Pyszna, lodowa nowość Nestlé pod dobrze już znaną marką NESQUIK została wzbogacona o dodatkową atrakcję dla najmłodszych konsumentów - zestaw edukacyjnych gier "Globalne ocieplenie. Uratuj lody". Przypominamy o pysznej, lodowej nowości Nestlé pod dobrze już znaną marką NESQUIK! Ponadto z przyjemnością informujemy, że dla najmłodszych konsumentów przygotowaliśmy dodatkową atrakcję - zestaw edukacyjnych gier "Globalne ocieplenie. Uratuj lody" NESQUIK TUBKA NOWOŚĆ to czekoladowy lód ukryty w tubie do wyciskania. Ściskając tubkę sprawiasz, że wyłania się z niej czekoladowy mus lodowy. NESQUIK Tubka to lód o miękkiej konsystencji, który można zjeść lub wypić. Dzięki tym możliwościom dostarcza dużo frajdy najmłodszym. Jednocześnie daje pewność rodzicom, że dają swym pociechom zdrową przekąskę, gdyż jeden lód NESQUIK Tubka zaspakaja 15% dziennego spożycia wapnia. Proponowana cena: 2 zł (65ml) Dobrze znani dzieciom – królik NESQUIK i BluMiś mają jeszcze jedną atrakcję - zestaw gier „Globalne ocieplenie. Uratuj lody”. 6 edukacyjnych zabaw dla najmłodszych użytkowników zwraca uwagę na istotne problemy ekologiczne i wskazuje możliwości ich rozwiązania. Do wyboru mamy gry będące jednocześnie sposobami walki z globalnym ociepleniem: Zbuduj rurociąg z fabryki do oczyszczalni Oczyść po turystach park Zatrzymaj trujący dym z kominów Rozładuj korki w mieście Ogranicz zużycie energii Zatrzymaj wycinanie lasów Gry te dostępne są na stronie internetowej www.blumis.pl. Ponadto w czerwcu zostały dołączone do prasy dziecięcej – Hugo i Cartoon Network. Gry zostały przygotowane przez agencję Pro-creation. Wprowadzenie gier edukacyjnych „Globalne ocieplenie. Uratuj lody” wspiera kampania internetowa. Lody NESQUIK są także wspierane kampanią telewizyjną prowadzoną od maja do końca lipca. Reklamę przygotowała agencja Publicis, a za zakup mediów odpowiada dom mediowy Mediaedge:cia.
Rok: 2009
Blisko 10 tysięcy osób wzięło udział w tegorocznej akcji „Rossmann Dzieciom”, która odbyła się 7 czerwca w Łódzkim Ogrodzie Zoologicznym. Młodzi mieszkańcy Łodzi chętnie brali udział w licznych konkursach oraz zabawach zorganizowanych w ramach rodzinnego pikniku. Nie lada atrakcją były także występy taneczne oraz wesołe towarzystwo klaunów i szczudlarzy. Dużo zabawy dostarczyły uczestnikom dmuchane zamki i zjeżdżalnie. Warto wspomnieć, że od kilku lat impreza „Rossmann Dzieciom” ma akcent charytatywny. W tegorocznej edycji udział wzięło kilkuset wychowanków łódzkich domów dziecka. Uczestnictwo w imprezie organizowanej przez firmę Rossmann jest dla nich jedną z największych wiosennych atrakcji
Ex libris to znak własnościowy, najczęściej ozdobny, wykonany w technice graficznej, opatrzony na przykład nazwą instytucji lub sentencją. Zaprojektowanie ex librisu dla politechnicznej Biblioteki Głównej było zadaniem konkursowym studentów Wydziału Architektury. Ogłoszenie wyników konkursu, połączone z wystawą powstałych projektów, odbędzie się 18 czerwca o godz. 11.00 w holu przed biblioteką w Gmachu Głównym PG. Zadaniem uczestników konkursu było stworzenie projektu graficznego znaku bibliotecznego, którym sygnowane będą książki ze zbiorów Biblioteki Głównej PG. Wytyczne konkursu były ściśle określone. Każdy projekt powinien zawierać: napis „ex libris”, nazwę właściciela, czyli Biblioteka Główna Politechniki Gdańskiej oraz łączący się z tradycją uczelni element–symbol, który jednoznacznie kojarzyłby się z użytkownikiem znaku. Prace mogły być wykonane dowolną techniką graficzną, nawet komputerową. Mogły być kolorowe lub czarno-białe, dowolnego kształtu, o wymiarach nie przekraczających jednak 15x10cm. Na konkurs wpłynęło dwanaście prac. Najlepsza praca – wyłoniona przez pięcioosobowe jury, składające się z przedstawicieli Wydziału Architektury i Biblioteki Głównej PG – została uhonorowana nagrodą w wysokości 500 zł. Natomiast autor wyróżnionego projektu otrzyma 300 zł.– Tworzenie ekslibrisów jest zadaniem naprawdę trudnym. Podejmują się go zwykle profesjonaliści, czyli zawodowi graficy. Prace, które wpłynęły na konkurs, a w szczególności te nagrodzone, na pewno nie są pracami amatorskimi. Jestem mile zaskoczony, że studenci wykonali aż tak dobre projekty – mówi dr hab. sztuki Jan Buczkowski, prodziekan ds. twórczości Wydziału Architektury, sam artysta malarz, komisarz wystawy. Zwycięski projekt przechodzi na własność Biblioteki Głównej Politechniki Gdańskiej. Uroczyste otwarcie wystawy odbędzie się 18 czerwca o godz. 11.00 w holu przed Biblioteką w Gmachu Głównym Politechniki Gdańskiej. Wystawa czynna będzie od 18 czerwca do 4 lipca 2009 roku, w godz. 8.00–18.00, także w holu przed biblioteką. Zapraszamy! Wstęp wolny!
Giełdowy touroperator wydał w czerwcu nowy katalog z bogatą ofertą egzotyki na sezon jesień-zima 2009. Po raz pierwszy Klienci Rainbow Tours będą mogli udać się na wczasy do Ugandy, Etiopii, Zanzibaru, Namibii czy Zimbabwe. Nowościami w ofercie są także Wietnam, Boliwia i Brazylia. Wycieczki objęte są promocjami, które sięgają do 23%. Odpowiedzią na oczekiwania świadomych i wymagających Klientów są nowe kierunki i programy. Turyści chcą podróżować w unikatowe oraz dalekie miejsca, którymi są etniczne rejony Afryki czy też Ameryka Południowa. - Zdecydowaliśmy się na poszerzenie oferty przykładowo o Ugandę czy Etiopię ponieważ chcemy pokazać Polakom, że miejsca dotąd mało uczęszczane przez turystów, można także poznać za stosunkowo atrakcyjną cenę. Chcemy dać taką możliwość naszym Klientom w oparciu o organizację wycieczki na najwyższym poziomie – mówi Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours. Dla lubiących aktywny wypoczynek połączony ze zwiedzaniem przygotowano programy po Meksyku, Wenezueli oraz Wietnamie. Turyści skorzystać mogą także z propozycji rejsów po Karaibach. Program w porównaniu ze swoim zeszłorocznym poprzednikiem został zmieniony i poszerzony o nowe wyspy takie jak Martynika czy Gwadelupa. Ponadto w ofercie, jak co roku, znalazły się bardzo popularne wczasy i wycieczki do Egiptu, Maroka, Izraela, Tajlandii czy na Kubę. - Mimo zadowalającej tegorocznej sprzedaży letnich wyjazdów, na chwile obecną wzrost ok. 10 %, zakładamy ostrożny scenariusz dalszych wyników przy sprzedaży oferty jesienno-zimowej. Należy jednak dodać, iż przyjęcie katalogu jest bardzo dobre i pierwsze dni sprzedaży wyglądają bardzo zachęcająco – dodaje Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours. Na przełomie sierpnia/września Rainbow Tours wyda kolejną edycję katalogu, który będzie wzbogacony o wyjazdy narciarskie, sylwestrowe, oraz wycieczki autokarowe „City TOURS” i „Zwiedzamy Europę”. *** Rainbow Tours S.A. działa na rynku usług turystycznych od 1990 roku i jest jednym z największych polskich touroperatorów. Od października 2007 roku spółka notowana jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W skład grupy kapitałowej Rainbow Tours wchodzą m.in. portal turystyczny, ponad 40 biur podróży na terenie całego kraju oraz spółka na Ukrainie.
