UE – miss internet

Donald Tusk, premier rządu RP Polski rząd będzie robił wszystko na forum europejskim i krajowym, aby potrzeba rehabilitacji węgla i budowy niezależności energetycznej znalazła praktyczny wymiar w decyzjach, które muszą polegać także na używaniu narzędzi państwowych, finansowych i organizacyjnych. Nie dlatego, że taka jest presja tej czy innej grupy zawodowej, czy dlatego, że każe nam to jakaś doktryna, ale dlatego, że dzisiaj każdy polityk odpowiedzialny za wspólnotę, musi podejmować praktyczne działania na rzecz jej bezpieczeństwa energetycznego. Pytanie dziś – nie skąd i za ile energia, ale ile naszej energii jesteśmy w stanie wytworzyć. Ona musi być oczywiście konkurencyjna. Polska energia nie może być wyraźnie droższa od tej, która płynie przede wszystkim ze Wschodu. Nie możemy się jednak łudzić – tak jak bezpieczeństwo militarne i polityczne, bezpieczeństwo energetyczne musi trochę kosztować. Reindustrializacja i polityka klimatyczna Janusz Piechociński, wicepremier, minister gospodarki RP Bardzo ważne, żeby wizja poszanowania klimatu, który jest też wartością ekonomiczną, była wizją przyjazną przemysłowi. Chcemy jeszcze przed wejściem do megastrefy z USA mieć nie 22 proc, a 25 proc. przemysłu w naszym PKB. To jest zadanie, które chcemy wykonać. Jerzy Buzek, europoseł, były premier RP, były przewodniczący PE, honorowy przewodniczący Rady Europejskiego Kongresu Gospodarczego W strategii Europa 2020 sformułowano konieczność budowy zupełnie nowego przemysłu i nowej polityki przemysłowej w oparciu o innowacyjność. W punkcie polityka klimatyczna poszukujemy równowagi. Przeregulowaliśmy Unię Europejską, wszyscy o tym wiedzą. Na razie udało nam się stępić ostrze polityki klimatycznej, ale niewystarczająco. Przed nami wielkie zadanie w tym zakresie. Przemysł powinien być nowoczesny. Nie może zagrażać środowisku i zdrowiu, co nie oznacza, że może on powstać bez węgla, bez dbałości o energię. Maciej Grabowski, minister środowiska RP Trwają bardzo intensywne prace nad kształtem polityki energetyczno-klimatycznej UE w średnim i długim okresie. W dyskusji pojawiają się nowe pojęcia, jak koszty, konkurencyjność i bezpieczeństwo dostaw. Tego wcześniej nie było. Na tym budujemy nasze stanowisko negocjacyjne, które będzie realistyczne, konstruktywne i biorące pod uwagę polskie interesy. Dariusz Lubera, prezes Tauron Polska Energia Nowe inwestycje w sektorze elektroenergetycznym w Polsce to nic innego jak reindustrializacja. Ale czy będzie mogła ona być dalej prowadzona? Jeżeli nie dojdzie do rewizji celów polityki klimatycznej, nie będzie łatwo. Mam nadzieję, że nowa Komisja Europejska uzna reindustrializację w Europie za swój cel. Marek Woszczyk, prezes PGE Reindustrializacja to świetna wiadomość dla biznesu energetycznego, bo oznacza ona nic innego jak możliwość wzrostu popytu na energię elektryczną, czyli na produkt, który koncerny energetyczne wytwarzają. Reindustrializacja, czyli powrót do odpowiedniego stanu uprzemysłowienia, nie przyjdzie sama z siebie. Nadejdzie, gdy przemysł będzie chciał w Europie inwestować. Przeciętnej wielkości firma w UE płaci dzisiaj 20 proc. więcej za energię elektryczną, niż to się dzieje w Chinach, 65 proc. więcej niż w Indiach, dwa razy więcej niż w USA i, jeśli wierzyć statystykom rosyjskim, także dwa razy więcej niż w Rosji. Pokazuje to, że Europa nie jest dzisiaj obszarem taniej energii. Czy w takich warunkach przemysł jest tutaj w stanie się lokować, inwestować? Czy produkcja sektora przemysłowego będzie generować wystarczające marże, aby reinwestować zarobione środki i przyciągać przemysł do Europy? Porozumienie handlowe UE – USA Ignacio Garcia Bercero, główny negocjator Unii Europejskiej ws. Transatlantyckiego Partnerstwa w zakresie Handlu i Inwestycji (TTIP) To chyba najważniejsze negocjacje, jakie prowadzi UE. Dlaczego zdecydowaliśmy się na ich rozpoczęcie? Po pierwsze jesteśmy przekonani, że wynegocjowanie umowy zaowocuje wzrostem zarówno w UE i USA. Z naszych szacunków wynika, że PKB dzięki wynegocjowaniu umowy może się zwiększyć o 3 proc. Pod drugie to historyczna szansa dla UE i USA. Razem oba systemy mogą pracować lepiej. Pogodzenie ich interesów nie będzie łatwe. Współpraca może jednak zaowocować tym, że jakość stanowionego prawa wzrośnie. Po trzecie USA i UE dzięki podpisaniu umowy będą mogły wywierać globalny wpływ na tworzenie standardów i przepisów prawa. Wszystko to jest ważne, biorąc pod uwagę sens globalnego ładu gospodarczego. Możliwość wspólnego oddziaływania będzie także znacząca ze względu na interesy gospodarcze USA i UE. Dan Mullaney, główny negocjator USA ws. Transatlantyckiego Partnerstwa w zakresie Handlu i Inwestycji (TTIP) USA i Unia Europejska to już bardzo blisko współpracujące ze sobą organizmy gospodarcze. Dlaczego tak dużo mówimy o potrzebie zacieśnienia współpracy? Bo przyniesie to obu stronom korzyści. Chodzi o miejsca pracy, wzrost ich liczby, wyższe płace. Co chcemy osiągnąć? Będziemy się starać wyeliminować niektóre taryfy czy też podatki, które niekorzystnie wpływają na wymianę handlową. Mówiąc o współpracy handlowej, nie mamy na myśli tylko wymiany towarowej. Istotne są także usługi. W ich kwestii konieczne jest prowadzenie bardziej aktywnej polityki. Na przykład bardzo istotną kwestią jest certyfikacja. Zdarza się, że pomimo bardzo restrykcyjnego prawa w USA, nasze produkty muszą być poddawane ponownej certyfikacji w UE. Zresztą problem dotyczy także europejskich produktów w USA. Jeśli w czasie negocjacji takie kwestie uda się rozwiązać, system regulacyjny będzie lepszy, a to przyniesie określone korzyści. Howard Chase, Director of Government Affairs, Dow Europe Jesteśmy bardzo zainteresowani wynikiem negocjacji UE-USA. Taryfy celne nie są wprawdzie wysokie, ale przy dużym wolumenie sprzedaży stają się istotnym elementem kosztów. Istotna jest także możliwość uniknięcia podwójnej certyfikacji. Zaoszczędzone dzięki temu środki możemy wykorzystać na rzeczy bardziej produktywne. Josh Rice, dyrektor Microsoft ds. technologii sektora publicznego na świecie Ujednolicenie reguł w wymianie handlowej między UE i USA byłoby wymierną ulgą. Microsoft przeistacza się w firmę usługową, stąd szczególnie uważnie obserwujemy zapisy dotyczące właśnie usług. Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos Dyskusja o wolnym handlu między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską trwa już dziewięć lat. Wygląda na to, że jest już wiele ciekawych dopracowań pomysłów regulacji. Jednak jeżeli będziemy dyskutować dalej, następne dwa, pięć czy siedem lat, to przegadamy temat. Energetyka, wspólny rynek energii Jan Kulczyk, przewodniczący RN Kulczyk Investments Nie może być tak, że mając teoretycznie wspólną politykę energetyczną, cena energii w UE jest najwyższa na świecie. Nie może być tak, że w USA 1 MWh kosztuje 67 euro, a w UE 171 euro. Wydaje mi się, że wszystko bierze się z jednej przyczyny, a mianowicie z tego, że mamy ciągle w UE 28 narodowych polityk energetycznych. Mari Kiviniemi, premier Finlandii w latach 2010-2011 Zachęcam do wprowadzenia przepisów i regulacji, które są uzgodnione, ale których jeszcze nie udaje się w całości wdrożyć. To, co się obecnie dzieje w Rosji i na Ukrainie, to pewien znak ostrzegawczy. Dla bezpieczeństwa energetycznego UE wszystkie państwa członkowskie powinny m.in. zwiększyć wydajność energetyczną i oszczędność energii. Należy także promować wykorzystanie OZE i badania nowych technologii w tym obszarze. Ian Brzezinski, Rada Atlantycka Jednym z rezultatów kryzysu na Krymie będzie to, że powstaną nowe poziomy współpracy w zakresie energetycznym. Myślę, że w tej kwestii propozycja Donalda Tuska stworzenia unii energetycznej jest bardzo ważna. Może to być początek dyskusji w Europie na temat tego, jak możemy lepiej koordynować politykę energetyczną i jak KE, jako rząd europejski, może mieć silniejszą rolę w formułowaniu i wykonywaniu wspólnej polityki energetycznej. Jaroslav Neverovič, minister ds. energii Litwy Powinniśmy się zabrać do roboty, od słów przejść do czynów, zacząć budować naprawdę wspólny rynek energii w UE. Powinniśmy wdrożyć to, co już mamy ustalone. Raporty, które przygotowaliśmy w czasie prezydencji litewskiej, pokazują wyraźnie, że wszystkie wymogi prawne są spełnione. Powinniśmy dokończyć realizowanie trzeciego pakietu energetycznego, wydzielić operatorów przesyłowych, żeby wszystkie firmy miały równy dostęp do rynku, powinniśmy zharmonizować reguły funkcjonowania tych rynków, zwiększyć efektywność energetyczną, wykorzystać zasoby naturalne, które posiadamy w Europie. Pavel Cyrani, członek zarządu ČEZ Inwestycje energetyczne w Europie wcale nie rosną, można już mówić o niedoinwestowaniu. W niektórych regionach dostawy są niewystarczające. Mamy do czynienia z brakiem wspólnego europejskiego podejścia do tej kwestii. Każdy kraj rozwiązuje swoje problemy indywidualnie. Co to oznacza, jeśli chodzi o rynki w 2030 roku? Jestem przekonany, że musimy równoważyć konkurencyjność w branży energetycznej i bezpieczeństwo dostaw. Zoltán Cséfalvay, minister stanu w Ministerstwie Gospodarki Narodowej Węgier Rząd węgierski podziela stanowisko rządu polskiego, że każdy kraj członkowski UE powinien stworzyć własny miks energetyczny, w zależności od uwarunkowań wewnętrznych. Cena energii elektrycznej w USA jest około połowę niższa niż średnio w UE, a cena gazu ziemnego – o 2/3 niższa. Są dwa powody tak dużej dysproporcji. Pierwszy to regulacje wewnętrzne w UE, w tym realizowana polityka klimatyczno-energetyczna. Drugi tkwi w źródłach dostaw surowców energetycznych. Ujmując grzecznie, ceny energii w UE nie są właściwe, a np. dotacje rządowe do OZE wpływają na ich poziom. Globalna ekspansja polskich firm Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź Powodem naszych inwestycji zagranicznych była w pierwszej kolejności dywersyfikacja produktowa. Zarabiamy na miedzi i srebrze, ale chcemy również wejść w takie surowce jak platyna, pallad czy nikiel, których w Polsce zwyczajnie nie ma. Drugim powodem wyjścia poza Polskę była chęć zróżnicowania źródeł przychodów. Musieliśmy stworzyć aktywa zdecydowanie płynniejsze niż te posiadane w kraju. Poza tym koszty generowane przez KGHM poza Polską są zdecydowanie niższe niż w kraju. Projekt Sierra Gorda w Chile zrealizowany zostanie w rekordowym tempie czterech lat, podczas gdy w polskich warunkach uruchomienie produkcji tego typu trwałoby prawdopodobnie dwa razy dłużej. Krzysztof Niemiec, wiceprezes Track Tec W pierwszej kolejności firmy dążą do eksportowania swoich produktów czy usług na inne rynki, ale w kolejnym etapie wejście z kapitałem może okazać się niezbędne. Nasza produkcja wymaga homologacji, której uzyskanie jest na tyle skomplikowane i czasochłonne, że aby wejść skutecznie na rynek niemiecki, musieliśmy kupić zakład w Leunie. Katarzyna Kacperczyk, wiceminister spraw zagranicznych Program Go Africa zmobilizował nie tylko sfery rządowe. W ciągu ostatniego roku widać było rosnące zainteresowanie krajami afrykańskimi po stronie polskich przedsiębiorców w wymiarze handlowym i inwestycyjnym. Widoczne jest też zainteresowanie państw afrykańskich współpracą z polskimi firmami. Myślę, że wykorzystamy tę szansę na odbudowanie naszych relacji z krajami afrykańskimi. Starzy przyjaciele, jak np. Libia, wracają, a pojawiają się nowi, jaknp. Togo. Dariusz Bogdan, wiceminister gospodarki RP Gdybyśmy oceniali nasze relacje statystycznie rok do roku, to w 2013 roku i w pierwszej połowie 2014 roku spotkał nas niewątpliwy sukces, bo nastąpił wzrost obrotów handlowych pomiędzy Polską a Afryką o 20-22 proc., a wzrost eksportu z Polski do Afryki wyniósł ponad 30 proc. To jest bardzo dobry wynik. Kamel Ben Naceur, minister przemysłu, energetyki i górnictwa Tunezji W ciągu ostatnich lat mocno poprawiła się współpraca Tunezji z Europą Centralną. Tunezja może eksportować do Polski wiele towarów i oferować usługi turystyczne, ale liczy też na inwestorów z Polski w takich sektorach jak energetyka czy górnictwo Essossimna Legzim-Balouki, minister handlu i promocji sektora prywatnego Togo Możemy zaoferować polskim firmom duże możliwości inwestycyjne np. w