kwiecień 2015 – miss internet

Trzy europejskie miasta – Amsterdam, Londyn, Belgrad – znalazły się wśród najpopularniejszych wiosennych kierunków wybieranych przez Polaków, wynika z danych internetowego biura podróży Tripsta.pl. Polacy spędza w nich średnio 2 razy mniej czasu niż nasi zagraniczni turyści. Bez względu na to, którą grupę podróżujących weźmiemy pod uwagę tylko 9% wszystkich biletów na kwiecień i maj zostało zarezerwowanych przez młodych podróżujących. Bez wątpienia święta oraz długie weekendy, których nie brak w kwietniu i maju, sprzyjają podjęciu pozytywnej decyzji o urlopie w jednym z wiosennych miesięcy. Gdzie Polacy najchętniej wyjeżdżają na pierwszy, ciepły wypoczynek? Dane Tripsta.pl wskazują, że wśród wszystkich kierunków (krajowych i zagranicznych) wybieranych przez Polaków w czołówce znalazły się europejskie miasta. Tej wiosny najczęściej będziemy latać do Amsterdamu, Londynu i Belgradu. Co ciekawe, w poprzednim roku, aż dwa miejsca w czołówce zajęły polskie miasta. Najpopularniejszym kierunkiem była Warszawa. Zaraz za nią znalazł się Zurych, a trzecie miejsce należało do Gdańska. Jeśli pod uwagę weźmiemy tylko zagraniczne podróże Polaków to naszą uwagę przykuje fakt, że na tym polu doszło do całkowitego przetasowania. W zeszłym roku największym powodzeniem na wiosnę cieszył się Zurych, Ateny i Kopenhaga. Tym razem wybierzemy się do Amsterdamu, Londynu i Belgradu. Natomiast w przypadku lotów krajowych najwięcej biletów lotniczych, podobnie jak w ubiegłym roku, zarezerwowano do Warszawy. Do niewielkiej zmiany doszło w przypadku kolejnych miejsc. Drugim najczęściej wybieranym miastem w obecnym sezonie jest Wrocław. O jedno oczko w rankingu spadł Gdańsk, zajmując tym samym miejsce trzecie. Słoneczne dni zachęcają do podróży nie tylko Polaków. Kwiecień i maj to również początek wyjazdów turystycznych, których miejscem docelowym są często polskie miasta. Gdzie w Polsce najczęściej lądują samoloty z zagranicznymi pasażerami na pokładzie? Najpopularniejsza wśród podróżujących jest Warszawa. Zgodnie z danymi Tripsta.pl coraz większe znaczenie ma także port lotniczy w Łodzi, który w ubiegłym roku znajdował się poza podium na miejscu czwartym, a obecnie to drugie najchętniej odwiedzane miasto. Dużą popularnością wśród zagranicznych pasażerów podobnie jak w zeszłym roku cieszy się także Kraków. Podwójne wakacje dla gości z zagranicy Osoby, które zdecydowały się na wiosenne wojaże, a ich miejscem wylotu jest jedno z polskich lotnisk bilety rezerwowały średnio na 32 dni przed datą wylotu. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku tych podróżujących, których miejscem docelowym jest jedno z polskich miast. Tutaj czas pomiędzy zakupem biletu, a dniem wylotu jest krótszy niemal o tydzień – bilety rezerwowano średnio na 26 dni przed wylotem. Interesujący jest fakt, że Polacy, którzy decydują się na wiosenny odpoczynek poza granicami kraju spędzają tam średnio tydzień. Natomiast turyści zagraniczni, którzy zdecydowali się na wizytę w Polsce spędzają w naszym kraju znacznie więcej czasu. Średnio ich pobyt trwa prawie 2 razy dłużej (12 dni). Kto podróżuje i za ile? Niezależnie od tego, czy podróż zaczynamy w Polsce, czy to właśnie ona jest naszym celem do grupy najczęściej podróżujących należą osoby pomiędzy 25 a 44 rokiem życia. Rezerwacje przez nie dokonane na Tripsta.pl stanowią ok. 67% wszystkich wiosennych rezerwacji. Co ciekawe, tylko ok. 9% wszystkich biletów na loty w kwietniu i maju zostało zakupionych przez osoby w wieku 18-24 lat. Średnio za bilet na lot rozpoczynający się z jednego z krajowych lotnisk podróżujący zapłacił 1 444 PLN. Pasażer, którego destynacją było jedno z polskich miast zapłacił prawie dwukrotnie mniej. Koszt takiej podróży to średnio wydatek rzędu 784 PLN. Warto jednak zwrócić uwagę, że zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku najtańszy bilet kosztował ok. 80 PLN. Za najdroższy lot podróżujący musiał zapłacić odpowiednio 21 180 PLN i 5 202 PLN. Analizy dokonano na podstawie danych sprzedaży internetowego biura podróży Tripsta.pl dla rezerwacji dokonywanych od 01.04.2015 do 31.05.2015. dostarczył infoWire.pl