Centrum Wolontariatu kolejny raz przyznało tytuł „Osobowości Miesiąca" wolontariuszowi ING. Osobowością maja 2009 została Joanna Zając, specjalista ds. marketingu w regionie detalicznym Częstochowa, która działa głównie na rzecz domów dziecka oraz ośrodków dla dzieci niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo. Tytuł przyznawany jest raz w miesiącu dla wolontariuszy zaangażowanych w pomoc najbardziej potrzebującym, którzy w podejmowanych działaniach wspierani są przez swoje firmy. To już dziewiąte wyróżnienie dla wolontariuszy ING. Do tej pory w gronie „Osobowości Miesiąca" znaleźli się: Grzegorz Olszewski (marzec 2007); Patrycja Sochor (maj 2007); Agnieszka Sołomiewicz (czerwiec 2007); Joanna Kachlicka - Rosada (lipiec 2007); Leszek Kędzior (marzec 2008); Romuald Chorąży (październik 2008); Elżbieta Ples (grudzień 2008); Joanna Gruszczyk (styczeń 2009); Joanna Zając (maj 2009). Więcej o wyróżnionych wolontariuszach można przeczytać na www.wolontariat.biz.pl Wolontariat ING to program społeczny, który daje pracownikom ING Banku Śląskiego możliwość zaangażowania się w pracę wolontarystyczną. Wolontariuszem może być każdy, we wszystkich dziedzinach życia społecznego, wszędzie tam, gdzie taka pomoc jest potrzebna. Rodzaj pracy wolontarystycznej powinien jednak sprawiać wolontariuszowi satysfakcję i być zgodny z jego predyspozycjami. W pracy wolontariusza można, więc wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie zawodowe a także swoje hobby, zainteresowania i umiejętności. Wolontariusz sam decyduje ile czasu przeznacza na wolontariat, dodatkowo każdy z pracowników banku może przeznaczyć 1 dzień (8 godzin zawodowego czasu pracy) na działania w ramach wolontariatu - gwarantuje to Regulamin Pracy ING Banku Śląskiego. Można ten czas wykorzystać jednorazowo w ciągu danego dnia lub podzielić na poszczególne godziny. Wolontariuszy ING wciąż przybywa a podejmowane przez nich działania stają się coraz bardziej zróżnicowane.
Projektowanie zbyt logiczne staje się mało elastyczne, twierdzi wybitny architekt, jeden z najwybitniejszych konstruktorów na świecie, twórca tzw. szkoły Zalewskiego i nauczyciel akademicki – prof. Wacław Zalewski, absolwent Politechniki Gdańskiej i doctor honoris causa naszej uczelni. Wystawę jego projektów zatytułowaną „Kształtowanie konstrukcji” oglądać będzie można na politechnicznym Dziedzińcu Północnym. Uroczysty wernisaż zaplanowano na wtorek, 16 czerwca 2009, godz. 12.00. „Kształtowanie konstrukcji” to wystawa niecodzienna. Rzadko bowiem zdarza się możliwość przyjrzenia się z bliska projektom tak znanym, tak wybitnym, a jednocześnie tak powszechnym. – Projekty i realizacje prof. Wacława Zalewskiego znajdziemy w Polsce, Wenezueli i Korei – mówi dr hab. inż. Elżbieta Urbańska-Galewska, prodziekan ds. współpracy z przemysłem Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska PG. – Teoria Zalewskiego na temat strumieni sił w konstrukcjach, pozwala na twórcze i innowacyjne podejście do kształtowania konstrukcji i związanej z nią formy architektonicznej. O prof. Zalewskim mówi się, że w projektowaniu większą wagę przywiązywał do intuicji niż do analizy matematycznej. Uważał, iż misją inżyniera jest twórcze i racjonalne działanie oparte na syntezie elementów konstrukcyjnych, a nie zasklepianie się w wąskich specjalnościach obliczeniowych. „W dzisiejszych czasach magia intuicji konstrukcyjnej powinna odzyskać uznanie w działalności technicznej, jako niewyczerpane źródło inspiracji, laboratorium pomysłów oraz skarbnica doświadczeń z większym jeszcze pożytkiem i pewnością niż uprzednio” – mówi o projektowaniu sam prof. Zalewski. Prof. dr inż. Wacław Zalewski jest jednym z najwybitniejszych, obecnie żyjących i wciąż prowadzących aktywną działalność zawodową konstruktorów na świecie. Polak z pochodzenia, obecnie zaś emerytowany profesor na jednym z najbardziej znanych uniwersytetów amerykańskich – Massachusets Insitute of Technology (MIT) w Cambridge. Znany szczególnie jako twórca tzw. szkoły Zalewskiego oraz autor wielu znakomitych realizacji w Polsce i na świecie. Wacław Zalewski urodził się w 1917 roku w Samogródku pod Kijowem, w polskiej rodzinie osiadłej tam od czasów Władysława IV. Studia inżynierskie rozpoczął na Politechnice Warszawskiej w 1935 roku. Po wojnie, w 1947 roku uzyskał dyplom na Politechnice Gdańskiej. Trzy lata później rozpoczął działalność w Biurze Studiów i Projektów Typowych Budownictwa Przemysłowego „Bistyp” w Warszawie. W tym czasie powstały liczne konstrukcje jego pomysłów: hala sportowo-widowiskowa „Spodek” i dworzec kolejowy w Katowicach, Super-Sam w Warszawie, przemysłowe przekrycia powłokowe zakładów przemysłowych, piętrowe magazyny o konstrukcji głowicowej, przystanki kolejowe w Warszawie i wiele innych. Do roku 1962, do momentu wyjazdu z kraju, profesor zasłynął w Polsce jako osobowość wybitna. Z jednej strony dał się poznać jako znakomity pedagog, którego znakomite wykłady o projektowaniu konstrukcji przestrzennych, powłokach walcowych i kopułach wspominane są do dziś, a z drugiej – jako znakomity konstruktor. W 1962 roku Wacław Zalewski podjął decyzję o wyjeździe z kraju. Został visiting professor na uniwersytecie de los Andes w Meridzie w Wenezueli i doradcą technicznym Ministerstwa Robót Publicznych. Wiele tam projektował. Jego udziałem są areny sportowe o wiszących dachach w Maracaibo i Barcelonie, muzeum w Caracas, szkoły, budynki mieszkalne i biurowe. Od roku 1966 aż do przejścia na emeryturę w roku 1988 pracował w Szkole Architektury Massachusets Institute of Technology.W 1998 roku prof. Wacław Zalewski otrzymał doktorat honoris causa Politechniki Warszawskiej. Wystawa „Kształtowanie konstrukcji” przygotowana została w Galerii VOLK w Szkole Architektury i Planowania MIT przez prof. Edwarda Allena, docentów Davida Foxe u Jeffa Andersona w 2006 roku. Na treść wystawy składają się opracowania projektowe i dydaktyczne Wacława Zalewskiego z Polski, Wenezueli, Korei Południowej, Hiszpanii i USA. Jak dotąd ekspozycję można było zobaczyć w Massachusets Institute of Technology, Roger Wiliams University, University of Maryland, Stanford University California. W Polsce wystawę można było obejrzeć m.in. na Politechnice Łódzkiej, niebawem odwiedzi też Politechnikę Wrocławską (w lipcu) i Krakowską (w październiku) Organizatorami wystawy na Politechnice Gdańskiej są: Wydział Inżynierii Lądowej i Środowiska PG, PZITB Oddział Gdańsk oraz SARP Oddział Wybrzeże w Gdańsku. Nietuzinkowe projekty, rozwieszone na kilkudziesięciu planszach, będzie można zobaczyć na Dziedzińcu Północnym Politechniki Gdańskiej. Wystawa czynna będzie od 16 do 24 czerwca w godz. 9.00–16.00, oprócz sobót i niedziel. Wstęp wolny
Netia została nagrodzona w jedenastej edycji konkursu o Laur Infotela – za pakiet OneOffice. Wręczenie nagrody odbyło się podczas Gali Komunikacji Elektronicznej, towarzyszącej VIII Kongresowi Infotela. „Netia już po raz kolejny została uhonorowana Złotym Laurem Infotela. Tegoroczne wyróżnienie jest dla nas szczególnie ważne, gdyż pokazuje, że wprowadzane przez nas innowacyjne rozwiązania cieszą się nie tylko uznaniem klientów, ale również branży telekomunikacyjnej” – powiedział Artur Dominiak, dyrektor zarządzania ofertą w Netii. W uzasadnieniu wyboru redakcja „Infotela” podkreśliła, iż usługa OneOffice to idealne rozwiązanie telekomunikacyjne dla małych i średnich firm, gdzie w jednym urządzeniu zintegrowano dostęp do Internetu, telefon stacjonarny oraz komórkowy, usługi hostingowe oraz pakiet bezpieczeństwa. Konkurs o Laur Infotela ma na celu wyróżnianie twórców oraz firm, opracowujących i wdrażających nowoczesne rozwiązania komunikacji elektronicznej. Promuje również osoby, firmy i instytucje szczególnie zasłużone dla branży telekomunikacyjnej. Nagrody w konkursie przyznawane są przez komisję konkursową, której przewodniczy redaktor naczelny „Infotela”. Rozstrzygnięcie konkursu ma miejsce podczas Gali Komunikacji Elektronicznej, towarzyszącej Kongresowi Infotela. Tegoroczna, ósma już edycja kongresu poświęcona była m.in. rozwojowi usług szerokopasmowych, Prawu Telekomunikacyjnemu oraz polityce Unii Europejskiej w zakresie komunikacji elektronicznej i jej wpływowi na rynek polski. *** Netia jest wiodącym alternatywnym operatorem telekomunikacyjnym, świadczącym m.in. usługi głosowe oraz szerokopasmowego Internetu klientom indywidualnym i biznesowym. Działa na bazie własnej infrastruktury oraz sieci TP.