przemyśle górniczym, rolnictwie, ale też komunikacji. Dziś w Togo zagraniczny inwestor może w ciągu doby stworzyć przedsiębiorstwo, a my oferujemy wszelkie zabezpieczenia dla takiego przedsiębiorstwa. Fundusze europejskie w nowej perspektywie Elżbieta Bieńkowska, wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Wykonano już ogromną ilość pracy, aby doprowadzić polską infrastrukturę do zachodnich standardów. Do 2020 r. Polska musi mieć kompletną sieć szybkich połączeń drogowych, zwłaszcza że unijny budżet na lata 2014-2020 będzie ostatnim tak dużym dla nas zastrzykiem środków z UE. Duże inwestycje infrastrukturalne napędzają rynek pracy i mają antykryzysowy wpływ na gospodarkę. Johannes Hahn, komisarz UE ds. polityki regionalnej Celem Wspólnoty jest zatarcie różnic w poziomie europejskiej infrastruktury transportowej, które powstały w wyniku politycznego podziału kontynentu po II wojnie światowej. W poprzednich siedmiu latach UE dofinansowała inwestycje w infrastrukturę transportową kwotą 82 mld euro, z czego połowa dotyczyła sieci TEN-T, co znacząco podniosło jej jakość i bezpieczeństwo. Cel na obecny budżet UE to uzupełnienie brakujących połączeń drogowych. Sama infrastruktura nie przyniesie jednak wzrostu gospodarczego Europie. Równie ważne jest inwestowanie w innowacje i rozwój przedsiębiorczości. * * * László Andor, komisarz UE ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji Sytuacja na europejskim rynku pracy poprawia się powoli. Lepszych wieści spodziewamy się w drugiej połowie roku. Pozytywne symptomy związane są z odłożonymi w czasie skutkami działań naprawczych w strefie euro. Interwencje Europejskiego Banku Centralnego z roku 2012 przeniosły się w roku ubiegłym do realnej gospodarki, a teraz widzimy ich pierwsze skutki na rynku pracy. Rafał Trzaskowski, minister administracji i cyfryzacji 10 lat temu, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej, zakupy przez internet robiło zaledwie 5 proc. Polaków, dziś robi to już 30 proc. W ostatniej dekadzie liczba Polaków, którzy mają dostęp do internetu w domu, prawie się potroiła. Handel w internecie jest dość ciekawym probierzem tego, co się dzieje w gospodarce, jest skorelowany np. z inflacją – im wyższa inflacja, tym wyższy wzrost handlu w internecie. Lech Wałęsa, prezydent RP w latach 1990-95 Jeśli chcemy tworzyć większe struktury, a przecież musimy je tworzyć, to powinniśmy postawić sobie pytanie, które najważniejsze tematy wymagają powiększonych struktur, a które ich nie wymagają? Dla których stosowne są struktury kontynentalne, a dla których już globalne? Gdyby udało się wypunktować te zagadnienia i uzyskać co do nich wstępną zgodę zainteresowanych, łatwiej już byłoby się zastanawiać, jak konkretnie realizować te plany. *** Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach jest Grupa PTWP. W trakcie trzech kongresowych dni, wypełnionych ponad setką sesji tematycznych i licznymi wydarzeniami towarzyszącymi, poruszano tematy istotne dla polskiej, europejskiej i światowej gospodarki. Była to już szósta edycja tej najważniejszej imprezy biznesowej Europy Centralnej. *** Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem sześciu tysięcy gości z Polski, Europy, świata. W blisko 100 sesjach bierze co roku udział kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne. W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy. Europejski Kongres Gospodarczy został uznany za forum jednej z najbardziej reprezentatywnych dyskusji o przyszłości Europy. Tezy wystąpień najważniejszych uczestników są często cytowane i szeroko komentowane. Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od pierwszej edycji w 2009 roku, jest Grupa PTWP SA. ### Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym – www.eecpoland.eu Więcej informacji o organizatorze – Grupa PTWP SA – www.ptwp.pl Zapraszamy również: Wirtualne biuro prasowe: http://media.eecpoland.eu/

Pobyt w sanatorium, w górach lub nad morzem – wydawać by się mogło, że to jedyne wyjazdowe formy wypoczynku seniorów. Nic bardziej mylnego. Z roku na rok wzrasta liczba osób po 55 roku życia, które planują zagraniczne wakacje – także poza sezonem. Jeszcze jakiś czas temu, znalezienie dedykowanej propozycji urlopowej dla seniora mogło sprawić sporą trudność. Dziś biura podróży nie zapominają o tej coraz aktywniejszej grupie i dla osób powyżej 55 roku życia tworzą specjalne oferty. Dobre wzorce touroperatorzy czerpią z Zachodu, gdzie standardem jest, że emeryci i renciści celebrują swój wolny czas w formie urlopowych wyjazdów. Również w Polsce chętnych na tego typu wyjazdy nie brakuje – potwierdzają specjaliści. Senior na wakacjach Źródła podają, że z ofert turystycznych w 2011 roku skorzystało ponad 120 tys. osób powyżej 55 roku życia, a z roku na rok liczba ta systematycznie wzrasta.– Seniorzy, choćby z uwagi na większą elastyczność czasową wybrać się na wypoczynek poza sezonem urlopowych. Dzięki temu unikają upałów i tłumów turystów, którzy z ofert wypoczynku korzystają głównie pomiędzy miesiącem czerwcem a sierpniem – komentuje Aleksandra Jakiel z Tripsta.pl. Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że podróże poza szczytem turystycznym nie należą do najprzyjemniejszych wielu może mieć o nich błędne przekonanie. – Wybierając się na dedykowane wakacje można poza sezonem można sporo zaoszczędzić. Różnice mogą wynieść nawet 25 proc. ceny sezonowej – dodaje Jakiel. Również przy rezerwacji biletu lotniczego, choćby na stronach naszego rodzimego przewoźnika PLL LOT seniorzy po sześćdziesiątym roku życia otrzymują zniżkę. W wypadku osób starszych nie ma specjalnych przeciwskazań, aby latać samolotem chyba, że wynikają one z przeciwskazań lekarza i ten zaleca inne formy transportu. Jaki kierunek wybrać? Osoby starsze mogą aktywnie wypoczywać w kraju, lub skorzystać z szerokiej oferty zagranicznych wycieczek objazdowych, lub postawić na relaks w ciepłych krajach. Dla seniora, który ma z założenia na więcej czasu, wyjazd urlopowy poza sezonem – wczesna wiosna lub jesień to doskonała okazja do wypoczynku, na którą nie będzie