Inwestora z ENERGĄ” to konferencja dedykowana inwestorom indywidualnym. Jej celem jest przybliżenie specyfiki sektora energetycznego, dyskusja o kryteriach atrakcyjności inwestycyjnej spółek z tej branży oraz zapewnienie inwestorom możliwości bezpośredniego kontaktu z ekspertami rynku kapitałowego. Organizowany „Dzień Inwestora z ENERGĄ” jest elementem długoterminowej strategii komunikacji przyjętej przez Zarząd Spółki przed debiutem. ENERGA od początku zapowiadała, że chce prowadzić otwartą politykę komunikacji z inwestorami, a wyrazem tego są aktywności już realizowane m.in.: czaty inwestorskie, transmisje online z konferencji wynikowych, a w przygotowaniu jest także strona internetowa dedykowana tej grupie inwestorów. Organizacja Dnia Inwestora stanowi inaugurację programu ENERGI dla inwestorów indywidualnych „Każda akcja ma znaczenie”, a Partnerami w zbliżającym wydarzeniu są: Ministerstwo Skarbu Państwa, Akcjonariat Obywatelski i Dom Maklerski PKO Banku Polskiego. Współorganizatorem wydarzenia jest agencja relacji inwestorskich InnerValue. Swój udział w wydarzeniu potwierdzili: Anna Arcimowicz-Kołeczek, Radca Ministra, Ministerstwo Skarbu Państwa, Jakub Papierski, Wiceprezes Zarządu PKO Banku Polskiego oraz Michał Szwarc, Dyrektor Zarządzający JP Morgan. Gospodarzem spotkania będzie Mirosław Bieliński, Prezes ENERGA SA. - Zarząd ENERGI od początku zapowiadał pełną otwartość w kontaktach z inwestorami indywidualnymi i ta polityka jest konsekwentnie realizowana. Ponad 72 tys. osób, które wzięły udział w naszej ofercie publicznej do tego zobowiązuje. Na naszej konferencji nie chcemy się skupić na samej ENERDZE, ale chcemy dać inwestorom narzędzia, które pozwolą im podjąć świadomą decyzję inwestycyjną i ocenić spółki z branży energetycznej notowane na warszawskiej giełdzie – mówi Joanna Pydo, Dyrektor ds. Relacji Inwestorskich ENERGA SA Energa zadebiutowała na GPW 11 grudnia 2013 r., a wejście na parkiet poprzedzone było przeprowadzeniem publicznej oferty sprzedaży akcji, której wartość wyniosła 2,4 mld zł. W IPO ENERGI udział wzięło ponad 72 tys. inwestorów indywidualnych. Zapytania: Joanna Pydo Dyrektor ds. Relacji Inwestorskich ENERGA SA [email protected] Tel. 58 771 85 59 Kom. 783 837 165
Firma PCO S.A. bierze udział w tegorocznych obchodach Międzynarodowego Dnia Rodzin wspierając akcję „Dwie Godziny dla Rodziny" i potwierdzając przekonanie o fundamentalnym znaczeniu rodziny dla pracowników. Akcja „Dwie Godziny dla Rodziny" będąca elementem obchodów Międzynarodowego Dnia Rodzin jest od 3 lat organizowana przez Fundację Humanites - Sztuka Wychowania. W tym roku honorowy patronat nad akcją objęła Małżonka Prezydenta RP - Pani Anna Komorowska oraz Rzecznik Praw Dziecka, Pan Marek Michalak. Akcja spotkała się również z poparciem ONZ – pomysłodawcami Międzynarodowego Dnia Rodzin, święta obchodzonego 15 maja, ustanowionego przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1993 roku. Celem jego obchodów jest pogłębienie świadomości społeczeństwa na temat znaczenia życia rodzinnego oraz mobilizacji do działań dla rodziny. Akcja „Dwie Godziny dla Rodziny" ma na celu umożliwienie pracownikom spędzenia dwóch dodatkowych godzin z bliskimi poprzez skrócenie w dniu obchodów święta wymiaru czasu pracy o dwie godziny. Jej tegorocznym motto jest hasło: „Co pokolenie − to marzenie”, a jej celem wzmocnienie rodzinnych więzi w oparciu o wspólną rozmowę i wymianę doświadczeń. Dobra integracja życia prywatnego i zawodowego jest również kluczowym czynnikiem wpływającym na motywację i zaangażowanie pracowników, co ma istotne znaczenie w realizacji polityki personalnej w PCO S.A. Spółka PCO S.A. uznaje życie rodzinne za ważną wartość oraz wspiera inicjatywy prorodzinne w oparciu o zasadę harmonii i równowagi między rodziną, życiem prywatnym, a pracą. Udział w akcji ma również na celu wzmocnienie poczucia więzi pracowników z firmą, która stara się budować odpowiednie warunki przyjazne osobom łączącym role rodzinne i zawodowe. Chcemy podkreślić, że człowiek istnieje w firmie nie tylko jako pracownik, ale niesie ze sobą także zaplecze i wsparcie w postaci swojej rodziny, pasji, zwyczajów i tradycji. Firma PCO S.A. po raz pierwszy uczestniczy w akcji „Dwie godziny dla Rodziny”, ale prowadzi cykliczne działania wewnętrzne skierowane do pracowników i ich rodzin.