W serwisie Muzyka Wirtualnej Polski (muzyka.wp.pl) uruchomiona została nowa zakładka – serwis specjalny, dedykowany jednej z największych imprez w środkowej Europie – Heineken Open'er Festival. Celem twórców witryny jest szybkie dostarczanie najświeższych informacji o wszystkim, co ma związek z imprezą. Użytkownik znajdzie w serwisie newsy, galerie, wiadomości o projektach towarzyszących festiwalowi, profile polskich i zagranicznych gwiazd oraz materiały wideo i teledyski. „W witrynie zamieszczamy nagrania przygotowywane przez dział multimediów Wirtualnej Polski. Są to krótkie produkcje wideo, prezentujące poszczególne gwiazdy. Zależy nam także na oddaniu klimatu imprezy i podkreśleniu jej wyjątkowej rangi w skali Europy.” – mówi Radek Nałęcz z Wirtualnej Polski, kierownik projektu. Informacje uzupełniane będą na bieżąco o relacje z „pola walki” – teksty, unikalne wywiady, zdjęcia i nagrania.Stałe elementy serwisu to: zakładka o artystach krajowych i zagranicznych, imprezach towarzyszących (muzyka eksperymentalna, wystawy, pokazy mody i alternatywnych filmów, działania teatralne), historia imprezy. W witrynie znajdują się także wiadomości praktyczne dla osób, które zamierzają wziąć udział w wydarzeniu. W dziale Praktyczne info zamieszczono mapę ze wskazówkami dotyczącymi dojazdu, możliwości zakupu i cenach biletów oraz pełny (godzina po godzinie), autoryzowany scenariusz festiwalu. Jednym z elementów serwisu jest Forum, gdzie internauci wymieniają się opiniami i uwagami na temat artystów czy samej imprezy. W dziale Zakupy można natomiast uzupełnić braki w dyskografii, zamawiając płyty wykonawców Open’era. Użytkownicy mają także możliwość dodawania swoich zdjęć i plików wideo z poprzednich edycji imprezy. W Heineken Open'er Festival weźmie w tym roku udział ponad 120 artystów, którzy wystąpią na siedmiu scenach. Organizatorzy oczekują, że na imprezę zjedzie kilkadziesiąt tysięcy fanów muzyki z 30 krajów. Wydarzenie ma niepowtarzalną atmosferę – akredytowani reporterzy równie często, co artystów, fotografują publiczność, jej sposób zachowania, ubiory, fryzury. Festiwal został nominowany w konkursie Best European Festival Award. Jest to dotychczas największe wyróżnienie Open`era w Wielkiej Brytanii. Ponadto dziennik „The Times” uznał imprezę w Babich Dołach za jeden z dwudziestu najlepszych europejskich festiwali, a specjalny przewodnik po europejskich festiwalach – NME – zakwalifikował ją do 12 najciekawszych wydarzeń muzycznych, które trzeba zobaczyć w tym roku.opener.muzyka.wp.pl
Najtańszym sposobem opłacania rachunków za gaz, telefon czy prąd jest skorzystanie z bankowości internetowej. Tanio można je zapłacić również w kasie osiedlowego marketu. Zdecydowanie najdroższa opcja to przelew w bankowym okienku.Kryzys wymógł na wielu rodzinach konieczność szukania oszczędności w domowym budżecie. Jednym ze sposobów wygospodarowania dodatkowo nawet kilkudziesięciu złotych miesięcznie może być zmiana sposobu opłacania rachunków. Bardzo łatwo można ominąć wysokie prowizje pobierane przez pośrednika przyjmującego płatności i ułatwić sobie życie. I wcale nie będzie to oznaczało dokonania wielkiej rewolucji. Wygodnie i szybko można opłacić faktury nawet podczas robienia zakupów.Zmarnowane pieniądzeZ badania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez TNS OBOP dla firmy ComPress SA. wynika, że Polacy najczęściej dokonują opłat rachunków za czynsz, gaz, czy telefon na poczcie i w placówkach bankowych (łącznie 68 procent badanych). Tylko jedna piąta ankietowanych (18 proc.) dokonuje opłat przez internet, a 7 proc. płaci w specjalnie do tego wyznaczonych punktach. Co z tego wynika? Że zdecydowana większość Polaków dopłaca spore kwoty do rachunków, bo prowizje pobierane w okienkach przez banki i pocztę należą do najwyższych. Przelew w placówce banku kosztuje około 6 złotych. Opłacając tylko 8 różnych rachunków (czynsz, fundusz remontowy, abonament telefoniczny, pakiet telewizyjny, polisa ubezpieczeniowa, gaz, energia, woda) klient traci dodatkowo około 48 zł. W zależności od gospodarstwa lista rachunków do zapłaty może być jeszcze większa – kilka telefonów, internet, rata kredytu gotówkowego itp.Do niedawna niektóre banki pozwalały zlecać przelewy w placówkach stosunkowo tanio, ale w ostatnich miesiącach przez większość instytucji przetoczyła się fala podwyżek. W większości przypadków opłaty przelewy w okienkach drastycznie wzrosły.Na poczcie jest taniej - prowizja za jeden rachunek wynosi 2,5 zł. Niestety także i w tym przypadku regulując łącznie cały pakiet rachunków musimy zapłacić kilkadziesiąt złotych prowizji. Z reguły czeka nas także długa kolejka do okienka kasowego.Najtaniej przez internetTymczasem jest kilka sposobów na ominięcie wysokich prowizji. Najtańszym sposobem jest oczywiście regulowanie należności poprzez system bankowości internetowej. Przelew przez internet kosztuje najwyżej 1 zł, ale w wielu instytucjach można wykonać taką operację za darmo. To nie tylko najtańszy, ale również najwygodniejszy sposób, bo plik rachunków można opłacić nie ruszając się z domu. System bankowości internetowej umożliwia zdefiniowanie w prosty sposób listy stałych odbiorców, więc w praktyce cały proces opłacenia rachunku trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund. Banki PKO BP, Pekao SA i Inteligo udostępniły klientom nową usługę ułatwiającą płacenie rachunków przez internet – BILIX. Klient korzystający z BILIXu otrzymuje rachunki lub faktury w formie elektronicznej i może regulować je jednym kliknięciem za pośrednictwem internetowego dostępu do swojego konta bankowego.Automatyczne płatnościInnym sposobem na ograniczenie kosztów może być ustanowienie zlecenia stałego lub polecenia zapłaty. Zlecenie stałe to automatyczny przelew wykonywany cyklicznie, na przykład co miesiąc, z ustaloną z góry stałą kwotą. Można je ustanowić w placówce, przez system bankowości internetowej czy telefonicznej. Jest to wygodne rozwiązanie jeśli chcemy opłacać regularne płatności na kwotę, która powtarza się co miesiąc – na przykład spłata raty kredytu gotówkowego, czynsz, czy fundusz remontowy.Polecenie zapłaty działa na trochę innych zasadach, ale skutek dla klienta jest ten sam – nie musi wykonywać przelewu samodzielnie. W przypadku polecenia zapłaty to dostawca usługi obciąża konto klienta odpowiednią kwotą, która może być w tym przypadku zmienna. Aby ustanowić polecenie zapłaty klient musi złożyć odpowiednią dyspozycję u usługodawcy i poinformować o tym bank.Oba sposoby są znacznie tańsze od standardowych przelewów (w zależności od banku od 0 