zmuszony wydać fortuny. – Dużym powodzeniem cieszy się Hiszpania, Chorwacja i pobyty z pakietem leczniczym w Polsce. Oferty są dostępne przed i poza sezonem. Dla tych, którzy nie przepadają za zgiełkiem i  lubią umiarkowany klimat to idealny wybór – informuje Małgorzata Szymura poznańskiego z biura podróży Viva. –  Wypoczynek w Hiszpanii na Costa Brawa, autokarem z dwoma noclegami tranzytowymi we Francji w połowie maja to koszt około 1690 pln. W czasie pobytu organizator oferuje wycieczkę do Grony oraz zwiedzanie muzeum Salvadora Dali, ale także możliwość uczęszczania w zajęciach Nordic Walking z instruktorem – dodaje. Wsparcie finansowe na wakacjach Dla coraz większej liczby seniorów – renta, czy emerytura – to czas, w którym przeznaczony jest odkrywanie świata. – Na podróżowanie nigdy nie jest za późno – komentuje Aleksandra Jakiel z Tripsta.pl, internetowego biura podróży – Oczywiście ważne jest, aby planowany wyjazd, skrojony był na miarę naszych oczekiwań, dlatego o jego przygotowaniu warto pomyśleć nieco wcześniej – dodaje. Popularne w latach 2009 – oferty pod szyldem travel senior zawierały dofinansowania nie tylko dla hoteli ale i samych organizatorów. Od roku 2009 seniorzy z krajów UE mieli szansę wziąć udział w różnego rodzaju programach wypoczynkowych. Jednym z nich był Europe Senior Turism. Program, dzięki któremu mieszkańcy UE po 55 roku życia mieli szansę wybrać się do Hiszpanii poza sezonem urlopowym, czyli od października do kwietnia. Wyjazdy tego były dofinansowywane są przez hiszpański rząd. Osoba, wybierająca się na tego typu wyjazd mogła zabrać ze sobą kompana podróży. Nakłady i dofinansowania oferowane przez rząd hiszpański zostały w tym roku wycofane, jednak niektóre z biur podróży, które współpracowały dotychczas w tym zakresie z hiszpańskimi ośrodkami wypoczynkowymi nadal pozostają w z nimi w bliskim kontakcie. Choć obecnie ceny tego typu wyjazdów nie są już tak niskie jak przed rokiem, to jednak nadal pozostają dość konkurencyjne.

Relacja z debaty - Podsumowanie prezydencji węgierskiej – wnioski dla Polski 13 czerwca 2011 roku na Uniwersytecie Warszawskim odbyła się debata, na której podsumowano osiągnięcia prezydencji węgierskiej w Radzie UE. Było to ostatnie spotkanie z cyklu „Forum Polska i UE” realizowane przez Fundację Republikańską. W debacie uczestniczyli: Michał Szczerba (PO), Anna Sikora (PIS) oraz dr Paweł Borkowski (UW). Dyskusję moderował Szymon Ruman (Fundacja Republikańska). W czasie debaty zgodzono się co do pozytywnego obioru węgierskiej prezydencji, która poprawnie realizowała swoje założenia, mimo negatywnej percepcji polityki wewnętrznej prowadzonej przez rząd Wiktora Orbana. Podczas spotkania dyskutowano o znaczeniu oraz skuteczności programu Partnerstwa Wschodniego – jednego z priorytetów polskiego rządu podczas zbliżającej się polskiej prezydencji. Poseł Michał Szczerba w swoim wystąpieniu pozytywnie ocenił kończącą się prezydencję węgierską, zwracając uwagę, że Budapeszt realizował swoje założenia i priorytety poprawnie, mimo konfliktu z Komisją Europejską oraz krytyczną oceną innych państw ws. nowelizacji ustawy medialnej oraz wprowadzenia nowej konstytucji. Poseł zauważył, że prezydencja węgierska prócz administrowania kwestiami ogólno-unijnymi, potrafiła wprowadzić na agendę europejską kwestie regionalne o szczególnym znaczeniu dla Węgier – strategię dunajską oraz strategię na rzecz Romów. Polskim akcentem podczas prezydencji ma być Partnerstwo Wschodnie. Za słabą stronę prezydencji uznał reakcję (a w zasadzie oddanie całkowicie inicjatywy państwom większym) na rewolucje w Afryce Północnej. Złe wrażenie, według posła Platformy, wywarło przełożenie szczytu Partnerstwa Wschodniego na jesień. Za największy problem prezydencji uznał porażkę wizerunkową rządu węgierskiego, który wdał się w konflikt z Komisją Europejską w związku z kontrowersyjną ustawą medialną. Anna Sikora podzieliła opinię o częściowym sukcesie Węgier, zwróciła jednak uwagę, że prezydencja węgierska, podobnie jak przyszła prezydencja Polski była mało ambitna i zajmowała się jedynie kwestiami, które nie wywołają konfliktu. Przypomniała, że przewodnictwo w UE po wprowadzeniu Traktatu z Lizbony ogranicza się do nadzorowania i administrowania prac Unii, a nie nadawania jej impulsu do działania. Posłanka PIS uznaje porażkę priorytetów wyznaczonych przez rząd PO i PSL. Według niej, są one sformułowane niekonkretnie i nie przyniosą prawdziwych korzyści dla Polski. Posłanka Sikora podkreśliła, że przyszłe działania polskiej prezydencji będą nakierowane na medialny sukces a nie na realizację interesów Polski. Ze względu na dynamicznie rozwijającą się sytuację międzynarodową, posłanka PIS zaproponowała zwiększenie aktywności UE na arenie międzynarodowej poprzez zwołanie w czasie polskiej prezydencji szczytów: UE-Liga Arabska, UE-Izrael, UE-Unia Afrykańska. Z punktu widzenia Pani Poseł wątpliwym wydaje się skupianie uwagi przez polskich decydentów na programie Partnerstwa Wschodniego, którą to inicjatywę uważa za nieefektywną oraz pozbawioną dostatecznych środków finansowych na realizację swoich założeń. Dr Borkowski, zajmujący się Europejską Polityką Sąsiedztwa bronił programu Partnerstwa Wschodniego. Twierdził on, że pomoc dla wschodnich sąsiadów Unii Europejskiej, w przeliczaniu na głowę mieszkańca jest wyższa, od pomocy udzielanej w ramach Unii dla Śródziemnomorza. Ponadto w swoim wystąpieniu rozróżnił dwa typy prezydencji: „swoje pięć minut”, oraz „w duchu odpowiedzialności”. Argumentował, że próba realizacji swoich partykularnych interesów narodowych podczas półrocznej prezydencji jest charakterystyczna dla „państw małych”, które realizują prezydencję „swoje pięć minut”. „Duże państwa” nie skupiają się na interesach narodowych, ale rozwiązują kwestie ogólnoeuropejskie – jak na przykład kryzys w strefie euro. Debata zakończyła się gorącą dyskusją na temat priorytetów polskiego rządu w czasie prezydencji, zwłaszcza tych dotyczących realizacji Partnerstwa Wschodniego. Relację przygotował Paweł Lickiewicz, członek zespołu ds. europejskich CAFR.