W VII Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach (European Economic Congress – EEC) wzięło udział 7500 reprezentantów środowisk gospodarczych z całego świata, 700 panelistów, 550 przedstawicieli mediów. Wybrane wypowiedzi najważniejszych ekspertów stanowią jedno z podsumowań największej imprezy biznesowej Europy Centralnej. VII Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach (20-22 kwietnia 2015 r.), zainaugurował prezydent RP Bronisław Komorowski, a uczestniczyli w nim m.in. komisarze UE, ministrowie krajów Europy, Azji i Afryki, liczni przedstawiciele biznesu i środowisk eksperckich. Jak co roku podczas debat, koncentrowano się na sprawach, które mają kluczowe znaczenie dla przyszłości Polski i Europy. Mówiono o konieczności ożywienia inwestycji, m.in. za sprawą planu Junckera, wejścia polskich firm na rynki globalne, nadania polskiej i europejskiej gospodarce innowacyjnego wymiaru. Wybrane wypowiedzi najważniejszych gości VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach ujęte w zagadnienia tematyczne: Przyszłość Europy. Inwestycje Jyrki Katainen, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz UE ds. miejsc pracy, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności – Celem Komisji Europejskiej jest wzrost inwestycji prywatnych, czemu ma służyć m.in. plan Junckera. Patrzymy na inwestycje w Europie długoterminowo – mówimy tu o kwocie 300 mld euro. Plan składa się z trzech głównych części, z których najważniejsza obejmuje pogłębienie i harmonizację unijnego rynku wewnętrznego. W tym roku komisarz Elżbieta Bieńkowska ma przedstawić strategię rozwoju unijnego wolnego rynku. Kolejny cel to bezpieczeństwo energetyczne UE oraz unia energetyczna. Europa potrzebuje więcej połączeń, zwłaszcza gazowych, gdyż wiele państw wciąż jest uzależnionych od jednego dostawcy. Ostatni cel to reforma rynku kapitałowego. Tak, aby zwiększyć dostęp do finansowania. Temu będzie służyć Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych, który będzie koncentrował się na wsparciu dla inwestycji prywatnych, a także tych, które będą realizowane w ramach formuły partnerstwa publiczno-prywatnego. Komisja Europejska skupia się na funduszach strukturalnych, które zharmonizują rynek i pomogą sektorowi prywatnemu inwestować w Europie oraz pomogą finansować ryzykowne przedsięwzięcia. Pamiętajmy, że to przedsiębiorcy zmieniają rynek. Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE ds. wspólnego rynku, przemysłu i przedsiębiorczości – Koncentrujemy się wszyscy na pieniądzach, każdy kraj Unii uważa, że ma najlepsze projekty do sfinansowania, a często zapominamy o tym, że te projekty muszą być dobre nie tylko z punktu widzenia poszczególnych krajów członkowskich, tylko całej Unii i jeszcze muszą zainteresować kapitał prywatny. Każdy kraj UE ma regulacje chroniące rynek wewnętrzny, a musimy zdać sobie sprawę z tego, że takie działania osłabiają Unię jako całość, bo to właśnie wspólny rynek jest najwyższą wartością Europy. Europo, jeśli nie zrozumiesz, że wspólny 500-milionowy rynek to nasz największy atut, to zaczniesz przegrywać i tracić konkurencyjność. Administracja, ani biurokracja, nie tworzą miejsc pracy. To przedsiębiorcy powinni nam powiedzieć, w jakim kierunku zmieniać regulacje, by bardziej otwierać wolny rynek i rozwijać inwestycje. To nieprawda, że Bruksela wie wszystko lepiej. Jerzy Buzek, europarlamentarzysta, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, premier RP w latach 1997-2001, przewodniczący Rady Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach – Na poprzednich kongresach mówiliśmy o energetyce, innowacjach, potrzebie otwarcia Europy na Chiny i Afrykę, a obecnie także na Indie. Mówiliśmy o potrzebie nadania europejskiej gospodarce nowego impetu rozwoju, a w końcu o reindustrializacji, której wymaga Europa. Ostatnio mówiliśmy o porozumieniu handlowym między Europą i Ameryką. To sytuacja, do której trzeba się bardzo dobrze przygotować, jeżeli wszystkie strony mają na tym skorzystać. Te tematy nie straciły na aktualności, ale doszedł nowy – jeżeli chcemy ruszyć gospodarkę do przodu, musimy zwiększyć inwestycje. Wyzwaniem dla całej Europy jest pozostawienie za sobą stagnacji, która czasem może być bardziej niebezpieczna niż kryzys, bo może się utrzymywać przez dekadę i dłużej. Walczymy o wzrost rzędu 3-5 proc., a nie półtora czy nawet pół, jak jest teraz w Europie. Mamy dwie drogi. Pierwsza to zwiększenie ilości pieniędzy w europejskim systemie finansowym, a druga to zwiększenie poziomu inwestycji, bo dziś są one na poziomie o 20 proc. niższym, niż przed kryzysem. To bardzo duża różnica i tę sytuację trzeba poprawić. Zdaniem ekonomistów, ilość pieniądza w europejskim obiegu jest wystarczająca, ale problemem jest brak optymizmu. Zadaniem europejskich instytucji jest zwiększyć poziom zaufania do gospodarki. Markku Markkula, przewodniczący Europejskiego Komitetu Regionów – Potrzebujemy inwestycji realizowanych z wykorzystaniem najnowszych technologii, które biorą na siebie ryzyko bycia pionierem w danej dziedzinie. Niezbędne jest mobilizowanie regionów europejskich w celu zapewnieniu „oddolnego” poparcia dla tych inicjatyw. Po to, by planowane inwestycje miały najlepsze skutki dla regionów, potencjał inwestycyjny musi przekładać się na życie codzienne mieszkańców UE. W tym celu konieczne jest wykorzystywanie lokalnych zasobów, objęcie inwestycjami małych projektów i klastrów projektów, a także innowacyjne łączenie różnych elementów, na przykład nowoczesnych start-upów z bardziej tradycyjnymi projektami o charakterze choćby infrastrukturalnym. Janusz Lewandowski, przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów RP, poseł do Parlamentu Europejskiego – Europa inwestuje dziś za mało, by zapewnić sobie odpowiednie tempo wzrostu gospodarczego i ożywić rynek pracy – pomimo tego, że kapitał niezbędny do tych inwestycji jest dostępny. Problem w tym, że choć pieniądze są, widać awersję do podejmowania ryzyka. Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki RP – Unia Europejska nadal jest branżowa i podzielona granicami, a szczególnie w obliczu kryzysu gospodarczego ujawniły się tendencje protekcjonistyczne w wielu krajach Wspólnoty. Na dziś kluczowe są zamówienia publiczne, dopracowanie kryteriów, a szczególnym priorytetem powinno być uwalnianie przedsiębiorczości młodych ludzi. Witalij Kliczko, mer Kijowa – Sukces Polski we wdrażaniu reform jest dla mieszkańców Ukrainy najlepszą motywacją. Chcemy jako kraj iść tą samą drogą, dążyć do rozwoju gospodarczego i stabilizacji, i tak jak Polska, stać się pełnoprawnym członkiem rodziny europejskiej.   Innowacyjność i wzrost gospodarczy Bronisław Komorowski, prezydent RP – Polska gospodarka jest nie tylko formalnie częścią gospodarki Unii Europejskiej, jest jej coraz bardziej istotną częścią – rozwój ekonomiczny naszego kraju jest ważny z punktu widzenia przełamania kryzysu w Europie. Musimy w Europie przekształcać tradycyjną ekonomię w gospodarkę opartą na wiedzy. Dla Polski oznacza to wykorzystanie najlepiej w dziejach wykształconego pokolenia młodych Polaków. To nasz ogromny potencjał rozwojowy. Reindustrializacja, ale oparta na innowacjach, to szansa na przyspieszenie rozwoju całej Europy. Nie da się bowiem konkurować wyłącznie niskimi kosztami pracy, a konkurować trzeba. Trzeba też przy tym stwierdzić, że funkcjonuje w naszej rzeczywistości zbyt wiele barier dla rozwoju innowacji. Nie pojawiły się dotychczas w polskim systemie podatkowym ulgi, które zachęcałyby do innowacyjności. Nie zaczynamy od zera, choć wciąż wiele mamy do zrobienia. Polskie uczelnie muszą otworzyć się na naukowców z zagranicy, muszą stać się – wzorem najlepszych – centrami kreatywności. Carlos Moedas, komisarz UE ds. badań, nauki i innowacji – Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych zwiększy nasze możliwości finansowania innowacyjnych projektów i po 2020 roku może być kluczowym narzędziem wspierania innowacyjności. Fundusz pomoże usunąć jedną z barier blokujących dziś inwestycje w innowacje – awersję do ryzyka. Europa cierpi obecnie na brak inwestycji. To efekt niepewności co do perspektyw gospodarczych, zjawisko skądinąd jak najbardziej zrozumiałe po największym od lat kryzysie gospodarczym. Trudno zatem oczekiwać, że inwestycje w innowacyjne rozwiązania, z natury rzeczy najbardziej ryzykowne, będą cieszyły się powodzeniem. Niepewność to tylko jeden czynnik, drugi to znacznie gorsza sytuacja finansowa wielu europejskich firm. Kryzys finansowy oznaczał obcięcie budżetów badawczo-rozwojowych, a to jeszcze bardziej utrudniło sytuację. Jeżeli czegoś w Europie nie robimy, jakieś projekty nie są realizowane, to po prostu oznacza, że przedsiębiorcy nie mają odpowiednich warunków do realizacji swoich celów. Musimy po prostu zmniejszyć bariery dla innowacyjności w państwach członkowskich, a powinnością Komisji Europejskiej jest namawianie ich do tego Patrzę ze smutkiem na młodych Europejczyków, którzy mówią, że musieli wyjechać z Europy, aby zrealizować swoje innowacyjne projekty. Musimy poradzić sobie z barierami regulacyjnymi i barierami w finansowaniu, które dziś przeszkadzają nam w osiąganiu celów. Innowacje to zapewne najważniejszy, chociaż nie jedyny element budowania konkurencyjnej przewagi gospodarki. Z pewnością jednak najbardziej wrażliwy na przeregulowanie i niestabilność finansową. W Europie powinniśmy zmienić klimat inwestycyjny i gospodarczy poprzez reformy strukturalne, wtedy będziemy zmierzać we właściwą stronę. Siła myśli już jest, musimy teraz odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie jest ona angażowana na kolejnych etapach, dlaczego nie mamy wynalazców pracujących dla firm. Jerzy Buzek, europarlamentarzysta, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, premier RP w latach 1997-2001, przewodniczący Rady Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach – Od lat walczę o wsparcie dla czystych technologii wykorzystania węgla i słyszę odpowiedź, że nie można na to wyłożyć publicznych pieniędzy, bo to ryzykowna inwestycja. A za chwilę ci sami ludzie mówią, że jesteśmy za mało innowacyjni. A przecież innowacje to ryzyko. Szczególną rolę w procesie modernizacji kraju może odegrać nowe pokolenie, które zrozumie, że bez innowacji kraj nie będzie się szybko rozwijał.   Państwo, gospodarka, wolność Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Forum Obywatelskiego Rozwoju – Te kraje, które bardziej konsekwentnie poszły w kierunku wolności gospodarczej i państwa prawa, uzyskały lepsze wyniki pod względem wzrostu gospodarczego. A wzrost ten jest absolutnie niezbędny dla biednych społeczeństw. Polska więcej niż podwoiła rozmiary gospodarki. Ale nigdy nie jest tak, że przeszłe sukcesy są gwarancją przyszłych sukcesów. Otóż bez większej dawki reform, Polska trwale spowolni rozwój gospodarczy. Najważniejsze, że nie traciliśmy czasu, szerokim frontem wprowadziliśmy wolność gospodarczą i konkurencję. W małym i średnim kraju, nie ma konkurencji – bez konkurencji zagranicznej. W każdym systemie politycznym własność państwowa oznacza władzę polityków nad przedsiębiorcami i jest destrukcyjna dla wolności gospodarczej. W gospodarce nic nie może zastąpić konkurencji. Jan Kulczyk, przewodniczący rady nadzorczej Kulczyk Investment, założyciel CEED Institute – Zarzuca się przedsiębiorcom, że chcą mieć wpływy polityczne. Nie powinni mieć. Dużo częściej to jednak państwo przekracza barierę w obszarach gospodarczych, nie mając często wystarczających kompetencji. (...) Dla przedsiębiorcy prywatnego celem jest nie tylko zysk, lecz rozwój wieloletni, a nawet przez wiele pokoleń. Natomiast w przedsiębiorstwach państwowych, tak jak w polityce, jest to kadencyjność i horyzont rozwoju skrócony do czterech lat. Horst Koehler, prezydent Niemiec w latach 2004-2010, ekonomista – Nie ma modelu idealnego dla wszystkich krajów – każde państwo musi znaleźć własną równowagę między wolnością gospodarczą, własnością prywatną i interwencją państwa. Ważne jednak, by trzymać się jasnej zasady, że jeśli w kwestii obecności państwa mamy jakiekolwiek wątpliwości, to zawsze oddajemy głos wolności rynkowej.   Europa i świat. Nowe rynki Nkosazana Clarice Dlamini-Zuma, przewodnicząca Komisji Unii Afrykańskiej – Jeszcze niedawno nazywano Afrykę kontynentem beznadziei. Od ponad 10 lat jest to jednak jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się regionów na świecie, miejsce wielkich możliwości i kontynent przyszłości – ze względu na młodą populację i rosnącą klasę średnią. Prognozy wskazują, że dzięki tak dynamicznemu rozwojowi, rośnie popyt i w ciągu kolejnej dekady Afryka będzie kontynentem z 300 milionami konsumentów z klasy średniej, czyli równej obecnie Europie. Nie chcemy być jednak tylko rynkiem zbytu towarów lub miejscem pozyskiwania surowców. Chcemy być miejscem silnego uprzemysłowienia, gdzie dobrze rozwinięte są usługi. Chcemy dywersyfikować gospodarkę i przejść do takich gałęzi przemysłu, które z wykorzystania tych surowców są w stanie wyprowadzić wyższe wartości dodane. Wśród wielu potrzeb Afryki trzeba wymienić konieczność rozbudowy potencjału produkcji energii, dla potrzeb krajów, w których rośnie zapotrzebowanie na nią w związku z rozwojem sektora przemysłu. Powinien to być jednak miks energetyczny, oparty w większym stopniu na źródłach odnawialnych, co wymaga inwestycji i technologii. Afryce potrzeba też budowy korytarzy energetycznych, na wzór tego, jaki zorganizowały kraje z regionu wschodniego i południowego kontynentu. (...) Na początku roku przyjęto dokument Agenda 2063, jako program ramowy dla mobilizacji rozwoju krajów Afryki. Agenda kładzie szczególny nacisk na rozwój zasobów ludzkich, zwłaszcza edukacji zdrowotnej. Staramy się obudzić rewolucję umiejętności, szczególnie w zakresie nauki i inżynierii. Szukamy rozwoju nowych technologii w kooperacji publiczno-prywatnej. Kolejnym obszarem potencjalnego wzrostu jest rolnictwo, które wciąż osiąga wyniki znacznie poniżej swoich możliwości. Wymaga to rozwoju technologii, szczególnie w sferze nawodnienia, składowania i transportu. Chcemy zmienić sytuację na kontynencie, dlatego zapraszamy do wielorakiej współpracy firmy, także z Polski. W maju otwarty zostanie w Etiopii polski zakład produkcji opon, a bliskie jest planowane otwarcie polskiej fabryki nawozów sztucznych w Senegalu.   Energia, przemysł, klimat Dominique Ristori, dyrektor generalny ds. energii Komisji Europejskiej – Polityki energetycznej UE nie można zredukować do wymiaru emisji CO2 i przemysłu. Reindustrializacja powinna być prowadzona w sposób niskowęglowy i konkurencyjny, a energia, przemysł i klimat powinny się na wzajemnie wzmacniać. Można prowadzić politykę energetyczną biorąc pod uwagę wszystkie te trzy rzeczy, one się wzajemnie napędzają. Trzeba przy tym pamiętać również o odbiorcach energii. Rokas Masiulis, minister energetyki Litwy – W UE wiele się robi, by zwiększać udział energetyki odnawialnej i zmniejszać emisję CO2. Świeże, nowoczesne spojrzenie na energetykę – tak, ale najpierw zadbajmy o jej fundamenty. Często się mówi na przykład o kosztach emisji, ale my, na Litwie w pierwszej kolejności pytamy, czy energia jest w ogóle dostępna… Bo najdroższa energia to taka, której nie ma, kiedy potrzebują jej konsumenci. Litwa to, być może, jeden z krajów najbardziej narażonych na ryzyko energetyczne. Laszlo Szabo, wiceminister spraw zagranicznych i handlu Węgier – Trzeba patrzeć szerzej, także na kraje spoza UE, żeby Wspólnota mogła być w odpowiedni sposób połączona ze światem zewnętrznym. Potrzebujemy infrastruktury, potrzebujemy interkonektorów energetycznych, bo energia w UE jest dwa razy droższa niż w Stanach Zjednoczonych i z tym coś trzeba zrobić, jeśli europejska gospodarka ma mieć szansę konkurować w przyszłości na globalnym rynku. Surojit Ghosh, członek zarządu ArcelorMittal Poland – Sektor stalowy jest ważnym elementem przemysłu, stal jest potrzebna wszędzie. Branża stalowa w UE przeżywa jednak kłopoty, ponieważ ceny energii elektrycznej w Europie są blisko o połowę wyższe niż w Stanach Zjednoczonych, a ceny gazu są wyższe o ok. 1/3. Nasi klienci nie chcą płacić za to, że w UE energia jest droższa niż gdzie indziej. Jak ktoś na świecie jest w stanie wyprodukować stal taniej niż w Europie, to klienci tam ją będą kupować. To politycy zadecydują, czy stal będzie produkowana w Europie, czy gdzieś indziej na świecie. Często słyszymy, że reindustrializacja dla UE jest bardzo ważna, ale mamy wrażenie, że to tylko słowa bez pokrycia. Widzimy sprzeczność tych deklaracji z polityką klimatyczną UE. Unijni i krajowi decydenci powinni bardziej słuchać biznesu. Europejski przemysł potrzebuje bezpiecznej, dostępnej i niedrogiej energii, tak jak reszta świata. Marek Woszczyk, prezes PGE Polska Grupa Energetyczna – Punkt startu, w którym rozpoczęto wdrażanie celów polityki energetyczno-klimatycznej, był inny w 15 państwach „starej” UE, a inny w nowych państwach członkowskich. Dlatego dla nowych państw członkowskich, w tym i Polski, ważne są mechanizmy kompensacyjne, aby móc się dostosować do kosztów i przemian w odpowiednim tempie. Niezbędne jest uwzględnianie specyfiki poszczególnych państw UE, ich zasobów i uwarunkowań geograficznych. *** Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem sześciu tysięcy gości z Polski, Europy, świata. W blisko 100 sesjach bierze co roku udział kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne. W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy. Europejski Kongres Gospodarczy został uznany za forum jednej z najbardziej reprezentatywnych dyskusji o przyszłości Europy. Tezy wystąpień najważniejszych uczestników są często cytowane i szeroko komentowane. Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od pierwszej edycji w 2009 roku, jest Grupa PTWP SA. ### Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym – www.eecpoland.eu Więcej informacji o organizatorze – Grupa PTWP SA – www.ptwp.pl   Zapraszamy również: Wirtualne biuro prasowe: media.eecpoland.eu Facebook: facebook.com/EECKatowice Twitter: twitter.com/EECKatowice dostarczył infoWire.pl