do 2 zł), a ponadto wykonywane automatycznie, dzięki czemu klient nie musi o nich pamiętać. W sklepie i u pośrednikaJeśli klient nie korzysta z bankowości elektronicznej, to teoretycznie najtańszym sposobem będzie wizyta w kasie usługodawcy, gdzie nie jest pobierana żadna prowizja. Jest to jednocześnie najmniej wygodny sposób, ponieważ dysponując plikiem rachunków trzeba odwiedzić co najmniej kilka punktów w mieście. A to pociąga za sobą dodatkowo koszty transportu.Wygodnym i stosunkowo tanim sposobem regulowania należności jest korzystanie z kas sklepowych. Rachunki można opłacić przy okazji zakupów w niektórych supermarketach, sklepikach, czy na stacjach benzynowych.. Na przykład w sieciach sklepów REAL, TESCO czy ELEA taką możliwość oferuje bank Citi Handlowy pod marką Unikasa. W marketach Żabka działają Zielone Okienka nad którymi pieczę sprawuje Raiffeisen Bank. W supermarketach Carrefour, sklepach PSS, czy stacjach PKN Orlen działa usługa VIA – Moje Rachunki oferowana przez firmę BillBird SA. W salonikach prasowych Kolportera, czy sklepach sieci Makro Cash & Carry płatności przyjmuje Bank BPH poprzez Transkasę.Jak można zapłacić rachunek w kasie? Bardzo prosto. Na rachunkach, podobnie jak na innych produktach w sklepie, umieszczane są specjalne kody kreskowe, które kasjer odczytuje za pomocą czytnika. Klient reguluje u sprzedawcy widniejącą na rachunku należność i prowizję, a potwierdzeniem dokonania opłaty jest paragon. Pieniądze trafiają na konto w banku, a bank przekazuje je dostawcy usług.W każdym przypadku prowizje pobierane przy kasie są niższe niż przy przelewach dokonywanych w placówce bankowej lub na poczcie. Wynoszą maksymalnie 1,99 zł, a wysokość prowizji jest uzależniona od rodzaju płaconego rachunku. Na przykład w Żabce za wszystkie rachunki o wartości poniżej 500 zł pobierana jest prowizja w wysokości 1,49 zł. W sieci VIA rachunki za prąd czy telefon można opłacić już za 0,99 zł, a cennik TransKasy nie przekracza 1,89 zł. Na osiedlach funkcjonują także specjalne punkty przyjmujące płatności od klientów. W przypadku takich punktów warto jednak zachować ostrożność. Należy wybierać tylko firmy, za którymi stoi wiarygodny partner finansowy, na przykład Monetię należącą do banku DnB Nord. W Monetii część rachunków można także opłacić bez prowizji. Pośrednik ma bowiem podpisane umowy z niektórymi spółdzielniami, czy dostawcami mediów.Rozsądnie opłacając rachunki można bez trudu zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Co więcej, można uniknąć tasiemcowych kolejek do okienek kasowych. Oszczędzać należy jednak z głową. Nie warto wybierać małych i podejrzanych firm. W ostatnich latach kilka nierzetelnych firm upadło zostawiając klientów z nieuregulowanymi należnościami.Wojciech Boczoń, Bankier.pl Pośrednik Koszt Uwagi Przelew w placówce bankowej Ok 6 zł w zależności od oferty banku Przelew internetowy Do 1,00 zł w zależności od oferty banku Agencja PKO BP 2,50 zł Za każdy rachunek poniżej 1000 zł, w kwocie wyższej niż 1000 zł - 0,5% od kwoty operacji Monetia [DnB Nord] Do 2,40 zł Dla wpłat powyżej 480 zł prowizja wynosi 0,5% wpłaty Poczta Polska 2,50 zł Dla przelewów poniżej 1 tys. zł. 0,5% od kwoty wpłaty w wysokości powyżej 1000 zł Via Moje Rachunki Do 1,99 zł Drobne Rachunki w Żabce [Raiffeisen BPL] 1,49 zł Za każdy rachunek poniżej 500 zł. 0,3% za każdy rachunek na kwotę 500,00 złotych i więcej (w wybranych sklepach wysokość opłaty za rachunki może się różnić) Trans Kasa [BPH] Do 1,89 Unikasa [Citi Handlowy] Do 1,99
Do dyspozycji mieli format A1, czyli 594×841 mm papieru. Na takiej powierzchni mogli wykazać się fantazją i profesjonalizmem. Stworzyli nietypowy team roboczy – dwóch studentów plus doktorantka prowadząca zajęcia z projektowania urbanistycznego. Młody architekt z Politechniki Gdańskiej – Izabela Burda oraz studenci Leszek Lieder i Eryk Novokunskij – zajęli II miejsce w międzynarodowym konkursie Arturbain.Fr, w którym udział wzięło 149 zespołów z całego świata. Z naszej uczelni wysłano 22 prace. W niedzielę, 7 czerwca, wyjeżdżają do Paryża, by odebrać nagrodę za pracę „Connexion par voie maritime Puck – Władysławowo” wykonaną zgodnie z hasłem konkursu „komponować przestrzeń zgodnie z naturą”. Ten sam zespół uzyskał wyróżnienie specjalne za walory architektoniczne pracy. Pierwsze miejsce zajęła ekipa z Kolumbii. Regulamin konkursu, organizowanego od siedemnastu lat przez instytucję pożytku publicznego Seminaire Robert Auzelle, przewiduje udział ekip złożonych z trzech lub czterech osób – prowadzącego oraz 2-3 studentów. W tegorocznej edycji do rywalizacji stanęło 149 zespołów. Projekty oceniane były w dwóch etapach. Najpierw odbyła się preselekcja, w wyniku której wybrano 22 prace finałowe. Wśród nich znalazły się dwie prace wykonane na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Prace finałowe klasyfikowało 73-osobowe jury, w skład którego weszli nauczyciele uczestniczący w pracach wszystkich konkursowych zespołów. Formuła konkursu zabrania głosowania na własną ekipę. Nagrodzony projekt powstał w ramach zajęć z Projektowania urbanistycznego w semestrze zimowym 2008/2009. Grupy studentów biorących udział w konkursie były prowadzone przez wykładowcę architekta Janusza Gujskiego i doktorantkę architekt Izabelę Burda. Poza tym inne grupy prowadzili także dr inż. arch. Katarzyna Rozmarynowska, dr inż. arch. Tomasz Rozwadowski oraz dr inż. arch. Roman Ruczyński. – Formuła konkursu jest dość nietypowa. Rzadko bowiem zdarza się, że do rywalizacji stają zespoły, w skład których wchodzą – tłumaczy architekt Janusz Gujski, starszy wykładowca w Katedrze Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Wydziału Architektury, opiekun dydaktyczny studentów. Architekt Janusz Gujski od czterech lat z pasją przystępuje do konkursu, prowokując do współzawodnictwa także swoich uczniów i współpracowników. Wychodzi bowiem z założenia, że nie ma lepszej drogi do wyrabiania warsztatu niż konfrontowanie się z tym, co powstaje na świecie. – Regulamin konkursu zakładał podział planszy na dwie części, aby na każdej z nich przedstawić odpowiednio stan rzeczywisty przestrzeni, którą pragniemy zaaranżować na nowo oraz naszą propozycję zmian – mówi architekt Izabela Burda, doktorantka Kierunku Architektura Studium Doktoranckiego Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska. Wymogiem regulaminowym było również opisanie projektu w języku francuskim. Architekt Izabela Burda zwraca uwagę na trudności związane z ingerencją w wyjątkowe miejsce. – Organizator zalecił projektowanie w zgodzie z naturą – podkreśla