BRE Bank był partnerem strategicznym konferencji Innowacyjność w biznesie, która odbyła się 24 listopada w Warszawie. Zapraszamy do obejrzenia krótkiej relacji video z tego wydarzenia.Podczas spotkania innowacyjne firmy opowiedziały o nowych procesach, produktach i usługach, które zmieniają oblicza polskich firm. O roli banku we wspieraniu innowacyjnych przedsięwzięć mówił Jarosław Fordoński, dyrektor Biura ds. UE w Departamencie Wsparcia Biznesu.Prelegentami byli przedstawiciele najbardziej innowacyjnych polskich firm, w tym laureaci Rankingu Kamerton Innowacyjności 2008 r. badania realizowanego przez BRE Bank i PKPP Lewiatan. Dlatego program spotkania został rozszerzony o panel dyskusyjny, w którym eksperci, przedstawiciele Banku i Lewiatana oraz przedsiębiorcy- ci, którzy na co dzień usprawniają swoje organizacje, opowiedzieli o tym, w jaki sposób innowacje mogą zmieniać kulturę organizacyjną firm i jak zarząd może wpływać na Pracowników, by tworzyć atmosferę sprzyjającą wdrażaniu nowych pomysłów.Spotkanie zakończyła interaktywna sesja warsztatowa, podczas której uczestnicy dowiedzieli się, na czym polega innowacja modelu biznesu, czym jest model biznesowy, dlaczego ma znaczenie i jak można w prosty sposób zwizualizować własny model biznesu "na kartce papieru".Zapraszamy do obejrzenia krótkiej relacji video z tego wydarzenia.  

Grupy LOTOS i ENERGA oraz PGNiG podpisały list intencyjny w sprawie budowy nowoczesnej elektrowni gazowej w Gdańsku. Nowa inwestycja pracować będzie głównie na potrzeby rafinerii.  Energia elektryczna i ciepło trafiać będą również do innych odbiorców z Pomorza. Wspólny projekt energetyczny w Gdańsku jest zgodny zarówno z Programem inwestycyjnym 10+ Grupy LOTOS, jak i ogłoszoną właśnie strategią rozwoju Grupy ENERGA, która zakłada inwestycje rzędu 20 mld zł, w tym w nowe źródła wytwarzania energii elektrycznej. Zgodnie z zapisami porozumienia ENERGA będzie organizatorem budowy elektrociepłowni, PGNiG dostarczy dla niej surowiec, natomiast głównym klientem nowego zakładu będzie Grupa LOTOS. Elektrociepłownia zapewni energię elektryczną i parę technologiczną rozbudowanej  rafinerii, po zakończeniu realizacji Programu 10+. Nowoczesna elektrociepłownia przyczyni się do zbilansowania potrzeb energetycznych Pomorza oraz poprawy stanu bezpieczeństwa energetycznego Polski. Przewidywane rozwiązania technologiczne będą charakteryzowały się niskimi wskaźnikami wpływu na środowisko, także emisji CO2, co jest zgodne z pakietem klimatyczno-energetycznym Unii Europejskiej.    - W trakcie realizacji Programu 10+ następuje wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną oraz parę technologiczną. Będzie on jeszcze większy, po zakończeniu inwestycji w 2010 roku, jak również po realizacji kolejnych programów rozwojowych gdańskiej rafinerii - podkreśla Paweł Olechnowicz, prezes Grupy LOTOS SA - Stąd inicjatywa, dotycząca podjęcia niezwykle ważnej i długoterminowej współpracy z PGNiG i ENERGĄ, której pierwszym efektem będzie planowana budowa elektrociepłowni. - Budowa nowych źródeł wytwarzania energii wpisuje się w strategię Grupy ENERGA oraz potrzeby energetyczne kraju. W przypadku planowanej elektrowni gazowej ważny jest fakt, że pojawi się ona w miejscu największego deficytu mocy, przyczyniając się do poprawy bezpieczeństwa energetycznego Pomorza - ocenia Mirosław Bieliński, prezes ENERGA S.A. - Cieszy nas, że nasi partnerzy są tak samo zdeterminowani w dążeniu do tego celu, a ich udział w tym przedsięwzięciu daje gwarancje jego powodzenia.  W ramach listu intencyjnego spółki zobowiązały się m.in. do zbadania możliwość współpracy w zakresie powiązania swoich aktywności z wykorzystaniem potencjałów ludzkich, organizacyjnych oraz kapitałowych dotyczących zabezpieczenia zwiększonych potrzeb energetycznych rafinerii Grupy LOTOS SA w Gdańsku, po realizacji Programu 10+. W celu realizacji ww. zadań powołany zostanie specjalny zespół roboczy, którego celem będzie wstępne rozpoznanie technicznych i biznesowych możliwości realizacji przedsięwzięcia. Po przeprowadzeniu wstępnej analizy wykonalności projektu koncerny wspólnie zdecydują w jakiej formie przeprowadzić inwestycję (możliwe powołanie spółki celowej, która będzie bezpośrednio odpowiedzialna za realizację procesu budowy elektrociepłowni). W ramach realizowanego w gdańskiej rafinerii Programu 10+ powstaje szereg nowych i zaawansowanych technologicznie instalacji, które pozwolą przede wszystkim na zwiększenie zdolności przerobowych ropy naftowej o 75%, z poziomu 6 mln ton do 10,5 mln ton rocznie. Przy rozbudowie gdańskiej rafinerii już teraz stosowane są najbardziej zaawansowane technologie, zapewniające wysoki poziom odsiarczania produktów ropopochodnych oraz minimalizujące wpływ na środowisko. Program 10+ realizowany jest we współpracy z renomowanymi firmami, takimi jak m.in. Shell, Technip, Uhde, Fluor czy Lurgi, co gwarantuje Grupie LOTOS uzyskanie wytyczonych celów związanych ze stabilną produkcją paliw i innych produktów naftowych spełniających surowe wymogi UE. Pierwsze instalacje wybudowane w ramach "Programu 10+" zostaną uruchomione już w przyszłym roku. Zgodnie z nową strategią, w najbliższych latach Grupa ENERGA zamierza wydać ok. 20 mld zł, głównie na inwestycje poprawiające bezpieczeństwo energetyczne. Plany inwestycyjne zakładają budowę zarówno konwencjonalnych, opartych na węglu elektrowni, jak i mniejszych źródeł wytwarzania, w tym gazowych.  Grupa ENERGA zamierza inwestować również w innowacyjną energetykę rozproszoną, odnawialno-gazową, czyli elektrownie biogazowe, elektrownie opalane biomasą, farmy wiatrowe oraz lokalne elektrownie wodne. Inwestycje te będzie realizować samodzielnie lub z udziałem partnerów zewnętrznych.