Kampania Moc piękna. Piękna moc, wprowadzająca na rynek smartfony Samsung GALAXY A, została wyróżniona przez firmę Arri - największego producenta sprzętu filmowego na świecie. Polska produkcja została zaprezentowana przez firmę na targach NAB Show w Las Vegas. Arri to firma z prawie 100-letnim doświadczeniem w produkcji najwyższej jakości sprzętu filmowego. Jej przedstawiciele docenili prawdziwą moc i piękno spotu zrealizowanego przez Samsung Polska do kampanii smartfonów Samsung Galaxy A. Reklama została doceniona przez niemiecki koncern i znalazła się w showreelu firmy, wśród najgłośniejszych produkcji 2015 roku. Spoty promocyjne filmów Kingsman, The Avengers, Szybscy i Wściekli 7 czy reklamy Yves Saint Laurent to naprawdę doborowe towarzystwo, w którym znalazła się polska produkcja. Warto podkreślić fakt, że nowy showreel firmy Arri miał swoją oficjalną premierę podczas tegorocznej edycji NAB Show, czyli największych na świecie targów poświęconych produkcji i emisji treści video. Targi NAB Show odbywają się co roku w Las Vegas i przyciągają najważniejszych przedstawicieli branży filmowej i telewizyjnej. Spot firmy Samsung wyreżyserował Francuz, Camille’a Marrotte. Został nakręcony kamerą Alexa z obiektywami Hawk V-lite Anamorphics. Zdjęcia realizował Jane-Marie Delorme. Za koncept kreatywny i realizację odpowiadała agencja Leo Burnett Warszawa. Produkcją zajmował się dom produkcyjny CutCut. Showreel: https://vimeo.com/125455674 Reklamy Samsung Galaxy A: https://www.youtube.com/watch?v=XO81a5x5yOY https://www.youtube.com/watch?v=Wh7bVHqbBaQ Samsung Galaxy A – making of: https://www.youtube.com/watch?v=CPzlkdEFLAw     dostarczył infoWire.pl

