24 marca 2006 – miss internet

Objechać świat dookoła tankując mniej niż 35 razy to nowy cel małżeństwa Johna i Helen Taylor’ow i dowód na to, że kolejne osiągnięcia australijskiej pary podczas trwającej właśnie próby bicia rekordu, przekraczają wszelkie wcześniejsze oczekiwania.   John i Helen Taylor właśnie rozpoczęli amerykański odcinek swej podróży, robiąc kolejny milowy krok ku realizacji wyzwania, jakie sobie postawili. Po dotarciu do Auckland (Nowa Zelandia) i pokonaniu 20 450 km zużycie paliwa w ich samochodzie wyniosło zaledwie 935 litrów. Daje to średnio 1 litr zużytego paliwa na 21,9 km przejechanej trasy. Ponieważ amerykański etap podróży liczy 7 000 km, istnieje szansa, że jadąc zwykłym samochodem o pojemności zbiornika wynoszącej 55 litrów, uda im się ukończyć wyprawę, tankując 35 razy lub nawet rzadziej. Tymczasem, według oficjalnych danych producenta samochodu, zużycie paliwa kształtuje się na poziomie litr na 14.3 km. Taylorom udaje się osiągnąć ponad dwukrotnie lepsze rezultaty. Co warte podkreślenia, para osiągnęła takie wyniki jadąc niekiedy w ekstremalnych warunkach pogodowych. W Australii, Taylorowie podróżując przez busz, zmagali się z temperaturami sięgającymi 46 stopni C., doświadczyli gwałtownych powodzi, silnych wiatrów, a nawet huraganów. Po australijskich równinach, kolejnym wyzwaniem okazały się górskie drogi Nowej Zelandii, bardzo wymagające, jeżeli chodzi o zużycie paliwa. Jednak i z tej próby małżeństwo rekordzistów wyszło obronną ręką, pokonując kolejne granice efektywności zużycia paliwa. 17 stycznia 2006 r. John i Helen wraz z pięcioosobową załogą wyruszyli z Londynu w okołoziemską podróż po nowy rekord w przedsięwzięciu Shell Fuel Economy World Rekord Challenge. Aby ich wyprawa została uznana za oficjalny rekord przejazdu „Dookoła Świata”, para musi pokonać w sumie 28 970 km. Początkowo ich celem było zużycie mniej niż 50 zbiorników paliwa Shell, jednak ze względu na nadzwyczajną efektywność jazdy osiągniętą w trakcie podróży, limit ten obniżono do 40 (lub mniejszej liczby) tankowań. Teraz, po kolejnych, wręcz fenomenalnych rezultatach, limit tankowań ponownie obniżono, tym razem do 35 (lub mniejszej liczby) uzupełnień zbiornika paliwa. „Pokonaliśmy ponad jedną trzecią trasy. Jestem przekonany, że już pobiliśmy rekord „dookoła świata na 50 zbiornikach”. Jeśli będzie nam szło tak, jak do tej pory, być może zużyjemy mniej niż 35 zbiorników. Jednak nie dzielmy jeszcze skóry na niedźwiedziu! – mówi John Taylor. Taylorowie zwrócili się z prośbą o wsparcie przy realizacji tego wielkiego wyzwania do firmy Shell. Dla koncernu przedsięwzięcie to stanowiło doskonałą okazję do przeprowadzenia ostatecznego testu drogowego nowej formuły paliwa, zaprojektowanego specjalnie po to, aby zmaksymalizować efektywność zużycia paliwa. Podróż i dotychczasowe osiągnięcia Taylorów to także możliwość pokazania, że promowane obecnie zalecenia firmy Shell związane z ekonomiczną jazdą (w Polsce znane jako program „Oszczędne Tankowanie”), faktycznie działają w przypadku użytkowników zwykłych samochodów. Póki, co Taylorowie koncentrują się na amerykańskim etapie swej wielkiej przygody. Trasa, którą jadą prowadzi poprzez Los Angeles, pustynne krajobrazy Arizony oraz Wietrzne Miasto Chicago, aż do Kanady – ostatniego amerykańskiego etapu wyprawy, poprzedzającego odlot z Nowego Jorku do Europy. 27 marca br. małżonkowie wyruszą w podróż powrotną: z Portugalii przez Hiszpanię, Francję, aby przekraczając granicę Zjednoczonego Królestwa zakończyć swoją podróż w centrum Londynu.   Aby obejrzeć fotograficzny zapis podróży i na bieżąco śledzić wyprawę Johna i Helen Taylorów odwiedź stronę: www.fuelchallenge.com. Nie przegap szansy! Zagraj na oficjalnej stronie internetowej wyprawy w grę Guess the Gauge i wygraj 2,500 litrów paliwa Shell,”. Na stronie sprawdź warunki uczestnictwa: mogą różnić się, w zależności od prawa obowiązującego w danym kraju.  