Już po raz jedenasty BRE Bank jest partnerem rankingu największych firm w regionie Wielkopolski - „Złote Firmy Wielkopolski”. Wieloletnie zaangażowanie BRE Banku w ten program to wyraz poparcia dla wszelkich inicjatyw, które mają na celu wspieranie i promowanie rodzimych przedsiębiorstw.„Złote Firmy Wielkopolski” to konkurs organizowany przez  „Głos Wielkopolski” wraz Centrum Ekspertyz Gospodarczych Fundacji Akademii Ekonomicznej w Poznaniu oraz Wielkopolskim Domem Mediowym.Partnerstwo przy rankingu nie jest jedyną formą zaangażowania BRE Banku w rozwój regionu. Oprócz oferowania produktów, ułatwiających firmom prowadzenie bieżącej działalności oraz umożliwiających dokonywanie niezbednych inwestycji, Bank stara się merytorycznie wspierać rodzime przedsiębiorstwa.  Tradycją stały się już warsztaty i szkolenia dla menedżerów firm współpracujących z BRE Bankiem na temat instrumentów finansowych czy możliwości wykorzystania środków z UE na inwestycje. Od dwóch lat BRE Bank nagradza również innowacyjne przedsiębiorstwa wyłonione na podstawie badań nad innowacyjnością polskiej gospodarki.Nagrody w rankingu zostaną wręczone dziś, 13 września podczas uroczystej Gali w Teatrze Nowym w Poznaniu

  System wsparcia małych i średnich firm ulega na poziomie europejskim dwóch procesom. Po pierwsze ulega on i ulegać on będzie znacznemu rozwojowi, a priorytety zwiększania innowacyjności i wzrostu konkurencyjności nabierają coraz większego znaczenia. Po drugie tradycyjne programy wsparcia sektora małych i średnich przedsiębiorstw są zastępowane przez bardziej zintegrowany i szerszy program, który obejmuje politykę przemysłową, innowacje i przedsiębiorczość. Następuje również przekierowanie działań z sektorowych na działania horyzontalne. Nie widać tego wyraźnie w obecnie konsultowanym programie, ale w warstwie deklaracji jest to bardzo wyraźne. W nowej perspektywie finansowej UE można się spodziewać  znacznego zdecentralizowania uruchamianych programów. To stawia nowe wyzwania nie tylko przed administracją regionalną, ale również przed środowiskiem gospodarczym, jeśli głos tego środowiska ma być słyszalny w procesie programowania. Ewentualne uruchomienie globalnych grantów dla regionów sprawi, że ten wpływ może mieć bardzo istotne znaczenie. Ograniczona zdolność do konsultowania dokumentów programowych przez środowiska gospodarcze wyraźnie ujawniona w trakcie konsultacji nad MAP 2006-2010 może odbić się negatywnie na procesie regionalizacji wsparcia dla przedsiębiorczości. Przewidywane zmiany na rynku, jak i w środowisku działania firm wskazują, że dla skutecznego i efektywnego wspierania rozwoju przedsiębiorczości będzie potrzebna mieszanka narzędzi i działań obejmujących tak doradztwo, jak i system gwarancji, granty inwestycyjne jak i działania zmierzające do poprawy środowiska instytucjonalnego i sprawności administracji. Nie należy bowiem oczekiwać, ani, że sam rynek wyeliminuje ułomności np. informacyjne, ani, że systemowe niedoskonałości zostaną usunięte przez reformy regulacyjne i wzrost sprawności administracji w okresie czasu działania programów.   Tezy główne 1.      Rozwój przedsiębiorczości, który ma być jednym z głównych sposobów na osiąganie podstawowego cele Strategii Lizbońskiej tj. tworzenia gospodarki konkurencyjnej i dynamicznej, opartej na wiedzy, zdolną do trwałego rozwoju i charakteryzującą się spójnością społeczną. Tymczasem w europejskich programach wspierania przedsiębiorczości stawiane są cele rozproszone i zbyt ambitne z dużą ilością działań, które są niespójne i w części odpowiednie dla wielu krajów UE. Naszym zdaniem proponowany przez Komisję nowy Wieloletni Program Wspólnoty na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Konkurencyjności Przedsiębiorstw 2006 – 2010 będzie musiał być zweryfikowany, a część jego celi i narzędzi zmieniona, tak aby zapewnić większą spójność programu i wskazać rzeczywiste priorytety.. 2.      W deklaracjach podkreśla się przekierowanie wsparcia z działań sektorowych (np. wsparcie branż, czy sektora MSP) na działania horyzontalne (np. szkolenia, czy doradztwo), a w samej treści przewiduje się pomoc na takie sektory jak turystyka, czy sektor kosmiczny oraz na produkcję przyjazną środowisku. Działania związane z poprawą środowiska regulacyjnego i administracyjnego, w którym funkcjonują przedsiębiorstwa są również przewidziane. Nie stanowią one najważniejszego priorytetu, a są wskazane jako działania prowadzone równolegle do działań bezpośrednio nastawionych na wspieranie firm. 3.      Należy podkreślić, że proponowany europejski program podlegał procedurze konsultacyjnej i Komisja zebrała nieco ponad setkę uwag i opinii. W Polsce konsultacje prowadzono w ramach Forum Przedsiębiorczości PFSL oraz równolegle w Ministerstwie Gospodarki i Pracy. Proces konsultacji programowych dokumentów Komisji Europejskiej jest tak w krajach UE jak i w Polsce nadal niedoceniany i słabo rozwinięty. Wynikać to również może z niespójnych i zbyt ambitnych (a przez to abstrakcyjnych) proponowanych programów. 4.       Właśnie uruchamiany Narodowy Plan Rozwoju 2004-2006 jako dwa podstawowe cele stawia wzrost konkurencyjnej gospodarki i poprawę spójności społecznej. Warstwie deklaracji i celów podstawowych nie odpowiada sposób realizacji. Sektorowy Program Operacyjny Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw jest zbyt skomplikowany, a formalizm, a nie rzeczywiste potrzeby firm zdecydują o udzieleniu wsparcia. Skomplikowanie wynika z rozproszonych priorytetów, a nie z narzuconych przez UE reguł i standardów. 5.      