Majówka w miejskim stylu Długo wyczekiwana majówka dla wielu jest okazją do zasłużonego urlopu i odpoczynku poza miastem na łonie natury. Jednak niektórzy preferują spędzenie długiego […]

Mix and Match, czyli jak zostać wirtuozką swojej szafy Mieszanie wzorów, faktur i kolorów to jeden z najmocniejszych trendów tegorocznych fashion weeków. Nowoczesne, eklektyczne połączenia sprawią, […]

Warszawa, 28 kwietnia 2015 r. Wiosenna moda dla najmłodszych - ubranka dziecięce z empik.com Wiosna to czas porządków, szczególnie w dziecięcej szafie. Warto więc przejrzeć gruntownie […]

Marani Reserve 2007 to nie jest wino do picia na co dzień. Nie należy go traktować jako trunku towarzyszącego. Wymaga celebracji – jego degustacja to wydarzenie samo w sobie. Posępne i eleganckie, spotka się z uznaniem nawet najbardziej wymagających koneserów. Winogrona, z których przygotowywane jest Marani Reserve 2007, dojrzewają w winnicy KONDOLI na północnych stokach doliny Rzeki Alazani. Są to jagody Saperavi – endemiczny szczep, który spotkać możemy jedynie w Gruzji. Już w sierpniu krzewy pozbawiane są części owoców, aby podnieść walory smakowe przyszłego wina. Właściwy zbiór odbywa się pod koniec września i jest ograniczony do 5-6 ton z hektara. Klasyka jest szczupła Swoje niezwykłe właściwości Marani Reserve 2007 zawdzięcza także ręcznemu mieszaniu moszczu w trakcie procesu fermentacji. Nacisk na skórki ograniczony jest do minimum, co gwarantuje delikatne wydzielanie się tanin i substancji barwnikowych. Wino dojrzewa przez 24 miesiące, jednak po butelkowaniu jego potencjał dojrzewania wynosi kilkadziesiąt lat. Dzięki temu za każdym razem, kiedy sięgamy po ten trunek, możemy spodziewać się zaskakujących odkryć. Wyróżniać będzie się jednak zawsze charakterystyczną „szczupłością”, która pozostaje w kontraście do nadmiarowości nowoczesnych win. Doznania noir Marani Reserve 2007 warto degustować wyjątkowo niespiesznie, aby wychwycić wszystkie subtelności smaku i aromatu. Ten ostatni to przede wszystkim jeżyny, jałowiec, dojrzała wiśnia, żywica, zioła i wilgotne runo leśne, ale także wędzona dziczyzna, świeżo garbowana skóra, pieprz oraz… krew. Smak jest nieco posępny, ziołowy, zbalansowany, surowy i zwięzły. Całokształtu doznań dopełnia piękny, rubinowy kolor przełamany fiołkowym refleksem. Wino doskonale komponuje się z daniami mięsnymi i serami. dostarczył infoWire.pl