18 marca 2006 – Rewelacyjny wynik Audi R10 TDI, zasilanego Shell V-Power Diesel osiągnięty 18 marca br. w trakcie 12 godzinnego wyścigu w Sebring otwiera nową kartą w historii motoryzacji. Po raz pierwszy samochód sportowy zasilany paliwem typu diesel wygrał światowej klasy wyścig wytrzymałościowy. Osiągi oraz wydajność paliwa rajdowego Shell V-Power Diesel pomogły kierowcom: Tomowi Kristensenowi, Allanowi McNishowi oraz Dindo Capello nie tylko ukończyć 349 okrążeń rozgrywanego na Florydzie wyścigu i pokonać wiele spośród najszybszych samochodów benzynowych świata, ale przede wszystkim zająć pierwsze miejsce osiągając tym samym przełomowy, rzucający wyzwanie granicom technologii wynik. Zwycięski samochód wystartował jak z katapulty, osiągając rewelacyjne czasy na kolejnych okrążeniach. Inne pojazdy biorące udział w wyścigu, rozpoczęły planowe uzupełnianie paliwa w 33 minucie przejazdu. Audi z silnikiem diesla, zasilane paliwem rajdowym Shell V-Power Diesel jechało bez tankowania aż do 60 minuty rajdu. Lider doskonale wykorzystał fakt uzupełniania paliwa przez innych zawodników i jeżeli chodzi o czasy przejazdu poszczególnych okrążeń, osiągnął nad nimi druzgoczącą przewagę. Shell V-Power Diesel to paliwo typu diesel o doskonałych osiągach, zaprojektowane by umożliwić nowoczesnym silnikom diesla wytwarzanie większej mocy przez dłuższy czas. Paliwo to jest już dostępne na tysiącach stacji paliw w Europie. Przy tworzeniu specjalnego paliwa rajdowego diesel, które zapewniło sukces Audi, wykorzystano właśnie technologię paliwową Shell V-Power Diesel. Poza wyjątkową szybkością, pojazd zadziwił zgromadzone w słonecznym Sebring tłumy niezwykle cichą pracą silnika. Podczas kolejnych okrążeń inne pojazdy ogłuszały zgromadzonych na trasie wyścigu widzów, natomiast Audi R10 TDI dzięki silnikowi diesel, jeździło nie tylko szybciej niż konkurenci, ale też znacznie ciszej. Dzięki temu, że paliwo rajdowe Shell V-Power Diesel nieustannie oczyszcza system wtrysku paliwa, zwycięskiemu Audi R10 TDI udało się utrzymać świetne osiągi i kontynuować szybką jazdę na kolejnych okrążeniach, aż do końca wyścigu. Utrzymująca się przez cały czas wyścigu moc pozwoliła Audi R10 TDI minąć metę, wyprzedzając o trzy okrążenia najszybszy uczestniczący w imprezie pojazd benzynowy i odnieść niekwestionowane zwycięstwo, które z pewnością na długo pozostanie w pamięci uczestników i widzów wyścigu. To właśnie moc i konsekwencja czynią ten samochód świetnie przygotowanym do następnych zawodów i zarazem do największego ze wszystkich wyzwań – 24 godzinnego wyścigu Le Mans. Po Wyścigu Le Mans, kampania diesla będzie kontynuowana – Audi R10 TDI pojedzie na tym paliwie w sześciu ostatnich wyścigach serii ALMS. Komentując to przełomowe zwycięstwo, siedmiokrotny zwycięzca 24 godzinnego Wyścigu Le Mans, Tom Kristensen, powiedział: „W trakcie 12 godzin wyścigu samochód naprawdę świetnie reagował na paliwo rajdowe Shell V-Power Diesel. Przez kilka najbliższych miesięcy będziemy pracować bardzo ciężko i dołożymy wszelkich starań, aby odpowiednio przygotować się do Le Mans.” Mike Copson, kierownik techniczny Shell Motorsport dodał: „Już samo ukończenie 12 godzinnego rajdu podczas pierwszej próby byłoby przełomem technologicznym i wyjątkowym wynikiem. Zwycięstwo to wprost niesamowite osiągnięcie. To oczywiste, że technologia paliwowa Shell V-Power Diesel dostarcza długotrwałej mocy, zarówno na trasie wyścigu, jak i poza nią. Doświadczenie, które zdobyliśmy testując granice technologii będzie nieocenione w przyszłości i pozwoli nam zachować wiodącą wobec konkurencji pozycję Shell V-Power Diesel.” Dr Wolfgang Ullrich, Szef Audi Sport powiedział: “Ostatni wyścig udowodnił, że Shell V-Power Diesel zapewni osiągi, których potrzebujemy by walczyć o zwycięstwo w Le Mans”