Podejmowane obecnie prace nad programowaniem następnego Narodowego Planu Rozwoju 2007-2013 wskazują, że obecne problemy związane z wdrażaniem obecnego planu mogą się powtórzyć. Naszym zdaniem w największym stopniu wynikają one z braku dostatecznej diagnozy i rozpoznania przyczyn problemów rozwojowych oraz co za tym idzie, z trudności z doborem jasnych priorytetów. 6.      W nowej perspektywie finansowej UE można się spodziewać  znacznego zdecentralizowania uruchamianych programów. To stawia nowe wyzwania nie tylko przed administracją regionalną, ale również przed środowiskiem gospodarczym, jeśli głos tego środowiska ma być słyszalny w procesie programowania. Ewentualne uruchomienie globalnych grantów dla regionów sprawi, że ten wpływ może mieć bardzo istotne znaczenie. Ograniczona zdolność do konsultowania dokumentów programowych przez środowiska gospodarcze wyraźnie ujawniona w trakcie konsultacji nad MAP 2006-2010 może odbić się negatywnie na procesie regionalizacji wsparcia dla przedsiębiorczości.  1. Tło Obecny okres wydaje się być odpowiedni do dyskusji nad celami, działaniami i programami wspierającymi rozwój przedsiębiorczości w Polsce i w krajach Unii Europejskiej. W roku 2005 zostanie przedstawiony tzw. przegląd międzyokresowy Strategii Lizbońskiej (programu, w którym przedsiębiorczość odgrywać ma kluczową rolę). Dyskusje i negocjacje nad następną perspektywą finansową UE 2007-2012 również nabierają tempa. Komisja w marcu 2004 roku zaproponowała nowy Wieloletni Program Wspólnoty na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Konkurencyjności Przedsiębiorstw 2006 – 2010, który ma być następcą obecnego Wieloletniego Programu dla Przedsiębiorstw i Przedsiębiorczości 2001-2005. Tak więc na szczeblu europejskim najbliższy rok będzie decydujący dla określenia priorytetów wsparcia przedsiębiorczości na następne 5-7 lat. Priorytety, raz przyjęte do jednego programu zwykle mają tendencje do przenikania do innych. Kontekst w Polsce jest również interesujący. W 2004 roku ruszają znacznie większe niż kiedykolwiek przedtem programy wsparcia dla przedsiębiorczości w ramach sektorowych programów operacyjnych (z Sektorowym Programem Operacyjnym Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw na czele) i w ramach Narodowego Planu Rozwoju 2004-2006. Rozpoczęły się już prace nad programowaniem i konsultacje nad nowym Narodowym Planem Rozwoju 2007-2013. System wsparcia sektora MSP i rozwoju przedsiębiorczości ulega znacznemu rozwojowi. Po roku 2007 ulegnie prawdopodobnie dalszemu znacznemu wzmocnieniu przez dopływ dalszych wysokich funduszy z kosy europejskiej i dużym zmianom m.in. prawdopodobna jest znaczna decentralizacja tego systemu, a więc wzrost znaczenia regionów.    2. Pomoc publiczna a europejskie programy wsparcia przedsiębiorczości Obecnie funkcjonujący Wieloletni program na rzecz przedsiębiorstw i przedsiębiorczości, w szczególności małych i średnich przedsiębiorstw 2001-2005 (dalej MAP 2001-2005) został wprowadzony w ramach Strategii Lizbońskiej. główne działania podejmowane w ramach MAP 2001-2005 są podejmowane w ramach jednego z trzech obszarów: -         rozwój polityk i praktyk administracyjnych, m.in. „best procedures projects” – wymiany doświadczeń pomiędzy administracjami różnych państw; -         instrumenty finansowe, które obejmują trzy działania (i) program dla start-up przewidujący inwestowanie w fundusze dostarczające kapitał podwyższonego ryzyka dla małych firm technologicznych; (ii) system gwarancyjny dla MSP mający ułatwić dostęp do kapitału pożyczkowego dla MSP mających potencjał zwiększania zatrudnienia; (iii) kapitał zalążkowy (seed capital) mający ułatwić rozwój MSP o potencjale wzrostowym poprzez finansowanie funduszy czy inkubatorów; -         rozwój sieci Euro Info. Wstępna ewaluacja MAP 2001-2005 stwierdza, że cele programu są ambitne, szerokie i abstrakcyjne, co prowadzi do braku określenia jasnych priorytetów oraz trudnego do ustalenie powiązania pomiędzy celami poszczególnych projektów z celami ogólnymi programu. Oceniający stwierdzają również, że produkty i usługi zostały dostarczone zgodnie z planem, ale wskaźniki efektywności nie mogą być wykorzystane do oceny postępu realizacji celi programu MAP, bowiem odnoszą się one do długich okresów (i stąd trudność z ewaluacją obecnego programu). Komisja w marcu 2004 roku zaproponowała nowy Wieloletni Program Wspólnoty na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Konkurencyjności Przedsiębiorstw 2006 – 2010, który przewiduje się osiemnaście działań w ramach czterech celi: przyspieszenie adaptacji przemysłu do zmian strukturalnych gospodarki; stymulowanie środowiska sprzyjającego inicjowaniu i rozwijaniu przedsiębiorstw, w szczególności małych i średnich; stymulowanie środowiska sprzyjającego współpracy między przedsiębiorstwami; pobudzanie lepszego wykorzystania potencjału z polityk innowacyjności, badań i rozwoju technologicznego. Nie wchodząc w szczegóły, działania programu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i konkurencyjności obejmują również promowanie społecznej odpowiedzialności biznesu  i produkcji przyjaznej środowisku, czy wspieranie konkurencyjności przedsiębiorstw i ich adaptacji do zmian w wybranych sektorach (np. w takich sektorach jak stoczniowy, kosmiczny, turystyczny). Pomijając ocenę, czy takie działania należy podejmować czy nie takie działania nie są raczej zgodne z celami głównymi programu. działania i cele programu świadczą o stopniowym odchodzeniu od wspierania firm na rzecz tworzenia przyjaznego środowiska do prowadzenia biznesu. Mimo wniosków ze wstępnej ewaluacja poprzedniego MAP 2001-2005, obecnie proponowane cele nowego programu są nadal