NA LUZIE, ALE Z KLASĄ! Po tygodniu, pełnym oficjalnych strojów i biurowych uniformów, w weekend wrzuć na luz! Nawet jeśli Twoja szafa jest pełna eleganckich i […]

Złoty akcent najmodniejszy w tym sezonie! Niegdyś odważne, metaliczne, połyskujące elementy stylizacji zarezerwowane były tylko dla osób nie obawiających się eksperymentowania. Od kilku sezonów coraz odważniej […]

Pokazy znakomitych reportaży i dokumentów, warsztaty dziennikarskie oraz spotkania z gwiazdami telewizji — w Toruniu trwa III Festiwal Sztuki Faktu. Podczas drugiego dnia festiwalu, w sobotę 25 kwietnia 2015 roku, zostaną pokazane najlepsze reportaże poświęcone Ukrainie i Rosji, odbędzie się emocjonująca Noc Reporterów, a także dwa pokazy premierowe toruńskich filmowców. Ostatni dzień festiwalu, niedziela 26 kwietnia 2015 roku, przyniesie rozstrzygnięcie festiwalowego konkursu podczas finałowej gali prowadzonej przez Joannę Racewicz i Michała Olszańskiego. Wcześniej z toruńską publicznością spotka się ekipa serialu „Czas honoru” reprezentowana m.in. przez Kasię Sawczuk, Jakuba Wesołowskiego i Adama Fidusiewicza. Drugi dzień festiwalu, przypadający w sobotę 25 kwietnia 2015 r., rozpoczną wspólne warsztaty redakcji polsko-niemieckiej TVP2–MDR zatytułowane „TVP–MDR”. Bardzo ciekawie zapowiadają się także otwarte warsztaty reportażu z udziałem Lidii Dudy, Krzysztofa Magowskiego i Adama Bogoryji-Zakrzewskiego zorganizowane przez Akademię Telewizyjną. Podczas festiwalu zostanie zaprezentowany rosyjski dokument „Niewysłane listy” i odbędzie się spotkanie z autorem dokumentu Georgijem Suszko. Festiwalowa sobota będzie miała mocny toruński akcent. W ramach specjalnego bloku programowego zatytułowanego „Toruńska fala” odbędą się premiery dwóch dokumentów. Pierwszy z reportaży, „Workuta”, opowiada o pierwszej w historii wyprawie samochodowej z Europy Środkowej do miasta zbudowanego na kościach zesłańców, położonego w niedostępnej tundrze. Drugi z filmów, „Ziggy Dust” w reżyserii Ryszarda Kruka, to opowieść o Zbigniewie Cołbeckim, zegarmistrzu, muzyku, artyście i buntowniku, założycielu kultowej formacji nowofalowej „Bikini”. Mocnym punktem sobotniego programu będą pokazy najlepszych reportaży roku poświęconych Rosji i Ukrainie oraz słynna Noc Reporterów, podczas której autorzy reportaży spotkają się z publicznością. Podczas tegorocznej Nocy Reporterów na festiwalu będą gościć dziennikarze TVP, TVN, „Gazety Wyborczej” i „Polityki”. Ostatni dzień festiwalu, przypadający w niedzielę 26 kwietnia 2015 roku, otworzy pokaz szwedzkiego filmu „Zatrzymać czas”. Następnie odbędzie się panel dyskusyjny „Manipulacja prawdą w dokumencie” z udziałem Mirosława Chojeckiego i Stanisława Krzemińskiego. Podczas toruńskiego Festiwalu Sztuki Faktu z publicznością spotkają się aktorzy serialu „Czas honoru”: Kasia Sawczuk, Jakub Wesołowski, Adama Fidusiewicz oraz dyrektor TVP2 Jerzy Kapuściński i producent Michał Kwieciński. III Festiwal Sztuki Faktu w Toruniu zakończy uroczysta gala prowadzona przez duet popularnych dziennikarzy telewizyjnych: Joannę Racewicz i Michała Olszańskiego. Podczas gali zamknięcia zostaną wręczone nagrody laureatom konkursu Festiwalu Sztuki Faktu. Nagrodą Prezesa TVP dla mistrza reportażu zostanie uhonorowana Barbara Włodarczyk, autorka cyklu reportaży o Rosji „Szerokie tory”. Wieczorną galę uświetni recital znakomitego aktora teatralnego i filmowego — Mariana Opani. * * * Organizatorami III Festiwalu Sztuki Faktu są Miasto Toruń, Toruńska Agenda Kulturalna i Telewizja Polska. W komitecie honorowym zasiadają Juliusz Braun, prezes Zarządu Telewizji Polskiej oraz Michał Zaleski, Prezydent Miasta Torunia. Partnerem festiwalu jest niemiecka telewizja publiczna MDR (Mitteldeutscher Rundfunk). Wydarzenie jest współfinansowane ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. dostarczył infoWire.pl