opiekun wyróżnionego teamu. – Cała trudność w tym, jak działać, aby realizacja w sąsiedztwie przyrody pozostawała w harmonii z nią. Obszar, nad którym zespół pracował rozpościera się od Pucka po Władysławowo. – Zaproponowaliśmy ożywienie drogi morskiej, którą można na tej trasie fantastycznie urządzić – opowiada Leszek Lieder, student czwartego roku Wydziału Architektury, który właśnie z Władysławowa pochodzi. – Nasza praca jest właściwie odpowiedzią na to, czego w tym rejonie brakuje – tramwajów wodnych, przystani, infrastruktury przybrzeżnej, czyli zorganizowanego systemu obsługi przybrzeżnej. Każdy, kto kiedykolwiek próbował przedostać się autem czy autobusem z Pucka do Władysławowa, albo jeszcze dalej przez Cetniewo, Rozewie do Jastrzębiej Góry wie, że trasa nie należy do przyjemnych, zwłaszcza latem. – A ta droga może stać się bardzo atrakcyjna – tłumaczy z zapałem Leszek Lieder. Wizualizacje projektu ilustrują, jak mogłaby wyglądać przystań w Swarzewie. Bryła budynków przystani jest bardzo prosta, jak architektura kaszubskiej wsi. Studenci zaproponowali elewację z rdzawej blachy (cor-ten), która według nich harmonijnie koresponduje z czerwonością cegły przeważającej w starej zabudowie okolicy. – W dodatku ten materiał bardzo dobrze komponuje się z zielenią przyrody – dopowiada Eryk Novokunskij. – Środkowy budynek przystani byłby przeszklony z dwóch stron, a bijące stamtąd wieczorem światło stanowiłoby swego rodzaju drogowskaz dla jednostek pływających – kontynuuje Eryk, symbolicznie porównując budynek do latarni morskiej. W pozostałych obiektach zaprojektowano okna w formie wąskich, poziomych świetlików tak, aby chłodne i ciemne wnętrze budynku przynosiło turystom ulgę po gorących kąpielach słonecznych. Projekt uwzględnia ekologiczne aspekty przedsięwzięcia. Wyróżniony politechniczny team zaproponował wprowadzenie na Zatokę Pucką taksówek wodnych, napędzanych energią słoneczną. Jest to pomysł z rodzimej uczelni – na Wydziale Oceanotechniki i Okrętownictwa zbudowano już bowiem taki wehikuł – zacumowany jest w gdańskiej marinie. Młodzi projektanci podkreślają, że zatoka doskonale nadaje się również dla skatesurfingu, bojerów itp. Energię do obsługi bazy turystycznej dostarczałaby elektrownia wiatrowa, której prototyp pracuje pod Częstochową. Atutem urządzenia jest podobno wyjątkowa wydajność, wystarczająca nie tylko do obsługi stacji, ale zaopatrująca w energię także okoliczne domostwa. Dodatkowo wiatrak posiada nadajnik fal dźwiękowych, który ostrzega latające w pobliżu ptaki, chroniąc je przed dostaniem się w młyn maszyny. W latach ubiegłych zespoły polskich architektów w powyżej opisywanym konkursie zajmowały trzecie i piąte miejsca, zapowiadając wówczas, że w następnych edycjach zwyciężą. Nie udało się zdobyć pierwszej nagrody, ale uplasowanie się na drugiej pozycji pozwala wierzyć, że może w 2010 uda się wygrać. Uroczyste wręczenie nagród połączone z wystawą prac finałowych odbędzie się 9 czerwca w Paryżu w Arche de la Defense. Na galę zaproszeni są również ambasadorowie krajów, z których pochodzą architekci przystępujący do rywalizacji. Uroczystość rokrocznie gromadzi także środowisko francuskich architektów i urbanistów oraz przedstawicieli mediów. Następnego dnia planowane jest seminarium podsumowujące konkurs. Kontakt ze zwycięską ekipą Nauczyciele akademiccy – Izabela Burda, tel. +48 501-541-657; Janusz Gujski, tel. +48 602-669-747 Studenci – Leszek Lieder, +48 888-518-663; Eryk Novokunskij, tel. +48 785-088-366
Redakcja ŚwiatObrazu.pl jest organizatorem oraz pomysłodawcą pierwszego w Polsce Turnieju Fotograficznego. ”Zawsze powinno się iść w teren z pomysłem. Mając nadzieję, że to dobry pomysł. Ale dobry pomysł staje się złym, gdy nic poza nim nie widzisz” – McNally. Turniej fotograficzny SwiatObrazu.pl to zorganizowana rywalizacja, możliwość stworzenia wyjątkowej kolekcji fotografii, rozwój i świetna zabawa. W wyjątkowej scenerii Beskidu Makowskiego, Uczestnicy turnieju w towarzystwie wybitnych fotografów oraz redaktorów serwisu SwiatObrazu.pl będą wspólnie dzielili się doświadczeniem oraz swoimi spostrzeżeniami. Wezmą także udział w kolejnych rundach turniejowych (każdy turniej składa się z trzech rund) w czasie których zawalczą o tytuł zwycięzcy oraz atrakcyjne nagrody pieniężne i rzeczowe. Każdej edycji turnieju towarzyszyć będzie inny temat przewodni. Tematem edycji pierwszej będzie Światło. Kolejne tematy przewodnie zostaną przedstawione w trakcie zapowiadania następnych edycji. Więcej informacji znajdziecie Państwo w załączonej informacji prasowej lub na stronach serwisu SwiatObrazu.pl Turniej fotograficzny ŚwiatObrazu.pl: Edycja I - "Światło" http://www.swiatobrazu.pl/turniej_fotograficzny_swiatobrazupl_edycja_i__quotswiatloquot.html Tutaj umysł człowieka otwiera się... http://www.swiatobrazu.pl/tutaj_umysl_czlowieka_otwiera_sie.html "Światło" - tezy do Edycji I Turnieju Fotograficznego http://www.swiatobrazu.pl/quotswiatloquot__tezy_do_edycji_i_turnieju_fotograficznego.html
Skoczyć ze spadochronem można samemu. Jazda na desce czy wyprawy rowerowe też mogą być jednoosobowymi sportami. Tylko co to za frajda? Do szalonych wyzwań potrzebujemy towarzystwa! Najlepsze imprezy to te z przyjacielem, pełne śmiechu i dobrej zabawy. Teraz nie może na nich zabraknąć energetycznego batona LION 2PAK. Abyście wspólnie mogli doładować wasze baterie do realizacji kolejnych, zwariowanych pomysłów, baton Nestlé LION 2PAK podzielił się…na dwa! Od połowy maja LION pojawił się w dwóch wersjach: energetycznie chrupiącej - LION Standard 2PAK oraz mooocno orzechowej - LION Peanut 2PAK. Każde opakowanie LION 2PAK to dwa batony pełne chrupiących składników, które doładują cię energią na kolejny, zwariowany dzień. LION to od lat jeden z najczęściej wybieranych przez konsumentów batonów. Chrupiący, pyszny, energetyczny – czego można chcieć więcej? Wersja LION 2PAK to też gratka dla tych, którzy chcą jedną jego część zostawić sobie na później. To pyszny wybór dla osób, które preferują mniejsze, słodkie przekąski. Jeden mały baton LION Standard 2PAK zawiera dawkę energii o wartości 153 kcal, a pojedynczy batonik LION Peanut 2PAK – 155 kcal. Na tyłach opakowań LION 2PAK umieszczono KOMPAS ŻYWIENIOWY®, który zawiera informacje o wartościach odżywczych produktu oraz cenne wskazówki żywieniowe. Na froncie opakowań znajduje się także wskaźnik GDA, który pomaga w prawidłowym komponowaniu diety. LION Standard 2PAK waży 64 gramy, a LION Peanut 2PAK 62 gramy. Każdy z nich kosztuje ok. 1,80zł. Projekt opakowań LION 2 PAK wykonała agencja Lemon Tree.