bardzo szerokie i abstrakcyjne, co wskazuje na brak jasnych priorytetów. Należy również zwrócić uwagę, że w warstwie programowej konsultowany dokument Komisji zwraca uwagę przede wszystkim na przemysł i stwierdza, że „dynamiczny i konkurencyjny przemysł jest sprawą podstawową”, i dalej „kluczowa rola przypada polityce przemysłowej”[1]. W takim kontekście podniesiony w innym miejscu postulat zwiększania spójności działań wspierających przedsiębiorczość i sam tytuł nowego programu są mylące, choć oczywiście pożądane. Szersze podejście w konsultowanym programie, a więc uwzględnienie potrzeb innowacyjności, konkurencyjności i polityki przemysłowej jest podejściem lepszym niż sama polityka wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw. Ta trudność w koordynacji z innymi podejmowanymi inicjatywami Komisji wynika, jak się wydaje, z głębszych problemów określenia priorytetów rozwoju przedsiębiorczości i podnoszenia konkurencyjności. Czy więcej konkurencji wewnątrz Wspólnoty prowadzi do poprawy konkurencyjności, czy do problemów adaptacyjnych występujących w sektorach i stąd do podejmowania interwencji publicznej? Czy społeczna odpowiedzialność biznesu i zrównoważony wzrost sprzyjają czy osłabiają zdolności adaptacyjne przedsiębiorstw i ich konkurencyjność? Bez jasnych odpowiedzi na takie pytania trudno jest skonstruować spójny program na rzecz przedsiębiorczości.   Konsultacje proponowanego programu zostały otwarte w marcu 2004 roku i trwały do 10 maja. Były to więc pierwsze konsultacje zamknięte po akcesji 1 maja. W Polsce na szczeblu administracji Ministerstwo Gospodarki i Pracy podjęło się roli koordynatora w gromadzeniu opinii i komentarzy na temat propozycji Komisji. Ministerstwo wysłało materiały informacyjne do ponad 60 instytucji publicznych oraz organizacji pozarządowych i otrzymano ok. 20 odpowiedzi w większości od organów administracji centralnej. Równolegle przeprowadzono w ramach Forum Przedsiębiorczości Polskiego Forum Strategii Lizbońskiej debatę publiczną na ten sam temat za pomocą internetu zainicjowaną artykułem w Gazecie Wyborczej, a przeprowadzoną na portalu gazety oraz pfsl. Mimo wysłania ponad 500 e-maili otrzymano zaledwie trzy odpowiedzi. Proces konsultacji programowych dokumentów Komisji Europejskiej jest w Polsce nadal niedoceniany i słabo rozwinięty. Komisja zdołała uzyskać 123 odpowiedzi w formie pisemnej. Zebrane odpowiedzi pochodziły ze wszystkich państw członkowskich oraz z państw kandydujących.   Zakres usług wsparcia, na które zgłaszają zapotrzebowanie polskie i europejskie małe firmy jest odmienny. Najważniejsza różnica tkwi w tym, że z jednej strony polscy przedsiębiorcy życzyliby sobie wsparcia rzeczowego (udostępnienia wyposażenia – co wskazuje na słabość kapitałową), a z drugiej pomoc w zakresie kwestii prawnych. To z kolei wskazuje na nieprzychylne środowisko instytucjonalne, w którym funkcjonują  przedsiębiorcy.       Niniejszy dokument został opublikowany dzięki pomocy finansowej Unii Europejskiej. Za treść tego dokumentu odpowiada Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają w żadnym razie oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej   Warszawa, 13 października 2004r. [1] Consultation document for a Community Support Programme for entrepreneurship and Enterprise Competitiveness (2006-2010) (b.d.w.)  

Już po raz drugi polskie szkoły biorą udział w europejskim projekcie Dzień Wiosny w Europie. 23 marca w szkołach odbędą się festyny europejskie, konkursy, spotkania z ciekawymi ludźmi, debaty internetowe. W ten sposób szkoły w całej Europie świętują rozszerzenie UE. Dzień Wiosny jest inicjatywą European Schoolnet, wpieraną przez Komisję Europejską, Konwent Europejski i Parlament Europejski, promującą poznawanie Unii Europejskiej i dyskusję o rozszerzeniu UE. Polskim koordynatorem projektu jest Interkl@sa. Kluczową datą Dnia Wiosny w tym roku będzie dzień 23 marca 2004 roku (21 marca wypada bowiem w niedzielę). Głównym zadaniem "Dnia Wiosny w Europie" ma być zwiększenie zaangażowania uczniów i nauczycieli w kształtowanie wizji przyszłej Europy. W tym roku Dzień Wiosny poświęcony będzie rozszerzeniu Europy debaty koncentrować się będą wokół tematów związanych z przyjęciem do wspólnoty nowych państw członkowskich. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w projekcie Spring Day in Europe 2003 wzięło udział ponad 4500 szkół z całej Europy, z tego ponad 500 z Polski. Dzień Wiosny cieszy się rosnącą popularnością do projektu przystąpiło już - na dwa tygodnie przed 23 marca - ponad 3700 szkół europejskich, w tym 700 z Polski! Warunkiem uczestnictwa szkoły w projekcie jest rejestracja na internetowych stronach futurum2004.eun.org. W ten sposób polskie szkoły uzyskają możliwość uczestnictwa w europejskich konkursach i wygrania ciekawych nagród. Każda szkoła, która przyśle sprawozdanie ze zorganizowanej przez siebie 23 marca 2004 roku imprezy (może to być dyskusja, spotkanie z ciekawymi gośćmi lub każda inna inicjatywa wg własnego pomysłu) lub wniesie istotny wkład do debaty, otrzyma specjalny certyfikat uczestnictwa. Na stronach portalu www.interklasa.pl prezentowane są (w jęz. polskim) aktualne informacje dotyczące Dnia Wiosny. Dzień Wiosny to doskonała okazja do nawiązania międzynarodowej współpracy, dla szkół organizowane są liczne konkursy. Jednym z nich jest Konkurs Europejski ogłoszony z okazji Dnia Wiosny przez Program Interkl@sa i Parlament Europejski, we współpracy z Punktem Informacyjnym Unii Europejskiej w Polsce, w którym wygrać można wyjazd dla całej klasy do Strasburga! Szczegółowe informacje: WWW.INTERKLASA.PL oraz FUTURUM2004.EUN.ORG