Światowe trendy w energetyce, innowacje, wyzwania i bezpieczeństwo energetyczne – to tylko kilka tematów, z którymi zmierzą się goście Kongresu Energi@21. Specjaliści, praktycy, ekonomiści i naukowcy z Polski i z zagranicy spotkają się pod koniec maja w Poznaniu. Wspólnie będą szukać odpowiedzi na najbardziej aktualne pytania o przyszłość branży energetycznej. Rozpoczynamy przyjmowanie zgłoszeń dziennikarzy zainteresowanych udziałem w Kongresie. W gronie ponad czterdziestu prelegentów poznańskiego Kongresu znaleźli się eksperci energetyczni z Włoch, Belgii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Norwegii, Niemiec i Islandii. Wielu z nich będzie po raz pierwszy gościć w Polsce. Do Poznania przyjadą m.in. Giovanni De Santi, Jean-Arnold Vinois, Peter Fox-Penner, Mark A. Jamison, Yannick Perez, Pierre Regibeau, Atle Midttun, Karsten Neuhoff i wielu innych. Podczas paneli dyskutować będą m.in. z prezesami największych polskich firm energetycznych: Enei, PGE, Taurona, Energi i RWE. - Energi@21 to kongres międzynarodowy nie tylko z nazwy. Potwierdza to grono naszych gości. Nie mam wątpliwości, że to jedno z najważniejszych branżowych wydarzeń w tym roku – mówi Marek Woszczyk, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej i Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej. – Zgromadziliśmy w jednym miejscu niezwykle ciekawych ekspertów o światowej renomie. Chcemy wspólnie zmierzyć się z najważniejszymi pytaniami, przed jakimi stoi branża energetyczna – mówi Krzysztof Zamasz, prezes Enei, która jest gospodarzem Kongresu. Tematy paneli to aktualne i bardzo konkretne problemy. – Dyskusje nie będą akademickie. To spotkanie dla praktyków, którzy na co dzień współtworzą polską branżę energetyczną – wyjaśnia dr hab. Mariusz Swora, Przewodniczący Rady Programowej Kongresu. Wiodącym motywem poznańskiego spotkania będą innowacje. - Świat nauki i świat biznesu mają sobie wiele do zaoferowania. Ich koegzystencja powinna być więc oczywistością. Nie jest, z różnych powodów. Tą inicjatywą chcemy zachęcić naukowców i biznes do skracania dzielącego ich dystansu – tłumaczy prof. Witold Orłowski, ekonomista z PricewaterhouseCoopers Polska i jeden z prelegentów. Organizatorzy obiecują solidną dawkę wiedzy, doświadczenia i inspiracji. - Firmy energetyczne stoją obecnie na rozdrożu. Wciąż dominuje tradycyjny model biznesowy. Spróbujemy przewidzieć jaka przyszłość czeka energetykę – opowiada dr Mark A. Jamison, dyrektor Public Utility Research Center, Warrington College of Business Administration, University of Florida. Pierwsza edycja Kongresu Energi@21 odbędzie się w dniach 26 i 27 maja 2015 roku, jako przedsięwzięcie towarzyszące Międzynarodowym Targom Energetyki „Expopower”. Jest imprezą z limitowaną liczbą miejsc. Dziennikarzy zainteresowanych udziałem w Kongresie prosimy o przesłanie zgłoszenia zawierającego: imię i nazwisko, nazwę reprezentowanej redakcji, numer telefonu kontaktowego i adres e-mail. Powyższe dane należy przesłać do Biura Prasowego Kongresu do dnia 22.05.2015 roku. Aktualne informacje publikowane są na stronie energy21.pl oraz na Twitterze: @Energy21Poznan.   dostarczył infoWire.pl

Trzy dni obrad, ponad 110 debat i wiele imprez towarzyszących - siódma edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego za nami. Jak co roku, w dyskusjach o kluczowych dla branży energetycznej kwestiach, głos zabierali przedstawiciele Grupy Enea. W pierwszym dniu, w panelu otwierającym dyskusje o energetyce pn. „Energia, przemysł, klimat, czyli trzy w jednym” wziął udział prezes Enei Krzysztof Zamasz. Rozmawiano o idei europejskiej solidarności energetycznej w kontekście bezpieczeństwa i wzrostu gospodarczego, wpływie unijnej polityki ochrony klimatu na konkurencyjność. - Stawiamy na efektywność energetyczną, inwestując w odtworzenie mocy wytwórczych w Polsce – podkreślał Zamasz. – Nie będzie ani ochrony klimatu, ani dobrobytu bez nowoczesnego przemysłu – zwracał uwagę Minister Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński. Prezes Enei wziął również udział w panelu pt. „Koniec tradycyjnej energetyki? Transformacje i strategie”. O rynku energii w 2030 roku oraz rynku mocy dyskutował wiceprezes ds. handlowych Grzegorz Kinelski. Wskazywał, że obecne inwestycje będą służyć Polsce przez wiele lat, nie są to elektrownie „na teraz”. Wiceprezes ds. korporacyjnych Paweł Orlof, w panelu poświęconym inwestycjom w energetyce, mówił o blokach budowanych w Kozienicach, Opolu i Jaworznie: - To szczyt światowej myśli technicznej. W kwestii finansowania tych inwestycji głos zabrała wiceprezes ds. finansowych Dalida Gepfert, zwracając uwagę, że energetyka musi optymalizować koszty i finansować inwestycje z własnych środków. Na Europejskim Kongresie Gospodarczym obecni byli również przedstawiciele Enei Wytwarzanie: prezes Krzysztof Sadowski oraz wiceprezes ds. energetyki odnawialnej Michał Prażyński. Ten ostatni wziął udział w dyskusji poświęconej odnawialnym źródłom energii. - OZE to szansa na dobre zmiany, a nie klin wbijany w konwencjonalną energetykę – podkreślał. Grupa Enea była obecna na kongresie nie tylko za pośrednictwem naszych ekspertów. Przez trzy dni na stoisku promocyjnym gościliśmy znakomitych gości z kraju i z zagranicy, przedstawicieli świata polityki i biznesu, samorządowców i Klientów. dostarczył infoWire.pl

Popularni dziennikarze i uznani reportażyści, a także gwiazdy młodego pokolenia aktorów będą gośćmi III Festiwalu Sztuki Faktu, który już w najbliższy piątek, 24 kwietnia 2015 roku rozpocznie się w Toruniu. Wciąż można jeszcze rezerwować bezpłatne wejściówki na festiwal. Gośćmi toruńskiego Festiwalu Sztuki Faktu będą między innymi: Krzysztof Ziemiec, popularny prezenter głównego wydania „Wiadomości” TVP, nagrodzony telewizyjnym Wiktorem i dwukrotnie Telekamerą oraz Barbara Włodarczyk — uznana dziennikarka telewizyjna, od 1985 roku związana zawodowo z TVP, w latach 2004–2009 korespondentka TVP w Moskwie. Podczas specjalnego bloku programowego poświęconego Ukrainie i Rosji z festiwalową publicznością spotkają się między innymi: Arleta Bojke, reporterka „Wiadomości” TVP1, była korespondentka TVP w Moskwie, zdobywczyni tytułu „Dziennikarka 2014” w plebiscycie tegorocznych „Wiktorów” oraz popularny dziennikarz telewizyjny Tomasz Sekielski. Atrakcyjnym punktem festiwalowego programu będzie niedzielne spotkanie z aktorami popularnego serialu TVP „Czas honoru”, wśród których będą: Olga Bołądź, Kasia Sawczuk, Jakub Wesołowski i Adam Fidusiewicz. Galę zamknięcia III Festiwalu Sztuki Faktu poprowadzi duet znanych dziennikarzy telewizyjnych: Joanna Racewicz i Michał Olszański. Finałową galę uświetni recital Mariana Opani, znakomitego aktora filmowego i teatralnego. Wstęp na wydarzenia festiwalowe jest bezpłatny. Centrum festiwalowe mieścić się będzie w Teatrze „Baj Pomorski” (ul. Piernikarska 9). Bezpłatne wejściówki można rezerwować w serwisiehttp://sztukafaktu.pl/rezerwacja. * * * Organizatorami III Festiwalu Sztuki Faktu są Miasto Toruń, Toruńska Agenda Kulturalna i Telewizja Polska. W komitecie honorowym zasiadają Juliusz Braun, prezes Zarządu Telewizji Polskiej oraz Michał Zaleski, Prezydent Miasta Torunia. Partnerem festiwalu jest niemiecka telewizja publiczna MDR (Mitteldeutscher Rundfunk). Wydarzenie jest współfinansowane ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. dostarczył infoWire.pl