Minimalizm w projektowaniu zieleni powoli się kończy, a naprawdę modny staje się styl ekologiczny. Przede wszystkim jednak, ogród musi być utrzymany w konkretnym stylu – mówi Agnieszka Duc, współwłaścicielka Pracowni Sztuki Ogrodowej i Ogrodowni, podsumowując tegoroczną wystawę Chelsea Flower Show – jedną z najbardziej prestiżowych imprez ogrodniczych.Minimalizm odchodziSądząc po zaprezentowanych na Chelsea Flower Show 2009 pracach, w projektowaniu ogrodów na Zachodzie wciąż panuje minimalizm. Ale w wydaniu klasycznym, czyli przy zastosowaniu roślin typu bukszpan czy cis i raczej jako trend kończący się. Dlaczego? Bo mimo, iż jest to styl wymagający stosukowo niewielkiego nakładu pracy, potrzebnego do utrzymania jasności i czytelności kompozycji, wymaga bardzo regularnego i intensywnego nawożenia, opryskiwania i podlewania oraz utrzymywania roślin w idealnej kondycji. Wszystko w ogrodzie jest tak szczegółowo zaplanowane, że każdy z elementów roślinnych ma swoją wyraźną funkcję w kompozycji, a samych elementów i gatunków roślin jest niewiele. Tak więc, nawet niewielki spadek formy pojedynczych egzemplarzy jest niedopuszczalny. Warto pamiętać, że styl ten cechuje niezwykła oszczędność w stosowaniu wszelkich dodatków i ozdobników. Rośliny przyjmują kształty pionowych i poziomych płaszczyzn, kubików czy wielometrowych, monochromatycznych nasadzeń. Styl ekologicznyJest jeszcze jeden powód dla spadku popularności minimalizmu - zdecydowanie bardziej trendy jest… styl ekologiczny. Jeśli projektowany jest w mieście i przy nowoczesnej architekturze, może być nadal wykonany w duchu minimalistycznym, ze znacznymi jednak zmianami w doborze roślin. Jest to istotne zwłaszcza w polskich warunkach, gdzie jeden ostry przymrozek potrafi pozbawić nas większości roślin stanowiących clou całego założenia. Kompozycja wciąż może oprzeć się na prostym, geometrycznym podziale: taras–trawnik-kwatery z roślinami, ale te ostatnie dobieramy tak, żeby zieleń wymagała możliwie znikomej chemicznej interwencji dla dobrego wyglądu. Rośliny powinny być idealnie dostosowane do warunków słonecznych, nie potrzebować, lub wymagać w niewielkim stopniu dodatkowego, automatycznego podlewania, być odporne na większość chorób i szkodników. Czyli, najlepiej sadzić po prostu wybrane rodzime gatunki, niedoceniane z powodu swojej pospolitości, często uznawane za chwasty albo krzewy odbierane powszechnie jako tzw. „żelazny zestaw krzewów ze stacji benzynowej”. I nie ma w tym nic ujmującego dla ekskluzywności ogrodu, pod warunkiem, że ogród jest rzeczywiście ekskluzywny, tzn. ma eleganckie nawierzchnie, ogrodzenie, meble, dodatki i oświetlenie. Wówczas chwasty nie są już odbierane jako chwasty, tylko wyszukana roślinność w eleganckiej oprawie.W Polsce, ciągle dość powszechnie panuje moda w ogrodach na wielopiętrowe, wyszukane kompozycje będące kolekcją roślin lubianych i pamiętanych z całego życia, dlatego trudne jest znalezienie amatora takich rozwiązań. Może jedynie wśród bardzo zamożnych, ale uświadomionych „ekologicznie” klientów, umiejących obronić taki projekt przed krytyką na „garden party”, lub w przypadku, gdy ogród będzie w tak ekskluzywnej oprawie, że projekt będzie bronił się sam.Moim zdaniem trend ekologiczny dotrze do Polski i będzie powszechny w momencie, gdy ekologia stanie się naprawdę modna, będzie stylem życia i takie rozwiązanie w ogrodzie nie będzie odczytywane jako realizacja tymczasowa, wynikająca z braku pieniędzy ale jako manifestacja stylu życia, wynikająca ze świadomości potrzeby dbania o środowisko.Styl recyklingowy i nie tylkoSkrajnym przejawem trendu ekologicznego był zaprezentowany styl recyklingowy, oparty na wykorzystaniu rzeczy niepotrzebnych. W projektach zastosowano np. szybę samochodową jako daszek nad mikro-szklarenką, czy zużytą oponę motocyklową jako kwietnik, itp. Nawiasem mówiąc, za prekursorów tego stylu można by uznać naszych rodzimych działkowiczów, którzy kierując się głównie oszczędnością tworzyli takie praktyczne rozwiązania.Wystawa promowała też rozwiązania dotyczące retencji wody opadowej, którą można gromadzić i wykorzystywać do podlewania w okresach bezdeszczowych. Pojawiły się również dekoracje z materiałów przeznaczonych na recykling, zachęcające owady do zagnieżdżania się i rozmnażania w celu tworzenia naturalnych małych ekosystemów. Propozycje dotyczyły zwłaszcza ograniczonych miejskich przestrzeni (ogródki lokatorskie, ogrody-tarasy na dachach, ogrody w zabudowie szeregowej).Ciekawostkami na wystawie były projekty dostosowane do gustów pasjonatów w różnych dziedzinach, jak np. ogród wielbiciela motocykli. W zasadzie wszystko, począwszy od ogólnego założenia po detale wiązało się w sposób bezpośredni lub pośredni z tym motywem… Ciekawe i oryginalne. Mało popularne w Polsce, ale myślę, że to interesująca propozycja (choć raczej dla odważnych).WyposażenieGeneralnie na wystawie zaprezentowano ogromną gamę propozycji odnośnie mebli, rzeźb, donic - w każdym stylu i dowolnych gabarytów. Najlepiej byłoby je przenieść do Polski w pełnym wyborze i promować przy każdej możliwej okazji, ponieważ ogród to nie tylko rośliny i trawnik. To również piękne i dobrane do stylu domu nawierzchnie ścieżek i tarasów, zadaszenia i pergole, umożliwiające dłuższe korzystanie z ogrodu czy setki propozycji mebli i dodatków, którymi podkreślamy swój styl życia, gust czy status. Tego nam w Polsce brakuje i tego nam, projektantom potrzeba na naszym rynku.Pamiętajcie o… stylu!Najważniejszy trend: ogród musi być utrzymany w konkretnym stylu. Które ogrody na wystawie się wyróżniały, wiemy kilka dni po jej zakończeniu. Niezależnie, czy projekt przypadł nam do gustu czy nie, to ten, który był oparty na wyraźnym, czytelnym pomyśle wszyscy pamiętają. Bo w projektowaniu wizja jest rzeczą kluczową dla jego powodzenia, trzeba mieć pomysł i cała reszta musi być jemu podporządkowana, z zachowaniem oczywiście funkcjonalności i „warunków brzegowych” – czyli tego, co inwestor założył że musi się znaleźć. Jest to istotny trend, również do promowania w naszym kraju. Trend zakładający, że ogród musi być w jakimś stylu, musi mieć charakter, widoczną ideę, a rośliny są jej dopełnieniem. Nie będzie ogrodu oryginalnego, jeśli najważniejszą wytyczną do projektowania będzie lista kilkudziesięciu lub kilkuset roślin do „upchnięcia” na typowej kilkusetmetrowej działce. Warto również pamiętać, że przenikanie się stylów, powszechnie postrzegane jako ładne, lepiej zarezerwować dla doświadczonych projektantów, bo łatwo tu o końcowe dzieło bez charakteru.Dla tych, którzy po obejrzeniu wystawy popadli w przygnębienie z powodu niedoskonałości swojego ogrodu, na pocieszenie zostało, że te pięknie wyglądające i skomponowane z absolutną starannością rabaty kwiatowe instalowane są jedynie na cztery dni. Jeśli nawet nas zainspirują do posiadania takiego ogrodu, to ograniczmy się do małej powierzchni (takiej jaką ma z tyłu domu większość mieszkańców miast w Anglii) żeby być w stanie je nieustająco uprawiać (przycinać, wycinać, dosadzać, przesadzać… a gdy nas zdenerwują zaorać i posadzić klika niekłopotliwych krzewów). W Polsce dość powszechne jest życzenie posiadania ogrodu angielskiego, natomiast niewiele osób pamięta, że utrzymanie takiego ogrodu wymaga ogromnych nakładów pracy i inwestora z dużą pasją ogrodniczą, znającego się na rzeczy. Lub zlecenia tej pracy firmie ogrodniczej.Pamiętajmy, że nieco inne są tradycje ogrodnicze w Anglii, jak i łaskawszy dla roślin klimat. *** Pracownia Sztuki Ogrodowej działa od 1997 roku. Jej założycielami i właścicielami są Agnieszka Duc i Mariusz Pasek. Tworzy projekty architektury krajobrazu i realizuje je dla klientów indywidualnych. Wykonała i zrealizowała już kilkaset projektów zagospodarowania zieleni – od małych ogrodów po założenia parkowe. Ogrodownia to dział Pracowni Sztuki Ogrodowej, specjalizujący się w inwestycjach mieszkaniowych, publicznych i komercyjnych na terenie całego kraju. Zajmuje się sporządzaniem projektów architektury krajobrazu i ich realizacją, inwentaryzacją zieleni, rewaloryzacją ogrodowo-parkowych założeń historycznych oraz doradztwem z zakresu architektury krajobrazu. Do realizacji Ogrodowni należą m.in. plac wypoczynkowy w Parku Ujazdowskim w Warszawie, zieleń na dachu centrum handlowego Arkadia w Warszawie, a także otoczenie osiedli mieszkaniowych Słoneczny Skwer, Pegaz, Lazurowa Dolina czy Osiedle Słoneczne.