Premiery dwóch wyjątkowych dokumentów: „Ziggy Dust” i „Workuta”, zrealizowanych przez toruńskich filmowców, będą miały miejsce podczas III Festiwalu Sztuki Faktu. „Toruńska fala” to specjalny blok programowy, który odbędzie się podczas drugiego dnia wydarzenia, w sobotę 25 kwietnia 2015 roku. Podczas festiwalu zostaną także wręczone nagrody laureatom konkursu na wideoreportaż „Moja mała ojczyzna” poświęconego Toruniowi i regionowi kujawsko-pomorskiemu. Dwa premierowe pokazy, dwa unikalne dokumenty — festiwalowa sobota będzie miała mocny toruński akcent. Pierwszy z filmów — „Workuta” — opowiada o pierwszej w historii wyprawie samochodowej z Europy Środkowej do miasta zbudowanego na kościach zesłańców, położonego w niedostępnej tundrze. Uczestnicy ekspedycji, startującej z Torunia wiosną 2011 roku, postanowili uczcić pamięć jej budowniczych przedzierając się do Workuty wzdłuż torów, zimnikami, czyli lodowymi, okresowo czynnymi szlakami. Jeden z uczestników wyprawy, wnuk dawnego więźnia, zabrał ze sobą mały, ręcznie pisany po rosyjsku modlitewnik, najcenniejszą pamiątkę po dziadku, który w Workucie spędził 12 lat, ale nigdy nie chciał tamtych czasów wspominać. Film został wyprodukowany przez Fundację Tumult. W jego realizacji uczestniczyli: Paweł Żydowicz, Jacek Kiełpiński i Radosław Rzeszotek, autorem zdjęć jest Paweł Dyllus. Natomiast „Ziggy Dust” w reżyserii Ryszarda Kruka to opowieść o Zbigniewie Cołbeckim, zegarmistrzu, muzyku, artyście i buntowniku, założycielu kultowej formacji nowofalowej Bikini. W filmie występują osoby związane z tytułowym bohaterem i jego twórczością: Robert Brylewski, Kazik Staszewski, Anna Staszewska, Yach Paszkiewicz, Tomek Siatka, Waldek Radziecki i Wojtek Gałek. Autorem zdjęć jest Adam Fisz, autorami zdjęć archiwalnych są Wojciech Budny i Yach Paszkiewicz, montaż filmu Paweł Żydowicz. Dwudziestu reporterów-amatorów wzięło udział w specjalnych warsztatach zorganizowanych przez Akademię Telewizyjną TVP i Uniwersytet Mikołaja Kopernika, które odbyły się 10 marca 2015 roku. Uczestnicy warsztatów dotarli do wielu ciekawych miejsc i ludzi, m.in. do historii ziemi kujawsko-pomorskiej zaklętej w olbrzymich głazach wydobywanych podczas różnych prac ziemnych czy tajemnicy zasypanego fragmentu Kanału Bydgoskiego, a także historii toruńskiego astronoma-pasjonata. Laureaci konkursu „Moja mała ojczyzna” zostaną nagrodzeni podczas gali otwarcia festiwalu, która odbędzie się 24 kwietnia 2015 roku. Wstęp na wydarzenia festiwalowe będzie bezpłatny. Centrum festiwalowe mieścić się będzie w Teatrze „Baj Pomorski” (ul. Piernikarska 9). Program wydarzenia i system internetowej rezerwacji wejściówek jest dostępny w serwisie internetowym sztukafaktu.pl. * * * Organizatorami III Festiwalu Sztuki Faktu są Miasto Toruń, Toruńska Agenda Kulturalna i Telewizja Polska. W komitecie honorowym zasiadają Juliusz Braun, prezes Zarządu Telewizji Polskiej oraz Michał Zaleski, Prezydent Miasta Torunia. Partnerem festiwalu jest niemiecka telewizja publiczna MDR (Mitteldeutscher Rundfunk). Wydarzenie jest współfinansowane ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. dostarczył infoWire.pl

Czerwionka-Leszczyny, Dąbrowa Górnicza, Gdańsk, Katowice, Łódź, Mszana Dolna, Olsztyn, Sopot i Wrocław – inwestycje z tych miast zwyciężyły w konkursie Top Inwestycje Komunalne 2015. Wyróżnienia czwartej edycji plebiscytu zostaną wręczone podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (20-22 kwietnia 2015r.). Konkurs Top Inwestycje Komunalne 2015 to inicjatywa Grupy PTWP – organizatora Europejskiego Kongresu Gospodarczego oraz redakcji serwisu Portalsamorzadowy.pl. Celem plebiscytu jest wyróżnienie najlepszych inwestycji komunalnych, wskazanie ich skali oraz prorozwojowego efektu dla gospodarki, regionu i mieszkańców. – Rosnące zainteresowanie udziałem w plebiscycie, a także w głosowaniu internetowym – w tym roku oddano łącznie ponad 50 tysięcy głosów, blisko dwa razy więcej niż w poprzedniej edycji, są dla nas także potwierdzeniem, że słusznie ujmujemy tematykę samorządową wśród istotnych tematów poruszanych podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach – mówi Rafał Kerger, redaktor naczelny serwisu Potalsamorzadowy.pl. Z wytypowanych 25 projektów Rada Konsultacyjna wyłoniła zwycięskie, równorzędne Top 10 Inwestycji Komunalnych w Polsce. Laureatami tegorocznej edycji konkursu Top Inwestycje Komunalne 2015 są: - Odnawialne źródła energii w Mszanie Dolnej oraz gminach partnerskich – liderem projektu jest Gmina Mszana Dolna. Przedsięwzięcie realizowane jest z gminami ościennymi: Kamienica, Raba Wyżna, Niedźwiedź, Dobra oraz w mieście Mszana Dolna. W 2014 r zamontowano na terenie tych gmin prawie 2300 instalacji na budynkach mieszkalnych. Do projektu zgłoszono też 6 instalacji w budynkach publicznych. Podstawowym celem jest ochrona środowiska poprzez zmniejszenie zużycia węgla i gazu. Wartość inwestycji to ok. 36, 4 mln zł. - Budowa całorocznej infrastruktury sportowo-rekreacyjnej nad jeziorem Krzywym w Olsztynie - efektem końcowym realizacji inwestycji będzie piękny, nowoczesny, całoroczny, wielofunkcyjny kompleks sportowo-rekreacyjny zlokalizowany nad jeziorem Ukiel. Kompleks ten stanowić będzie zespół obiektów usytuowanych nad wschodnim brzegiem jeziora. Wartość inwestycji to 65,3 mln zł. Inwestorem jest miasto Olsztyn. - Rewitalizacja zabytkowego osiedla patronackiego kopalni Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach - zadaniem inwestycji była poprawa warunków zagospodarowania osiedla z przełomu XIX i XX wieku oraz utworzenie przestrzeni publicznej w formie „mini rynku” z towarzyszącą infrastrukturą rekreacyjną. Wartość inwestycji wyniosła 12,1 mln zł. Inwestorem było miasto Czerwionka-Leszczyny. - Afrykarium na terenie ZOO we Wrocławiu – nowoczesny obiekt turystyczny promujący ekologię i wiedzę o zwierzętach lądów, rzek, mórz i oceanów, prezentujący egzotyczny dla nas Europejczyków kontynent – Afrykę. Na innowacyjny charakter obiektu składają się m.in.: unikalna w skali światowej koncepcja prezentacji biotopów wodnych i okołowodnych Afryki; technologia podtrzymania życia oraz wyjątkowa konstrukcja obiektu. Wartość inwestycji to 220 mln zł. Inwestorem jest spółka ZOO Wrocław. - Siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach – budowa nowej siedziby NOSPR miała na celu wykorzystanie potencjału orkiestry oraz zachowanie jej dziedzictwa kulturowego, a także promocję muzyki klasycznej. Robiący wrażenie budynek składa się z 5 kondygnacji nadziemnych i 1 kondygnacji podziemnej. Inwestycja miasta Katowice powstała w centrum aglomeracji na terenach zrekultywowanych nieużytków po byłej Kopalni „Katowice”. Wartość inwestycji to 329,4 mln zł. - Kompleksowe przygotowanie terenu inwestycyjnego „Tucznawa” w Dąbrowie Górniczej – dzięki inwestycji uaktywniony został mający duże znaczenie dla rozwoju gospodarczego regionu teren inwestycyjny „Tucznawa”, a dodatkowo usprawniona została obsługa transportowo-komunikacyjna w mieście: wybudowano obwodnicę miasta w dzielnicy Ząbkowice, poprawił się dojazd do terenu inwestycyjnego Kazdębie i bezpieczeństwo ruchu wokół strefy aktywności gospodarczej. Dąbrowa Górnicza planuje, że na 260 ha pracę znajdzie 5.000 osób. Wartość inwestycji to 45,7 mln zł. Inwestorem jest miasto Dąbrowa Górnicza. - Sopocki Inkubator Przedsiębiorczości Społecznej – skupia różne profile działalności prozatrudnieniowej od Centrum Integracji Społecznej poprzez wsparcie doradców zawodowych, pośredników pracy do mieszkania chronionego dla osób bezdomnych przechodzących proces readaptacji społecznej i zawodowej. Na potrzeby Inkubatora przebudowano budynek dawnego młyna papierniczego przy ul. Młyńskiej 11. Inwestorem jest miasto Sopot. Wartość inwestycji to ok. 3 mln zł. - Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku – budynek Europejskiego Centrum Solidarności powstał na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej, przy placu Solidarności i pomniku Poległych Stoczniowców. Jest nie tylko ciekawym obiektem współczesnej architektury, ale tętniącym życiem centrum kulturalnym i naukowym oraz miejscem spotkań. Bryła siedziby ECS nawiązuje swoją sylwetką do statku, wpisując się w zarówno w krajobraz terenów postoczniowych, jak i w klimat miejsca i czasów, które ma upamiętniać. ECS jest miejscem spotkań naukowców, polityków, dziennikarzy. Realizowane są tu konferencje, warsztaty i różnego rodzaju projekty. Inwestorem było miasto Gdańsk. Wartość inwestycji to 233,4 mln zł. - Inkubator Kultury – Art_Inkubator w Łodzi – utworzony w ramach Fabryki Sztuki jest unikatowym w skali kraju projektem. Adaptacja budynków pofabrycznych byłego kompleksu Karola Scheiblera pozwoliła nie tylko na wprowadzenie nowych funkcji do tych obiektów, ale również na zachowanie dziedzictwa kulturowego, jakim są budynki znajdujące się na posesji, przy ulicy Tymienieckiego 3 w Łodzi – stanowiące część zespołu zabudowy fabryczno-mieszkalnej „Księży Młyn”. Inwestorem jest Fabryka Sztuki w Łodzi. Wartość inwestycji to 30,1 mln zł. - Budowa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej – inwestycja ma na celu budowę nowoczesnej infrastruktury kolejowej, czyli 17-kilometrowego łącznika między dwiema ważnymi liniami kolejowymi. E65 Warszawa-Gdynia i linią kolejową 201 Kościerzyna-Gdynia. Istotnymi elementami są: stworzenie sprawnego systemu transportu publicznego łączącego Port Lotniczy Gdańsk z centrum miasta oraz powstaniem nowej drogi kolejowej łączącej aglomerację trójmiejską z subregionem Kaszub. Jest to pierwsza od 1989 r. nowa linia kolejowa w Polsce. Program Pomorskiej Kolei Metropolitalnej obejmuje swoim zasięgiem głównie obszar aglomeracyjny Trójmiasta i przylegające powiaty. Inwestorem jest spółka Pomorska Kolej Metropolitalna. Wartość inwestycji to 1,1 mld zł. Nagrodę specjalną internautów, zdobywając największą liczbę głosów, otrzyma rewitalizacja zabytkowego osiedla patronackiego kopalni Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach. Główne kryteria oceny, którymi kierowali się członkowie Rady Konsultacyjnej konkursu, to: efekt prorozwojowy inwestycji, skala inwestycji w odniesieniu do możliwości finansowych jednostki samorządu, walory estetyczne, funkcjonalność, nowatorstwo, współpraca z lokalną społecznością na etapie projektowania inwestycji, montaż finansowy (koncesja, kredyt, dotacja, PPP etc.) oraz aktywne gospodarowanie majątkiem. W skład Rady Konsultacyjnej konkursu Top Inwestycje Komunalne 2015 wchodzą: Andrzej Bojanowski, prezes Związku Miast i Gmin Morskich, z-ca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej, Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic, prezes Związku Miast Polskich, Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP, burmistrz Muszyny, Wojciech Jarczewski, dyrektor Instytutu Rozwoju Miast, Dariusz Kacprzyk, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego, Danuta Kamińska, przewodnicząca Komisji Skarbników Unii Metropolii Polskich, Rafał Kerger, redaktor naczelny portalsamorzadowy.pl, Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, inicjator EEC, Sławomir Majman, prezes PAIiIZ, Bartosz Mysiorski, wiceprezes Fundacji Centrum PPP, Jan Olbrycht, europoseł, Paweł Orłowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju RP, Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, Tadeusz Rzepecki, prezes Rady Izby Gospodarczej "Wodociągi Polskie", Małgorzata Skucha, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Marek Sowa, marszałek województwa małopolskiego, Witold Stępień, marszałek województwa łódzkiego, Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, Mariusz Ścisło, prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich, Marek Tramś, prezes Związku Powiatów Polskich, starosta Polkowicki, Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, Tomasz Trzósło, dyrektor zarządzający Jones Lang LaSalle oraz Piotr Wojaczek, prezes KSSE. Statuetki Top Inwestycji Komunalnych zostaną wręczone 21 kwietnia br. podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (European Economic Congress – EEC – 20-22 kwietnia 2015 r.). W największej imprezie biznesowej Europy Centralnej weźmie udział około 6 tys. gości z kraju i z zagranicy. Na sesjach tematycznych, którym towarzyszą liczne spotkania, debaty i imprezy, spotkają się najważniejsze postacie europejskiej sceny politycznej, naukowej i biznesowej. *** Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem sześciu tysięcy gości z Polski, Europy, świata. W blisko 100 sesjach bierze co roku udział kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne. W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy. Europejski Kongres Gospodarczy został uznany za forum jednej z najbardziej reprezentatywnych dyskusji o przyszłości Europy. Tezy wystąpień najważniejszych uczestników są często cytowane i szeroko komentowane. Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od pierwszej edycji w 2009 roku, jest Grupa PTWP SA. ### Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym – www.eecpoland.eu Więcej informacji o organizatorze – Grupa PTWP SA – www.ptwp.pl   Zapraszamy również: Wirtualne biuro prasowe: media.eecpoland.eu Facebook: facebook.com/EECKatowice Twitter: twitter.com/EECKatowice   dostarczył infoWire.pl