Sage sp. z o.o., wiodący producent i dostawca oprogramowania wspomagającego zarządzanie dla sektora MSP w Polsce, otrzymała prestiżowy status ACCA Approved Employer, w obszarach Professional Development oraz Trainee Development na poziomie Gold. Oznacza to, że firma Sage sp. z o.o., jako pracodawca spełnia bardzo wysokie standardy, dotyczące warunków zawodowego szkolenia i rozwoju, przestrzegane i rekomendowane przez ACCA (Association of Chartered Certified Accountants) – globalną organizację, zrzeszającą 131 tys. członków i 362 tys. studentów, w 170 krajach na całym świecie. Status ACCA approved employer jest przyznawany na okres 3 lat od daty wystawienia certyfikatu. Fakt, że otrzymaliśmy ten tytuł aż dla całej naszej firmy, a nie tylko dla samego Działu Finansów, jest dla nas zaszczytem i dowodem skuteczności naszych wewnętrznych procedur, standardów pracy oraz zasad rozwoju zawodowego pracowników. W Polsce tylko 24 firmy posiadają taki tytuł a jedynie nieliczne spośród nich otrzymały go dla całej organizacji. Jesteśmy też pierwszym producentem oprogramowania dla MSP oraz jedynym jak dotąd dostawcą rozwiązań klasy ERP jaki uzyskał ten tytuł w naszym kraju. – mówi Elwira Sokołowska, prezes Zarządu Sage sp. z o.o. – Otrzymanie statusu ACCA Approved Employer przełoży się na bezpośrednie korzyści dla naszych pracowników, między innymi w zakresie naszego programu szkoleń i rozwoju talentów w firmie. To istotny krok w kształtowaniu wizerunku naszej spółki oraz marki Sage w oczach klientów, partnerów biznesowych a także w obszarze rekrutacji nowych pracowników. ACCA to pierwsza liga kwalifikacji finansowych. Oprócz samego dyplomu ACCA dla kadr finansowych, opartego na międzynarodowych standardach sprawozdawczości (MSSF), także firmy mogą potwierdzać, poprzez certyfikat ACCA Approved Employer, swoją pozycję wartościowego pracodawcy – jeżeli spełniają wymagania i standardy nawiązujące do najlepszych światowych praktyk – w tym poprzez zagwarantowanie pracownikom szans oraz możliwości rozwoju i kształcenia. – mówi Małgorzata Sawicka, dyrektor organizacji ACCA w Polsce. Informacja o ACCA ACCA jest organizacja zrzeszającą profesjonalistów z zakresu rachunkowości i finansów. Obecnie posiada ponad 131 tys. członków oraz 362 tys. na całym świecie. W Polsce liczy prawie 1000 członków oraz 2900 osób ubiegających się o zdobycie kwalifikacji. Aby zdobyć kwalifikację ACCA należy zdać 14 egzaminów, moduł etyczny oraz wykazać się odpowiednią praktyką zawodową. Większość z 14 egzaminów poświęconych jest rachunkowości i finansom, ale wiedzę zdobywa się również z takich dziedzin jak podatki, prawo, audyt oraz analiza biznesowa. Etyka zawodowa i wymóg ciągłego doskonalenia zawodowego w ramach Continuing Professional Development są niezwykle ważnymi elementami tej kwalifikacji. ACCA = 3 x E (exams, ethics, experience). http://www.poland.accaglobal.com Informacja o Sage sp. z o.o. Sage sp. z o.o. jest wiodącym producentem oprogramowania wspomagającego zarządzanie dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Spółka wchodzi w skład Sage Group plc – należącej do grona trzech największych dostawców rozwiązań wspomagających zarządzanie na świecie. Sage sp. z o.o. posiada oddziały w Bytomiu, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Sopocie, Warszawie i Wrocławiu oraz sieć 500 dystrybutorów i partnerów biznesowych na terenie całego kraju. Oferta firmy obejmuje system zarządzania Forte – zaawansowane rozwiązanie klasy ERP dla większych przedsiębiorstw – oraz 2 linie produktów dla średnich i małych firm: SYMFONIA® i Start a także w pełni zlokalizowany system CRM: ACT! by Sage. http://www.sage.com.pl
Mnóstwo atrakcji czeka na wszystkie dzieciaki, które w niedzielę 7 czerwca odwiedzą łódzkie ZOO. Tego dnia odbędzie się tegoroczna edycja akcji „Rossmann Dzieciom”. Popularna impreza odbywa się w tym roku pod hasłem „Mali odkrywcy”. Najmłodsi mieszkańcy Łodzi i okolic będą mogli do woli bawić się na dmuchanych zjeżdżalniach czy w basenach z piłeczkami. To oczywiście nie jedyne atrakcje. Każde dziecko będzie mogło pomalować sobie twarz kolorowymi farbami, zjeść za darmo watę cukrową i wziąć udział w wielu konkursach z nagrodami, zabawach i warsztatach. W ZOO zaroi się także od klaunów i szczudlarzy, którzy będą zabawiać uczestników imprezy. Warto wspomnieć, że impreza ma także charytatywny charakter. Do udziału w zabawach zaproszone zostały także dzieci z łódzkich domów dziecka. W minionych latach w "Rossmann Dzieciom" brało udział kilkanaście tysięcy osób. To doskonały sposób na spędzenie niedzielnego popołudnia dla całej rodziny. Początek tegorocznej imprezy godz. 11:00. Wstęp dla dzieci BEZPŁATNY.
Podczas IV Kongresu Gospodarki Elektronicznej Związek Banków Polskich docenił innowacyjność Banku Pocztowego. Pierwszy w Polsce internetowy sklep z lokatami Banku Pocztowego www.lokaty-online.pl otrzymał zaszczytne wyróżnienie w zorganizowanym w ramach IV Kongresu Gospodarki Elektronicznej Konkursie Projekt roku 2008. Związek Banków Polskich nagradza w ten sposób osoby i instytucje, których działalność w szczególny sposób przyczynia się do budowy i rozwoju gospodarki elektronicznej i społeczeństwa informatycznego w Polsce. Sklep z lokatami Banku Pocztowego pozwala na założenie lokaty w 100% przez Internet, bez konieczności wychodzenia z domu. Po wypełnieniu na stronie www.lokaty-online.pl wniosku o lokatę Klient otrzymuje od banku indywidualny rachunek wpłaty, na który zleca przelew. Bank weryfikuje wniosek z danymi nadawcy przelewu i zakłada lokatę. Potwierdzeniem zawarcia umowy i założenia lokaty jest umowa podpisana bezpiecznym podpisem elektronicznym przesłana na wskazany we wniosku adres e-mail. W internetowym sklepie po lokaty sięgać mogą wszyscy, nawet nie będąc Klientami Banku Pocztowego. Obecnie na www.lokaty-online.pl dostępne są lokaty: 10- dniowa lokata o oprocentowaniu stałym 4,5 % w skali roku 1- miesięczna lokata o oprocentowaniu stałym 5 % w skali roku 3-miesięczna lokata o oprocentowaniu stałym 5,2 % w skali roku 5-miesięczna lokata o oprocentowaniu stałym 5,4 % w skali roku 6- miesięczna lokata o oprocentowaniu stałym 5,5 % w skali roku 12- miesięczna lokata o oprocentowaniu stałym 5,7 % w skali roku 24- miesięczna lokata o oprocentowaniu zmiennym 7 % w skali roku Wciąż Klienci mogą wybrać ze sklepu także Nowe Konto Oszczędnościowe, którego oprocentowanie w Programie Ekstra Procent może wynieść nawet 8 % w skali roku.
Nie chodzi o najprzystojniejszego studenta Politechniki Gdańskiej, a o statuetkę zwaną KAROL i przyznawaną autorom najlepszych projektów z zakresu zarządzania i marketingu. Rozstrzygnięcie tegorocznego konkursu KAROLE połączone z uroczystą galą odbędzie się w najbliższą środę, 3 czerwca, o godz. 18.00 w auli Politechniki Gdańskiej. KAROLE są konkursem adresowanym do studentów Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Zadaniem konkursowiczów było opracowanie najbardziej interesującego i nowatorskiego projektu dotyczącego jednej z kategorii: innowacje i planowanie produktu, badania marketingowe, biznes plan, plan marketingowy oraz zarządzanie przedsięwzięciami z wykorzystaniem programu Microsoft Project. Prace konkursowe muszą dotyczyć rzeczywistej sytuacji rynkowej danej firmy. Studenci obserwowali więc funkcjonowanie wybranej firmy z bliska. W ten sposób powstały: „Plan marketingowy dla firmy Laboratorium kosmetycznego Anna krem Poffessional Collagen”, „Biznes plan uruchomienia produkcji zmodernizowanego wyrobu w firmie Krówka Sp. z o. o.” czy też „Test koncepcji nowego produktu – pasta do zębów z dozownikiem” albo „Projekt wprowadzenia nowego produktu w przedsiębiorstwie „Cisowianka”. To tylko bardzo nieliczne tytuły, wybrane losowo spośród nominowanych do drugiego etapu prac. Nominowanych, gdyż zgodnie z regulaminem konkursu, jego kapituła wybiera najlepsze projekty – od trzech do pięciu w każdej kategorii. Ich autorzy mają największe szanse na wyróżnienie. Podczas jutrzejszego finału twórcy najlepszych projektów z danej kategorii otrzymają statuetkę KAROLA. W skład kapituły konkursu wchodzi pięć komisji. Tworzą je przedstawiciele nauczycieli akademickich WZiE PG, uczelni współpracujących oraz przedstawiciele pomorskich firm. Werdykt kapituły jest tajny do momentu ogłoszenia gali finałowej KAROLI. Skąd się wziął KAROL? Konkurs nazwę KAROLE przyjął dla uhonorowania osiągnięć wybitnego polskiego uczonego, prof. Karola Adamieckiego (1866–1933), twórcy naukowych podstaw organizacji i zarządzania, prekursora nauk o kierowaniu. Pierwsza edycja konkursu odbyła się w 1993 roku. Z roku na rok formuła KAROLI ulegają rozszerzeniu, dzięki czemu są coraz popularniejsze w środowisku gospodarczym regionu pomorskiego. Coraz więcej firm i organizacji decyduje się na współpracę z organizatorami KAROLI. A laureaci – zdaniem przygotowujących konkurs – otrzymują interesujące propozycje pracy. Wszak przesłaniem konkursu jest promowanie najzdolniejszych studentów Wydziału Zarządzania i Ekonomii, a tym samym ułatwienie im startu w przyszłej karierze zawodowej. Wszystkie nominowane projekty: http://www.karole.zie.pg.gda.pl/index.php?k=2 Strona internetowa konkursu: www.karole.zie.pg.gda.pl Uroczyste wręczenie nagród: środa, 3 czerwca, godz. 18.00, aula Politechniki Gdańskiej Kontakt:Natalia Reszczyńska, Koordynator Biura Organizacyjnego Konkursu KAROLE 2009e-mail: [email protected].: 603 571 689 Marek Witkowski, koordynator ds. PR:kom.: 506 761 744
Internauci mogą znów wybierać najlepsze gry komputerowe. Ruszyła dziewiąta edycja Imperatorów Wirtualnej Polski (imperatory.wp.pl). W tym roku użytkownicy oddają swoje głosy na najlepsze pozycje w siedmiu kategoriach: * najbardziej innowacyjna gra; * najlepsza oprawa graficzna gry; * najlepsza oprawa dźwiękowa gry; * najlepsza lokalizacja gry na rynek polski; * najlepszy polski wydawca; * najlepsze sekwencje filmowe w grze; * gra roku 2008.W tej odsłonie Imperatorów do tytułu najlepszej gry komputerowej minionego roku pretendują: Fable 2 (XBOX360), Fallout 3 (PC), Dead Space (PC), LittleBIGPlanet (PS3), Grand Theft Auto IV (PC), Gears of War 2 (XBOX360), Mirror’s Edge (PC), Call of Duty: World at War (PC), Tomb Raider: Underworld (PC). Trudno jest oceniać gry, których gatunki oraz sposób rozgrywki różnią się w sposób diametralny. Łączy je jednak jedna wartość – grywalność oraz wtopienie w umysły graczy. Z takimi właśnie tytułami mamy do czynienia w tym roku w kategorii Najlepsza Gra 2008. – mówi Krzysztof Augustyn, Koordynator Serwisu Koordynator serwisu Gry w Wirtualnej Polsce. – Na najlepsze gry głosować można do 20 czerwca.Zwycięzcy poprzednich odsłon Imperatorów: Diablo 2 (najlepsza gra roku 2000), Aliens vs.Predator 2 (najlepsza gra roku 2001), Grand Theft Auto GTA3 (gra 2002 roku), Call of Duty (gra roku 2003), Far Cry (gra roku 2004), F.E.A.R (gra roku 2005), Company of Heroes (gra roku 2006), Wiedźmin (gra roku 2007).Wirtualna Polska wręcza statuetki Imperatorów twórcom i dystrybutorom gier komputerowych od ośmiu lat. Plebiscyt Imperatory ma ugruntowaną pozycję na rynku, ciesząc się uznaniem tak internautów, jak i przedstawicieli branży elektronicznej rozrywki. Ubiegłoroczna, ósma już edycja przyciągnęła na strony serwisu imperatory.wp.pl kilkadziesiąt tysięcy użytkowników. Przez blisko dwa miesiące głosowali oni na najlepsze gry komputerowe 2007 roku, wybierali najlepsze klany e-sportowe, najlepszych dystrybutorów i producentów gier. Oddali ponad 110 tysięcy głosów, o 30 tysięcy więcej niż w roku 2007. W Imperatorach8 rywalizowano w 10 kategoriach, w tym trzech będących nowością – najlepszy polski producent gier, najlepsze sekwencje filmowe w grze, najlepszy dubbing w polskiej wersji gry.imperatory.wp.pl
